Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Paul Luck w 05 Stycznia 2019, 19:34:21
-
Cześć
W moim Aurisie bardzo mocno parują szyby, w innych autach tego nie ma (albo jest w znacznie mniejszym stopniu), jak jest u Was?
-
U mnie tego nie ma bo cały rok jeżdżę na włączonej klimie.
Możesz spróbować zmienić filtr kabinowy, umyć szyby płynem na bazie alkoholu oraz upewnić się, że nie masz piasku i innych zanieczyszczeń pod dywanikami, które mogłyby absorbować wodę. Polecam również sprawdzić drożność kanałów wentylacyjnych oraz klap w bagażniku w nadkolach, które odpowiadają za cyrkulację powietrza w kabinie.
-
Może jeździsz na zamkniętym obiegu powietrza w kabinie. :o
-
A może woda przecieka do bagażnika? Sprawdź pod kołem zapasowym i na dnie wnęki akumulatora czy aby nie jest tam wilgotno.
-
Może po prostu filtr jest źle założony. Klima obowiązkowa i otwarty obieg. Aurisy II nie przeciekaja jak Auris I
-
Tak, mam na panelu przycisk włączający nawiew na przednią szybę - po naciśnięciu go zaparowanie znika w ciągu kilku sekund. Naciśnięcie go powoduje automatycznie włączenie nawiewu z zewnątrz. Tylko że nawiew z zewnątrz powoduje że po kliku minutach zaczyna brzydko pachnieć w kabienie - kilka osób już o tym pisało - stara skarpeta itd :-) Także przy dłuższej jeździe w zimę muszę kilkakrotnie przełączać między obiegiem wewnętrznym/nawiewem z zewnątrz.
-
W moim przypadku rozwiazaniem na smrod okazala sie jazda z zawsze wlaczona klimatyzacja. Obiegu wewnetrznego uzywam wylacznie na swiatlach kiedy stoi przede mna smrodzacy samochod. Tylne boczne i tylna szyba czasem paruja ale tragedii nie ma.Boczne nawiewy w desce rozdzielczej mam ustawione na boczne szyby.
-
Tylko że nawiew z zewnątrz powoduje że po kliku minutach zaczyna brzydko pachnieć w kabienie - kilka osób już o tym pisało - stara skarpeta itd
ale stara skarpeta, czy szmata to po włączeniu nieodgrzybionej klimy. Nie spotkałem się jeszcze nigdy w swoich samochodach aby sam nawiew z zewnątrz powodował smród, chyba że właśnie przejeżdżam obok zlewni gnojówki przy oczyszczali ścieków w Łodzi :o
-
Filtr kabinowy węglowy na zapach skarpety
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
-
Spróbuj wyozonowac i nowy filtr kabinowy i jezdzij caly czas na wlaczonym AC
Jak nie pomoze to trzeba odgrzybic chemią, masz w miare nowy samochod to parownik nie powinien byc zasyfiony takze te zabiegi powinny pomóc
-
Problemem raczej nie sa grzyby czy filtr tylko parownik klimatyzacji. Bylo o tym wielokrotnie pisane na forum. Tak jak pisalem, nie wylaczac sprezarki klimatyzacji (kontrolka A/C swieci sie caly czas), obieg zewnetrzny, ustawic tryb Auto i regulowac temperature pokretlem/przyciskami. Po jakims czasie smrodek ustapi.
-
Parownik sam z siebie raczej nie smierdzi starymi skarpetami tylko syf się na nim znajdujacy
-
Parownik jest z jakiegos stopu aluminium ale nie posiada zadnej powloki i w polaczeniu z wilgocia smierdzi. Powtarzam, temat znany i wielokrotnie walkowany na forum.
-
Czyli co ? Klima non stop na ON ? I co ? Zabierać 10% mocy już i tak marnie jeżdżącego w dolnych zakresach 1.6 ze swoimi dmuchanym 132KM ?
-
Czyli co ? Klima non stop na ON ? I co ? Zabierać 10% mocy już i tak marnie jeżdżącego w dolnych zakresach 1.6 ze swoimi dmuchanym 132KM ?
Nooo... albo dalej rozkoszować się zapaszkiem :-P
-
Ja cały rok jeżdżę z włączoną klimą, z przyciskiem A/C. Pół roku temu w czasie corocznej kontroli okresowej zrobili w ASO za opłatą czyszczenie tej klimy. I problem u mnie występuje - z włączonym nawiewem z zewnątrz prędzej czy później (po około 5-10 minutach) zaczyna śmierdzieć jakby któryś z pasażerów zjadł zbyt dużo kapusty, delikatnie mówiąc. Ale smród jest ewidentnie z klimy.
-
W hybrydzie, a o takim aucie w tym watku mowa klima nie zabiera mocy z napedu.
-
U mnie nic nie smierdzi po odgrzybieniu chemia i ozonowaniu plus nowy filtr co pół roku
A smierdzialo zdrowo po zakupie bo auto przestalo cala zime na parkingu u dilera
Pozatym nie jezdze caly czas z wlaczonym AC i nic nie zaczelo smierdziec
Regularny serwis klimy i bedzie ok plus czeste wietrznie auta w okresie letnim
-
Czyli co ? Klima non stop na ON ? I co ? Zabierać 10% mocy już i tak marnie jeżdżącego w dolnych zakresach 1.6 ze swoimi dmuchanym 132KM ?
Nie odczujesz spadku mocy. Komputer odcina klimę w zależności od stopnia obiciążenia silnika, tak więc przy wyprzedzaniu będziesz mieć dostęp do całej mocy silnika. Na youtube są testy na hamowni.
-
zagrzybiliście parownik to i smród macie. A rozwiązanie było proste:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,34256.msg518659.html#msg518659
-
Parownik jest z jakiegos stopu aluminium ale nie posiada zadnej powloki i w polaczeniu z wilgocia smierdzi.
Hmmmmmm
Ciekawa teoria.
Aluminium (stop oczywiście, nie czyste) w połączeniu z wilgocią śmierdzi ?
-
Pewnie kolega nie wie, że kiedyś były garnki aluminiowe w powszechnym użyciu i jakoś jedzienie nie śmierdziało. Ale wydaje mi sie , że wycofano je z zupełnie innego powodu niz smród potraw. Tutaj to wiele osób ma bardzo ciekawe teorie z zakresu chemii i fizyki.
-
Do obydwu przedmowcow, poczytajce o stopach aluminium, ich korozji, o przeciwkorozyjnym i antybakteryjnym zabezpieczaniu powierzchni parownikow oraz na czym Toyota zaoszczedzila a moze Wam sie troche w glowach rozjasni.
-
poczytajce o stopach aluminium,
To z jakiego stopu aluminium jest parownik? Napisałeś, że z jakiegoś, a to dosyć mało precyzyjne określenia. Może najpierw Ty poczytaj zamim polecisz innym taką lekturę.
-
Mysle, ze jestes na tyle ogarniety ze sam znajdziesz odpowiednie informacje. Mi zajelo to ponizej minuty. Umiesz korzystac z google?
-
Mysle, ze jestes na tyle ogarniety ze sam znajdziesz odpowiednie informacje
Potwierdzam Twoje informacje, parownik jest zrobiony z jakiegoś stopu aluminium :good:, który strasznie cuchnie. Partacze z tych Japończyków :thumbdown: musisz im to wytłumaczyć, może zostaniesz głównym inżynierem .
-
Może nie partacze, ale z premedytacją przyoszczędzają kosztem materiałów.
-
U mnie nie śmierdzi ale kiedy pada i załączę nawiew bez AC to szyby są od razu zaparowane. Troszkę to dziwne. Jeździłem kilkoma VAGami i nigdy nie miałem takiego problemu z parowaniem. Dywaniki i bagażnik są suche, ewidentnie woda dostaje się gdzieś do nawiewu.
-
W mojej ex E15 parowało i obecnej Verso też paruje, gdzieś jest problem albo trzeba na klimie cały czas jeździć.
-
Po to jest klima zeby z niej korzystac.
-
Czapkę też nosisz przez cały rok ? Po to jest uszyta by z niej korzystać ? :) Ja widzę różnicę między MOŻNA a TRZEBA.
-
No ale jak jest Ci zimno w glowe to czapke zakladasz czy zostawiasz w szafie zeby sie za szybko nie zuzyla? Szyby zaparowane ale klimy nie wlacze bo wzrosnie spalanie albo klima sie szybciej zuzyje? Sorry ale to sa dziadowskie oszczednosci.
Klimatyzacja to nie tylko chlodzenie, to rowniez osuszanie powietrza.
-
Od kilku dni stosuję ten sposób żeby wyłączać przycisk A/C na kilka minut przed zakończeniem jazdy i rzeczywiście pomogło: przy włączonym nawiewie z zewnątrz nie ma zazwyczaj brzydkiego zapachu. Piszę zazwyczaj bo raz miałem ale przy włączonych 3 kreseczkach mocy nawiewu, normalnie jeżdzę na jednej, góra dwóch.
-
Od kilku dni stosuję ten sposób żeby wyłączać przycisk A/C na kilka minut przed zakończeniem jazdy
Ja tak robie od dawna żeby mi klima nie śmierdziała.
-
U mnie w poprzednim aurisie też non stop parowało. Jazda non stop na klimie pomogła. Może przeżyje jak samochód spali te 0,5L więcej na 100km... Mniej problemów później z czynnikiem (który jest turbo drogi) i z samą klimatyzacją jeśli cały czas jest w ruchu.
-
W hybrydzie sprężarka klimatyzacji jest elektryczna i nie musi być włącza jak w zwykłych autach dla jej bezawaryjnej pracy, a na zaprowane szyby polecam pochłaniacz wilogoci, u mnie działa: https://allegro.pl/oferta/pochlaniacz-wilgoci-pingi-osuszacz-usuwa-wilgoc-7543477912
(https://allegro.pl/oferta/pochlaniacz-wilgoci-pingi-osuszacz-usuwa-wilgoc-7543477912)
-
a na zaprowane szyby polecam pochłaniacz wilogoci
A ja polecam koci żwirek silikonowy w skarpecie pod siedzeniem pasażera. Taniej i dłużej działa.
Tak na marginesie, to mam włączoną klimę non stop i tak jak latem waliło szmatą, to teraz jest spokój. :o Czy to ma jakiś związek?
-
nie pamiętam czy nie było to poruszane już kiedyś, ale jeśli jest klima załączona cały rok, a na dworze panuje niższa temperatura niż to co my ustawiany, to klima zasysa powietrze i tylko je dogrzewa? w takim razie czy klima poza naszą ingerencją sama się załącza by podziałać (chłodzić?) i się nie zepsuć - inaczej - czy jest różnica (dla kondycji klimatyzacji) gdy mamy ją załączoną lub nie w chłodnych porach?
Czy trzeba samemu co jakiś czas dać najniżej temperaturę (na ekranie "LO") i przedmuchać go. Chyba że wtedy też będzie brał z dworu jak wyżej...
Jakiś ekspert się znajdzie? :beer:
-
Jakiś ekspert się znajdzie?
Tu są sami eksperci... :cool:
-
Dokładnie :good: :cool: :cool:
A odpowiadając na śmierdzącą klimę i parujące szyby (bo jest to powiązane prędzej czy później). Pleśń i grzybki lubią: wilgoć + ciepełko i tego nie zmienisz. Każdy ekspert ma swoją metodę. Jedni jeżdżą cały rok z włączoną, a inni jeszcze do tego wyłączają na ok 5 min przed zakończeniem jazdy żeby osuszyć parownik. Tyle razy wałkowane a co miesiąc nowy temat. Spróbuj, pokombinuj sam, napisz jak poszło.
Już ponad 3 lata jeżdżę z A/C włączoną, tylko zmieniam obieg zamknięty/otwarty (szczególnie jak widzę diesla przed sobą i ogólnie w mieście) i jeżeli nie zapomnę to wyłączam ją na te 5min przed zakończeniem jazdy+obieg otwarty. Nic nie paruje, nic nie śmierdzi. Filtr kabinowy, węglowy kupuję prosto od chińczyka i zmieniam co około 5-10tys. Raczej czuje jak już są fotele do prania bo nie stosuję żadnych "choinek" w samochodzie.
Tylko żeby teraz, zimą wyprać fotele to trzeba by auto odstawić na 24h, z porządnym suszeniem, a czasu na to nie ma :-(.
-
Mi parują bez włączonej klimatyzacji tylko kiedy pada deszcz. W innych samochodach nie parowały - nawet w Seacie z lat 80 ;-). Co ciekawe, parują również lusterka gdy wjeżdża się z zimnego 'pola' do garażu. Rozumiem zmianę temperatury ale np. w Skodzie takiego parowania lusterek nie ma. Może to kwestia użytego szkła?
-
U mnie natomiast, pomimo, że mieszkam w kraju, w którym jak nie leje to kropi, szyby nie parują, a jest komu chuchać bo jeździmy głównie w czwóreczkę. Ale, żeby nie było tak pięknie, bo najwyraźniej coś parować musi, parują przednie reflektory.
-
Zauważyłem pewną prawidłowość.
Gdy auto stoi w garażu to szyby parują z wyłączonym AC bez względu na pogodę.
Gdy auto stoi na zewnątrz kilka dni szyby nie parują z wyłączonym AC nawet w trakcie deszczu.
Może to jest kwestia wilgoci w garażu.
-
Ja klimy nie wyłączam i ani śladu pary. Kiedyś pożyczyłem samochód i ktoś wyłączył klime. W słoneczny dzień szyby zaczęły parowac
-
Jeździłem około 5 miesięcy od zakupu z często parującymi szybami. Ustawiłem nawiew na ponad pół mocy i dawało rady. Aż w końcu przyszło lato i mimo nawiewu i włączone klimy w aucie nie szło wytrzymać. W końcu zajrzałem do filtra kabinowego i oczom nie wierzyłem. Na filtrze leżały sobie 2 torebki foliowe szczelnie zamykając dopływ powietrza. Ciekaw jestem czy ktoś je tam specjalnie umieścił czy zassalo je ze schowka. :o teraz nawiew chodzi na max 2 i klima ciągle włączona i odpukać zero problemów.