Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Fox w 03 Stycznia 2019, 19:28:31

Tytuł: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Fox w 03 Stycznia 2019, 19:28:31
Jakie budżetowe ? Moja była na Michelin Energy Saver
O, to miłe zaskoczenie. Spodziewałem się bardziej jakichś tanich/średnich gum.
Miałem swego czasu Energy Savery w A4. Bardzo fajne opony. Pamiętam że auto na energy saverach było bardzo podatne na aqua-planing. Ogółem była trochę chyba wąska jeżeli mnie pamięć nie myli.
Ogółem Energy Saver to są opony do aut kompaktowych, do miasta, Primacy i PremiumContact są do sedanów (głównie klasy D, do trasy).

Ogółem Primacy 4 vs Energy Saver:
+ cichsza zazwyczaj o 2dB zależnie od rozmiaru (bez znaczenia w mieście)
+ lepsza przy gorszych warunkach pogodowych
- minimalnie większe opory toczenia

Ogółem opony chyba te kosztują tyle samo... kto wie, może diler pozwoli wybrać/dopłacić do preferowanej opcji? Można byłoby dobrać wedle preferencji. Do miasta przy 1.8HSD najlepsze byłyby Enegy Savery, w 2.0 HSD do tras/cyklu miesznego wolałbym Primacy/Contacty.

Do do Dunlopów nie wypowiem się, nigdy nie miałem ani zbytnio żadne znajomy. Jak się spisują? :)

Jeżeli ktoś będzie w salonie soon i się czegoś dowie niech napisze. Ja niestety nie podjadę prędko bo mam całkiem nie po drodze a i w takich godzinach pracują że ni diabła...
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: bazi w 03 Stycznia 2019, 20:58:18
Pamiętam że auto na energy saverach było bardzo podatne na aqua-planing
Jakoś tego nie czuć
Do miasta przy 1.8HSD najlepsze byłyby Enegy Savery, w 2.0 HSD do tras/cyklu miesznego wolałbym Primacy/Contacty.
W trasie sens opon o zmniejszonych oporach jest,  ale po miescie przy hamowaniu i ruszaniu co 500m moim zdaniem znikomy, nawet przy hybrydzie
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 03 Stycznia 2019, 21:56:16
Gdzie wy kurka ten aquaplaning testujecie jak wszędzie nowy asfalt bez kolein?
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Fox w 03 Stycznia 2019, 22:49:25
Gdzie wy kurka ten aquaplaning testujecie jak wszędzie nowy asfalt bez kolein?

Wszędzie? Nawet w mieście? Średnio raz w miesiącu (robiąc te 30k rocznie) zdarza się gwałtownie hamować (a to rowerzysta z pupy wyjedzie, koleś przede mną na pustej drodze coś odwali i zacznie gwałtowanie hamować). Wystarczy mocniejszy deszcz i voila... przerabiałem jedno gwałtowne hamowanie w A4 właśnie na Energy Saverach - to był koszmar i ledwo wyhamowałem bo wpadłem w AP i po prostu leciałem parę ładnych metrów (przy 60km/h?) - pieszy wybiegł w 200 metrów od przejścia, zza krzaka. Bo tak, bo może, bo jest jeleniem samobójcą.
Zazwyczaj mam dość ciężkie auta (1,5t to 2t) i bardzo niechciałbym odwiedzać blacharza z czyjejś winy - dla tego wolę być pewien że zawsze wyhamuje, niezależnie od tego czy jest głupi deszcz  :song:. Tak samo dla tego oczekuję systemów bezpieczeństwa (mamy 2019 rok, nie 2000, a jak ktoś się zatrzymał w rozwoju to może kupić passata b5 albo gołą fabie :roll:).

A asfalt bez kolein nie ma nic do aqua planingu  <zalamka>. Jak masz np. misto to teren nie jest idealnie równy. Znam przynajmniej kilka rond, na które spływa woda z górnych ulic. A to wystarczy.

Jeździłem raz autem zastępczym z całorocznymi i wolę drugi, normalny komplet kół. Głośne toto bardzo na autostradzie jak na moje uszy. A w zimę (obrzeża miasta itp) zwykłe zimowe opony będą i tak lepsze, bo to miasto lubi olać odśnierzanie, a nie ma dużego ruchu by go "rozciapać". W mieście jak się jeździ to ma to bardzo dużo sensu bo nie ma ani dużych prędkości ani większej ilości śniegu (posypane, odśnierzone, ewentualnie przerobiony na ciapę).

Ciekawostka: w teorii opony takie jak Primacy 4 nie mają większych oporów toczenia jak Energy Saver. Ale 68dB a 71dB robi już różnicę.

Co do cen to te same ceny od rana są na stronie Toyoty w linku, który wrzuciłem.

Ciekawe czy Toyota się postarała przy Corolli w kwestii wyciszenia (czy będzie słabo jak w Aurisie, 70dB+ przy 140km/h)...


Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Stycznia 2019, 00:59:47
Średnio raz w miesiącu (robiąc te 30k rocznie) zdarza się gwałtownie hamować (a to rowerzysta z pupy wyjedzie, koleś przede mną na pustej drodze coś odwali i zacznie gwałtowanie hamować). Wystarczy mocniejszy deszcz i voila...
hamowanie na mokrej nawierzchni nie ma nic wspólnego z aquaplaningiem

Zazwyczaj mam dość ciężkie auta (1,5t to 2t) i bardzo niechciałbym odwiedzać blacharza z czyjejś winy - dla tego wolę być pewien że zawsze wyhamuje, niezależnie od tego czy jest głupi deszcz
Cięższe auta mają odpowiednio efektywniejsze układy hamulcowe i większe opony, zazwyczaj nie hamują gorzej niż te lżejsze.  Natomiast  mokra nawierzchnia wydłuża drogę hamowania około dwukrotnie, bez względu na parametry auta.

Ciekawe czy Toyota się postarała przy Corolli w kwestii wyciszenia (czy będzie słabo jak w Aurisie, 70dB+ przy 140km/h)...
Aurisy II testowane przez ADAC przy 130 km/h miały wyniki od 67,9 do 68,6 dB(A), co jest przyzwoitym wynikiem wśród kompaktów.

Ale 68dB a 71dB robi już różnicę.
To jest zmierzone na zewnątrz.  Do kabiny dociera tylko niewielka część hałasu generowanego przez opony i z powyższej różnicy robią się ułamki decybela.

A asfalt bez kolein nie ma nic do aqua planingu  <zalamka>. Jak masz np. misto to teren nie jest idealnie równy. Znam przynajmniej kilka rond, na które spływa woda z górnych ulic. A to wystarczy.
Nie znam takich miejsc.  Na bocznych ulicach czy przy pokonywaniu rond nie jeździ się z prędkością przy której zdarza się akwaplanacja.  Na głównych czy obwodnicach nie spotkałem się z sytuacją, aby przy prędkości na którą pozwalają panujące warunki, dochodziło do utraty przyczepności w wyniku tworzenia się klina wodnego.  Chyba  że przy gwałtownych opadach gnasz ile fabryka dała bez względu na ograniczenie widoczności albo wjeżdżasz bez zwalniania w widoczne z daleka kałuże - tylko że to nie jest zagadnienie aquaplaningu tylko braku elementarnego rozsądku.
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Fox w 04 Stycznia 2019, 09:55:14
130km/h raczej mało kogo interesuje, niech podają przy 140km/h.
Oczywiście tez że 68dB a 71dB opony robi różnicę... i to bardzo dużo... były lata gdzie potrafiłem robić 50kkm po autostradach (przedsiębiorcy nie mają lekko, a wcześniej dawałem się doić jako przedstawiciel więc trochę życia straciłem za kółkiem). Mam porównanie co do opon, ponieważ zmieniałem je kilka razy nawet w przypadku jednego auta (zmienne są stałe w tym przypadku) i jest ciszej w kabinie. W dobrze wyciszonym aucie słychać praktycznie tylko opony, i wtedy chcesz wybrać te cichsze.

Co do rond, to sporo jest takich chociażby w Lubelskim - w wielu miastach. Teren do najrówniejszych nie należy. :)

Co do aquaplaningu nie chce mi się z tobą kłocić, a głupoty solidne mówisz. Powiem krótko:
"hamowanie na mokrej nawierzchni nie ma nic wspólnego z aquaplaningiem", a ziemia jest płaska oraz fizyka to wymysł heretków.
Gdy masz zjawisko aquaplaningu nie masz kontroli nad autem, a auto "unosi się" na wodzie. W momencie gdy wciskasz heble do oporu to opona nie dotyka praktycznie nawierzchni - czyli nie hamujesz, tylko płyniesz... (pomijając już możliwości jakiegokolwiek manewrowania). Podstawowa wiedza i podstawowe prawa fizyki...
Czasami się zastanawiam czy czegoś uczą na tych kursach na prawo jazdy, czy tylko jak zdać te testy abcd. Bo jak ktoś twierdzi że aquaplaning (a.k.a. hydroplaning) nie ma nic wspólnego z hamowaniem przy bardzo dużych opadach deszczu, w miejscach gdzie może być dużo wody no to wiedz że coś jest nie tak.
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: wojtek_pl w 04 Stycznia 2019, 10:58:32
Na autostradzie ostatnio jechałem akurat padało bo wracałem od rodziny. Przy 120 wycieraczka tylna na pierwszym biegu nie ogarniała z wycieraniem szyby i co przetarła to kilka sekund po już szyba cała mokra i zamazana ;)
Zamontuj chlapacze z tyłu.
Aquaplaning masz wtedy, gdy opona nie nadąża z odprowadzaniem wody i zaczyna ślizgać się po powierzchni wody, tracąc kontakt z asfaltem. Nie musi być podczas hamowania, wystarczy jechać za szybko przez kałużę.
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 04 Stycznia 2019, 17:32:55
Zgadza się chlapacze by pomogły ale przynajmniej wiem kiedy opona już nie radzi sobie z wodą bo 4 letnie dunlopy już miały kłopot z zabrudzeniem szyby od deszczu i niejednokrotnie przy 80 kontrolki się zaświeciły a auto dobrze szarpnęło po wjechaniu w praktycznie niewidoczną część większego jeziorka. Po wymianie problemu nie było a przy tych samych warunkach szyba uwalona więc mam pewność że jeszcze ogarnia z wodą
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 05 Stycznia 2019, 00:37:10
Oczywiście tez że 68dB a 71dB opony robi różnicę... i to bardzo dużo... były lata gdzie potrafiłem robić 50kkm po autostradach (przedsiębiorcy nie mają lekko, a wcześniej dawałem się doić jako przedstawiciel więc trochę życia straciłem za kółkiem). Mam porównanie co do opon, ponieważ zmieniałem je kilka razy nawet w przypadku jednego auta (zmienne są stałe w tym przypadku) i jest ciszej w kabinie. W dobrze wyciszonym aucie słychać praktycznie tylko opony, i wtedy chcesz wybrać te cichsze.
Nic z tych rzeczy.  Przy prędkościach autostradowych głównym źródłem hałasu wewnątrz kabiny są szumy opływu a decybele nie sumują się arytmetycznie.  Porównywanie opon przed i po wymianie to abstrakcja.  Nie porównujesz opony A i B tylko nową ze zużytą.  Zużyta opona ma płytszy i zestarzały, twardszy i bardziej kruchy bieżnik, przez co generuje większy hałas niż gdy była nowa.

Co do aquaplaningu nie chce mi się z tobą kłocić, a głupoty solidne mówisz. Powiem krótko:
"hamowanie na mokrej nawierzchni nie ma nic wspólnego z aquaplaningiem", a ziemia jest płaska oraz fizyka to wymysł heretków.
Gdy masz zjawisko aquaplaningu nie masz kontroli nad autem, a auto "unosi się" na wodzie. W momencie gdy wciskasz heble do oporu to opona nie dotyka praktycznie nawierzchni - czyli nie hamujesz, tylko płyniesz... (pomijając już możliwości jakiegokolwiek manewrowania). Podstawowa wiedza i podstawowe prawa fizyki...
Aquaplaning to zjawisko utraty przyczepności występujące po przekroczeniu granicznej prędkości - postępowej bądź kątowej.  Przynajmniej tak wyglądają wszystkie testy, nie spotkałem się testem odporności na aquaplaning przy hamowaniu.  Jeżeli jedziesz z prędkością przy której aquaplaning nie zachodzi to nie pojawi się on gdy z tej prędkości zaczniesz hamować.  Co do praw fizyki - chętnie posłucham o które chodzi w ww. przypadku i jaka jest szczegółowa interpretacja.
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Fox w 05 Stycznia 2019, 00:55:54
Nic z tych rzeczy.  Przy prędkościach autostradowych głównym źródłem hałasu wewnątrz kabiny są szumy opływu a decybele nie sumują się arytmetycznie.  Porównywanie opon przed i po wymianie to abstrakcja.  Nie porównujesz opony A i B tylko nową ze zużytą.  Zużyta opona ma płytszy i zestarzały, twardszy i bardziej kruchy bieżnik, przez co generuje większy hałas niż gdy była nowa.

Może w aucie segmentu C jak Auris (które nie jest wyciszone porzadnie) - nie żartuj sobie nawet  :laugh: :grin:... I kto powiedział ze zużytą, nie pasiły (głośne...) ze dwa razy to sprzedałem i kupiłem nowe (w przypadku Mazdy 6 opony sprzedałem w ciągu 2mc i założyłem swoje...). Wsiądź do dobrzego wyciszonego auta segmentu C a tym bardziej D/E, nawet takiego smutnego SuperBa z pakietem akustycznym (można kupić od 110 tysięcy jak ktoś nie wymaga super wyposażenia)... O takich autach nawet jak Audi A4 (D) czy Volvo S60 (E) albo Mercu C Klasie, Lexusie ES nie wspomnę... Dobra aerodynamika oraz szyby akustyczne (przednie i boczne) wraz z dobrze wyciszoną budą robią różnicę. Gdyby było tak jak mówisz nikt nie kupowałby aut premium za 150-500 tysięcy, nie mówiąc o jeszcze droższych limuzynach.  :thumbdown:

Zmieniając auta co 2-4 lata, jednocześnie jeźdząc czasami kilkoma (prywatne + firmowe) przerobiłem sporo... i nikt mi nie będzie mówił że nic z tych rzeczy. Bo to po prostu jakby ktoś mi mówił że Fiat Tipo będzie tak samo wygodny i cichy jak Lexus LS.

@Zbig przestań szerzyć głupoty. I chwilę pomyśl logicznie, bo próbujesz udawać profesora podając terminy, których nie rozumiesz. Jeżeli według Ciebie aquaplaning nie wpływa na hamowanie (tak jak skręcanie kołami czy przyspieszanie) to gratuluję użycia albo spadochronu aerodynamicznego albo jakiegoś silnika odrzutowego z przodu. Chyba że jesteś jak Magneto z komiksów. Bo naprawdę nie wiem jak według Ciebie miałbyś zahamować nie mając przyczepności...  :czerwona:

Wiele różnych głupot można przeczytać w internecie, szczególnie od osób bez większego doświadczenia - które nie wiadomo skąd biorą informacje... a z tym wyciszeniem to padłem.
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 06 Stycznia 2019, 00:54:44
próbujesz udawać profesora podając terminy, których nie rozumiesz
Nie ma takiej potrzeby - do poziomu dyskusji który tu proponujesz nawet magister to za dużo ;-)  Zatem wytłumacz owe terminy skoro je tak świetnie rozumiesz.  Najlepsze w tym wszystkim jest to, że usiłując dyskutować bez zrozumienia tego co napisałem tylko potwierdzasz moje tezy :-)

Jeżeli według Ciebie aquaplaning nie wpływa na hamowanie
Niczego takiego nie napisałem.

Bo naprawdę nie wiem jak według Ciebie miałbyś zahamować nie mając przyczepności...
Jak ja to nie wiem, ale mój samochód pewnie użył by ABSu :-) ... aczkolwiek staram się nie zmuszać go do tego.  Naprawdę nie wiem co chcesz osiągnąć wypisując takie farmazony w tak banalnej kwestii.
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: darek60 w 06 Stycznia 2019, 09:41:46
Jak ja to nie wiem, ale mój samochód pewnie użył by ABSu 
Żeby w samochodzie zadziałał ABS , to wyobraź sobie  że minimalna przyczepność z podłożem musi być. Chyba że hybrydy mają w opcji o której nie wiem ,,jazdę,, z unoszeniem się nad asfaltem.
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: pireus w 06 Stycznia 2019, 09:52:45
pewnie użył by ABSu
To pewnie i samoloty używają w powietrzu ABS  :wallbash:
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Jasio w 06 Stycznia 2019, 10:18:15
Panowie, przybliżcie sobie (ale z zrozumieniem) podstawowe pojęcia i skończcie pisać glupoty. Wszystko, co napisał Zbig o aquaplaningu sie zgadza. Poza tym ABSem oczywiście, ale przecież był tam uśmieszek, więc ja to w ramach żartu odebrałam. 
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: przmor w 06 Stycznia 2019, 11:56:02
Przyczepnosc jest zawsze, mniejsza lub wieksza ale jest. Na lodzie tez jest przyczepnosc tylko bardzo latwo ja zerwac.
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 06 Stycznia 2019, 17:30:10
Wszędzie? Nawet w mieście? Średnio raz w miesiącu (robiąc te 30k rocznie) zdarza się gwałtownie hamować (a to rowerzysta z pupy wyjedzie, koleś przede mną na pustej drodze coś odwali i zacznie gwałtowanie hamować). Wystarczy mocniejszy deszcz i voila... przerabiałem jedno gwałtowne hamowanie w A4 właśnie na Energy Saverach - to był koszmar i ledwo wyhamowałem bo wpadłem w AP i po prostu leciałem parę ładnych metrów (przy 60km/h?)
Poczytaj najpierw czym jest aquaplaning i kiedy występuje bo głupoty wypisujesz.
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: browar320iii w 06 Stycznia 2019, 18:33:32
Glupoty to malo powiedziane
Tytuł: Odp: Aquaplaning teoria i praktyka
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 06 Stycznia 2019, 23:51:13
Jak ja to nie wiem, ale mój samochód pewnie użył by ABSu 
Żeby w samochodzie zadziałał ABS , to wyobraź sobie  że minimalna przyczepność z podłożem musi być. Chyba że hybrydy mają w opcji o której nie wiem ,,jazdę,, z unoszeniem się nad asfaltem.
Nie wiem. Nigdy nie miałem czasu aby przebrnąć przez całą instrukcję ;-)

To jest bardzo dobra uwaga ale proponuję abyś się z nią zwrócił do autora koncepcji hamowania bez przyczepności a nie do mnie.