Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: kozyra w 12 Stycznia 2019, 14:11:21

Tytuł: Nagrzwnica spalinowa Auris I
Wiadomość wysłana przez: kozyra w 12 Stycznia 2019, 14:11:21
Mam Aurisa I 2.0 D4D z 2008r.  Chciałem się dopytać Was jak to w tych Dieslach z nagrzewnica spalinową? Ona ma nagrzewać szybciej silnik w mrozy? Ostatnio jak jechałem rano i była temperatura -5 st zrobiłem 12km i nagrzanie silnika na wskaźniku podniosło się tylko o dwie kreski.

Jak patrzę na allegro na ogłoszenia Aurisów to widzę, że niektóre silniki 2.0 D4D mają ten przycisk po lewej stronie PW HEAT a niektóre nie.... Więcej egzemplarzy w silniku 1.4 D4D ją ma..
Tytuł: Nagrzwnica spalinowa Auris I
Wiadomość wysłana przez: smiecho84 w 12 Stycznia 2019, 14:13:08
Nagrzewnica spalinowa przede wszystkim ma Ci szybciej nagrzać kabinę podczas pracy, a nie rozgrzewać silnik.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Tytuł: Odp: Nagrzwnica spalinowa Auris I
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 12 Stycznia 2019, 14:32:23
Silnik siłą rzeczy też nie tylko kabinę. Po włączeniu przycisku nie trzeba ani 5 minut by kreska płynu chłodniczego skoczyła do góry i co za tym idzie od razu wiało ciepłym powietrzem. Niestety większość 1,4 miało ten bajer. Bez nagrzewnicy 2.0 w życiu bym nie chciał bo tego silnika się w większe mrozy nie da rozgrzać.
Tytuł: Odp: Nagrzwnica spalinowa Auris I
Wiadomość wysłana przez: mysiauek w 13 Stycznia 2019, 19:14:41
Silnik siłą rzeczy też nie tylko kabinę. Po włączeniu przycisku nie trzeba ani 5 minut by kreska płynu chłodniczego skoczyła do góry i co za tym idzie od razu wiało ciepłym powietrzem. Niestety większość 1,4 miało ten bajer. Bez nagrzewnicy 2.0 w życiu bym nie chciał bo tego silnika się w większe mrozy nie da rozgrzać.
Czemu niestety? Ja sobie bardzo chwalę.
Tytuł: Odp: Nagrzwnica spalinowa Auris I
Wiadomość wysłana przez: vagon1 w 13 Stycznia 2019, 21:09:55
ja też w chłodniejszych porach roku (przy okazji jaki mechanik ASO właśnie zalecić tak robić) zawsze jeżdżę z tym aż mi się porządnie nie rozgrzeje. Przy aktualnych temperaturach koło 0st, wskaźnik pokazuje temp docelową temp 90st po około 5-7km. Wiadomo - to tylko temperatura płynu chłodniczego, a nie silnika  więc po wyłączeniu tego od razu po osiągnięciu tych 90st po chwili spadnie segmencik lub czasami 2 - więc zakładam że temperatura oleju jest do tyłu około 10-20st względem chłodniczego z zegarka. Szkoda, że nie ma oddzielnego wskaźnika temp samego oleju :(.

Oczywiście w kabinie się szybciutko ciepło robi. Jest różnica do jazdy bez tego. Zastanawiam się tylko jak to wpływa na spalanie.  :o choć u siebie obecnie wychodzi 6l przy jeździe miejsko-podmiejskiej.
Ale same ustrojstwo jest przydatne. Do pełni komfortu brakuje tylko podgrzewanej kierownicy ;)
Tytuł: Odp: Nagrzwnica spalinowa Auris I
Wiadomość wysłana przez: rambo7 w 15 Stycznia 2019, 13:22:05
2 zdania z obserwacji ustrojstwa Power Heat w Auris 1,4D4D.
Urządzenie grzeje ciecz chłodzącą na wysokości nagrzewnicy, czyli mamy szybko ciepło w kabinie i równocześnie rozgrzewany jest układ chłodzenia. Widać wyraźnie że "kostki" temperatury cieczy gdy PW HEAT jest na ON rośnie szybciej niż gdy jedziemy na OFF. (rozgrzewa się płyn chłodzący, krąży w obiegu czyli rozgrzewa to też silnik).
Zwróciłem uwagę że w zb. wyrównawczym brakowało mi około 1L płynu, sam zb. wyrównawczy jest spory, być może od częstego używania tej nagrzewnicy, ale dodam że to pierwsza dolewka po 10 latach. (tak się złozyło że płyn nie był wymieniany nigdy).
Zauważyłem że w sytuacji gdy się więcej stoi a nie jedzie (lub stoi w korku) a pracuje PWH to po jakimś czasie gdy już kostka pokazuje połowę skali - normalnie zagrzany, ale zapomniałem wyłączyć i PWH pracował, z rury wydechowej wydobywały się kłęby pary wodnej jak po defekcie uszczelki pod głowicą. Gdy wyłączyłem natychmiast PWH dym ustał, płynu nie pobiera... chyba, ale od takich akcji pewnie mi ubywało płynu ale nie wiem jak sie tam przedostał?
Generalnie nie wyobrażam sobie jazdy dieslem w zimę bz PWH, wnętrze grzeje się szybciej niż w benzyniaku, do tego bezwładność jest duża, jak się za w czasu nie wyłączy PWH to jeszcze potrafi grzać przez 20 min po wyłączeniu trzeba dawać temp na panelu na 17stC. bo daje za ciepło.
Minimalnie się podnoszą obroty na biegu jałowym, ale to poprzez pobór prądu, altek musi więcej pracować.
Co do spalania trudno powiedzieć, bo jadę z załączonym PWH najczęściej około 6-7min więcej sie nie da, bo duszno sie robi. Więc spalanie takie jak zawsze.
Tytuł: Odp: Nagrzwnica spalinowa Auris I
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 15 Stycznia 2019, 19:21:26
Zauważyłem że w sytuacji gdy się więcej stoi a nie jedzie (lub stoi w korku) a pracuje PWH to po jakimś czasie gdy już kostka pokazuje połowę skali - normalnie zagrzany, ale zapomniałem wyłączyć i PWH pracował, z rury wydechowej wydobywały się kłęby pary wodnej jak po defekcie uszczelki pod głowicą.
Też tak miałem w corolli. Po prostu zużył się wkład w tej nagrzewnicy odpowiedzialny za spalanie. Regeneracja albo wymiana.