Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Jędrzej w 12 Stycznia 2019, 21:04:09
-
Witam kolegów.
Dzisiaj niestety nastąpiło w moim aucie przerysowanie dość głębokie lakieru na prawym błotniku, w okolicy halogenu.
Próbowałem to jakoś zamaskować, ale niestety rysy są dość widoczne. Czy macie jakieś sprawdzone sposoby aby te zarysowania ukryć? Czy czeka mnie wizyta u lakiernika i duże koszty.
Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie porady
-
Jeśłi do blachy to raczej bez lakiernika się nie obędzie.
Możesz podjechać do jakiegoś speca od detailingu i niech oni ocenią koszt i zakres prac.
-
Zapodaj jakieś foty bo cieżko cokolwiek doradzić tak w ciemno
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Zderzaki są z plastiku a nie blachy. Plastiku nie naprawisz. Ja po prostu czekałem aż ktoś we mnie grzmotnie i z pół roku później wymienili w ASO :) albo wykup sobie jedną szkodę bez utraty zniżek i pod koniec ubezpieczenia zgłoś szkodę parkingową jeśli Ci szkoda kasy. Mi na zderzak policzyli prawie 3tys.
-
Ciekawe jest to "czekanie aż ktoś grzmotnie", już nie pierwszy raz ktoś tak pisze na forum. Można tak czekać latami, chyba że się specjalnie ostro hamuje żeby kierowca z tyłu nie zdążył co znacznie zwiększa prawdopodobieństwo. Trochę cyniczne podejście...
-
Ja na szczęście dostałem strzała na parkingu i po pracy było zdziwko. Zależy kto jak traktuje pojazd. Ja jako zwykłą rzecz i się nie przywiązuję to tylko większy drożdży kawałek różnych stopów metali i plastików
-
W przypadku Toyoty, ani to jedzie, ani to wygląda i ani się psuje. Ot takie nic nie warte uwagi coś.
-
Heh - ale jednak Toyota przykuła Twoją uwagę skoro się wysilasz i coś tam niby piszesz - i właśnie o to producentowi chodziło :
-
Plastik nie koroduje, więc musu zrobienia czegoś z rysą nie masz. Zderzak to miejsce newralgiczne (zgodnie z nazwą). Naprawa kilka stówek, a potem znowu coś tam na parkingu? One (przypadki) chodzą albo parami albo złośliwie powtarzają się. Miałem kiedyś złośliwe rysy, to kupiłem tzw. kredkę. Z odległości ok. 3 m nie rzucało się w oczy wcale. A potem taki jeden cofał ...
W A2 zderzaki są pokryte folią. Może warto ją zdjąć i okaże się, że na plastiku jest mało co.
-
W A2 zderzaki są pokryte folią.
Z tego co rozmawiałem z serwisem to nie jest folia, tylko to co widać to wylewka z formy (czy jakoś tak to nazwali).