Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: hehe_heroina w 25 Stycznia 2019, 02:03:13
-
Witam wszystkich forumowiczów. Mam problem z moim Aurisem 2.0 diesel z 2009. Otóż rano dotankowałem do połowy zbiornika zimowo paliwa, przejechałem trasę 130km, odstawiłem auto na parę godzin. Następnie późniejszym wieczorem po 30min jeździe auto zgasło mi podczas jazdy i już nie odpaliło. Wcześniej nie wykazywało najmniejszych objawów jakiejś usterki. Paliło praktycznie na dotyk, nie szarpało, nie traciło mocy. Stało się to nagle na ciepłym silniku. W chwili awarii zapaliły się kontrolki check vsc i kontrolka silnika. Rozrusznik kręci i w momencie którym zawsze zapalało jakby momentalnie miało odcinane paliwo i silnik gasł. Wybaczcie sposób tłumaczenia awarii, ale za bardzo się na tym nie znam. Czy to może być zapchany/ zamarznięty filtr paliwa? czy awarii szukać gdzieś indziej? Aktualnie jestem z dala od domu i chciałbym wykluczyć ew błahe usterki zanim wezmę auto na lawetę. Pozdrawiam :-)
-
To jest wróżenie z fusów, podłączenie do kompa może pomóc ale nie do końca, filtr paliwa można wymienić lub ewentualnie jak Masz gdzie podgrzać.
-
Mogła też posypać się pompa WC, ale to już ta gorsza wizja.
-
miałem cos podobnego , zdarzyło się to jak był mróz poniżej -15. Zadzwoniłem do mechanika ,kazał mi kupic 2 butelki denaturatu wlać do baku ,a następnie odczekać 15 minut i spróbować zapalić silnik .Pomogło <taniec>
Mimo że tankuję paliwo praktycznie na jednej stacji ,okazało się że paliwo mają chu............... :wallbash: