Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Tomtoy w 15 Lutego 2019, 12:57:24
-
Witam wszystkich forumowiczów.
Kupiłem niedawno używanego Aurisa II (2015) z salonu na rocznej gwarancji od Toyoty. W maju mam przegląd serwisowy (według książki serwisowej). Podejrzewam, że stan tarcz hamulcowych tylnych jest już słaby (spory wyczuwalny rant). Czy mogę wymienić sam te tarcze jeszcze przed serwisem gwarancyjnym nie ponosząc konsekwencji utraty gwarancji? Czy jednak muszę wymieniać wszystkie zużyte części w ASO podczas takiego serwisu?
-
możesz wymienić po za ASO
-
Dziękuje paul_krakow, a proszę podpowiedź czy lepiej wymienić tarcze przed wizytą serwisową w ASO, czy poczekać na ich opinie i wówczas wymienić w innym warsztacie ?
-
A co za różnica? Za opinie wezmą 100zl i napewno wymienia żeby skasować. Jesli nic nie ociera to po co wymieniać. Mi mówili że już pora wymienić a jeszcze 15k przejechalem
-
specjalnie nie pojadę w tej sprawie, tylko w maju mam termin wizyty serwisowej (według książki serwisowej) i chce przed tym terminem wiedzieć co i jak. Jeżeli lepiej będzie wymienić przed wizytą to tak zrobię,abym nie zobaczył później rachunek na kwotę 1300zł. Dlatego pytam czy zalecacie wymianę przed wizytą. Ostatnio miałem przygodę w ASO skody podczas której byłem na wizycie serwisowej CITIGO. Stwierdzili że do wymiany komp tarcz z klockami (przód) i dali warunek, jeżeli nie zrobię tego u nich (czyli w ASO) to stracę gwarancję. Koszt 1224zł brutto :-(
-
Wymieniając tarcze stracisz gwarancję na tarcze, wymieniając drzwi czy maskę stracisz gwarancję też tylko na te zespoły które były robione poza ASO. Nie musisz się zgadzać.
-
Tak z ciekawości dwa pytania:
1. Gwarancji udzieliła ci TMP czy jakiś ubezpieczyciel?
2. Czytałeś warunki? (bez złośliwości)
-
Witam wszystkich forumowiczów.
Kupiłem niedawno używanego Aurisa II (2015) z salonu na rocznej gwarancji od Toyoty. W maju mam przegląd serwisowy (według książki serwisowej). Podejrzewam, że stan tarcz hamulcowych tylnych jest już słaby (spory wyczuwalny rant). Czy mogę wymienić sam te tarcze jeszcze przed serwisem gwarancyjnym nie ponosząc konsekwencji utraty gwarancji? Czy jednak muszę wymieniać wszystkie zużyte części w ASO podczas takiego serwisu?
Według mnie na takim przeglądzie wymienią ci tylko to co musi na tym przeglądzie być wymienione. Inne częsci które ASO oceni jako do wymiany zrobisz sobie później, nikt nie moze bez Twojej decyzji wymienić tarcz nawet jak stwierdza że są do wymiany. To że czujesz rant na tarczy nie znaczy że musisz ją wymieniać.
-
Tak z ciekawości dwa pytania:
1. Gwarancji udzieliła ci TMP czy jakiś ubezpieczyciel?
2. Czytałeś warunki? (bez złośliwości)
Gwarancja ta Toyoty, kupując używaną z salonu jest gwarancja roczna. Szczerze to czytałem warunki nie dokładnie bo jest tego masa kartek, wolałem Was fachowców zapytać. Bardziej chodzi mi o konsekwencje takiej wymiany przed serwisem lub jak nie zgodzę się na wymianę po serwisie
-
Brak konsekwencji
-
Według mnie na takim przeglądzie wymienią ci tylko to co musi na tym przeglądzie być wymienione.
+ to co zagraża bezpieczeństwu jazdy. Np. jakby skończyły się klocki lub tarcze (o ile to możliwe) to nie powinni cię wypuścić z autem które zagraża bezpieczeństwu ruchu
-
ASO to nie stacja kontroli pojazdów. Jeśli uprzedzisz żeby nie wymieniali bo już np zamówiłeś to nie mają prawa się tego tykać.
-
W pewnej firmie posiadajacej pokazna flote Toyot, kierowca przed gwarancyjnym przegladem w ASO mial OBOWIAZEK jechac do nieautoryzowanej stacji obslugi na kontrole klockow i tarcz i ewentualna ich wymiane na zamienniki ZANIM pojachal do ASO. Za niedostosowanie sie do tego nakazu w przypadku wymiany klockow czy tarcz w ASO wobec kierowcy wyciagane byly konsekwencje.
-
ASO to nie stacja kontroli pojazdów. Jeśli uprzedzisz żeby nie wymieniali bo już np zamówiłeś to nie mają prawa się tego tykać.
Też tak uważam. Jeżdżę samochodami nowymi lub na gwarancji od 2013 a był już FORD, CHEVROLET, KIA i nigdy nie zdarzyło mi się żeby wymienili coś bez mojej wiedzy.
Jedyny problem jaki miałem to z płynem do spryskiwaczy bo jak nie zaznaczyłem przed oddaniem ze nie chcę dolewki to kiedyś zdarzyło się że na fakturze miałem 4 litry a sam tydzień wcześniej uzupełniłem do pełna. Wiele innych problemów zgłaszali ale twierdziłem że zrobię później i nikt się nie pytał gdzie to będe robił. Nawet klocki jak oceniali że są do wymiany to nigdy nie były zdarte do zera więc mogłem jeszcze pojeździć.
-
Jeśli już jesteśmy w tym wątku to mam pewne zapytanie, olej wymieniamy co 15tyśkm lub 1 rok ale ja chce wymienić po 5tyś. od nowości sam na oryginałach. Myśle że raczej nie będą o tym wiedzieć bo niby skąd ? Chyba że są jakieś znaczniki na korku spustu, filtra i obudowach silnika jak np. pasek farby.
-
Gwarancja ta Toyoty, kupując używaną z salonu jest gwarancja roczna
Jeśli roczna to będzie raczej ubezpieczenie od Wagas s.a.
https://toyotaplus.pl/gwarancja