Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: peterchen w 04 Marca 2019, 11:47:30
-
Witajcie,
szukam do mojej Toyoty Auris na letnie opony. Czy możecie mi jakieś polecić? Auriska jest w kolorze Premium Bronze i myślałem o czarnych felgach ale nie jestem pewny czy na żywo będzie to dobrze wyglądało.
-
ciezko bedzie doradzic ci w doborze felg bo nie znamy twojego gustu i upodobań
To co moze podobac sie mnie tobie moze trochę mniej i na odwrot
Nie napisales nawet jaki rozmiar felg i ktory auris
-
Dokładnie tak jak pisze kolega powyżej,każdy ma inny gust. Po podanym przez Ciebie kolorze wnioskuję, że to Auris 2 po lifcie,ale mogę się mylić. Proponuję 17" felgi Japan Racing JR 3 w kolorze bronze. Podkreśla ładnie sylwetkę Auriski. Taka moja podpowiedź :-)
-
Mam ładne 16 Alu na sprzedaż w promocyjnej cenie .
Srebrne . Foto na telefon jak dasz nr
-
Ja tez szukam alufelg. Tylko jakich szukać? Mam aurisa 2010. Jakieś rozstawu śrub?
-
Ja mam takie:
(https://images82.fotosik.pl/945/32ec3cacd3ec4208med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/32ec3cacd3ec4208)
-
Pieeeekne są :-)
-
Mnie osobiście bardziej podobaja się te z pakietu dynamic i zastanawiam sie wlasnie nad zmianą na ten sezon
-
Ja mam takie:
Też takie mam :) tylko auta kolor inny (zdjęcie katalogowe)
(https://cdn.leasing.com/cms/toyota-auris-facelift-2016-4.jpg)
-
Fajnie wygląda ta felga..
Ja zmieniam na 18' ale w skodzie.
Dlatego chce sprzedać te 16 co mam w dobrej cenie oraz Full Led lampy , które sam dołożyłem..
-
Wstępnie wybrałem felgi Dezent TZ Graphite. Co myślicie? Mam tylko wątpliwości jak będą się prezentowały na aucie bo nigdzie nie znalazłem ich zdjęcia na jakiejś Toyocie.
-
Co myślicie?
Gites :good:
-
Wejdź sobie na stronę Alcara.pl jest tam konfigurator 3D wejdź w niego wybierz samochód, a następnie model felgi. Są te które wybrałeś sprawdziłem na szybko. Co prawda wirtualna przymiarka ale zawsze coś :good:
Bardzo ładne felgi
-
Co powiecie na felgi Enzo? Do niedawna ASO oferowało takie felgi jako zamiennik oryginału.
-
Co powiecie na felgi Enzo?
Mam Enzo H 16x6.5, kupione w 2007, wcześniej używane na Hondzie a teraz na Toyocie, jako zimowe. Jedna wymagała prostowania w tym roku, pozostałe trzymają się bez usterek.
-
Lepsze Enzo niż chińszczyzna. To felgi tzw. budżetowe ,ale jeśli podoba się jakiś wzór to jak najbardziej. Nie będzie z nimi problemu.
-
A znacie i możecie podać dokładne parametry dla felgi do naszego Aurisa? W szczególności chodzi mi o rozstaw i ET?
Ile kosztują te felgi z pakietu Dynamic jakbym je chciał kupić oddzielnie w Toyocie?
-
Te felgi ze zdjęć sa z pakietu style te z dynamic maja cieńsze szprychy cena w aso pewnie wyrwie z butow mozesz Poszukac na alledrogo albo olx czasami sa dostepne komplety
Oryginalne felgi 17 maja parametry 5x114.3, 7 cali szerokie, odsadzenie et 50
-
A 16 bo takie mam opony?
-
Generalnie do szerokości 7 cali wchodzi każda 16" felga z ET w przedziale od 35 do 55. Jeżeli chcesz szersze to wtedy już trzeba uważać, natomiast oryginałów w 16" nie ma dwukolorowych, a te które są na popularnych serwisach aukcyjnych to chińszczyzna. Oryginały mają parametry zbliżone do podanych przez poprzednika.
-
Stalowki 16 oryginalne maja napewno rozmiar 6,5 cala szerokie et45 alu pewnie jest to samo
-
Przepraszam ale wprowadziłem w błąd ,były 16" dwukolorowe wzór 5 podwójnych ramion "V" i mają one ET 45 i 6,5 cała jak napisał browar 320iii. Mój błąd zapomniałem o nich :grin:
-
Zgadza sie byly takie ale nie bylo ich w poliftowej wersji
-
Chciałbym kupić te Dezenty 16" i co do nich chodziło mi o rozstaw i ET. Czy jak będę zamawiał to sami mi dobiorą? A jak z czujnikami ciśnienia? Bo one chyba są dość drogie ponad 100 zł?
-
Czujniki "zamienniki" wraz z montażem i programowaniem to koszt ok.700-800 zł. Możesz ich nie zakładać i wtedy na desce świeci się kontrolka ( mruga chwilę po uruchomieniu samochodu ) Jeżeli chodzi o parametry felgi to masz podane powyżej, jest jeszcze pierścień centrujący średnica 60,1 ,ale podczas zakupu, jak powiesz do jakiego samochodu to sprzedawca powinien dobrać wszystkie parametry. Zadzwoń sobie do niego wcześniej i wszystkiego się dowiesz.
-
Jednak zmiana zdania. Wybrałem Dotz Kendo Dark. Tylko nie jestem pewny czy będą pasowały do Aurisa.
-
Według mnie są trochę za delikatne do Aurisa, wąskie ramiona , ale to rzecz gustu.
-
Ok, wybrane ostatecznie Dezenty. Jedno pytanie: czy jeśli wezmę rozmiar 7 zamiast 6,5 cala do opony 205 to będzie to widoczne? I czy jest to jakiś problem?
-
Szersza felga lepiej wygląda także bez problemu tylko na plus
-
A z jakim ET to 7 cali? Jeżeli między 35 a 50 to może być. Do opony 205 też jak najbardziej.
-
Tak ET 40. Wklejam fotkę auta na nowych felgach. Może komuś to pomoże w wyborze.
https://zapodaj.net/b60dee5928d0c.jpg.html
P.S. Sorki za zamieszanie ale miałem problem ze wstawieniem zdjęcia i dlatego zdublowały się posty.
-
Tak ET 40. Wklejam fotkę auta na nowych felgach. Może komuś to pomoże w wyborze.
https://zapodaj.net/b60dee5928d0c.jpg.html
P.S. Sorki za zamieszanie ale miałem problem ze wstawieniem zdjęcia i dlatego zdublowały się posty.
Możesz podać dokładny model felg? Fajnie wyglądają a mam taki sam kolor aurisa.
-
Te są dużo ładniejsze https://allegro.pl/oferta/4x-felgi-toyota-auris-15-ewl0sa40-7760602638
-
Rzecz gustu :beer:
-
Dla mnie koszmarnie wygląda ten balon. Sam myśle 18' wsadzić rzecz jasna od lexusa
-
Pierwsza rzecz jaką zrobiłem u siebie to wymiana felg na 18", w ciągu ostatniego roku mam czwarty kpl. felg na samochodzie :grin:
Kupiłem na 15" potem 16", a na chwilę obecną zima 17", lato 18" :good:
Myślałem nawet o 19" na lato, ale to już może wyglądać karykaturalnie, ale kto to wie :o
-
Jakie wady i zalety ma takie zwiększanie rozmiaru kół w naszych Auriskach i tak ogólnie?
-
Zalety przede wszystkim wizualne, lepiej się prowadzi(sztywniej)
Wady trzeba uważać na dziury,studzienki i.t.p.
Wszystko kwestia gustu i przyzwyczajenia. Niektórzy mówią ,że szybciej zużywa się zawieszenie, ale ja jeżdżę na niskich profilach ponad 15 lat i nie miałem z zawieszeniami żadnych problemów, więc nie potwierdzam.
-
Felgi to Dezent TZ Graphite 16 calowe. Opony już miałem więc felgi dobierałem do opon. Fakt, że większa felga wyglądałaby lepiej ale jak się nie ma co się lubi... Wg mnie wyglądają bardzo dobrze a kolor felgi pasuje do koloru auta a taki był główny zamysł.
-
Witam
Aby nie dublować wątku odświeżam kotleta.
Jutro mam okazję kupić do Auris 2007 rok 1.6 felgi Enzo o oznaczeniu 7Jx16H2 ET46, mam opony 205/55/R16, wiem że fabrycznie były felgi 6.5 calowe, czy na 7 calową bez problemu założę oponę 205 ?
Fotki felg wstawiam tu:
(https://i.ibb.co/TYKNRrH/2.jpg)
(https://i.ibb.co/bL0Z3XH/1.jpg)
-
Bez problemu, wręcz jest stworzona pod tą szerokość opony.
Co do innych parametrów porównaj z wzorcową jak to będzie wyglądało w porównywarce ET.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Mam jedne ori felgi alu i opony wielosezonowe. Felgi widać latały na takim zestawie zawsze. Są miejsca gdzie sól wchodzi pod lakier i zjada aluminium. No i pojawił się kolejny problem posiadania takiego jednego zestawu. Jak oddać te felgi do malowania. Mam kupić kolejne, po jednej oddawać + na dojazdówce latać i co jakiś czas kilka razy do wulkanizacji, a może szukać używanych do pomalowania. :| No sam nie wiem. Dwa zestawy to jednak wygoda. :-)
-
Przy dwóch zestawach jest też możliwość zadbania o nie, gdy komplet nieużywany mamy możliwość profesjonalnie umyć i zabezpieczyć. Ja jak sprzedaję auto po tych 3-4 latach, to felgi (wszystkie) są prawie jak nowe. Dwa zestawy to też większe dopasowanie do skrajnych warunków, jak to w życiu, wielosezonowa to kompromis, mający w wielu sytuacjach duży sens, ale jednak kompromis.
-
Moim zdaniem czarne alufelgi się gubią wizualnie a z daleka wyglądają jak czarne felgi stalowe.
Tak więc czarnych to bym za darmo nie chciał (chyba że na handel).
Ale każdy może mieć i ma swoje zdanie na ten temat.
Jeśli chodzi o wzór felg Dotz Kendo dark też mi wogóle nie pasuje bo przypomina koła wozu drabiniastego.
(https://i.imgur.com/gCZ9inA.jpg)
-
Felgi to Dezent TZ Graphite 16 calowe. Opony już miałem więc felgi dobierałem do opon. Fakt, że większa felga wyglądałaby lepiej ale jak się nie ma co się lubi... Wg mnie wyglądają bardzo dobrze a kolor felgi pasuje do koloru auta a taki był główny zamysł.
Dezent TZ Graphite 16 już ładniejsze.
https://allegro.pl/oferta/4x-felga-7-0x16-5x108-ml70-10-et48-dezent-tz-10816826698?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Aproduct&bi_c=OTFlMTQ5MmItMWM5Yy00NjE2LTgyNDEtODY1MGQ2YjQ2OGEyAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=28220f52-ad47-4d22-99c8-3ba2e4bf7570
-
Przy dwóch zestawach jest też możliwość zadbania o nie, gdy komplet nieużywany mamy możliwość profesjonalnie umyć i zabezpieczyć. Ja jak sprzedaję auto po tych 3-4 latach, to felgi (wszystkie) są prawie jak nowe. Dwa zestawy to też większe dopasowanie do skrajnych warunków, jak to w życiu, wielosezonowa to kompromis, mający w wielu sytuacjach duży sens, ale jednak kompromis.
Gdybym tylko kierował to bym nie wiedział. A skoro mam warunki, chęci, zajoba na punkcie pucowania i w drugim aucie dwa komplety, to wiem dokładnie jakie są różnice o których piszesz. Do stałego zestawu doszedł kolejny - . Pisałem już gdzieś tu na forum o tym. Co do kompromisu, taka tendencja zgodna z lekkimi zimami. A skoro auto już miało opony CC, no to się nie kosztowałem na kolejny komplet lata, bo CC były w dobrym stanie. Kupiłem dwie nowe i do przodu. Tym bardziej, że nie latam trasami.
-
Pisałem tu gdzieś o poszukiwaniu stalowych, względem malowania ori alu, mając tylko jeden komplet kół. Dalszą część przygody i konkluzje chyba lepiej tu opisać będzie.
A więc, poszukałem i znalazłem komplet stalowych na zamianę, tak by oddać alu do malowania.
1. Przy okazji sprawdziłem dokupioną i nie sprawdzaną dojazdówkę. Tak by się z tym nie zmagać podczas drogowej gumy. Ma 114,3 x 6,5 i 17" ET 35. Otworem piasty 60,1 pasuje, otworami na szpilki też i wszystko niby gra. Ktoś pisał, że w Toyotach śruby od alu są uniwersalne i do stalowych też pasują. Jak zobaczycie na foto, niby tak jest. Ale jednak różnica pomiędzy fi otworu na szpilkę (18,4) , a fi przodu śruby od alu (19) to jest raczej ryzyk fizyk. Różnica to tylko 0.6mm, 0.3mm po obwodzie, dodając jakieś uszkodzenia śrub od czoła, czy wyrobione gniazda w stalowych i robi się jeszcze gorzej z ryzykiem. Tak więc do dojazdówki ja uważam, muszę kupić 5 nakrętek, choćby porzelotowych typowych do stalowych felg. Takie nakrętki mają dłuższy stożek i na koniec nie 19, tylko 21.
(https://images89.fotosik.pl/662/0c1526ed93e61202med.jpg)
(https://images89.fotosik.pl/662/dfffd4d9ef6d04c5med.jpg)
2. Prezentowałem wyczyszczone felgi alu od wewnątrz, ktoś się dziwił dużo odważników. Ilość odważników zależy nie tylko od felgi ale i opony. U siebie to widzę już dokładnie. Felgi alu po malowaniu były losowo dalej uzbrajane w opony, a do malowania były gołe, nawet bez wentyli. Mam Michelin CC i nowsze z +, dwie stare produkcji DE i dwie nowsze produkcji u nas. No i jest tak teraz jak wcześniej, że na felgach z oponami z DE jest normalna ilość odważników, natomiast z oponami naszymi jest dużo więcej odważników na felgach alu. Gdyby nie było zamian felga/opona to bym nie wiedział o tym. A wychodzi tak, że to opony decydują o ilości odważników na felgach, co nie stanowi niczego o samych felgach alu.
3. Malowanie felg alu.
Mając wielosezony od lat na alu, od wewnątrz felgi były zasyfiałe. Wyczyściłem je tam na błysk, bez jakiegoś szlifowania, maszyn, sama ręczna robota + środki płynne, szlif był tylko przylgni do tarczy. Jak się okazało, po czyszczeniu było pięknie, ale to spowodowało odsłonę jakichś uszkodzeń i w 2 lata po tym, korozja postąpiła od tyłu na krawędziach patyków i pomiędzy patykami mocno. Dlatego malowanie stało się konieczne.
Wedle speca od malowania, Toyota i Honda dają najgorszy materiał na felgi, a to powoduje iż korozja na nich szybciej postępuje i przy malowaniu względem wyboru lakieru ma znaczenie. Nie wnikałem w ten rynek, ufałem że będzie gładko. Tymczasem jest jak w przypadku stali, korozja to problem nie do końca do pokonania. Wypiaskowali całość i myślałem, że ślady po korozji jakoś niwelują. Ale to nie sztuka, raczej nie można tam szlifować sobie i osłabiać, nie stosują szpachli, bo to się dalej nie trzyma. Czyli wypiaskowali, no i dali lakier z większą ilością brokatu, aby nie było widać nierówności. Do tego jeszcze dochodzi pewna różnica, w miejscach korozji, nawet wyczyszczonej do zera, felga po malowaniu proszkowym i wypiekaniu w piecu inaczej gazuje, powstają ślady jak zastygłe bąbelki, które po czasie pękły i został wystający kraterek.
Myślałem, że wszystko się da, oddam i będzie gładko pięknie i lepiej jak nowe. Ale jednak się myliłem, albo na taką firmę trafiłem. To już o własne doświadczenia w tym temacie musicie rozkminić. Wcześniej była opcja, jak nie mam drugiego kompletu, to kupić jakieś same fele używane taniej, sprawdzą, wyprostują ew., pomalują i do wulkanizatora. Zamiana, a moje obecne do sprzedania. W takim przypadku, w oparciu o te doświadczenia stwierdzam, że mogłem trafić na gorsze niż moje i jeszcze gorzej by wyszło i dylemat większy by był.
korozja
(https://images92.fotosik.pl/663/a9c61cf74c11e123med.jpg)
po malowaniu
(https://images92.fotosik.pl/663/73a43c7ad6a956d4med.jpg)
Wnioski:
Trzymać się lakieru ori jak najdłużej. Nie zmieniać ori koloru z byle widzimisie, bo można sobie pogorszyć. W przypadku postępowania korozji, nie dopuszczać do nadmiernego rozwoju i wtedy malowanie z musu.
Może tylko ja mam takie doświadczenia, ale tak niestety wyszło. Stalowe pożyczyłem z nakrętkami za free, a reszta kosztów łącznie wyszła 1000pln, nowe normalnej firmy felgi kosztowały by od 1500 do 2000pln. Teraz w oparciu o to powyżej, zakup nowych bym brał bardziej pod uwagę, z mniejszym parciem na oszczędności. A idąc w ciekawy wzór felgi, może z mniejszą ilością patyków, bardziej otwartą budową.
-
Niestety to największy minus stosowania opon wielosezonowych. Przy dwóch kompletach kół, mamy możliwość co pół roku wyczyścić, umyć, zakonserwować zdjęte koła i są jak nowe przez długie lata.
Teoretycznie z jednym kompletem też można się "pobawić" ale z zasady prawie nikomu się nie chce.
-
Niestety to największy minus stosowania opon wielosezonowych. Przy dwóch kompletach kół, mamy możliwość co pół roku wyczyścić, umyć, zakonserwować zdjęte koła i są jak nowe przez długie lata.
Dla mnie największym problemem wielosezonu jest to że bardzo szybko traci właściwości bezpiecznej jazdy po śniegu.
Może tylko ja mam takie doświadczenia, ale tak niestety wyszło.
Nie tylko Ty, każdy kto trafi do badziewnego warsztatu ma podobne doświadczenia.
-
Cześć, mam Aurisa 2017 HB(1.6 PB) ze stalowymi felgami (15', opony 195x65x15), a ostatnio zamarzyło mi się przejść na felgi aluminiowe, też 15 cali.
Mam trochę problem, jakie parametry powinny mieć felgi (laikiem w temacie kół jestem). Po analizie "internetu" doszedłem do wniosku, że powinienem znaleźć takie:
- ET w zakresie 38 - 40,
- szerokość w zakresie 6j - 6,5j,
- rozstaw 5x114,3,
- otwór centralny 60,1.
Podpowiecie, czy dobrze to dopasowałem ? Szczególnie istotne dla mnie to te dwa pierwsze parametry (ET i szerokość)
No i na koniec, czy dokupić jakieś specjalne nakrętki do felg albuminowych ? Za czasów posiadania Renault miałem śruby, na dodatek słyszałem o różnych ich rodzajach (kulowe, stożkowe, "pływające"), czy z nakrętkami też tak jest ?
-
Co do felg, sprawdź w sklepie Toyoty, ja tak szukałem parametrów stalowych.
https://sklep.toyota.pl
Co do śrub/nakrętek, zapytaj w naszej firmie, polecam.
https://www.firma-krolak.com.pl
Nie wiem czy czytacie ze zrozumieniem. Mi się chciało po sprowadzeniu i 6 latach wypucować całe felgi, ale paradoksalnie to przyspieszyło korozję w dwie kolejne zimy. Także z tymi czyszczeniami nie zawsze jest jak chcemy, tu można upatrywać jeszcze lipy w materiale felg może. W drugim aucie mam dwa komplety, co sezon czyszczę bez problemu, są uszkodzenia widoczne nie mikro i korozja nie postępuje geometrycznie na maksa.
@ledziu
To tak jak dziadek by na miasto kupił V8 z 400KM, też straci szybko przyczepność. :) Nie każdemu takie potrzebne, nie na każde warunki najlepsze. Na miasto i pod miasto jak znalazł. Owszem wobec typowo zimowych sam wyczuwam różnicę. Jeśli auto ma moc i kopytko, no to do takiego nie, ale do pierdziawek jak najbardziej. Takie trendy idą z zachodu UE do nas, łącznie ze zmianami w pogodzie sezonowej. Tak jak coraz więcej producentów ma w gamie wielosezony.
O warsztacie słowne są zdania dobre, jest na rynku już lata, nawet z ASO tam fele przysyłają do malowania. Jak oglądałem inne felgi co nie miały korozj,i a były malowane to wyglądały normalnie. To tak jakby zderzyło się moje wyobrażenie z tym, że sporej korozji już nikt nie zniweluje. Ponoć można szpachlować, ale to się dobrze felgi i lakieru nie trzyma. Wygląd moich pokazywałem szefowi, bo może pracownik i nie widział. Zobaczył i nie widział bubla, tylko za późno oddane felgi do malowania. Po czasie można to zrozumieć, to tak jak z rdzą na stali, to nie jest płot by można tam sobie do woli szlifować i każden naklejony kit to dalej kit. Po prostu życie i brutalna fizyka.
Jedynie co mogę, to wasze idealne wyobrażenie trochę naruszyć. Byście w takiej sytuacji bardziej wniknęli w temat niż ja. Wzieli sobie do głowy moje wnioski. Bo może się okazać, że to jest norma nie do przeskoczenia, taka korozja duża. Ale zaznaczam, raz oddawałem felgi do malowania i nie mam rozeznania co do innych takich firm. Dlatego jak ktoś coś w temacie fizycznie przepracuje, to chętnie się dowiem info innego, o ile będzie takie.