Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => Hilux / 4Runner => Wątek zaczęty przez: mbrew w 22 Marca 2019, 22:32:48
-
Witam
Jestem nowym uczestnikiem tego forum i chciałbym was prosić o komentarze i porady w następującej sprawie.
14 miesięcy temu z salonu odebrałem legendę trwałości i niezawodność Toyotę Hilux jakie było moje zdziwienie kiedy po umyciu myjką na ramie pojawiła się ruda rdza.
Zgłosiłem salonie problem z rdzą na ramie powołując się
na pkt.3.2. Gwarancja i Serwis ? Korozja powierzchniowa i wady powłoki lakierowej Korozja powierzchniowa i wady powłoki lakierowej powstające na jakiejkolwiek części nadwozia pojazdu w wyniku wady materiałowej lub błędu wykonania są objęte 3-letnią gwarancją bez ograniczeń przebiegu (oprócz skrzyni ładunkowej, która objęta jest gwarancją przez 1 rok)?
Po krótkiej rozmowie reklamacja nie została przyjęta.
Czy mógłbym dostać od Państwa uzasadnienie tej odmowy .
W odpowiedzi przyszło :
"Odpowiadając na Pana poniższe zgłoszenie reklamacyjne informuję iż:
Zgodnie z zapisem z książki gwarancyjnej pkt 6.2.3 ''Gwarancją nie są objęte uszkodzenia blach nadwozia, czy powłoki lakierowanej, bądź fabrycznych zabezpieczeń antykorozyjnych, jeżeli są one następstwem uderzeń mechanicznych ( np. kamieni, żwiru, piasku itp. ), czy oddziaływania chemicznego (np. ekstremów, soli, kwaśnych deszczów, substancji żrących itp.) , napromieniowania , a także będące konsekwencją złego stanu dróg.''
Na przesłanych zdjęciach doskonale widać drobne kamyki, piasek, żwir które są na elementach podwozia. W związku z tym nie mamy podstaw do uznania naprawy gwarancyjnej."
Czyli mam rozumieć że gwarancja obejmuje tylko te auta które stoją w garażu.
Może ktoś ma prawnika który zajmuje się takimi sprawami ?
-
Może im ramy robi ten sam producent, który robił do Tundry i Tacomy 15 lat temu... tyle, że tam jest trochę inny rynek i wymieniali ramy na gwarancji (na rzekomo poprawione, czyli po prostu nowe i tak samo rdzewiejące).
Na początek spróbuj to zgłosić w innym ASO - nie raz już tak klienci mieli, że w jednej ASO było wypychanie klienta za bramę, a po wizycie w innej okazało się, że gwarancja jednak działa. Wszystko zależy od osoby, która to obrabia, opisuje, itp, a w głównej mierze od jej dobrych chęci.
Jeśli masz czas i pieniądze, to możesz wziąć prawnika i się bujać z ekspertyzami, rzeczoznawcami, itp, itd, ja bym jednak najpierw spróbował innego ASO, a jeśli to nie pomoże, to poszedł zupełnie inną drogą - póki to jest wszystko w miarę świeże, rozebrać, zabezpieczyć porządnie (a nie tak, jak wychodzą "zabezpieczone" z fabryki) i używać auta zgodnie z przeznaczeniem, bo zakładam, że nie kupiłeś go na wycieczki do kościoła tylko do pracy.
Odnośnie gwarancji, to obemuje to, co producent uzna, że na pewno nie będzie sprawiało problemu. Pomijam akcje naprawcze, itp. Wszelkie rdzawki to jest kwestia mocno uznaniowa.
-
Witam!
Przeczytałem Pański post odnośnie korozji ramy Hilux. Ja mam od nowości Hiluxa 2.5 D4D kupionego w salonie w Warszawie. Po kilku miesiącach miałem podobną korozję na ramie i elementach zawieszenia.Pisałem reklamacje do TOYOTY Polska itp.rezultat: zlali mnie moczem. generalnie odpowiedź brzmiała : samochód jeździ po szosie,stąd rama koroduje. Ramy nigdy niczym nie zabezpieczałem,więc po 11 latach jest bardziej skorodowana ,ale byłem na przeglądzie na podnośniku i tragedii nie ma. Natomiast zabezpieczanie już skorodowanej ramy nic nie daje,bo korozja jest też w środku i zawsze wyjdzie. Ja malowałem niektóre elementy różnymu markowymi szitexami,ale nic to nie daje. Więc... trzeba olać rdzę i cieszyć się z samochodu,a jak będzie trzeba już naprawdę coś naprawiać to wtedy podejmie Pan decyzję co dalej. Takie moje zdanie po licznych konsultacjach z fachowcami ( nie naciągaczami) po 11 latach posiadania Hiluxa. Pozdrawiam Szymon