Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: RedPunica w 30 Kwietnia 2019, 04:12:27
-
Nie chodzi mi o latający dywan księcia Persji z "Baśni tysiąca i jednej nocy", ale o ten gumowy pod nogami kierowcy. Też jest latający. Ma dwa otwory, a w podłodze były chyba kiedyś dwa kołeczki zapobiegające przesuwaniu się dywanika. Problem polega na tym, że gdyby faktycznie ustabilizować go tymi kołeczkami, byłby cofnięty pod fotel tak bardzo, że z lewej strony zasłaniałby cięgło otwierania wlewu paliwa. Być może dlatego poprzedni właściciel usunął te kołeczki.
I moje pytanie: czy też ma ktoś taki kłopot? I co zrobić żeby dywanik przestał być latający?
-
Cześć. Wyszukaj Stopery dywanika Toyota na All.... i wszystko się wyjaśni :-)
-
U mnie siedzi na tych kołeczkach i nic nie zasłania. Może masz dywan nie od tego modelu auta. Nie możesz go przyciąć?
-
Nie możesz go przyciąć?
Pewnie tak zrobię, albo nowe otwory na kołeczki.
Być może dywaniki nie są oryginalne. Zdziwiło mnie, że są na nich oznaczenia Toyota Poland, a nie po prostu Toyota. Takie były w Aurisach jedynkach?
-
Jakbyś napisał, że chodzi o Aurisa I to byś miał szybciej odpowiedź :cool: Oryginalne "kołki" wyglądają jak obrotowe haczyki (wybaczcie okruszki :-P) :
(https://lh3.googleusercontent.com/IW-XjV6nMJSKLbpDvc4BinBYPLjfjNqMpEniVUHduN6eem91xAiNJKfMfPNYQwh1GtHSLjYaTG278Qx9OIRrIRveJ6rn33QXpEi4kJdvcBZojcmdB0PPiemk4ylYq_uW9YNmeYzycfEAPL4rEWHRm8A_Pz4vwYfAxf_w4CJE7jxHgvt8IfvhgUlfX7-x8UsWk0mi2qXJDp_sVhR_Uq_hQgvBwvcRxsbC6nGsemfVrgvEyaCCGGtd0eaH9o--DlTtHT6KMC15VUKahNBchw0_QMEQsexYpyk-dGt6h-HBruIDvk9ZRl5up866JoRAdvBgE6cFkPEoLfmFkVkXWQorIGYmYaSDgBpZlAVaQz1gqRCmmlyt0s_WK1-up9OsXZ9LWZJ8ihPPGDha7S6Rj0cTWVH2gNMGZqRxkEPShM5jU6Rfqym-JVrV7ZV3OPHINwmtzHna8cYaroodwmYoN8IRDpaArExtkfc1ar43jJLEm4iJkRLn_GW16ow91FZpjh0N0EJwOAfUxyWXoM8vxO3R4CFrEvgxT_caN3YhP-95uLSlzovne23HNzLEsfxWLq9V12amni_uK2ARbs0uXyWrgfVyQ3Rf0FlhZXp1WlWmbPCgopvfLQhm5PtaNyMGnKdB4KwvOBpCRkPafOz3XAEuvXV4qh2tGGtmwn1rc8ICowrAv-L_y27BwtUGLnsvpT4T_hSXQM0M_WD3Pd-zFLlwHRn0JQ=w711-h947-no)
-
Dzięki fazibazi. Jedno zdjęcie i wszystko jasne. Wyjaśniło się skąd to "przesunięcie".