Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: pat w 27 Maja 2005, 22:57:38
-
Cześć ze względu na obecne temperatury będzie to chyba temat na czasie. Problem dotyczy małej wydajności klimatyzacji więc czy należy ją nabić oraz co lub czy powinienem coś więcej z tym zrobić a jeśli tak to najlepiej gdzie mam na myśli ASO lub np. jakiś zakład który siętym zajmuje (oczywiście cena gra tu dużą role). Jeszcze jedno pytanie ile mogło by to kosztować?
Moja rolka to 2002r. 40kkm przebiegu. Prosze o porade.
-
Witam wg mnie powienieś zrobić przeglad (choć skoro rolka jest z 2002 roku to powinno to wejsc w przeglad okresowy)
Przeglad :
1. sprawdzenie filtra moze jest zasyfiony i klimka za słabo dmucha
2. dobicie lub wymiania czynnika
cena :
ja w Cari w ASO po znajomosci dałem 100 zł za wymiane całego czynnika i przeglad
normalnie ceny kształtują sie w okolicach 300 zł
-
Sprawdzenie klimy z uzupełnieniem to koszt około 150zł robiłem to niedawno w salonie Seata , ale nie polecam ASO Toyoty [ wysoki koszt ] . Znaczny spadek wydajności może być spowodowany zapchanym filtrem przeciwpyłkowym , jeżeli go dawno nie wymieniałeś to prawdopodobnie jego wina .
-
Dziękuje za otrzymane porady. Filtr przeciwpyłkowy był niedawno wymieniany i rzeczywiście jest lepiej ale wydaje mi sie że powinna chłodzić bardziej wydajnie może 3 lata to jest okres po jakim trzeba uzupełnić czynnik chłodzący w klimie a być może że ona mataką wydajność trudno mi to stwierdzić ponieważ jeżdze tym autem pierwszy letni sezon. Jeśli ktoś wie jak powinna chłodzć taka klimatyzacja w upalne dni to prosze o wypowiedzi.
-
Jeśli ktoś wie jak powinna chłodzć taka klimatyzacja w upalne dni to prosze o wypowiedzi.
tzn ?? jeżeli chodzi ci o temperaturęwydobywająca sie z nawiewu to powinno to być gdzies koło 5 stopni C
-
wydaje mi sie że powinna chłodzić bardziej wydajnie
Potwierdzam że wydajność klimatyzacji w corollach E12 jest mizerna w porównaniu do innych modeli Toyoty. Trzeba często czyścić i wymieniać filtr przeciwpyłkowy. Przynajmniej co roku skontrolować ilość czynnika i odgrzybiać parownik.
-
Potwierdzam że wydajność klimatyzacji w corollach E12 jest mizerna w porównaniu do innych modeli Toyoty. Trzeba często czyścić i wymieniać filtr przeciwpyłkowy. Przynajmniej co roku skontrolować ilość czynnika i odgrzybiać parownik.
Ja tam nie narzekam :) Troche gorsza wydajnosc byla zawazalna w ostatnich dniach, ale jak na zewnatrz 30 stopni to nie ma sie co dziwic moim zdaniem.
-
...Moja rolka to 2002r. 40kkm przebiegu. Prosze o porade.
Niestety, klimatyzacja w E12 slabo chlodzi. Do tego mam wrazenie, ze material tablicy rozdzielczej bardzo silnie i szybko sie nagrzewa. Tak czy owak, wydajnosc klimy w tym samochodzie jest za mala. Troche pomaga przestawienie nawiewu na gorne dysze.
-
Niestety, klimatyzacja w E12 slabo chlodzi.
Nie jest tak źle, może być zabrudzony/zapaskudzony filtr przeciwpyłkowy (w reno zawsze był z tym problem), natomiast temp. na zewnątrz ma niewątpliwie wpływ na jej wydajność, bo wczoraj w tym upale u mnie też słabiej chłodziła, ale powienienem po roku eksploatowania sprawdzić jak wyglada filtr :)
-
Pierwsze słyszęże klima w E12 jest słaba, a przynajmniej ja swojej Corollce nie narzekam. W ostatnie wakacje w Chorwacji temp dochodziła do 35 stopni a w aucie był chłodzik że aż miło :D więc upały w polsce mi nie straszne. Oczywiściętrzeba wymieniac filtr przeciwpyłkowy no ale o takich oczywistościach chyba nie trzeba wspominać :wink:
-
Nie jest tak źle, może być zabrudzony/zapaskudzony filtr przeciwpyłkowy (w reno zawsze był z tym problem), natomiast temp. na zewnątrz ma niewątpliwie wpływ na jej wydajność
W porownaniu z klima np. w fordach, ta z toyoty jest dosc mizerna. Jej zaleta jest natomiast niski pobor mocy (mondeo I 1.6 po wlaczeniu klimy wyraznie przyhamowywalo).
Filtr to sprawa oczywista. Zauwazylem jednak, ze na wydajnosc ma wplyw nie tyle temperatura co naslonecznienie. Moze byc +35 ale jesli jest pochmurno, wydajnosc wzrasta. Jesli na moment (doslownie kilkanascie sekund) pojawi sie slonce, wszystko bierze w leb. Stad uwaga o silnym nagrzewaniu sie tablicy rozdzielczej.
-
Zauwazylem jednak, ze na wydajnosc ma wplyw nie tyle temperatura co naslonecznienie. Moze byc +35 ale jesli jest pochmurno, wydajnosc wzrasta. Jesli na moment (doslownie kilkanascie sekund) pojawi sie slonce, wszystko bierze w leb. Stad uwaga o silnym nagrzewaniu sie tablicy rozdzielczej.
chyba trafiłeś w sedno :)
-
chyba trafiłeś w sedno :)
Do tego zauwaz, ze szyby w E12 przepuszczaja bardzo duzo ciepla. Nie zdarza mi sie w innych samochodach, zeby czuc pieczenie na skorze w sloneczny dzien przy zamknietych oknach. A dodam, ze nie jestem albinosem ani innym wyjatkowym egzemplarzem :).
-
Dzięki wszystkim za wypowiedzi. Mam jeszcze pytanie a mianowicie jak często doładowujecie klime w swoich toyotach a szczegulnie chodzi mi o corolle. Moja ma już 3 lata 40kkm i nie jestem właśnie pewien czy klima wymaga doładowania więc prosze o dalsze porady.
-
Ja mam Corolle z 97r., silnik 1,4. Kupiłem ją w zeszłym roku i też mi sięwydawało, że ma słabą wydajność. Pojechałem do jednego serwisu, który specjalizuje sięw klimatyzacjach, podłączyli wszystko do osprzętu. Temperatura wydobywającego siępowietrza była w granicach 6C, przy zbadaniu ilości czynnika chłodzącego stwierdzili, że troszkębrakuje, mają stawkęza 100g doładowania, doładowali mi najmniejszą możliwą część (30 zł) ale nie zauważyłem jakiegoś przyrostu wydajności. Jednak klima mnie nie zawiodła, w zeszłym roku byłem na Sycylii, temperatura dochodziła do 40C a klimka działała. Im jechałem szybciej tym było lepiej, ale to jest chyba oczywiste :).
Mam pytanko --> jak wygląda sprawa odgrzybiania klimy, jak stwierdzić że już jest na to czas. Ja mam taki efekt, że nieważne czy mam włączoną klimęczy nie jak ustawięobieg wewnętrzny to pojawia mi siętaki średnio przyjemny (jakby wilgotny) zapach w kabinie samochodu. Czy to może być objaw zagrzybienia?
-
Dzięki Niedzio za info. i proszęjeszcze o inne uwagi i doświadczenia związane z klimatyzacja.
-
Rzeczywiście klimka trochęsłabo chłodzi (posiadam klimatyzacjęręczną), ale sądzę, że powodem tego jest dość duża (czarna) powierzchnia deski rozdzielczej. Kiedy zostawiam samochód w miejscu silnie nasłonecznionym to po powrocie nie można sięniczego dotknąć :lol: Zatem kanały wylotowe też są silnie nagrzane. Po włączeniu klimatyzacji musi ona najpierw ochłodzić kanał i dopiero po pewnym czasie odczujemy przyjemny chłodek.
Pozdrawiam
-
Potwierdzam, ze w E12 klima mogłaby lepiej działać..
Czy znacie w Warszawie jakiś godny polecenia warsztasz zajmujący sięklimatyzacjami samochodowymi ????
Chodzi mi o odgrzybienie parownika (najlepiej żeby wyczyścili całość, a nie tylko załadowali chemięzabijającą grzyby) i uzupełnienie środka chłodzącego?
-
Pisalem tutaj, wiec dopisze co wlasnie stwierdzilem:
Wydajnosc klimy poprawia ustawienie nawiewu na pozycje miedzy "szyba" a "nogi+szyba". Jest tam takie polozeniu posrednie, opisane "use with wzziiu". Nie wiem dlaczego ale chlodzi o wiele skuteczniej niz przy ustawieniu "nogi+twarz". Czyzby jednak problem byl we wlasciwosciach termoizolacyjnych szyb???
-
ja ostatnio robilem trase szczecin katowice i katowice szczecin.
w jedna strone bylo wszystko ok a w druga cos mi sie zjeb..psuło.
waruki pogodowe byly takie same - czyli +30 na zewnatrz
nastawiam nadmuch na max czyli na nr 4 a tu mi dmucha jakbym nastawil na 1 albo gora 2.
do tego nie dmuchalo zimnem tylko letnim powietrzem. musialem jechac przy otwartych oknach. bylem caly mokry. potem zrobilem sobie 15 minutowa przerwe. zapalam silnik na postoju nastawiam nadmuch na 4 i jest ok!!! dmucha silnym strumieniem wlaczam klime i dmucha fajnym zimnym ztrumieniem a po 5 minutach nadmuch znowu zmiejszyl sie dak to nr max 2 i dmucha letnim powietrzem. mniej wiecej na odleglosci 10 cm od kratki nie bylo nic czuc - ani dmuchania ani zimna - nawet przy jezdzie 160km/h
mniej wiecej wygladalo to tak jakby przez 5 minut ktoś powolutku potencjometrem zmniejszal nadmuch i na koncu zmniejszyl o 70 % wydajnosc klimy.
moja corolla ma 3 tygodnie.
-
"nastawiam nadmuch na max czyli na nr 4 a tu mi dmucha jakbym nastawil na 1 albo gora 2.
do tego nie dmuchalo zimnem tylko letnim powietrzem"
Miełem bardzo podobny objaw i zdarzyło mi sięto ze dwa razy w tym lecie z tym że okresy poprawnego funkcjonowania były raczej dłuższe tzn. ok 1 do 2 godz. Co to może być???
-
Potwierdzam, ze w E12 klima mogłaby lepiej działać..
Czy znacie w Warszawie jakiś godny polecenia warsztasz zajmujący sięklimatyzacjami samochodowymi ????
Chodzi mi o odgrzybienie parownika (najlepiej żeby wyczyścili całość, a nie tylko załadowali chemięzabijającą grzyby) i uzupełnienie środka chłodzącego?
Jakie odgrzybienie parownika - na początku wakacji byłem z ojcem w firmie zajmującej sięklimą i jej serwisem. Poza wymianą czynnika (dobiciem) wymieniany był olej w układzie klimy (tak tak nie pomyliłem sięolej).
Co do czyszczenia układu - zdejmuje sięfiltr powietrza (pyłkowy) , włącza nawiew powietrza na maxa , otwiera wszystkie dysze powietrza w aucie i wtryskuje specyfik następnie podszas wtryskiwania wyłącza siędmuchawę, zakłada filtr, zamyka kratki nawiewu i przez ok 2godziny nie używa nawiewu ani klimy (preparat wtedy działa) po wszystkim trzeba posprzątać samochód bo podczas wtryskiwania preparatu tworzą sięz grzyba takie gluty których pełno na siedzeniach.
Stopień trudności 2 w skali do 10.
Pozdrawiam.
-
Zrobiłem przegląd klimatyzacji po 2 latach i jest to podobno maksymalny czas po jakim powinno sięto robić.W E11 silnik 1,4 powinno być od 700 do 800 ml czynnika chłodzącego. U mnie było 680 ml.ubytek do 20% ponoć nie jest jeszcze niebezpieczny.Majster przefiltrował środek chłodzący uzupełnił do 800 ml {30 zł za 100 ml} Do tego dodaje się5 czy 7 % oleju do smarowania sprężarki, sprawdził ciśnienie, temperaturęnawiewu -4,5 st przy 27st temperatury zewnętrznej, czas cyklu załączania i coś tam jeszcze i zapłaciłem 80 zł.Za odgrzybianie chciał 60 zł, ale zrezygnowałem.Odgrzybianie zrobiłem sam.Kupiłem środek w aerozolu za 14 zł.Wyjołem filtr p.płkowy włączyłem klimęi nawiew i zacząłem psikać przez otwór filtra do środka { włączony obieg wewnętrzny}paręrazy zmieniałem kierunki nawiewu.później przy zamkniętej klapce filtra napsikałem nad wentylator otworem nawiewu wewnętrznego i mam nadziejęże to wystarczy.A trzeba odgrzybiać bo widziałem nieodgrzybiany parownik po 6 latach eksploatacji-tragedia.szwaks straszny.
-
ja ostatnio robilem trase szczecin katowice i katowice szczecin.
w jedna strone bylo wszystko ok a w druga cos mi sie zjeb..psuło.
waruki pogodowe byly takie same - czyli +30 na zewnatrz
nastawiam nadmuch na max czyli na nr 4 a tu mi dmucha jakbym nastawil na 1 albo gora 2.
do tego nie dmuchalo zimnem tylko letnim powietrzem. musialem jechac przy otwartych oknach. bylem caly mokry. potem zrobilem sobie 15 minutowa przerwe. zapalam silnik na postoju nastawiam nadmuch na 4 i jest ok!!! dmucha silnym strumieniem wlaczam klime i dmucha fajnym zimnym ztrumieniem a po 5 minutach nadmuch znowu zmiejszyl sie dak to nr max 2 i dmucha letnim powietrzem. mniej wiecej na odleglosci 10 cm od kratki nie bylo nic czuc - ani dmuchania ani zimna - nawet przy jezdzie 160km/h
mniej wiecej wygladalo to tak jakby przez 5 minut ktoś powolutku potencjometrem zmniejszal nadmuch i na koncu zmniejszyl o 70 % wydajnosc klimy.
moja corolla ma 3 tygodnie.
Witam,
Miałem (mam) bardzo podobne objawy. Po uruchomieniu klimatyzacji przez 15 minut było bardzo dobrze a następnie bardzo szybko rosła temperatura powietrza wylatującego z nawiewów oraz spadała intensywnośc nadmuchu. Subiektywnie odczuwałem też zwiększenie wilgotności powietrza.
Zgłosiłem to jako usterkęgwarancyjną. Po przeglądzie powiedzieli, że było zbyt dużo !!! czynnika chłodzącego. Po naprawie podczas jazdy po mieście było wszystko ok, natomiast po wyjeździe w trasępo 30 minutach jazdy sytuacja siępowtarzała tzn. wzrastała temperatura i spadała intensywnośc nawiewu.
Po pomirzeniu temperatury w nawiewach okazało się, że po uruchomieniu klimatyzacji temperatura powietzra w nawiewach spada do -5 st.C (!!!) a po upływie kilkunastu minut pojawiał siępara wodna i temperatura gwałtownie rosła. Na podstawie tych objawów wywnioskowałem, że klimatyzacja chłodzi zbyt mocno (temperatura powietrza poniżej 0) co powoduje oszronienie w kanałach wentylacyjnych oraz łopatek wentylatora. Wynikiem tego jest spadek wydajności wentylatora.
Wyłączenie klimatyzacji nawet na kilka minut powoduje, że pobierane z zewnątrz powietrze ogrzewa kanały wentylacji i łopatki wentylatora, "odszrania" je i przywraca sprawność działania układu klimatyzacji.
Ponieważ w czasie jazdy po mieście zasysana temperatura z zewnątrz jest wyższa niż w czasie jazdy na trasie wydajność klimatyzacji nie pozwala na obniżenie temperatury do poziomu powodującego oszronienie.
W czasie jazdy na trasie powietrze jest chłodniejsze, dodatkowo silnik pracuje stale na wyższych obrotach co skutkuje wyższą wydajnościa klimatyzacji i szronieniem.
Uff...
Tym, którzy to przeczytali dziękujęi proszęo swoje uwagi.
Pozdrawiam