Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: pablicito w 01 Lipca 2019, 17:04:19

Tytuł: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: pablicito w 01 Lipca 2019, 17:04:19
Nie mogłem znaleść podobnego problemu - więc zakładam nowy wątek.

W czwartek jechałem sobie spokojnie Priusem III, gdy nagle rozległ się sygnał dźwiękowy, zaświecił się żółty trójkąt i ikona silnika oraz pojawił się napis: "check hybrid system". Ponieważ samochód jechał dalej normalnie bez żadnych innych objawów, a ze dwa miesiące temu coś takiego się pojawiło - ale wyłączeniu i włączeniu pojazdu napisy znikły i dalej wszystko było w porządku - postanowiłem podjechać na komputer i sprawdzić, co się dzieje. Niestety, po przejechaniu około 1,5 - 2 km zatrzymałem się na światłach i dalej już nie pojechałem. Przy próbie uruchomienia samochodu i wrzuceniu D silnik spalinowy na sekundę się załączał i gasł a skrzynia przechodziła w tryb N. Na wyświetlaczu stan baterii pokazuje jedną kreskę.
Samochód został na lawecie zawieziony do serwisu Toyoty. Dziś do mnie zadzwonili i stwierdzili, że należy zacząć od wymiany przepustnicy (4 400 zł !!!), a jak objawy nie ustąpią - to będą szukali dalej.
Ponieważ niespecjalnie uśmiecha mi sie wydanie 4 400 zł na nie do końca pewną diagnozę (bo jak włożą nową przepustnicę i okaże się, że dalej nie jedzie i będą szukać dalej) - może Szanowne grono użytkowników ma w tym względzie doświadczenie i podpowie mi, czy to może być faktycznie ta przepustnica? Czy ewentualnie gdzie indziej szukać przyczyny nie ładowania baterii?
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 01 Lipca 2019, 17:31:41
Ile auto ma przebiegu ?

Jaki jest kod błędu ?

"Serwis Toyoty" to jest ASO, czy jakiś nieautoryzowany serwis ?
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: rom3o w 01 Lipca 2019, 17:33:56
Zrób to poza ASO kup używana przepustnicę i wymień. Chociaż wątpię by to była przyczyna. Nie ładująca się bateria może być po prostu padnięta... A serwis ASO wróży ze spalin

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: wtyku w 01 Lipca 2019, 17:46:54
fajny masz serwis ASO, na poziomie lekarzy, weż Pan te tabletki, może pomogą, a jak nie to następna wizyta za skromne 300zł.

Napisz/zadzwoń do toyoty jaką dostałeś propozycję, przecież to śmiech. Na jakiej podstawie stwierdzili, że to przepustnica? zrobili test/podmienili na drugą i problem zniknął? Chyba jakieś jaja. Tylko dyplomatycznym tonie, bo często z nimi można się dogadać
Prowadzę serwis i nigdy nie obarczam klienta kosztami części jeśli jej wymiana nie przynosi efektu...

Które to ASO takie specjalistyczne?
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: pablicito w 01 Lipca 2019, 17:48:25
Przebieg około 230 000 km.
Uprzejmy Pan  przez telefon nie podał kodu błędu, tylko informację że na komputerze wyszło duuużo błędów - ale trzeba zacząć od przepustnicy. Dam 4 400 zł, założą nową - i jak działa, to dobrze. A jak nie działa to szukają dalej.
Jest to ASO.
Zgodzili się na to, że jak im podeślę używaną (za 100 zł a nie 4 400 zł) - to zamontują. Ale jak samochód nie będzie działał dalej - "umywają ręce".
Zabrać stamtąd samochód to trochę problem, bo na lawetę już wydałem 240 zł.
Chyba wykonam następujące czynności:
1. Kupię używaną przepustnicę
2. ASO zamontuje.
3. Jak samochód będzie jeździł skontaktuję się z firmą od regeneracji baterii (chyba z tą z Torunia, bo do domu dojeżdżają) w celu zweryfikowania stanu baterii i ewentualnych słabych ogniw.

Czy też proponujecie coś innego?
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: rom3o w 01 Lipca 2019, 17:56:51
Gorzej jak za samą wymienne Ci powiedzą 4000 xd wątpię by przepustnica miała jakaś zależność do układu hybrydowego... niech Ci powiedzą jakie to błędy są

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: pablicito w 01 Lipca 2019, 18:26:46
Jutro chyba się tam przejadę i zobaczymy, co powiedzą na miejscu.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: Lehu2 w 01 Lipca 2019, 18:45:50
Poproś o wykaz błędów. Wydaje mi się że to raczej problem układu hybrydowego a nie spaliny. Stawiam na rozładowany akumulator 12v lub uszkodzenie baterii.
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: rom3o w 01 Lipca 2019, 18:52:14
Wątpię by to była bateria 12v wtedy by w ogóle się nie włączył a rozruch jest z baterii a 12v. Bateria falownik albo jakieś połączenie może też być to np odłączona masa.

Można spróbować odłączyć mały aku i bezpiecznik od baterii na 15 minut.

Co do baterii to albo padnięte cele ale one raczej dają o sobie znać wcześniej albo zaśniedziałe blaszki albo brudny wiatrak ( najmniej prawdopodobne ) słyszałem też o przypadkach
Padniętego sterownika od baterii oraz o braku płynu chłodzącego falownik

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: pablicito w 01 Lipca 2019, 19:59:44
Cóż - poczekam do jutra i zobaczymy, co dalej...
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: rom3o w 01 Lipca 2019, 20:05:10
To daj znać co i jak

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: klaudiusz w 01 Lipca 2019, 23:07:19
Rowniez jestem ciekawy. Mi ASO chcialo wymieniac turbine w Auris 2.0 d4d za 7000zl!!!! A okazalo sie ze to gwizdy byly spowodowane rolkami napinacza od paska klinowego.
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: Lehu2 w 01 Lipca 2019, 23:11:29
A sprawdź stan płynu w inwerterze
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: pablicito w 03 Lipca 2019, 21:03:25
No więc, proszę Szanownego grona poruszającego się na co dzień samochodami na pół elektrycznymi, w dniu dzisiejszym dotarła do mnie zamówiona na Allegro przepustnica za całe 130 zł z przesyłką. Dostarczyłem wzmiankowaną przepustnicę do ASO około godziny 15.00. Zostałem poinformowany, że w wolnej chwili ją zamontują; może pod koniec tygodnia, może na początku przyszłego. Oczywiście na moje prośby i błagania - coby prędzej - uprzejmie odpowiedzieli, że zrobią, co w ich mocy...
Udałem się więc do domu, coby oczekiwać na telefon przez dni parę - po czym po godzinie uprzejmy Pan z serwisu poinformował mnie, że jak sobie życzę - to mogę odebrać samochód  <taniec>.
Tak więc awaria została zdiagnozowana przez ASO w sposób właściwy, a ja nie musiałem sprzedawać samochodu, żeby pokryć koszty przywrócenia Priusa do pełnej sprawności.
Samochód jak na razie jeździ - w każdym razie udało mi się dotrzeć z ASO do domu bez problemów :grin:.
Pozdrawiam i życzę, coby Was takie przygody nie spotykały.
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: wtyku w 04 Lipca 2019, 00:09:14
napisz dla innych jakie błędy były na kompie
Tytuł: Odp: Samochód nie jedzie a ja mam dylemat: wydać 4 400 czy nie
Wiadomość wysłana przez: pablicito w 04 Lipca 2019, 16:22:59
Błędy:
P2119 Throttle Actuator Control
P2102 Throttle Actuator Control Motor Low
P0A0F Engine Failed Start

Ogólnie przed wystąpieniem awarii nie było żadnych oznak, że coś może się zadziać. Teraz mogę stwierdzić, że od momentu przeprowadzenia na wiosnę akcji serwisowej (przeprogramowanie układu sterowania mocą) miałem cały czas odczucie, że samochód więcej pali (w okolicach 6 l/100 km) - ale wydawał się żwawszy w jeździe. Przez dwa dni jazdy mogę stwierdzić, że w tym zakresie jest zdecydowana poprawa (między 4 a 5 l/100 km).

Poza tym wydawało mi się, że w okresie od akcji serwisowej do wystąpienia awarii Prius był, że tak powiem, żwawszy (jazda w trybie ECO przypominała tą jazdę bez żadnego wybranego trybu, a jazda bez żadnego wybranego trybu niewiele ustępowała stylowi jazdy w trybie PWR). Obecnie jakby było spokojniej. Choć to może tylko subiektywne wrażenia...

Póki co - jeżdżę i się cieszę.
Pozdrawiam