Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: Bartezg1 w 10 Lipca 2019, 17:38:09
-
Witam mam pytanie , odnośnie głowicy.wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że głowicą się kończy albo się skończyła.Ubywa płynu chłodniczego ,test na CO2 wyszedł pozytywny spaliny w układzie chłodzenia.Plyn nie miesza sie z olejem masełka nie ma jak na razie.Warsztat powiedział mi że cena za taką operację ok 3000 zł na konkretnych częściach z pisemna gwarancja że auto nie rozpadnie się za chwilę czy warto zostawiać tam auto czy szukać kogoś tańszego.Chyba że ktoś zna kogoś konkretnego z okolic Kielc
-
Jeśli nie masz LPG, to nie głowica się kończy, tylko uszczelka pod głowicą.
Jaki przebieg ma auto?
3kzł, to sporo za głowicę, ale wszystko zależy od tego, co będą robili. Przy uczciwej pracy na częściach i uszczelnieniach ASO tyle może wyjść.
-
Jest LPG które jest już ok 10 lat w tym aucie , przebieg ok 288 , no właśnie części mają iść z pierwszego montażu dokładnego kosztorysu nie mam serwis podał plus minus 3000zl ale tej cenie jest jeszcze praca zakładu szlifierskie go ,
-
Odważni są, że wycenili bez rozebrania. Tak naprawdę wszystko zależy od tego w jakim stanie będzie głowica po zdjęciu, bo jeśli Ci dojdzie wymiana gniazd czy zaworów, wyciągnięty łańcuch, albo zakup kolejnej głowicy, to na pewno się ta wycena zmieni.
Samych gratów z oryginału jest ok 1,5kzł, tak naprawdę przy głowicy lepiej się kalkuluje kupić zestaw uszczelnień na cały silnik niż na samą górę. Do tego śruby z oryginału i już masz prawie 2kzł w częściach, a jeszcze nie masz głowicy.
Jeśli Ci to rzeczywiście zrobią zgodnie z prawidłami sztuki i na oryginałach, to ta wycena jest lepiej niż dobra. Zamiast pisemnych gwarancji i innych marketingowych chwytów niech wystawią fakturę i dołączą dokumentację zdjęciową z prac. Wtedy przynajmniej wiesz co i jak było robione.
-
Na całą naprawę będzie wystawiony rachunek / faktura:w której ma być wyszczególnione co było robione i jakie części ich cena.Dzwonilem do paru warsztatów to nikt się tego nie chce podjąć nie wiem czy to statek kosmiczny .
-
Nie statek, tylko niektórzy jak widzą amerykańca to od razu się boją, "bo to Ameryka, Panie, skąd my części weźmiemy". Od razu sobie w ten sposób znalazłeś warsztaty, gdzie lepiej nie jechać :) Poza tym tu się trzeba trochę pochylić nad tematem, trochę napracować... a większość warsztatów najchętniej widzi klocki, tarcze i "nabijanie" klimy, bo to zrobi każdy uczeń/praktykant i nie ma wielkiego ryzyka w razie pomyłki.
Jeśli warsztat poważnie podchodzi do sprawy, to ja bym się nie zastanawiał dłużej.
-
polecam zadać pytanie o fachowca od głowic na lpg-forum.pl,
strach mechaników do auta może wynikać bardziej z braku doświadczenia z pracy przy takich autach, w końcu nie często zaglądają do warsztatów na naprawy
-
Dziś kontaktowałem się z mechanikiem od poniedziałku ma zacząć się demontaż,po demontażu mam przyjechać do serwisu jak powiedział Pan mechanik ,,żebym zobaczył jak wygląda zużycie elementów ''czyli jak narazie wszystko klarownie i mamy obgadac już końcowe koszty bo narazie jest wróżenie z fusów... Mechanik wspomniał że można by się pokusić o wymianę pierscienii tłokowych jeżeli już wszystko mamy na wierzchu co o tym myślicie ?
-
Najpierw niech rozbierze i zobaczy jak wyglądają gładzie. Niech zmierzy kompresję przed rozebraniem. Zasadniczo ma rację, bo rozbieranie dwa razy jest zawsze bez sensu, ale wymiana pierścieni bez honowania to jest taksówkarska metoda na miesiąc czy dwa.
Jeśli nie masz zużycia oleju ani problemów z kompresją, to ja bym się dwa razy zastanowił zanim bym ruszał cokolwiek na dole.
-
Zanim oddałem auto sam mierzyłem kompresję wychodziła 12-11.5.-12-11.5 na zimnym a na ciepłym wszędzie po 12.Po wymianie oleju zrobiłem około 1000km i musiałem dolać już trochę o na bagnecie nie było wskazania na max.A silnik nie ma wycieków suchy jak pieprz.
-
olej nie koniecznie musi ubywać przez dół, równie dobrze może znikać przez uszczelniacze zaworowe
-
A sprężanie na poziomie 12 jest dobrym sprężaniem jak na przebieg 180 tys mil
-
Ja bym najpierw sprawdził ile bierze i czy na pewno pierścieniami.
Do pół litra na 10kkm (litra przy ciężkiej nodze) nie ruszałbym niczego. Powyżej sprawdziłbym, czy cała reszta w porządku, żeby się nie zdziwić, że po pierścieniach jak brało tak bierze.
Co do uszczelniaczy, to prosty test. Jeśli po 1-2 dniowym postoju zostawia chmurę przy odpalaniu to masz jasną odpowiedź. Żeby jednak ubytek oleju był widoczny na bagnecie, to musiałbyś mieć te uszczelniacze zdmuchnięte z trzonków, a to się raczej w Toyocie (zwłaszcza wolnossącej) nie zdarza.
-
Zanim oddałem Toyotę do warsztatu nie zaobserwowalem kopcenia po postoju , Jeżeli auto brało by mi 1 litr na 10 tys osobiście nie robił bym afery ,ale auto mam dość krótko i poprostu została zdiagnozowaną usterka i nie chce się skrobać pomimo wstępnych dużych kosztów bo wiem że to mi się nie opłaci bo potem trzeba będzie wrazie ,w' płacić ponownie.Jezeli ktoś wie prosił bym o wskazówki jakie pytania zadać mechanikowi po tym jak wszystko będzie porozbierane, na co zwrócić uwagę co ewentualnie można wymienić w chwili kiedy praktycznie silnik będzie na stole.Nie posiadam aż tak fachowej wiedzy odnośnie budowy jednostki napędowej .
-
Jak będzie rozebrany to sprawdzić gładzie, pomierzyć średnice, owale, przejrzeć panewki.
Jeśli honowanie będzie nietknięte (w co mocno wątpię) to można zaryzykować nowe pierścienie, jednak z doświadczenia wiem, że efekt może być bardzo krótkotrwały.
Jeśli w aucie od 10 lat jest gaz i nic przy nim nie było robione (w co też wątpię, choć i takie widziałem), to moim zdaniem do wymiany wszystko za wyjątkiem sterowania. Świeże wtryski, reduktor, filtry, węże, wystroić i jeździć.
-
Odświeżam temat ????mechanik o którym opowiadałem przez trzy tyg stania nawet go nie obsr....tylko zwodzenie że jutro że za tydzień itp.Dzis jeszcze raz wykonywałem z nowym mechanikiem test CO2,w celu potwierdzenia poprzedniej diagnozy.Wyszedl pozytywnie.Ale po zagraniu auta czyli do momentu włączenia się wentylatorów płynu nie wywaliło nawet podczas wykonywaniu próby czyli do 3.5 tys też nie wywaliło płynu ale bable z CO2 idą.Ale i tak wciąga powoli chłodziwo.Pyranie brzmi czy kupować uszczelkę z erlinga czy oryginał Toyota w ASO 412 zł u mnie w Kielcach.Gdzie dostać nowe śruby i na jaki moment były fabrycznie dokręcane.
-
Oryginał. Śruby też oryginał.
-
A znasz kolego cenę plus minus takich śrub ?
-
Odświeżam temat odnośnie remontu głowicy auto wreszcie zrobione i sprawne jeżeli by ktoś chciał poznać szczegóły kosztów i części chętnie odpowiem
-
Chętnie pocztam szczegóły :)
-
Uszczelka oryginał ASO 412 zł
Podkładki pod śruby ASO ok 60zl
Śruby głowicy Ajusa 80 zł
Obróbka głowicy 880 zł (gniazda,uszczelniacze,prowadnice
Itp)
Robocizna 1000 zł plus płyny eksploatacyjne
Ogólnie nie tania impreza
-
Uszczelka z oryginału a śruby z plasteliny ? <zalamka>
-
Śruby pomierz czy są w nominale i możesz założyć ori jak trzymaja rozmiar.
-
mechu
auto wreszcie zrobione
-
Śruby pomierz czy są w nominale i możesz założyć ori jak trzymaja rozmiar.
No dokładnie...., a jeszcze bardziej mnie zastanawia wymiana podkładek :o
-
Śruby z plasteliny ciekawe .... Kolego 480 zł za śruby w ASO to lekka przesada nie sądzisz ? Nawet na uszczelce nie masz napisane kto wyprodukował czy erling czy Victor reinz .Śruby mierzone sprawdzane takie same jak były założone wcześniej.A podkładki nowe bo i śruby nowe .Przecież na pierwszy zut oka nie widać czy śruby jest ok a i tak się wymienia... W warsztacie zmierzysz czy śruby się powyciągali ciekawe jak.A podkładki też mogą siąść... Przez tyle lat nacisku..
-
Takiej roboty nie robi się na pałę. Jeśli zlecasz mechanikowi, ten nie musi mieć pojęcia co i jak, więc albo ma dane do tego silnika albo właśnie robi na pałę zamawiając czasem zbyteczne części.
Jeśli chciałeś mieć jasność, to mogłeś zapytać o manual do tego silnika na forum. Wiedziałbyś co i jak skontrolować żeby nie pakować się w koszty.
Tak dla Twojej wiedzy- pomiar śrub głowicy z manuala 2AZ
(https://images92.fotosik.pl/242/48a3711836e73571med.jpg) (https://images92.fotosik.pl/242/48a3711836e73571.jpg)
-
Narazie jest ok z silnikiem