Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: EliEli w 17 Lipca 2019, 13:51:28
-
Niedawno przy oględzinach podwozia mechanik dopatrzył się śladów wycieku po prawej stronie silnika (od strony prawego koła). Ponieważ auto jest na gwarancji to udałem się do ASO.
Tam ku mojemu zaskoczeniu po 1h oddali auto mówiąc że umyli silnik i żebym wrócił za kilkaset km celem sprawdzenia.
Nie wiem czy takie załatwienie sprawy "jeździć, obserwować" powinno w ogóle mieć miejsce - chciałem spytać forumowych speców jakiego rodzaju problem może wchodzić w grę i w którym kierunku naciskać w trakcie drugiej wizyty w ASO żeby skutecznie to naprawili?
Uszczelniacz? Jeśli będzie brak śladów wycieku to walczyć mimo to o jego wymianę?
Poprzednie ślady widać było po 2 długich trasach po niemieckich autostradach - teraz nie będę w stanie tak dociążyć silnik jak to miało miejsce w trakcie podróży a nie chcę zostać z takim problemem po gwarancji...
-
Aby ASO mogło coś naprawić, muszą stwierdzić istnienie usterki podczas pobytu auta w ASO. Zapewne umyli, odpalili, nie stwierdzili wycieku i chcą abyś pojeździł...
-
umyli silnik i żebym wrócił za kilkaset km celem sprawdzenia.
Po umyciu latwiej stwierdzić skąd był wyciek. Poza ASO wytarli by szmatką (jak i ja robiłem) i kazali wrócić za te kilkaset km....chyba że sam po krotszym czasie wyłapiesz widoczny wyciek to jedź od razu.
Moze jednak warto auto przegonić po naszych autostradach, może coś się ujawni.
-
Czasami jest problem stwierdzić skąd sie leje, pęd powietrza i wirujace elementy robia swoje, po miesiacu od umycia powinno byc jasne co jest.
-
Wyciek był przy czujniku wału. Wymienili czujnik na nowy i zobaczymy czy pomoże.