Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Autista77 w 23 Października 2019, 18:00:17
-
Cześć,
jak w tytule- u mnie od 80-120 mikronów. Podobno nie ma żadnych norm w tym względzie i bywają egzemplarze, które mają 60-120 , ale też takie , w których ta wartość wynosi 100-200. Kolor Imperial Red , więc teoretycznie trzywarstwowy.
Piszę o tym bo zastanawiam się nad jakimś zabezpieczeniem , dopóki jeszcze auto nie jest porysowane.
A jak jest u was? Sprawdzaliście grubość powłoki?
-
Około 100 mikronów to dzisiaj norma, w większości marek, do tego bardzo miękkie lakiery.
Osobiście polecam ceramikę, lecz dobrej jakości.
Zyskujemy twardą powłokę i piękną głębie lakieru.
Dodatkowo, bardzo ułatwia mycie auta.
-
No właśnie. Mślałem o zwykłym wosku, a namawiają mnie na Ceramic Pro 9H . Tylko , czy to nie przesada w aucie klasy średniej? W portofoliach firm detalingowych przeważają auta typu Porsche i BMW. Z drugiej strony ,ten lakier faktycznie można porysować palcem, więc wypadałoby go jakoś zabezpieczyć. Ale czy koszt jest współmierny do efektu- w sensie trwałości powłoki ochronnej nie chwilowego wrażenia? Czy to naprawdę wystarczy na 4-5 lat? Jak często trzeba tę powłokę odświeżać, konserwować. Co się dzieje po tych pięciu latach? Utlenia się ? Złuszcza. Wreszcie - chyba jakoś reaguje z lakierem , więc co z fabryczną gwarancją. Chętnie poczytam o waszych doświadczeniach i poznam opinię na temat opłacalności.
-
To Twoje pieniądze i twoja decyzja.
Generalnie inwestowanie w samochód to słaby interes ;)
Największy koszt to nałożenie, odnowienie nie jest drogie.
Żywotność lakieru znacznie wzrasta, co przy sprzedaży samochodu podnosi jego atrakcyjność, a za tym łatwość sprzedaży.
-
Czy to naprawdę wystarczy na 4-5 lat?
Oczywiście, że nie. Musisz odnawiać co najmniej 1raz w roku. Samą powłokę też musisz pielęgnować. W/g mnie gra niewarta świeczki a zabezpieczenie przed uszkodzeniami mechanicznymi praktycznie żadne. Jak dla mnie wystarcza przyzwoity wosk.
-
Czy to naprawdę wystarczy na 4-5 lat?
Oczywiście, że nie. Musisz odnawiać co najmniej 1raz w roku. Samą powłokę też musisz pielęgnować. W/g mnie gra niewarta świeczki a zabezpieczenie przed uszkodzeniami mechanicznymi praktycznie żadne. Jak dla mnie wystarcza przyzwoity wosk.
Fusso Coat co 6 miesiecy i masz lakier jak marzenie :)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk