Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: przemo02 w 14 Listopada 2019, 10:29:00
-
Yariska 2 generacji 1,33 silnik picuś glańcuś przez dłuższy czas jednak.
Problem polega na tym że rozrusznik nie kreci zawsze po przekręceniu kluczyka. Problem pojawia się losowo. Niestety autem jeździ mama a mi nigdy nie robiła problemu. Czujniki położenia sprzęgła są sprawne więc to eliminuje. Szczerze obstawiam elektrykę, albo przekaźnik (którego nie mogę zlokalizować) albo jakaś masa.
Dzieje się to na obu kluczykach, jednak czasem zmiana kluczyka na drugi pomaga od razu.
Z tego co wiem to czasem potrzeba nawet piecu prób przekręcenia by w końcu zaczął działać rozrusznik.
Samego rozrusznika także jeszcze nie miałem okazji sprawdzić, jednak chociaż dzieje się to już z 2 miesiące. Podobno im bardziej wilgotno tym częściej to się dzieje jednak jak powiedziałem podczas moich prób mi nie robiła takich problemów.
Za dwa tygodnie mam wolny weekend więc mam zamiar się zająć tym tematem więc prosiłbym o jakieś sugestie.
Z góry dzięki :-)
-
Dywanik pod pedalem?
-
:) nie, na pewno nie.
-
Bendiks?
-
Stacyjka ?
-
zasyfione klemy ?
-
Klemy odpadają. Są ładne i dobrze trzymają. Stacyjki szczerze mówiąc nie wiem jak sprawdzić jej sprawność, jak mówiłem nie ważne jaki kluczyk i tak się to dzieję.
No i niestety jeszcze nie dobrałem się do rozrusznika więc nie wiem czy jest bendiks sprawny. Na pewno z wywiadu wiem że nie wysuwa się wtedy gdy pojawia się ten problem. Mam tam system start stop więc faktycznie mógł się już zużyć.
-
Tak na szybko to wydaje nie się, iż w tym przypadku zawinił czynnik ludzki czyli Twoja mama :) Ja nigdy nie miałem problemów z odpaleniem mojej Yariski (system start stop), natomiast mój tata albo na początku moja żona już tak. Albo nie do końca wciskali sprzęgło albo dywanik nie oryginalny podchodził pod pedał itp. Wyeliminuj najpierw podstawowe rzeczy a później ewentualnie szukaj problemu.
-
Dywaniku nigdy nie było w tych okolicach, a mama jest kierowca zawodowym więc wątpię aby popełniała przy tym błąd. Ja osobiście miałem za mało możliwości prób aby mi się to zdarzyło.
-
albo przekaźnik (którego nie mogę zlokalizować)
Skrzynka obok akumulatora.
-
Niestety jeszcze nie miałem możliwości zaglądać ale wiem od matki że jak przekręca kluczyk a silnik nie odpala to nie gaśnie tablica w sensie kontrolki a gaśnie jedynie radio, a w momencie jak po przekręceniu kluczyka następuje rozruch to nie wyłącza się radio ale deska się wyłącza. Z tego co wiem to w trakcie zapłonu powinno wyłączać wszystkie źródła prądu.
Za dwa tygodnie będę miał możliwość przyjrzenia sie co jest
-
Info dla potomnych. Nie ustaliłem co było winne gdyż auto nie miało już problemów z odpaleniem.
Tylko nie wiem dlaczego ale wyciągnąłem skrzynie w celu regeneracji łożysk w środku i po montażu auto odpala na zimnym jakby bez ssania coś w stylu na trzy gary. Błąd sondy P-0037. Padła grzałka w sondzie, a prąd idzie na grzałki (około 14V) . Wątpię aby to miało coś wspólnego z skrzynią, masy podkręcane. Czy to zapalanie ma związek z lambdą?
-
A wiesz chociaż, która to sonda? Jeśli tak to: sprawdź rezystancję grzałki. Wypnij z kostki i zmierz od strony sondy. 2 przewody tego samego koloru, bodajże czarne. Potem pomyślimy. Tu masz pomoc, odnosi się do innego modelu, ale zasada ta sama. https://www.motonews.pl/forum/?op=fvt&t=274214
-
Tak juz sprawdzałem, dlatego wiem że idzie na nią +-14V a ona sama nie ma przejścia prądu. Pierwsza jest winna. Druga wszystko sprawne. Uniwersalna wejdzie?
-
Ja wymieniłem na dedykowaną, 2 razy taniej niż w serwisie, a z uniwersalną nie mam pojęcia.
-
W sobotę stara została zastąpiona inną z innej Toyoty, jedynie trzeba było kostkę zrobić bo była inna i jest teraz okej nawet odpala lepiej ale to i tak nie na nic wspólnego z początkowym pytaniem z tematu.