Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: bigman w 03 Czerwca 2005, 01:09:41
-
zauważyłem, że od jakiegoś czasu ze soryskiwacza po stronie kierowcy jest znacznie słabszy strumień płynu, skutkuje to tym, że szyba po tej stronie jest wciąż zabrudzona - aby na szybie była odpowiednia ilość płynu to musze dość długo polewać a to jest uciążliwie (bo po stronie pasażera długo ścieka) i kosztowne
auto jest po gwarancji więc nie zamierzam sięz tym wybierać do aso bo pewnie odpowiednio policzą a w łapy pana henia yarisa nie oddam - czy ktos z Was sie z tym spotkal? na ktorym odcinku przewodu to sie zapycha? czy mozna sobie poradzic z tym domowym sposobem czy bez przedmuchania sprezonym powietrzeem nie da rady?
-
Generalnie może być ciężko - radziłbym przedmuchać sprężonym powietrzem.
Tylko zastanawiam sięwłaśnie, jak możnaby to zrobić samemu... hmm...
A jakby tak podjechać na stacjębenzynową odłączyć wężyk od końcówki spryskiwacza, od silniczka, i psiknąc automatem do pompowania opon ? :-DD
-
Myślę, że zapchana będzie sama końcówka, czyli właśnie dysza. Raczej mało prawdopodobne żeby śmieć był tak wielki żeby zapchać przewód.
Zdejmij wężyk z tej dyszy i włącz spryskiwacz. Obstawiam że będzie lał jak szalony, a wtedy wymujesz dyszę, przetykasz delikatnie igłą od zewnątrz (od strony wylotu) i przedmuchujesz sprężonym powietrzem np. w sprayu. Z braku sprężonego powietrza możesz zastosować metodęusta-dysza. ;) Powinna być wystarczająca po przetkaniu igłą. Później poskładać do kupy i pryskać (do następnego razu). :-DD
Na przyszłość trzeba zwracać więcej uwagi przy nalewaniu płynu żeby śmieci nie naleciało i nie stosować kranówy, bo kamień tak samo sięosadza jak wszędzie.
Pozdro.
-
Myślę, że zapchana będzie sama końcówka, czyli właśnie dysza. Raczej mało prawdopodobne żeby śmieć był tak wielki żeby zapchać przewód.
Święte słowa - w sumie to właśnie o samej dyszy trzeba pomyśleć na samym początku :)
Mi kiedyś zapchał sięwężyk - tak więc kierowałem sięautopsją :)
-
nic dodać nic ująć :-DD demonatż + sprężone powietrze
-
problem taki miał Sielan, ale nie wiem czy już go rozwiązał ;)
-
thx za rady - zdolności manualnych nie mam więc spróbujęwykonać coś co nie spowoduje pogorszenia sytuacji :-)
-
ciężko schodzi ten wężyk - jakieś porady od osoby której udało się odłączyć końcówkę od wężyka :)
-
jakbyś z wyczuciem odkręcał słoik i jednocześnie delikatnie wyciągał
możesz sobie do psikacza wlać trochę ciepłej wody i pryskać