Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Portowiec w 09 Grudnia 2019, 09:54:00
-
Mam taki temat. Podczas odbioru auta zauważyłem na tylnych drzwiach maluteńki biały poproszę. Jest on raczej pod lakierem bezbarwnym, wyczuwalny jak sie dotknie. Jest naprawde mały, jednak jak już wiem że jest, to wiecie jak to jest, podświadomość pracuje. Zaproponowali mi wizytę w serwisie lakierniczy. Nie wiem co chcieliby z tym zrobić... Spolerować? No bo malowanie dla mnie nie wchodzi w grę. Co myślicie o tym temacie?
-
Masz może zdjęcie tego defektu?
-
Nie mam teraz. Jak wrócę do domu to podeślę. No i jak uda się temu zrobić foto. Kumpel mówi żeby dać sobie spokój.
-
Nie mam teraz. Jak wrócę do domu to podeślę. No i jak uda się temu zrobić foto. Kumpel mówi żeby dać sobie spokój.
Tak to jest z nowymi autami. Po pierwszym otarciu czy wgniotce przechodzi. Jeśli ten paproch nie jest duży i z metra niewidoczny ja bym się nie przejmował.
-
Nie mam teraz. Jak wrócę do domu to podeślę. No i jak uda się temu zrobić foto. Kumpel mówi żeby dać sobie spokój.
Tak to jest z nowymi autami. Po pierwszym otarciu czy wgniotce przechodzi. Jeśli ten paproch nie jest duży i z metra niewidoczny ja bym się nie przejmował.
Trzeba się naprawdę zbliżyć żeby to zobaczyć.
-
Kumpel mówi żeby dać sobie spokój.
i tak zrób
Tak to jest z nowymi autami. Po pierwszym otarciu czy wgniotce przechodzi.
po dwóch trzech miesiącach obejrzyj dokładnie maskę, przedni pas, zderzak - gwarantuję, że to co tam zobaczysz skutecznie wyleczy ciebie z tego paprocha
-
Masz może zdjęcie tego defektu?
Proszę zdjęcie.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/usun/afyBnBxp8XBh6O0AHq65ZcRLK1d5Yc
Jutro jadę na Oczapowskiego gdzie mają to usunąć ponoć od ręki. Przed tym pogadam jednak z kierownikiem czy to bezpieczny zabieg. Aż tak nie jest to widoczne więc nie chce ryzykować. Chyba że mi powie że 5 min i po robocie bez większych obaw.
-
Nie wiem po co chcesz to robić. Spolerują Ci po prostu lakier, co jest bez sensu.
-
Nie wiem po co chcesz to robić. Spolerują Ci po prostu lakier, co jest bez sensu.
Bez sensu? Czy za tym mogą iść jakieś problemy ?
-
Będziesz miał cieńszą powłokę lakieru , pozbawioną lakieru bezbarwnego. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Wszyscy Ci piszą żebyś to zostawił w spokoju a Ciebie coś korci co by tu spieprzyć w nowym samochodzie.Zapewniam Cię, że niedługo ta skaza będzie najmniejszym problemem lakieru w Twoim samochodzie.
-
Zrozumiałem :good:
-
Nie ruszaj. To tylko drobny paproch. To nie Rolls-Royce, nie ma z czego spolerować. Na wierzchu jest tylko jedna warstwa clearcoat/klaru/lakieru bezbarwnego. Nie jest pewne, że uda się usunąć paproch, ale na pewno zostanie usunięte dużo tej warstwy lakieru i jest duże ryzyko spolerowania do bazy, a to już jest katastrofa.
Zostaw sobie coś grubości na polerkę u detalisty, kiedy za jakiś czas lakier się podniszczy, będzie miał morę, swirle, ptaszek uwali żrącą kupę? i będziesz chciał/musiał odświeżyć samochód dla siebie, do sprzedaży czy cokolwiek innego.
-
Mam taki temat. Podczas odbioru auta zauważyłem na tylnych drzwiach maluteńki biały poproszę. Jest on raczej pod lakierem bezbarwnym, wyczuwalny jak sie dotknie. Jest naprawde mały, jednak jak już wiem że jest, to wiecie jak to jest, podświadomość pracuje. Zaproponowali mi wizytę w serwisie lakierniczy. Nie wiem co chcieliby z tym zrobić... Spolerować? No bo malowanie dla mnie nie wchodzi w grę. Co myślicie o tym temacie?
Może jest to część lakieru metalicznego.Są w nim widoczne opiłki.Muszę się przyjżeć swojemu.Ale nic narazie nie wpadło mi w oko
-
Z uśmiechem na twarzy mogę zamknąć temat :grin: Pojechałem sobie jednak do serwisu na oględziny. Okazało się że coś przykleiło się do lakieru. Pan na moich oczach wciągnął z pokrowca magiczny przedmiot i po kropce nie ma śladu. Obyło się bez polerowania itp :grin:
-
No ja mam na drzwiach kierowcy takie małe 3 paprochy - widać że są pod warstwą lakieru.
Sprzedawca określił to jako "wtrącenia, które zawsze na każdym aucie się trafią i żeby tego nie ruszać".
I teraz dobre pytanie - czy gwarancja na lakier to potem pokryje...
-
I teraz dobre pytanie - czy gwarancja na lakier to potem pokryje...
To zależy czego oczekujesz. Możesz wlaczyć o zeszlifowanie i ponowne lakierowanie tylko nie ma to sensu bo w sumie będzie gorzej niż było.
-
Zostaw i nie ruszaj, to jest tzw. odkurz. Powstaje podczas nanoszenia powłoki lakierem bezbarwnym przy niesterylnej obróbce. Ja na swojej corolli mam tego całe mnóstwo, na masce chyba dwa, i na spojlerze ze trzy malutkie.
Nie czyść tego, nie ruszaj bo owszem mogą to zeszlifować, ale mogą też za mocno nacisnąć polerkę i popsuć dany element. Z tym da się żyć.
Chcę jeszcze oznajmić, że po Toyocie nie spodziewałem się takich bubli, kto im przygotowuje karoserię pod montaż! :o
-
Tak jak wspomniano wyżej, nie ruszaj tego bo możesz zamiast poprawy uzyskać jeszcze gorszy efekt. Takie wtrącenia pod klarem najczęściej widoczne są na jasnych autach, nie powinno być ich więcej niż 2-3. Najczęściej zdarzają się na dachu. W aucie żony jest kilka takich defektów lakieru i powiem szczerze, że jestem negatywnie zaskoczony jakością powłoki lakierniczej w Corolli.
-
OK dzięki, to nie ruszam :)