Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: JanuszL w 06 Czerwca 2005, 07:33:20
-
Chcękupić żonie używaną ToyotęYaris z 2001 roku ( mały przebieg 15 tyś. - cena duża 27 tyś zł) ale jest bez wspomagania kierownicy. Jeździ teraz Oplem Astrą I bez wspomagania i nawet ja mam problemy z ukręceniem kierownicy. Czy ktoś jeździł Yarisem bez wspomagania? Czy jest to rozwiązanie dla kobiety? :?:
-
powiem Ci tak- jeździlem 3 lata Yarisem ze wspomaganiem- to jest to! Ostatnio wsiadłem do nowego Clio które było bez wspomagania i ............. nie mogłem trafić w zakręt:) Co prawda do Poloneza bez wspomagania było to daleko ale i tak . Więc jak dla kobiety to nie dość że wspomaganie to jeszcze ABS- bez tego bym nie brał!
Jedno to spory komfort a 2 to spore bezpieczeństwo a to sięliczy!!
-
zdecydowanie nie jest to rozwiazanie dla kobiety.
pzdr!
-
Ja mam czasem okazje jezdzic Panda bez wspomagania i jak wyjezdzam z parkingu to jest jakis dramat ile sily trzeba wlożyć zeby tym wyjechac. U siebie w Yarisie mam wspomagania i autem manewruje sie idealnie. Odradzam zwłaszcza dla kobiety.
-
Tylko wspomaganie - robiłem eksperymenty z manewrami przy włączonym i wył. wspomaganiu. Różnica jest ogromna.
Tym bardziej, że Yaris ma nowoczesne elektryczne napędy wspomagania, a nie hydraulikę:)
-
Tylko wspomaganie - robiłem eksperymenty z manewrami przy włączonym i wył. wspomaganiu. Różnica jest ogromna.
Tym bardziej, że Yaris ma nowoczesne elektryczne napędy wspomagania, a nie hydraulikę:)
troche OT, ale slyszalem, ze z tym elektrycznym wspomaganiem montowanym teraz w wiekszosci samochodow, to jest akurat tak, ze jest na pewno tansze a niekoniecznie lepsze od hydraulicznego. moze to sugestia, ale mi jakos przy wspomaganiu elektrycznym brakuje niestety "czucia" :(
nie zmienia to faktu, ze lepiej Z niz BEZ :)
pzdr!
-
Konkrety Mr lifeson, konkrety :)
Jeździłem wcześniej 2 autami różnej wielkości ze wspomaganiem hydraulicznym, a nawet teraz czasami pojeżdżęalmerą też z serwem hydraulicznym - mam odniesienie.
Elektryczne wspomaganie w Yarisie ma same zalety: jest sprawniejsze (fajera obraca siębardzo lekko), nie pierniczysz sięz żadnymi płynami, nie walnie przewód z płynem pod ciśnieniem, jak przeciążysz to sięwyłączy, pompa nie wyje jak skręcisz koła na maxa, jest lżejsza i zajmuje mniej miejsca. itd, itd.
Ot kolejny krok w rozwoju aparatów towarzyszących w aucie.
-
Moja mama ma Yarisa bez wspomagania i nie narzeka. Ja tez nie - krece sobie jedna reka. Opony sa 155/80/13 a wiec malutkie. Twoj Yaris, o ile przebieg ma autentyczny, wydaje sie byc okazja ! Okazja pod wzgledem przebiegu bo sa tez inne czynniki (cena, serwisowanie, bezwypadkowosc...)
Jesli bardzo sie wahasz to moze zalatw Zonie jazde probna.
-
przy moich 195 i wspomaganiu to juz sie czuje ze sie krenci.....
kiedys jezdzilem testowym yarisem bez wspomagania - jka dla mnie tragedia!!
jazda probna to bardzo dobry pomysl!!
-
ja tez nie mam wspomagania. kola standardowe 155/80/13 i sobie jedna reka krece. nie jest zle - ale wspomaganie to zawsze cos. teraz krece jedna reke a ze wspomaganiem to pewnie bym krecil malym palcem :)
-
Konkrety Mr lifeson, konkrety :)
Jeździłem wcześniej 2 autami różnej wielkości ze wspomaganiem hydraulicznym, a nawet teraz czasami pojeżdżęalmerą też z serwem hydraulicznym - mam odniesienie.
no ja tez mam doswiadczenia, z tym ze z 6 (7?) moich poprzednich furek :)
Elektryczne wspomaganie w Yarisie ma same zalety: jest sprawniejsze (fajera obraca siębardzo lekko)
no wlasnie troche za lekko i bez czucia, to jak dla mnie przynajmniej kasuje wszelkie zalety elektryki, chociaz w s40/v40 jest hydrauliczne a czucia nie ma kompletnie zadnego, totalna pomylka :(
... nie pierniczysz sięz żadnymi płynami, nie walnie przewód z płynem pod ciśnieniem, jak przeciążysz to sięwyłączy, pompa nie wyje jak skręcisz koła na maxa, jest lżejsza i zajmuje mniej miejsca...
a i owszem, jak najbardziej :)
w kazdym razie ze wspomaganiem lepiej, przynajmniej w miescie i na parkingu bo na trasie wolalbym bez, ewentualnie wspomaganie z dekrementem.
tyle na temat OT :)
pzdr!
-
no ja tez mam doswiadczenia, z tym ze z 6 (7?) moich poprzednich furek :)
Chwalipięta-Krezus ! ;)
chociaz w s40/v40 jest hydrauliczne a czucia nie ma kompletnie zadnego, totalna pomylka :(
Jakby spoza klasy Yarisa... poza tym mamy Toyoty ;)
w kazdym razie ze wspomaganiem lepiej, przynajmniej w miescie i na parkingu bo na trasie wolalbym bez, ewentualnie wspomaganie z dekrementem.
tyle na temat OT :)
pzdr!
Takie zaawansowane wspomaganie podrożyłoby Yarisa, a ja tego bym nie chciał.
I dlatego tak jak jest - jest super !
Teraz może być EOT :)
-
JeżdżęYarisem ze wspomaganiem.Czasem sięprzesiadam do Base bez wspomagania.
Też kręce jedną ręką.Ale nie jest to wygodne.I nie da sięrobić tak szybkich manewrów jak ze wspomaganiem.
A dla kobiety brak wspomagania może być naprawdęuciążliwy.
Co do zalet i wad elektrycznego.Czucia rzeczywiście brak.Ale to jest samochodzik miejski,a nie sportowy.
-
nie mam wspomagania i raczej nei narzekam;) odczuwa sie jego brak przy manewrach z mala predkoscia ale nie jest zle!!!!
jak jechalem raz matize kolegi bez wspomagania to totalna porazka :shock: zamiast silowni mozna tam krecic kolkiem :lol:
-
No i właśnie nie wiem jak to jest z konkretnymi egzemplarzami.
Jeszcze nie jeździłem samochedem w którym kierownica chodziłaby tak ciężko jak w Yarisie znajomej.
A jeździłem wieloma autkami bez wspomagania, Matizem,ale też większymi jak C15, Poldkiem Truckiem,czy Volvo 240. I tam kierownica naprawdęchodziła lżej.
-
no ja tez mam doswiadczenia, z tym ze z 6 (7?) moich poprzednich furek :)
Chwalipięta-Krezus ! ;)
taa, 7 lekko puknietych, prawie nie smiganych golfow II :) :-DD :anarty
pzdr!
(to jest post czasowy :) ) - d..a, nie moge ustawic czasowego, wiec sorrrrrrrrrrrrry!!!
nie przeklinamy na forum !!!-Smok
-
Tylko wspomaganie - robiłem eksperymenty z manewrami przy włączonym i wył. wspomaganiu. Różnica jest ogromna.
Moze dlatego ,ze Yaris ze wspomaganiem ma inne (chyba ?)przelozenie ,niz bez wspomagania.
-
Konkrety Mr lifeson, konkrety :)
Jeździłem wcześniej 2 autami różnej wielkości ze wspomaganiem hydraulicznym, a nawet teraz czasami pojeżdżęalmerą też z serwem hydraulicznym - mam odniesienie.
Elektryczne wspomaganie w Yarisie ma same zalety: jest sprawniejsze (fajera obraca siębardzo lekko), nie pierniczysz sięz żadnymi płynami, nie walnie przewód z płynem pod ciśnieniem, jak przeciążysz to sięwyłączy, pompa nie wyje jak skręcisz koła na maxa, jest lżejsza i zajmuje mniej miejsca. itd, itd.
Ot kolejny krok w rozwoju aparatów towarzyszących w aucie.
Poza tym elektryczne po przekroczeniu pewnej prędkości sięwyłącza co pozytywnie wpływa na prowadzenie auta no i ogranicza minimalnie spalanie.
-
lepiej poszukaj czegos ze wspomaganiem, tym bardziej, ze za taka kase spokojnie cos znajdziesz ciekawego.
-
JanuszL napisał:
No i mam dylemat. Wczoraj byłem jak radziliście na jeździe próbnej Yarisem bez wspomagania. Jeżdżęna codzień Omegą i odczułem że Yaris go nie ma. Jakieś szybkie manewry z zawracaniem nie wchodzą w grę. Samochód jest bardzo dobrze utrzymany, serwisowany, garażowany, pierwszy właściciel i ma przejechane 15 tyś. km ( udokumentowany przebieg), wygląda jak spod igły i jest z listopada 2001 r. Utargowałem ceną 26 tyś. zł . Ma ABS i to wszystko ( brak wspomagania, elektryki, klimy, centralnego zamka). Jako kontrpropozycja jest Yaris 1,3 wersja Sol z 2004 r , z pełnym wypasem, przejechane 6,5 tyś ale import z Niemiec ( oczywiście wypadkowy- podobno bardzo dobrze zrobiony) za 32 tyś ( cena wywoławcza). Co byście wybrali na moim miejscu? Samochód ma być dla mojej żony i posłużyć jej przez następnych kilka lat.
-
Moim zdaniem dla kobietki jeśli chodzi o silnik 1.0 spokojnie wystarczy. no ale ten brak wspomagania...
-
Sol jest rzecz jasna lepiej wyposażony ale taki rozbitek na pewno przysporzy dodatkowych trosk - po co Wam to.
Te bez wspomagania (jeśli nie bity) będzie chyba bezpieczniejszą inwestycją.
Albo poczekajcie jeszcze trochę- rynek aut używanych jest nasycony...
-
Wszystko zależy na ile ten Yarek był bity... Proponowałbym podjechać z nim do fachowca żeby go pomierzyć i oglądnąc od spodu. Może była tylko blacha robiona, ale gorzej jak było przestawione zawieszenie/płyta itp, takiego bym nie kupował...
bez OT proszę!!- Smok
-
ja osobisice NIGDY nie kupil bym auta 'bitego'!! generlanie nie kupilbym nawet uzywki, ale b duzo ludzi kupuje uzywane i sa bardzo zadowoleni, bo faktycznie jest taniej......
ale auta bitego zrobionego nawet przez najleprzego mechanika w kraju bym nie kupil!!!
ja swojego rowniez sprzedaje za 26 tys tyle ze u mnie jest wspomaganie + 2 poduszki - przebieg wiekszy, ale do tego jeszcze dodatki, oczywiscie serwisowany itd, rowniez listopad 2001......-taki maly OT
-
Moje poprzednie autka to Fiat Tipo Abarth oraz Mazda 626 Cronos. Obydwa miały wspomaganie. Teraz w Yarisie nie mam. Na początku różnica była ogromna! Nawet żałowałem, że kupiłem autko. Ale z czasem "nauczyłem" sięjeździć bez i już mi tego nie brakuje :) Żona, która jest osobą małej postury też nie narzeka, więc może Ty też sięprzekonasz.
BTW. Zawsze możesz dokupić serwo (na giełdach to ok. 700zł) i wymienić. Ja miałem taki zamysł, ale teraz to nie widzępowodu...
Wydaje mi się, że jeśli znalazłeś dobry samochód to chyba lepiej dołożyć mu dodatkowe elementy w trakcie eksploatacji niż kupować "full wypas" ale niewiadomego pochodzenia (czyt. w poprzednim wcieleniu był przystankiem autobusowym).
-
Ciekawe rzeczy piszecie na temat elektrycznego wspomagania w Yarisie, m.in. że bardzo lekko kierownica chodzi. Ja wybrałem celowo Yarisa ze wspomaganiem (testowałem też takiego bez), ale po 3 latach jazdy moje zdanie jest cały czas takie, że kierownica w Yarisie chodzi jednak ciężko (ze wspomaganiem)! Mam opony 175. Chodzi mi oczywiście o kręcenie podczas manewrów na parkingu. Ale i w czasie ostrego zakręcania przy małej prędkości (np. ruszanie ze skrzyżowania w prawo lub w lewo) trzeba dość mocno kierownice trzymać żeby nie wyrwała sięz rąk). Mam porównanie do mojej poprzednie Hondy Civic z '89, w której kręcenie kierownicą było po prostu przyjemnością.
A może jestem słabszy od innych forumowiczów i to dlatego? :lol:
-
Artur, - przejedź sięnową laguną- zobaczysz co znaczy kręcić mocno przy wspomaganiu !!
-
Artur, - przejedź sięnową laguną- zobaczysz co znaczy kręcić mocno przy wspomaganiu !!
A czy nowa Laguna ma wspomaganie elektryczne?
Starą jeździłem i było fajnie, a nową - jakoś nie mam okazji pojeździć.
Mam po prostu wrażnie, że wspomaganie elektryczne przy wszystkich swoich zaletach jest słabsze od hydraulicznego.
-
...
A może jestem słabszy od innych forumowiczów i to dlatego? :lol:
Tak, to napewno to. :lol: :lol: :lol:
-
kierownica w Yarisie chodzi jednak ciężko (ze wspomaganiem)! Mam opony 175.
To dziwne, od nowości Ci tak cięzko chodziła? Może coś jest nie tak z tym wspomaganiem? U mnie chodzi bardzo lekko mimo szerszych od Twoich oponek. Jakby sięktos uparł to by można jednym palcem kręcić...
-
Czy ktoś doposażał ToyotęYaris w wspomaganie indywidualnie? Ile to kosztuje i kto to może zrobić? Proszęo informację. :?:
-
To dziwne, od nowości Ci tak cięzko chodziła? Może coś jest nie tak z tym wspomaganiem? U mnie chodzi bardzo lekko mimo szerszych od Twoich oponek. Jakby sięktos uparł to by można jednym palcem kręcić...
Tak, od nowości. Co więcej miałem wymienianą na gwarancji kolumnękierowniczą wraz z silnikiem wspomagania (wymiana dotyczyła jednak innego problemu). No i kierownicą kręci sięciągle tak samo. Moim zdaniem niezbyt lekko, niestety. Ale nie mam porównania, nie jechałem nigdy innym Yarisem :)
-
żeby w aso kupić kompletne wspomaganie to trzeba sie wykosztowac kolumna kierownicza kosztuje 3600 zł ,przekładnia 3500 a komputer jest najtańszy bo kosztuje 800 zł czyli 7900 zł , więc nie sugerujcie sie jak na alegro jest wystawiona oferta kompletnego wspomagania do yarisa i jest pokazana sama kolumna z komputerem bo przekaładnia tez jest inna i trzeba dokupić
-
moje zdanie jest cały czas takie, że kierownica w Yarisie chodzi jednak ciężko (ze wspomaganiem)! Mam opony 175.
popieram, mam to samo wrazenie
przejedź sięnową laguną- zobaczysz co znaczy kręcić mocno przy wspomaganiu !!
jezdzilem i uwazam ze w lagunie kreci sie zdecydowanie lzej (przynajmniej w egzemplarzu ktorym jezdzilem) mimo szerszych opon
-
jezdzilem i uwazam ze w lagunie kreci sie zdecydowanie lzej
w takim razei w którymś aucie musi być coś nie tak
-
Jeździłem wieloma autami i w żadnym kierownica nie chodziła tak lekko jak u mnie w Yarku.
-
Tak a propos przewagi ELEKTRYCZNEGO wspomagania nad HYDRAULICZNYM:
+ po pierwsze układ elektryczny pracuje tylko wtedy, gdy jest to konieczne a hydraulika "kradnie" energięcały czas
+ układ elektryczny ma ok. 2 razy mniejszą masę(ok. 7 kg) od hydraulicznego a jego główny element, silnik, można zabudować poza komorą silnikową, na wale kierowniczym, wygospodarowując cenną przestrzeń
+ progresywność siły wspomagającej
+ elektryczny układ wspomagania kierownicy potrafi dokonywać samodiagnozy i informować kierowcęo ewentualnych uszkodzeniach
-
+ progresywność siły wspomagającej
łał, szacuneczek :)
-
jechałem osotatnio audi a6 2.5 v6 4x4 i tam naprawde chodzi tak jak u mnie kiedyś w carince, do yariska bez szans :D
-
+ po pierwsze układ elektryczny pracuje tylko wtedy, gdy jest to konieczne a hydraulika "kradnie" energięcały czas
+ układ elektryczny ma ok. 2 razy mniejszą masę(ok. 7 kg) od hydraulicznego a jego główny element, silnik, można zabudować poza komorą silnikową, na wale kierowniczym, wygospodarowując cenną przestrzeń
to jest akurat istotne w takim na przyklad yarisie i dla kogos, kto musi oszczedzac i jak dla mnie nie jest to zadna przewaga elektryki nad hydraulika
+ progresywność siły wspomagającej
tego w yarku chyba nie ma?
+ elektryczny układ wspomagania kierownicy potrafi dokonywać samodiagnozy i informować kierowcęo ewentualnych uszkodzeniach
mysle ze nie jest to szczegolna cecha elektrycznych ukladow wspomagania.
pzdr!
-
Tak a propos przewagi ELEKTRYCZNEGO wspomagania nad HYDRAULICZNYM:
+ po pierwsze układ elektryczny pracuje tylko wtedy, gdy jest to konieczne a hydraulika "kradnie" energięcały czas
+ układ elektryczny ma ok. 2 razy mniejszą masę(ok. 7 kg) od hydraulicznego a jego główny element, silnik, można zabudować poza komorą silnikową, na wale kierowniczym, wygospodarowując cenną przestrzeń
+ progresywność siły wspomagającej
+ elektryczny układ wspomagania kierownicy potrafi dokonywać samodiagnozy i informować kierowcęo ewentualnych uszkodzeniach
Dobre :athunbsup
Od siebie dodam jeszcze układ OTP chroniący przed przeciążeniem/przegrzaniem wspomagania przy intensywnym kręceniu fajerą bez przerw na chłodzenie silnika wspomagania.
-
Na wstepie witam wszystkich :D serdecznie, pierwszy raz mam okazje udzielic sie na forum:-))
Janusz: mam Yarisa z listopada 2001 roku, bez wspomagania - to naprawde nie jest problem.
Okreslajac co "musi" miec moj nowy samochod, strasznie upieralam sie przy wspomaganiu, wydawalo mi sie ze nie jestem w stanie sobie bez niego poradzic. Moj chlopak, ktory wlasciwie kupowal samochod za mnie (nawet nie bylam obecna przy zakupie ;-) ) suma sumarum to zignorowal i kupil mi samochod bez wspomagania - tak akurat wyszlo;-).
Wierz mi, jakos nie odczuwam braku wspomagania, mimo ze do najsilniejszych kobiet nie naleze. Wlasciwie moge krecic manewry jedna reka i jakos mnie to ani nie meczy, ani specjalnie nie przeszkadza.
Moim zdaniem jesli reszta jest bez zarzutu to kupuj, najwyzej bedzie na mnie :wink:
-
Yarisek to małe auto i siła potrzebna do skręcania nie jest duża Jedyne co moze przeszkadzać to inne przełożenie kierownicy tzn ilość "obrotów" w wersji bez wspomagania jest większa niż w wersji ze wspomaganiem. Przynajmniej tak mi sie wydaje /poprzednio miałem VW Polo ze wspomaganiem/ i teraz troche mi dziwnie i nie chodzi tu o siłętylko o to kręcenie. Pozdrawiam