Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Monte w 28 Lutego 2020, 10:28:00
-
Witajcie,
Zakładam o tym wątek, wspomniałem o tym w innym wątku o mokrych szybach w Corollce 1.6.
Mam 2 tys km przebiegu na zegarach i ostatnio usłyszałem dziwny dźwięk w aucie podczas hamowania - w końcówce hamowania. Wczesniej nic nie słyszałem bo i jezdziłem delikatniej.
Na tę chwilę jestem przekonany, że dźwięk ten występuje po dłuższym postoju (8 godz) po nocy, lub po ruszeniu po pracy. Można go zaobserwować, usłyszeć podczas silnego hamowania z zatrzymaniem. Ja to wykryłem przy ostrym hamowaniu przed progiem zwalniajacym na osiedlu. Można go też wykryć wjezdzając na dróżkę asfaltową mało uczeszczaną i silnie dohamować. Nie polecam tego sprawdzać w ruchu miejskim (!). Przypomina on przelewanie się wody, jej wylewanie lub przemieszanie bądż innego płynu w aucie. Nie daje mi to spokoju, pochodzi on z podszybia, komory silnika - nie wiem. Nie wiem, czy są to jakieś skropliny, czy coś gorszego. Nadal to badam, w jakich jeszcze okolicznościach występuje.
Bardzo Was proszę, abyście sprawdzili, czy występuje w Waszych egzemplarzach. Musicie miec cicho w aucie aby to zaobserwować i zahamowac dość mocno i się zatrzymać jednoczesnie nasłuchując czegoś z przodu. Jestem tym wkurzony, bo w głowie mi się nie mieści ze cos takiego moze występować w takim aucie. Co to u licha jest?
-
Może paliwo w baku chlupie.
Miałem podobny efekt w skodzie jak było około połowy baku. Obserwuj czy jak zalejesz do pełna jest podobnie i przy prawie pustym baku.
Wysłane z mojego Mi 9 SE przy użyciu Tapatalka
-
Dzisiaj sprawdzę to u siebie. Jestem przed tankowaniem.
Sprawdzę przed i po tankowaniu. Zalewam zawsze do pełna.
To że piszesz, że dźwięk jest bardziej z przodu może być złudzeniem. W samochodach często tak jest, że każdy siedzący uważa, że coś piszczy w zupełnie innym miejscu samochodu, a dzwięk wydobywa się tylko z jednego miejsca.
-
Wg mnie, to nie jest paliwo. Paliwo byłoby słyszalne w postaci obijania się wody, chlupania w pojemniku i raczej jedynie wtedy, kiedy ten zbiornik nie byłby pełny. Miałem kiedyś Hondę CIVIC i wiem, jak słychać odgłos paliwa w baku. Tutaj zdecydowanie jest taki odgłos, jakby coś ciekło, skapywało, przelewało się jakimś strumieniem.
Sprawdzcie to proszę. Nie raz, ale upewnijcie sie przez parę dni, że nic u Was nie ma.
-
Sprawdziłem przed tankowaniem. Kilka razy gwałtownie hamowałem. Jest cisza, żadnych odgłosów...żadnych. Po tankowaniu identycznie.
Nie mam odgłosów przelewania się czegokolwiek.
-
Z uwagi na obecne konstrukcje zbiorników na paliwo w samochodach, nie wiem czy w ogóle jest możliwe słyszalne przelewanie się paliwa.
-
Z uwagi na obecne konstrukcje zbiorników na paliwo w samochodach, nie wiem czy w ogóle jest możliwe słyszalne przelewanie się paliwa.
A ty masz o tym jakiekolwiek pojęcie ?
Doo piaskownicy z dziećmi się pobaw, odstresuj :)
NIE O ZBIORNIKACH JEST TEN temat... jeżeli rozumiesz co piszę.
-
Musisz w każdym temacie ktosiu śmiecić ? Wsiądź do swojego zabistego samochodu i jedz sobie matole pohamuj jeszcze kilka razy....
-
Może to jest płyn hamulcowy. Zdaje się, że to jego zbiornik (brak opisu w instrukcji) znajduje się głęboko w podszybiu od strony kierowcy.
Rozmiary zbiornika oraz właściwy poziom płynu umożliwiają wydawanie odgłosów chlupotania podczas gwałtownego hamowania. Osobiście nie odnotowałem takich dźwięków.
Tak jest w 1.8. Teraz dopiero zauważyłem, że piszesz o 1.6. Z rysunku z instrukcji sedana wynika, że też znajduje się tam jakiś zbiornik.
-
Sprawdziłem przed tankowaniem. Kilka razy gwałtownie hamowałem. Jest cisza, żadnych odgłosów...żadnych. Po tankowaniu identycznie.
Nie mam odgłosów przelewania się czegokolwiek.
Nie chodzi o paliwo, to jest wydaje mi sie inny płyn. Dobiega z przodu, posprawdzaj jeszcze. Zobacz na zimnym silniku, zahamuj tak ze 40 km do zera.
U mnie to wystepuje tez po przejechaniu 30 km, na rozgrzanym silniku. Nie wiem co to za licho.
-
Nie chodzi o paliwo, to jest wydaje mi sie inny płyn. Dobiega z przodu, posprawdzaj jeszcze. Zobacz na zimnym silniku, zahamuj tak ze 40 km do zera.
U mnie to wystepuje tez po przejechaniu 30 km, na rozgrzanym silniku. Nie wiem co to za licho.
Dlatego napisałem "Nie mam odgłosów przelewania się czegokolwiek."
-
Nie wiem co za hooy to jest, dobiega spod maski. Wczoraj pohuśtałem autem i też coś bulgocze, jak stał i odpoczywał.
-
Nie wiem co za hooy to jest, dobiega spod maski. Wczoraj pohuśtałem autem i też coś bulgocze, jak stał i odpoczywał.
Jedz do serwisu. Niech wyjaśnią. Daj znać jak coś ustalisz.
-
Nigdzie na razie nie jadę, wydaje mi sie, że może to chlupac paliwo, może gdzieś jest jakiś odpływ do zbiornika, przy min ilości paliwa praktycznie nie udało mi się tego zjawiska powtórzyć. Ale jeszcze sobie bedę to lookał, serwisów unikam jak ognia, staram się jezdzić jedynie na planowane wizyty i jesli nie bedzie mi to dawało dalej spokoju, to zapytam ich o co z tym chodzi.