Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: mysiauek w 05 Marca 2020, 19:49:12

Tytuł: Aurisa hybrid SH4142 - szukamy wlasciciela
Wiadomość wysłana przez: mysiauek w 05 Marca 2020, 19:49:12
Cześć, szukamy właściciela Aurisa 2 Hybrid o numerze rejestracyjnym SH4124A.

Sprawa ma się tak :)
Samochód parkuje na dużym osiedlu w Katowicach i co parę włączany jest alarm. Sama syrena.
Głośna.

Gdyby był tu właściciel... prosze zrób coś z tym...
Tytuł: Odp: Aurisa hybrid SH4142 - szukamy wlasciciela
Wiadomość wysłana przez: bajkami w 05 Marca 2020, 22:45:40
A nie lepiej włożyć za wycieraczkę kartkę z info o uciążliwości alarmu i ostrzec przed zgłoszeniem sprawy Policji albo Straży Miejskiej? :)

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Aurisa hybrid SH4142 - szukamy wlasciciela
Wiadomość wysłana przez: robertek w 05 Marca 2020, 23:49:59
A nie lepiej włożyć za wycieraczkę kartkę z info o uciążliwości alarmu i ostrzec przed zgłoszeniem sprawy Policji albo Straży Miejskiej?
Lepiej od razu zgłosić, szybko znajdą właściciela i po problemie :)
Tytuł: Odp: Aurisa hybrid SH4142 - szukamy wlasciciela
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 06 Marca 2020, 20:29:10
I dostanie mandat jeśli się włącza. Może to wina czujnika od drzwi a właściciel jest nieswiadomy. Zostaw kartkę albo nr tel
Tytuł: Odp: Aurisa hybrid SH4142 - szukamy wlasciciela
Wiadomość wysłana przez: mysiauek w 06 Marca 2020, 20:43:28
W skrócie, policja i SM mają w nosie. Kartki za szybą wygląda na to, że nie działają.
Tytuł: Odp: Aurisa hybrid SH4142 - szukamy wlasciciela
Wiadomość wysłana przez: czp w 07 Marca 2020, 11:00:17
Trzeba zgłaszać na policji, że wyje alarm bo pewnie złodzieje kradną auto i zawsze w 100 % przyjadą i sprawdzą to auto budząc właściciela.

No cóż kradzieże na naszych osiedlach są zmorą :)
Tytuł: Odp: Aurisa hybrid SH4142 - szukamy wlasciciela
Wiadomość wysłana przez: robertek w 08 Marca 2020, 19:18:27
I dostanie mandat jeśli się włącza. Może to wina czujnika od drzwi a właściciel jest nieswiadomy.
Ja miałem taki przypadek, że alarm mi się włączał, było jakieś zwarcie na centralce. Samochód stał w takiej odległości że nie słyszałem alarmu. Ktoś zadzwonił na Policję, Policja przyjechała o drugiej w nocy, pouczyła i kazała wyłączyć alarm.