Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: YamamMotor w 27 Kwietnia 2020, 19:49:26
-
Witam. Jestem nowym właścicielem używanej Auriski 1.6/132 konie. Mam szescio biegową skrzynie. Ale do rzeczy... otóż przy zakupie gdy ruszałem z miejsca zauważyłem że z jedynki szarpie... kangurze skoki ! Sprzedawca zasugerował przyzwyczajenie do sprzęgła . Hmn... mija miesiąc i trudno jest płynnie mi ruszać a co za tym idzie bardzo mnie to irytuje . Nadmienię że sprawdziłem sprzęgło ruszając z trójki po górę i sprzęgło nie ślizga ! Wiec czy trzeba wymieniać całe sprzęgło ??? A może Macie jakiś myk jak ruszać płynnie ?
-
Sprzęgło jeśli ślizga to jest zużyte. Jeśli szarpie to może masz przypalone sprzęgło?
-
Może to kwestia wyczucia ?
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,46877.0.html
-
Jeździłem dwoma 1.6 i w żadnym nie szarpało, ruszanie z jedynki było płynne, a nie jestem zbyt dobrym kierowcą
-
Szarpanie przy ruszaniu i kangurze skoki to ewidentna wina sprzęgła. Miałem tak w nowym aucie innej niż Toyota marki. Na gwarancji wymienili - problem zniknął całkowicie. Słyszałem też o innej przyczynie - wada modułu sterowania wtryskiem paliwa. Do sprawdzenia chyba tylko w ASO.
-
:good: dziękuje za Wasze sugestie :o Cóż trza będzie sięgnąć do zaskórniaków i wyłożyć na nowe sprzęgło :|
-
Najpierw zbadaj temat w ASO zanim wymienisz sprzęgło.
-
Ile sobie liczą za sprawdzenie ?
-
Ile sobie liczą za sprawdzenie ?
Jak będziesz miał szczęście to nic nie skasują. Najlepiej zadzwonić i się zapytać.
-
Każdy z nas może mieć różne odczucia, ja długi czas nie mogłem się przyzwyczaić do tego sprzęgła w 1.6 132KM (samochód nowy z salonu). Wydaje się że ten typ tak ma, ale oczywiście warto sprawdzić w ASO. Jak już się przyzwyczaiłem to powiększyła się rodzina i zmieniłem na TS Hybrid.
-
zauważyłem że z jedynki szarpie... kangurze skoki
Nie powinno tak być. Coś nie tak ze sprzęgłem. :o
Wydaje się że ten typ tak ma
Niestety, nie ma. Moja Auris 1,6 rusza bardzo płynnie, sprzęgło bierze miękko i perfekcyjnie, w związku z tym uważam, że takie działanie to norma i wszystkie sprawne Aurisy tak działają, a jeżeli jest inaczej, to coś musi być popsute :o
-
Cytat: piodi w Wczoraj o 12:26:32
Wydaje się że ten typ tak ma
Niestety, nie ma. Moja Auris 1,6 rusza bardzo płynnie, sprzęgło bierze miękko i perfekcyjnie, w związku z tym uważam, że takie działanie to norma i wszystkie sprawne Aurisy tak działają, a jeżeli jest inaczej, to coś musi być popsute
Potwierdzam, da się nim ruszać płynnie :-) . Zakładam, że tak powinno być w każdym (sprawnym) Aurisie.
-
Więc , byłem w Aso jak padła sugestia... kiero się przejechał i ... według Niego to może być brudna przepustnica :o bo powinno się po 80 tysiach ją przeczyścić ...Hmn :roll: alllbo przepływomierz ... i co wy na to ? Czy to ściema ?
-
Czyszczenie przepustnicy i przepływomierza może dać jakieś pozytywne efekty. Wyczyść i daj znać.
-
to może być brudna przepustnica alllbo przepływomierz ... i co wy na to ? Czy to ściema ?
Możliwe, że to, to. W momencie ruszania, kiedy trzeba trochę mocy, to silnik się dławi i szarpie.
-
Jutro jade na płukankę do Aso i zobaczymy <kucharz>
-
A więc ... byłem i przeczyścili mi przepływomierz i przepustnice .
340 złociszy i półtorej godziny w Aso nie moje :cry:
Pomogło :-) :-) :-) Już go nie dusi i płynniej się zbiera.
Sumując lepiej wydać 340 niż około 900 na nowe sprzęgło z robocizną - oczywiście poza Aso bo tam zasugerowali około 2200 <zalamka>
Zobaczę czy poprawi mi się średnie spalanie , podobno ma być niższe <kawusia>
-
Sprzedawca zasugerował przyzwyczajenie do sprzęgła
Proponuje poinformować sprzedawcę ,że kity wciskał i jak rachunek był to mu wręczyć .
A z jaką skrzynią we wcześniejszym aucie latałeś ?
Ja po 10 latach z DSG VW ,przesiadłem się do Aurisa ,no i powiem że zdarzało mi się zgasić przy ruszaniu , jestem na etapie powolnej adaptacji i podkręcania głosu w radiu 8-) . Początkowo sprzęgło było dla mnie jak by go nie było , noga mi wpadała jak w puste wiadro ,a dalej długi skok przy ruszaniu . Za rok zapomnę o tym ,ale z DSG była wygoda ,nigdy nie zgasł i ręka wolna była .
-
Ale muszę obserwować spalanie bo na razie mi nie chce zejść poniżej 8,5 ! A niby ma spaść niżej jak miałem , czyli poniżej 7,2 ??? Sie pytam ???
-
Odnośnie handlarza to mogę zapomnieć żeby Się z nim spotkać a co dopiero Mówić że zapłaciłem za jego ściemę :wallbash:
Co do wcześniejszych 10 pojazdów to nie miałem takiego przypadku braku wyczucia sprzęgła . No może Honda Jazz z 2003 dała popalić przez zacinający się EGR...
-
na razie mi nie chce zejść poniżej 8,5
że niby gdzie ? po mieście ?
-
na razie mi nie chce zejść poniżej 8,5
Ja w tych okolicach mam normalnie cały bak ,styl bez buta , 3/4 miasto 1/4 trasa ,a teraz z trasami jak na lekarstwo .
Badając napięcia ładowania ,wcześniej wysprzęglałem i dalej dolot na luzie . Zawsze się tak nie da ,ale jak kawałek jest to można . Czyli normalne rozpędzanie i dolot zamiast mocniejsze hamowanie . No i z 8.9 obecnie średnia z baku wychodzi 8.4 lub 8.3 .
Jeśli nie skasowałeś poprzedniej średniej ,to dalej zalicza się poprzedni okres i zmiany będą niewielkie . Musisz skasować średnią teraz ,lub od tankowania . A sam zobaczysz ,że po skasowaniu średnia bardziej się zmieniać częstawo , by z czasem i km te zmiany się ugruntowały i nie podlegały szybkim zmianom .
Odnośnie handlarza to mogę zapomnieć żeby Się z nim spotkać a co dopiero Mówić że zapłaciłem za jego ściemę
A co to turek lub inny z zagranicy ?
-
Mam Aurisa od pół roku i jeszcze mi się zdarza czasem prawie go zgasić przy ruszaniu. Już bardzo sporadycznie ale się zdarza. Przedtem jeździłem Astrą H kombi (diesel) przez 10 lat i stamtąd przyzwyczajenie do innego operowania sprzęgłem. Ale ewidentnie na początku miałem dużo kłopotów z opanowaniem odpowiedniego operowania sprzęgłem i gazem przy ruszaniu, tak aby nie zgasł silnik (zdarzyło się kilkanaście razy). A też zdarzyło mi się prowadzić kilkanaście / kilkadziesiąt różnych innych samochodów w życiu i wydawało mi się ze to potrafię zrobić... :cheesy:
-
Witam! Ja posiadam Auriskę 1.6 vvti 124km równo rok i również szarpie mi strasznie na 1 biegu. Co jakiś czas zdarzają się kangurki i jest to irytujące. Sprawdzałem dolot i przeczyściłem go do przepływki włącznie dalej nie dałem rady zdjąć obejmy, bo zardzewiałe śruby strasznie mam i groziło to urwaniem obejmy. Nie odczułem żadnej różnicy. Poza tym podczas toczenia się wbicie 1 to siłowanie się z pudzianem.
-
No wiesz ,kup obejmę poczyść tam przepustnicę i przepływomierz powietrza . Jak zrobisz to na 100% ,to będziesz mógł to odhaczyć z listy . A tak pewności nie będzie dużej .
Może na takie sytuacje ,rozwiązaniem będzie dać się komuś innemu przejechać i poruszać , najlepiej takiemu co takie auto ma . Tym samym zamiana będzie obopólna ,test i może rura które auto szybsze pod nogą kolegi <diabel>.
Z jedynką jak się toczy , nie przesadzajmy z prędkością , toczy to tak z tyci górki , a nie na dolocie do skrzyżowania . Zasadniczo powinno się 1 wbijać tylko na postoju i raczej w większości manuali jak się szybkawo toczy to się nie da .
Mam Aurisa od pół roku i jeszcze mi się zdarza czasem prawie go zgasić przy ruszaniu. Już bardzo sporadycznie ale się zdarza. Przedtem jeździłem Astrą H kombi (diesel) przez 10 lat i stamtąd przyzwyczajenie do innego operowania sprzęgłem. Ale ewidentnie na początku miałem dużo kłopotów z opanowaniem odpowiedniego operowania sprzęgłem i gazem przy ruszaniu, tak aby nie zgasł silnik (zdarzyło się kilkanaście razy). A też zdarzyło mi się prowadzić kilkanaście / kilkadziesiąt różnych innych samochodów w życiu i wydawało mi się ze to potrafię zrobić.
Nie ma się czym przejmować , za kolejne 6 mc zapomnisz o problemie . Mi już się nie zdarza zgasić , jedynie jak coś nie tak to zaraz noga reaguje i jak było blisko zgaszenia a nie zgasł to silnik podnosi obroty na chwilę tak do 1000. No no też 10 lat jak ja jednym .
Jak w moim przypadku ,upatruje powód gaszenia w pracy sprzęgła . Jak pierwszy raz wsiadłem , to po wciśnięciu pedału , pierwsza myśl ,sprzęgło to tu jest i działa jeszcze . Po prostu przesiadając się na takie sprzęgło z hydrauliką , po tradycyjnych toporach bez hydro ,lub ciężko pracujących linkach , może być taki efekt . Osobiście obwiniam o to hydraulikę , pomaga ale na początku przeszkadza .
-
Mam rok Aurisa 1,6 132 KM, przebieg 90.000 km, sprowadzony z Niemiec i nie mam problemu z ruszaniem na jedynce.
Zmieniając bieg na jedynkę należy:
1) baaaaardzo zmniejszyć prędkość do minimalnego toczenia się samochodu i delikatnie wrzucać jedynkę trzymając dźwignię zmiany biegów na granicy wrzucenia jedynki ok. 1-2 sek, aż bieg pierwszy sam wskoczy, a nie "jednym" nagłym ruchem tej dźwigni albo
2) zmieniać bieg za pośrednictwem tzw. przegazowania. Tak kiedyś dawno robiono, gdy skrzynie biegów nie miały synchronizatorów.
-
To który rok masz kolego Aurisa ?
Ad2. To znaczy ,podczas prze gazowania = podniesionych obrotów wrzucać 1 bieg ?
-
1) końcówka roku 2011.
2) przegazowanie, aby zwiększyć nieco obroty silnika; przy przegazowaniu należy obroty zwiększyć z "czuciem" oraz wrzucać jedynkę także z "czuciem"; wymaga to trochę nabycia tej umiejętności a ponadto nabycia pełnej synchronizacji czynności: pedał sprzęgła - wrzucenie luzu - pedał sprzęgła - pedał gazu - pedał sprzęgła - wrzucenie jedynki - pedał sprzęgła.
-
Trochę to skomplikowane , przy adaptacji własnej może skrzynia oberwać ,zanim się nauczymy .
-
Wykonywanie tego przy większej prędkości faktycznie nie jest polecane. To jest metoda mająca na celu ułatwienie wrzucenie jedynki tylko przy małej/minimalnej prędkości w sytuacji, gdy w niektórych samochodach jest szczególnie trudno wrzucić jedynkę w trakcie jazdy, nawet z minimalną prędkością, i trzeba po porostu zatrzymać się.