Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Radek42 w 08 Maja 2020, 22:53:51
-
Krótko i na temat.
W specyfikacji na 2019 rok był port AUX, ale go nie montowali. Nie wiem, ilu aut dotyczy ta wada, chyba wszystkich. Ze specyfikacji na 2020 już usunęli.
Czy ktoś to reklamował i co ugrał?
-
Mam auto z produkcji w 2019 z AA i bez portu AUX. Po odbiorze złożyłem reklamację i otrzymałem satysfakcjonująca rekompensatę. :grin:
-
że w 2020 tam jest tylko "kolano bolące" USB nie ma już wejścia na mini jacka?
-
Dokładnie. Produkcja wersji 2020 już w 2019 roku nie posiadała gniazda AUX. Przynajmniej w wersji z AA
-
tym aux'em fajnie można było IPOD'a podłączyć. a teraz jakieś bluetooth'y i inne dziadostwa z utratą jakości dzwięku <zolta>
-
tym aux'em fajnie można było IPOD'a podłączyć. a teraz jakieś bluetooth'y i inne dziadostwa z utratą jakości dzwięku <zolta>
Na minijacku też masz często dużo większą utratę dźwięku z racji na kiepskie przetworniki AD.
Jak komuś zależy na jakości, to po USB można sobie wgrać na pendrive FLAC bo sprawdzałem i odtwarza.
-
Tylko wtedy nie możesz korzystać z AA.
-
Tylko wtedy nie możesz korzystać z AA.
Z hubem USB teoretycznie powinno działać.
-
Z hubem mogą działać np. 2 peny, ale w momencie podłączenia smartfona z AA, peny przestają być aktywne. :embarassed:
-
Cytat: Casperos w Dzisiaj o 10:29:37
tym aux'em fajnie można było IPOD'a podłączyć. a teraz jakieś bluetooth'y i inne dziadostwa z utratą jakości dzwięku
Na minijacku też masz często dużo większą utratę dźwięku z racji na kiepskie przetworniki AD.
Jak komuś zależy na jakości, to po USB można sobie wgrać na pendrive FLAC bo sprawdzałem i odtwarza.
Zgadzam się, zaś sam bluetooth jest lepszy od AUXa. Pomijając fakt, że AUX to port analogowy z wadami, jakie to ze sobą niesie (i nie chodzi bynajmniej o przetworniki AC,a o to, że sam kabel niszczy dźwięk), to w dodatku AUX nie ma kodeków niwelujących utratę jakości oraz opóźnień, tutaj APT-X dla Bluetooth. Pendrive z FLAC to najlepsze rozwiązanie.
Tylko wtedy nie możesz korzystać z AA.
Z hubem USB teoretycznie powinno działać.
Niestety zbyt ogólnikowo... obciążalność portu USB w wersji 2.0 to 500mA i taki masz w Toyocie. Samo USB pracuje w trybie magistrali szeregowej, czyli każde urządzenie to odbiornik prądu i obciążalność się sumuje. Przy przekroczeniu 500mA port się wyłączą w celu ochrony. Nawet port USB 3.0 nie do końca pomoże bo tam masz tylko 800mA. Tutaj pojawią się głosy, że na gnieździe jest na przykład napisane 2,4A i to powinno wystarczyć... otóż nie.. 2,4A dotyczy komunikacji ładowarka<->telefon. Ładowarka negocjuje z telefonem ile prądu i jak podać, a to wiąże się z tym, że nie ma możliwości, aby jakakolwiek inna komunikacja się odbywała po magistrali USB (można to porównać do trzymania ręki na kranie, gdzie na bieżąco regulujemy strumień wody i nie można się podrapać po nosie). Takie ukryte coś w SOC Qualcomm'a co znacznie skraca ładowanie i chroni baterię, gdy ta za bardzo się nagrzeje podczas dostarczania do niej energii.
Jednak do meritum.... Działać będzie tylko z HUBEM USB wyposażonym w zewnętrzny zasilacz, gdzie to zasilacz dba o to, aby natężenie było wystarczające.
-
Cytat: Casperos w Dzisiaj o 10:29:37
tym aux'em fajnie można było IPOD'a podłączyć. a teraz jakieś bluetooth'y i inne dziadostwa z utratą jakości dzwięku
Na minijacku też masz często dużo większą utratę dźwięku z racji na kiepskie przetworniki AD.
Jak komuś zależy na jakości, to po USB można sobie wgrać na pendrive FLAC bo sprawdzałem i odtwarza.
Zgadzam się, zaś sam bluetooth jest lepszy od AUXa. Pomijając fakt, że AUX to port analogowy z wadami, jakie to ze sobą niesie (i nie chodzi bynajmniej o przetworniki AC,a o to, że sam kabel niszczy dźwięk), to w dodatku AUX nie ma kodeków niwelujących utratę jakości oraz opóźnień, tutaj APT-X dla Bluetooth. Pendrive z FLAC to najlepsze rozwiązanie.
Kabel o ile nie jest strasznie kiepski i zbyt długi, praktycznie nie ma znaczenia. Mam tu podwójną konwersję DA AD i o ile w playerze DAC jesteśmy w stanie go wybrać poprzez podłączenie dobrej jakości urządzenia, o tyle wbudowany konwerter w radio zazwyczaj jest po prostu kiepski, zintegrowany w większym procku DSP itp. i tu nie mamy możliwości zmiany.
Bluetooth to zawsze dodatkowa kompresja i utraty jakości nie da się odzyskać. Jednakże w warunkach samochodowych, gdzie nawet najlepszy system audio jest przeciętny, a hałas otoczenia spory, spokojnie wystarcza.
500mA to ograniczenie samego kontrolera i standardu USB.
Pendrive pobierze znikome ilości prądu przy odtwarzaniu rzędu 50mA, a telefon dużego prądu do zasilania specjalnie nie potrzebuje bo ma baterię. Najwyżej będzie się wolno ładował. Przy wyłączonym ekranie powinno być ok.
Zatem pasywny hub też powinien dać radę.
Niestety nie mam póki co AA i huba na USB A, więc nie sprawdzę czy obie funkcje działają jednocześnie.
-
Przy wyłączonym ekranie powinno być ok.
Zatem pasywny hub też powinien dać radę.
Nie daje rady. Wyłącza dostęp do pena.
-
Serio słyszycie różnicę między kablem, a bluetooth w puszce rezonansowej zwanej samochodem, przy 1000 innych hałasów wokół i na fabrycznym audio bez odrobiny wyciszenia? :good: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: