Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: el_presidente w 14 Czerwca 2005, 00:21:05
-
Mój ojciec ma CorollęE10. Jest to model `95 1,4 xli. Zdziwiło mnie w niej paręrzeczy. Otóż w karcie pojazdu (briefie) miała wpisane 88 kW i pojemność silnika 1331 cm.W przeliczeniu na konie mechaniczne miała 118. Czy wiecie coś o tej Corolli?? Egzemplarze 1,4 xli z tego okresu powinny mieć podobno około 75 km. Czy były jakieś wersje limitowane, czy TTE zrobił jakiś pakiet?? Jestem ciekaw tego auta, ponieważ polubiłem je. :twisted:
-
Nie wydaje mi siężeby to była jakaś wersja limitowana zwłaszcza że masz oznaczenie XLi... Były nieco bardziej usportowione wersje Si z silnikami 1.6 i jeszcze jakieś inne wersje z mocniejszymi silnikami ale z tego co kojarzęto nie z 1.3.
Pewnie to będzie 88 KM albo 75 KM. Zerknij na wątek: http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=4728
-
miała wpisane 88 kW
Helmut, który to wpisał musiał być dzień wcześniej na oktoberfeście :beer :cnice
-
Patrzyłem na ten wątek i silnik wygląda na 88 kM. Ale sprawdzałem z kolegą odejście (start spod świateł), to nieźle odstawiała jego Corollę1.4 Xli z 94r. Wogóle jest dużo elastyczniejsza i szybsza, więc nie wiem co mam. :(
-
może jakies fotosy i wszystko sie wyjasni a najlepiej zdjecia silnika.... :twisted:
-
Fotek ani aparatu nie mam.
W każdym razie jedzie 215 km/h. Ile seryjne jeżdżą??
-
Fotek ani aparatu nie mam.
W każdym razie jedzie 215 km/h. Ile seryjne jeżdżą??
1.6 114 KM moze tyle pojdzie, ale tez juz raczej ciezko... Gdzies byl watek o tym kto ile jechał o ile dobrze kojarzę. Moze jeszcze licznik przekłamuje :)
Sprawdź czy silnik ma oznaczenie 4E-FE czy jakieś inne. Powinna być nalepka chyba na obudowie paska rozrzadu.
-
Silnik ma oznaczenie 4E-FE. Jest dużo żwawsza i szybsza od 1,4 88kM. Nadal nie wiem co mam. :?
-
Moze to silnik po przerobkach (chiba jakies turbo, czy cus). Zmierz stoperem lub na oko :wink: czas jaki masz do 100 kph. Hhee. Niech moja wiara w samochody z silnikami 1.3l pojemnosci powroci. :D
-
Silnik jest seryjny, bez przeróbek. Poprzednia właścicielka jeździła nim jak przedsiębiorca pogrzebowy, nawet popielniczke wyrzuciła, bo postanowiła "nie zasmradzać wnętrza".