Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: Grzesiek C-HR w 05 Czerwca 2020, 21:56:57
-
Co to za ustrojstwo?
Pudełko jest przykręcone obejmą do tylnej belki zawieszenia, na środku pomiędzy kołami. Nie wychodzą z tego żadne kable.
:o
(http://<a href="https://ibb.co/rKjxFpt"><img src="https://i.ibb.co/Y4CcPdW/DSC-0017.jpg" alt="DSC-d" border="0"></a>)
[img width= height= alt=DSC-0016" border="0]https://i.ibb.co/P9DLKW0/DSC-0016.jpg[/img] (https://ibb.co/RBjFf6d)
[img width= height= alt=DSC-0015" border="0]https://i.ibb.co/PQwmskY/DSC-0015.jpg[/img] (https://ibb.co/hfD7x0M)
-
Bomba
-
Eeee tam bomba. Bez przewodów? Nie ogladasz filmów? Zawsze muszą jakieś być. Dzwonisz do przyjaciela i wiesz który przeciąć.
Da się to otworzyć? Jakaś kontrabanda może. Zioła pewnie jakieś. Albo papierosy mentolowe.
-
Jest to tłumik drgań.Widzę że toi toi trzyma poziom rdzy osprzętu od kilkunastu lat :)
-
Nie żaden tłumik drgań, tylko element wyważenia samochodu. Producenci starają się tak rozmieścić podzespoły, i robią je z takich materiałów żeby auto samo w sobie się wyważyło, i co za tym idzie idealnie prowadziło. Ale nieraz coś tam nie wyjdzie, i dokręcają takie ciężarki, żeby idealnie rozłożyć masy.
-
ja pier........ jakie badziewie <zalamka>
-
Nie może być że to jakiś ciężarek :shock:
-
To jest schowek na ukraińską whiskey. Turcy przewidzieli co i jak.
-
A może wyjmij i zobacz co to jest
-
Nie żaden tłumik drgań, tylko element wyważenia samochodu. Producenci starają się tak rozmieścić podzespoły, i robią je z takich materiałów żeby auto samo w sobie się wyważyło, i co za tym idzie idealnie prowadziło. Ale nieraz coś tam nie wyjdzie, i dokręcają takie ciężarki, żeby idealnie rozłożyć masy.
I naprawdę uważasz, że takie pół kilo czy kilo dodane tu i ówdzie ma jakiekolwiek znaczenie jeśli chodzi o rozkład mas dupowozu ? W tej sytuacji rozumiem, że powinienem konsultować z producentem przewożenie zakupów, bo jeśli wrzucę zgrzewkę mineralnej za fotel pasażera a nie do bagażnika to całe misterne wyważenie pójdzie się paść i auto nie będzie chciało w zakręt ? Pomijam, że gdyby to była kwestia dociążenia, osi/koła, to byłoby to montowane na sztywno do karoserii, żeby nie zwiększać momentu bezwładności danego podzespołu czy masy nieresorowanej.
EOT.
Co do samej części to tak, jak pisał Rob - jest to swego rodzaju tłumik drgań. Ze względu na to, że na etapie projektowania nie wszystko da się przewidzieć i zasymulować w CADzie, to pewne rzeczy trzeba wytestować metodą prób i błędów (czasem jeszcze na etapie produkcji, czasem już na klientach). I w trakcie takich testów wychodzi producentowi, że np. zespół napędowy między 2158 a 2174 obrotów, przy 37% obciążenia na 3 biegu, wpada w drgania, których amplituda przekracza ludzkie pojęcie założoną przez producenta normę. Żeby nie przekonstruowywać całego elementu, jakim jest w tym wypadku rama pomocnicza czy belka zawieszenia (bo ze względu na modułową budowę linii modelowej dany element występuje w kilku modelach, ale drgania generuje w jednym), to dokłada się jej taki właśnie element o określonej masie, a umocowany jest na gumie, żeby wpadał w przeciwdrgania względem elementu do którego jest mocowany, wypłaszczając wykres drgań.
Toyota jest mistrzem tego typu pomysłów, sporo tego na ramach pomocniczych, wydechach, swego czasu montowali nawet w tylnej klapie pewnej wersji pewnego modelu, żeby odgłos towarzyszący jej zamykaniu nie był bardziej z gatunku "wieko od trumny" niż "puszka po piwie".
Inną kwestią są wszelkie śmieszne wypustki czy ciężkie do wytłumaczenia kształty odlewów, ale zasada działania ta sama.
-
Pudełko na zapasowe kluczyki
-
Podobny tłumik drgań ale w metalowej obudowie miałem zamontowany na środkowym tłumiku wydechu w Volvie.
Nigdy nie widziałem aby producent stosował ciezarki w takich miejscach jak na powyższym zdjeciu :)
Odważniki miałem jedynie na kolumnach McPhersonach na podstawach dolnych sprężyn.
-
Co do samej części to tak, jak pisał Rob - jest to swego rodzaju tłumik drgań. Ze względu na to, że na etapie projektowania nie wszystko da się przewidzieć i zasymulować w CADzie, to pewne rzeczy trzeba wytestować metodą prób i błędów (czasem jeszcze na etapie produkcji, czasem już na klientach). I w trakcie takich testów wychodzi producentowi, że np. zespół napędowy między 2158 a 2174 obrotów, przy 37% obciążenia na 3 biegu, wpada w drgania, których amplituda przekracza ludzkie pojęcie założoną przez producenta normę. Żeby nie przekonstruowywać całego elementu, jakim jest w tym wypadku rama pomocnicza czy belka zawieszenia (bo ze względu na modułową budowę linii modelowej dany element występuje w kilku modelach, ale drgania generuje w jednym), to dokłada się jej taki właśnie element o określonej masie, a umocowany jest na gumie, żeby wpadał w przeciwdrgania względem elementu do którego jest mocowany, wypłaszczając wykres drgań.
Toyota jest mistrzem tego typu pomysłów, sporo tego na ramach pomocniczych, wydechach, swego czasu montowali nawet w tylnej klapie pewnej wersji pewnego modelu, żeby odgłos towarzyszący jej zamykaniu nie był bardziej z gatunku "wieko od trumny" niż "puszka po piwie".
Inną kwestią są wszelkie śmieszne wypustki czy ciężkie do wytłumaczenia kształty odlewów, ale zasada działania ta sama.
Dzięki marcin, Twój opis mnie przekonuje :good: