Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Malinowski_Jan w 30 Czerwca 2020, 23:00:56
-
Na Autrostadzie lub ekspresówce w czasie spokojnej jazdy ok 100 km obroty ok 2000, oszczędna jazda traci moc, zwalnia i dymi. Brak kontrolki i nie generuje kodów. ASO kazało mi zatrzymać się wyłączyć silniki ponownie uruchomic i auto śmiga ok do następnego razu, albo po np, 15 km,albo po 700 km. Wtryskiwacze podobno są OK. Były też oprócz ASO sprawdzane w Disel System. Zawór EGR też podobno ok. W ASO twierdzą że wyłącza się jeden wtryskiwacz tylko nie wiadomo który. Nigdy nie wystąpiła usterka blisko serwisu żeby podjechać i podpiąć komputer. Po restacie silnika nic nie sprawdzimy bo jest OK. Usterka jest upierdliwa. Na autostradzie A4 od Wrocka do granicy bardzo nie bezpiecznie restartować silnik bo nie można potem włączyć się do ruch z zatoczki serwisowej - brak rozbiegówki. W skrajnym przypadku trzeba chyba wzywać Policje żeby pomogła włączyć się do ruchu.
-
Wtryskiwacze podobno są OK. Były też oprócz ASO sprawdzane w Disel System.
W ASO twierdzą że wyłącza się jeden wtryskiwacz tylko nie wiadomo który.
To jak to jest, były sprawdzane czy nie? Bo jak były to powinni wyłapać w tym Diesel System, że któryś się zacina. Na jaki kolor dymi, czarny, czy siwobiały? Domyślam się, że to diesel, to jak wygląda turbina, była w ogóle sprawdzana?
-
Wtryski Były sprawdzane w ASO i Disel System. Nie wykazało błędów ani usterek. Dymi na ciemno, tak widać w lusterkach, wiecej gazu więcej dymu, na wolnych obrotach prawie nie widać dymu. Po ponownym uruchomieniu silnika, puszcza czarnego bąka i potem nie kopci. Turbina była wymieniana 2 lata temu. Po resecie silnika auto jedzie jak nowe aż do następnego razu, kiedy zaczyna zwalniać. NIe szarpie. Nie ma typowych objawów jak przy uszkodzonej turbinie (już turbinę przeżyłem na A1).
Według ASO wyłącza się jeden wtryskiwacz i system całą dawkę paliwa wtryskuje tylko do trzech cylindrów która nie jest w całości spalana.
-
Nie mogę tak trafić z usterką żeby w trybie awaryjnym zjechać do Serwisu pod komputer. W mieście nigdy mi się to nie zdarzyło. Na autostradzie musze zrestartrować auto nie mogę zarzynać go pokonując kilkadziesiąt kilometrów w takim stanie.
-
Może i wtryskiwacze, ale ja miałem podobne przygody na poprzednim dieslu, tyle że to był Nissan, objawy podobne, zero błędów z kompa w czasie takich objawów jak i po nic nie było zapamiętane w kompie, wtryskiwacze, turbina i cała reszta wydawała się ok, podpięty do kompa nic nie zgłaszał. Winny okazał się łańcuch rozrządu, na tyle był rozciągnięty, że po rozgrzaniu silnika w czasie jazdy po jakimś czasie utrata mocy, dymienie na czarno, jak go wyłączyłem i po jakimś krótkim czasie włączałem to było ok, ale tylko do czasu, bo jak obroty na już ciepłym silniku w czasie jazdy schodziły poniżej 2 tys to wariował, powyżej 2 tys takie cyrki nie występowały. Sprawdź łańcuch, oby to nie było to, ale zanim pół silnika powymieniasz to warto tam zajrzeć.
-
Dzięki. Jestem na poniedziałek umówiony do serwisu na czyszczenie EGR i wymiane uszczelki w pompie paliwa bo jest tam zabrudzone "poci się" wokół pompy. Podpowiem im żeby sprawdzili łąńcuch .
-
Wiem, że stary wątek i pewnie tutaj nie zaglądasz ale trafił mi się identyczny przypadek i gdybyś jakimś cudem tutaj zajrzał to może udało Ci się poznać przyczynę?
-
Może komuś się przyda. Wymieniłem zawór EGR i po kłopocie.