Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Akwarysta6 w 12 Lipca 2020, 19:25:13
-
Witam, na jesień będę kupować nową Corollę. Obecnie mam Aurisa II kombi 1.6+lpg. Zastanawiam się jaki silnik wybrać. Czy kupić sedana 1.6 czy lepiej kupić kombi 1.2T. Trochę zależy mi na bagażniku, ale mam wątpliwości, który silnik wybrać. Może pomożecie? Pozdrawiam. :-)
-
1.8 hybryda w gazie
Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
-
Witaj
Jestem szczęśliwym posiadaczem Corolli TS 1.2 . Za mną dopiero 9 tysięcy kilometrów , ale naprawdę mega udanych.
Bagażnik ? Z początku jakos nie widać tych 596 litrów , ale jak jechałem teraz na wakacje to spakowałem małą walizkę tzw kabinową w miejsce koła zapasowego , na niskiej podłodze były dwie duże walizki lotnicze i spora spacerówka a co najlepsze udało się zamknąć rolete .Między szparkami upchałem jeszcze graty na plaże. Także bagaznik super ! Rownież patrzyłem na bagaznik w sedanie i w życiu bym tego nie spakował. Szczególnie ważny jest duży bagaznik przy wózkach dziecięcych bo bez problemu włożysz.
Spalanie , z całych wakacji czyli 2200 km po Polsce wyszło spalanie 7 l. Czego chcieć więcej ? Dodam, że nie była to jazda tzw emeryta. Na drodze ekspresowej prędkości do 140 km/h , drogi lokalne tak jak znaki czyli między 50 a 90.
Dynamika naprawdę OK, turbinka robi robotę , tryb sport bardzo fajny .
Ogólnie bardzo przyjemnie sie jeździ tym silnikiem , przesiadłem sie z 1,6 TDI 105 KM i nie ubolewam . Natomiast przed zakupem Corolli jeździłem Avensisem 1,8 - jak dla mnie muł. Żadne frajdy .
Wsiadłem do Corolli 1.2 i nie chciałem wysiadać :)
-
Hybrydy nie kupię z uwagi na cenę. A ile ten 1.2T w kombi Ci w mieście pali?
-
Miasto jak to miasto , ale około 8 l na naprawdę krótkich dystansach bo tak moja jazda w mieście wyglada , do pracy niecałe 8 km po drodze staje do żłobka / przedszkola .
Do marketu 4 km więc te moje dystanse są naprawdę krótkie .
-
Hybrydy nie kupię z uwagi na cenę. A ile ten 1.2T w kombi Ci w mieście pali?
Wszystko zależy od miasta. Mam zrobione TSem z tym silnikiem już 10.000 km. Udział miasta w drugiej połowie tego przebiegu jest zdecydowanie większy. Średnie spalanie z aplikacji MyT, to 7,6l/100. Przy dystansie miejskim wynoszącym ok 8-10 km spalanie wynosi ok 7 do 8l/100 km (a mówię tu o mieście liczącym 800 tys. mieszkańców). Rzecz jasna w porach mniejszego ruchu zdarzy się zejść poniżej 7l. Znowu, jeśli w w tzw. szczycie stoisz w korkach, to spalanie łatwo sięgnie 10l/100 km. Sądzę, że pod tym względem silniki turbodoładowane konkurencji z VAG są oszczędniejsze, ale wydaje mi się, że kultura pracy i wytrzymałość stoją po stronie Toyoty.
-
Dla odmiany info, jak sprawuje się silnik 1.6 w sedanie:
- trasa 360 km (autostrada, s-ki, drogi lokalne), 2 osoby dorosłe, dwójka nastolatków i pies ;) bagażnik załadowany na full (wkurzaja trochę zawiasy klapy - trzeba kombinować z układaniem rzeczy, ale wg mnie wystarczająco pojemny na 4 osoby), na dachu 4 rowery: średnie spalanie 8 litrów.
- jazda po mieście w godzinach szczytu: tez ok 8 litrów, czasami 8,5 l.
- trasa Ustroń-Katowice, bez szaleństw, ale praktycznie cały czas na lewym pasie, w aucie 2 dorosłych i trójka dzieci, w bagażniku dwie niezbyt ciężkie torby: 6 l.
Nie jeździłem 1.2 t więc nie mam porównania. Do Corolli przesiadłem się z Peugeota 308 1.2 82KM no i spodziewałem się po tym silniku trochę większej dynamiki. Czasami wydaje mi się, że Peugeot lepiej się zbierał.
-
Moja Corolla jak w podpisie. 1,2 HB.
Unikam jeżdżenia w mieście(Gdańsk zakorkowany na maksa). Do pracy dojeżdżam 35 km w jedną stronę. Droga krajowa, prędkość do 90km/h.Średnie spalanie 5,5 l/100 km. W czerwcu byłem na południu. Jeżeli nie przekraczałem 110km/h , spalanie 5,5.
Wracając czasami powyżej 140 km/h. spalanie 7,4.
Silnik fajnie dynamiczny jestem bardzo zadowolony.
-
Nie jeździłem 1.2 t więc nie mam porównania. Do Corolli przesiadłem się z Peugeota 308 1.2 82KM no i spodziewałem się po tym silniku trochę większej dynamiki. Czasami wydaje mi się, że Peugeot lepiej się zbierał.
Właśnie to daje turbina, takiej dynamiki i lepszego zbierania się brakowało mi w Avensis 1.8
-
przesiadłem sie z 1,6 TDI 105 KM i nie ubolewam
No i tu właśnie jest problem. Jak mawiał Młynarski: "dobrze albo źle wypada się na czyimś tle"
Mnie grozi przesiadka z octavii 1.4 TSI DSG 150KM 250Nm. I dla silnika 1.2 T CVT będzie ona bolesna. 1.6 chyba jeszcze bardziej.
-
przesiadłem sie z 1,6 TDI 105 KM i nie ubolewam
No i tu właśnie jest problem. Jak mawiał Młynarski: "dobrze albo źle wypada się na czyimś tle"
Mnie grozi przesiadka z octavii 1.4 TSI DSG 150KM 250Nm. I dla silnika 1.2 T CVT będzie ona bolesna. 1.6 chyba jeszcze bardziej.
Dlaczego za życia sie umartwiasz i piszesz że ci grozi , ktoś cię przymusza do zakupu corolli??
-
ktoś cię przymusza do zakupu corolli?
W przypadku samochodu służbowego najczęściej bywa (znowu cytując Młynarskiego): "wolna rączka ale w trybach".
Niestety Corolla jest najtańsza w tabelce (wynajem) :(
-
teraz wszystko jasne, ale nie licz że będziesz demonem szybkości <zalamka>
-
zastanawiam się nad tym psioczeniem nad silnikiem 1.6 w toyocie. Kupiłem w tym roku nową toyotę corollę sedan z tym silnikiem i owszem nie jest to demon przyspieszania, ale jak ktoś wie jak jeździć silnikiem wolnossącym to nie jest źle. Wiem o czym piszę, gdyż moim poprzednim samochodem było volvo s60 2.5T AWD o mocy 210 km (benzyna). Przed Volvo miałem mazdę 6 ze 147 km (benzyna). Przed mazdą miałem diesla alfa romeo JTD 140 KM. Do zabawy mam jeszcze starego mercedesa slk z 193 km. Więc mam porównanie. Zatem owszem toyota nie urywa, ale wszyscy nastawili się na turbo, a bez turbo ani rusz. Tymczasem wystarczy się odpowiednio wkręcić. Moja corolla ma obecnie przejechane 13 tkm i to większość na autostradzie. Trasa wrocław-warszawa-lublin, wrocław-szczecin, wrocław-kraków-rzeszów oraz wrocław-chorwacja na wakacje. I samochód jeździ normalnie zarówno jak jedzie 100, jak i jedzie 170. Nie jest to problemem. Owszem nie ma przyspieszenia jak np. volvo, ale jak wejdzie na wyższe obroty to daje radę. Tylko silnik wolnossący należy wkręcić na obroty, co niestety może przekładać się na spalanie. Coś za coś. Plus tego wszystkie to silnik bezawaryjny. W takim silniku zwyczajnie należy dłużej wkręcać silnik, na wyższe obroty i bardziej na poszczególnych biegach te wysokie obroty utrzymywać.
-
Przede wszystkim niech ktoś mi wyjawi tajemnice, dlaczego w kombi lub HB nie ma możliwości wyboru 1,6 tylko jest 1.2 lub hybryda, a w sedanie nie ma tego co w kombi?
Dla mnie sedan odpada na starcie, kombi bardziej funkcjonalny.
-
wszyscy nastawili się na turbo, a bez turbo ani rusz.
Zanim zacząłem jeździć "turbo" czyli Octavią 3 1.4 150KM DSG ok. 400 kkm zrobiłem silnikami wolnossącymi ok. 100KM 1.6 (Focus, Astra). Jeździłem, byłem zadowolony.
Ale po pierwszym miesiącu jazdy O3 chwilowa przesiadka na Focusa (tego samego zresztą) była bolesna. Oczywiście dodatkowym elementem jest skrzynia automatyczna.
Generalnie wszyscy polubili turbo za bezproblemowość jazdy, brak konieczności "wkręcania" itp. W połączeniu z automatem daje to mega komfort jazdy. Po prostu wciskasz gaz w dowolnym momencie i przyspieszasz.
Oczywiście powyższe dotyczy tylko tych dla których samochód jest narzędziem do przemieszczania się i/lub pracy.
-
Przede wszystkim niech ktoś mi wyjawi tajemnice, dlaczego w kombi lub HB nie ma możliwości wyboru 1,6 tylko jest 1.2 lub hybryda, a w sedanie nie ma tego co w kombi?
Dla mnie sedan odpada na starcie, kombi bardziej funkcjonalny.
Bo to są dwa różne auta. Inny rynek przeznaczenie i miejsce produkcji.
-
Generalnie wszyscy polubili turbo za bezproblemowość jazdy, brak konieczności "wkręcania" itp. W połączeniu z automatem daje to mega komfort jazdy. Po prostu wciskasz gaz w dowolnym momencie i przyspieszasz.
tak zgadzam się, że turbo wciskasz i jest. Jednakże moje przemyślenia dotyczą raczej tego, iż bez turbo również da się jeździć odpowiednio szybko i w miarę szybko przyspieszać. Tylko trzeba stosować trochę inny styl jazdy. Owszem może wymaga więcej pracy. Natomiast z racji, że miałem już w życiu kilkadziesiąt aut to wiem również, iż brak turbo może czasami być bardziej wskazane jeżeli chodzi o trwałość i koszty. Poczynając od starych czasów : Opel Vectra 2.0 DTI. Padło turbo. VW Passat TDI - padło turbo i dpf. Robię około 6-8 tys km miesięcznie (obecnie z uwagi na pandemię stoję w miejscu:)) i zaczynam zwyczajnie doceniać samochody, które nie mają wymyślnej techniki w silniku. Może to jest przyczyną, że wolnossący nie jest dla mnie taki zły. Ale każdy chwali swoje :)
-
Kolego, jak kogoś cytujesz to rób to uważnie.To nie są moje wpisy.
-
wszyscy nastawili się na turbo, a bez turbo ani rusz.
Zanim zacząłem jeździć "turbo" czyli Octavią 3 1.4 150KM DSG ok. 400 kkm zrobiłem silnikami wolnossącymi ok. 100KM 1.6 (Focus, Astra). Jeździłem, byłem zadowolony.
Ale po pierwszym miesiącu jazdy O3 chwilowa przesiadka na Focusa (tego samego zresztą) była bolesna. Oczywiście dodatkowym elementem jest skrzynia automatyczna.
Generalnie wszyscy polubili turbo za bezproblemowość jazdy, brak konieczności "wkręcania" itp. W połączeniu z automatem daje to mega komfort jazdy. Po prostu wciskasz gaz w dowolnym momencie i przyspieszasz.
Oczywiście powyższe dotyczy tylko tych dla których samochód jest narzędziem do przemieszczania się i/lub pracy.
akurat zarówno w astrze jak i w focusie wolnossące silniki to wyjątkowe muły. Słabe przyspieszenie i spore spalanie.
-
Kolego, jak kogoś cytujesz to rób to uważnie.To nie są moje wpisy.
przepraszam. Wygląda na to, że się właśnie wydało, iż jestem mało biegły we wszelkie rodzaju forach itd. jeszcze raz przepraszam