Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: GĂRNY w 15 Czerwca 2005, 21:22:39
-
temat ten był juz poruszany , ale ciagle gnebi mnie czy mam regulowac zawory czy nie, bo wozik chodzi super i czy sobie czegoś nie "polepsze"?
-mam samochod na gaz a nie wiem czy regulowane byly zawory martwi mnie to,że bez regulacji wypalaja sie gniazda , a chciałbym nim jeszcze pojeżdzic
- w serwisie taka przyjemnośc kosztuje ok 300zł,a nie mam pewności jak to zrąbią(ew. wyciąganie wałka dolotowego) i zastanawiam sie jak to jest, jeżeli zajeżdza sie samochodem po przejechaniu 60 km (silnik do regulacji powinien byc zimny!!}
Prosze o sugestie rady w tym temacie , może ktoś regulował w serwisie
Jak czesto regulowac i kiedy?
-
Ja regulowałem w dieslu dla zasady po około 450tys.km i okazało sie że jest wszystko ok. Koszt u mojego mechanika 60 PLN.
-
Ja bym obstawal zeby koniecznie sprawdzic - zwlaszcza jesli masz LPG.
-
po około 450tys.km
czy po 45 tys
może i mogoby to sprawdzic zwykly mechanik chociąż mam do tego wątpliwości ale chyba nie ma ewentualnie płytek do regulacji
-
Po 450 tys. Ja mam zaufanie do swojego fachury, wszystko z mechaniki u niego robie. A chyba jest dobry skoro autko jeszcze jeżdzi (ma 850 tys.) Nie wiem jak to jest z regulacją w benzynie+LPG. Moje doswiadczenia zwiazane są tylkoi wyłącznie z dieslem 2,0 .
-
Ta regulacja czesto jest niepotrzebna w toyotach a zwłaszcza z rozsądnym przebiegiem i bez gazu. Ta "reulacja", wygląda tak że jezeli jest stwierdzony luz zaworowy ponad normatywny to wymieniają taką podkładke na grubszą i ona kasuje ten luz. Jakie są nasze serwisy każdy wie. Chcą zarobic nawet na tym ze nie stwierdzą zadnej usterki a co dopiero jak mozna klientowi wcisnąc łatwy kit, że na 16 zaworow kilka było do regulacji. Kazdy po 17 zł (za podkładke (jak dobrze pamietam) + robocizna.
No nie wiem, ja na gazie nie jeżdże wiec niech sie wypowiedzą gazownicy. Podobno zawory trzeba spradza jeżdząc na gazie ale czy koszty są adekwatne do ewentualnych strat z tytułu ich nie sprawdzenia?
krzysiek
-
Ta regulacja często jest niepotrzebna w toyotach a zwłaszcza z rozsądnym przebiegiem i bez gazu. Ta "reulacja", wygląda tak że jezeli jest stwierdzony luz zaworowy ponad normatywny to wymieniają taką podkładkęna grubszą i ona kasuje ten luz. Jakie są nasze serwisy każdy wie. Chcą zarobić nawet na tym ze nie stwierdzą zadnej usterki a co dopiero jak mozna klientowi wcisnąć łatwy kit, że na 16 zaworów kilka było do regulacji. Kazdy po 17 zł (za podkładkę(jak dobrze pamiętam) + robocizna.
No nie wiem, ja na gazie nie jeżdże więc niech sie wypowiedzą gazownicy. Podobno zawory trzeba spradzać jeżdząc na gazie ale czy koszty są adekwatne do ewentualnych strat z tytułu ich nie sprawdzenia?
krzysiek
Pitu pitu.
Najpierw trzeba skontrolowac jaki jest ten luz a dopiero potem w razie potrzeby regulowac. Wiec nie znaczy ze zaraz trzeba 16 zawarow robic. Brak odpowiedniego luzu moze sie skonczyc przykrymi konsekwencjami wiec jak najbardziej zalecana profilaktyka. Ja kaze skontrolowac mojemu mechanikowi przy kazdym przegladzie.
-
ok . ale niech mi ktoś powie co rzeczywiście regulował ,a nie tylko sprawdzał jaki jest luz bo plytki musza byc chyba orginalne
przy kazdym przegladzie.
to chyba przesada ,a roboty przy tym sporo i czy mechanik czekał az silnik ostygnie?
-
jezeli jest stwierdzony luz zaworowy ponad normatywny to wymieniają taką podkładke na grubszą i ona kasuje ten luz.
....
na 16 zaworow kilka było do regulacji. Kazdy po 17 zł (za podkładke (jak dobrze pamiętam) + robocizna.
No nie wiem, ja na gazie nie jeżdże wiec niech sie wypowiedzą gazownicy. Podobno zawory trzeba spradzac jeżdząc na gazie ale czy koszty są adekwatne do ewentualnych strat z tytułu ich nie sprawdzenia?
krzysiek
Pitu pitu.
Najpierw trzeba skontrolowac jaki jest ten luz a dopiero potem w razie potrzeby regulowac. Wiec nie znaczy ze zaraz trzeba 16 zawarow robic. Brak odpowiedniego luzu moze sie skonczyc przykrymi konsekwencjami wiec jak najbardziej zalecana profilaktyka. Ja kaze skontrolowac mojemu mechanikowi przy kazdym przegladzie.[ete]
Nie rozumiem tego ironicznego podtekstu.Naucz sie czytać, bo właśnie napisałem to co ty. Jedynie nie zgadzami sie co do potrzeby kontroli zaworow na kazdym przeglądzie silnika zasilanego benzyną.
Osobiści nie słyszałem o przypadku kiedy zawor wszedł w kolizje z tłokiem z tytułu nadmiernego luzu zaworowego bedącego efektem normalnej eksploatacji a nie awarii
krzysiek
-
Nie rozumiem tego ironicznego podtekstu.Naucz sie czytac, bo właśnie napisałem to co ty. Jedynie nie zgadzami sie co do potrzeby kontroli zaworow na kazdym przeglądzie silnika zasilanego benzyną.
Sam napisales
"Podobno zawory trzeba spradzac jeżdząc na gazie ale czy koszty są adekwatne do ewentualnych strat z tytułu ich nie sprawdzenia?"
wiec odpisalem. Poza tym pisales o sytuacji gdy luz jest za duzy a na gazie przewaznie jest odwrotna sytuacja ze luz sie zmniejsza. I wlasnie o benzynie piszesz a zakladajacy ten watek zadal pytanie odnosnie regulacji w samochodzie zasiilanym gazem na ktorym i ja jezdze.
I przy samej kontroli nie ma duzo roboty - dopiero przy ewentualnej regulacji.
-
Nie rozumiem tego ironicznego podtekstu.Naucz sie czytac, bo właśnie napisałem to co ty. Jedynie nie zgadzami sie co do potrzeby kontroli zaworow na kazdym przeglądzie silnika zasilanego benzyną.
Sam napisales
"Podobno zawory trzeba spradzac jeżdząc na gazie ale czy koszty są adekwatne do ewentualnych strat z tytułu ich nie sprawdzenia?"
wiec odpisalem. Poza tym pisales o sytuacji gdy luz jest za duzy a na gazie przewaznie jest odwrotna sytuacja ze luz sie zmniejsza. I wlasnie o benzynie piszesz a zakladajacy ten watek zadal pytanie odnosnie regulacji w samochodzie zasiilanym gazem na ktorym i ja jezdze.
I przy samej kontroli nie ma duzo roboty - dopiero przy ewentualnej regulacji.
ok, nieważne, po to jest forum zeby sobie podyskutowac :roll:
krzysiek
-
I przy samej kontroli nie ma duzo roboty - dopiero przy ewentualnej regulacji.
Eee... tam. Jak sprytny mechanik, to ustawi bez zdejmowania wałkow :-DD (czyt. wymieni płytki)
Robiłem to przy pomocy dużego gwoździa i kawałka blachy :-) :twisted:
Pozdro.
-
sprytny mechanik, to ustawi bez zdejmowania wałkow
czy dobrze zrozumiałem regulacje zaworow dolotowych (dokladania lub zmniejszanie liczby płytek) można zrobic bez wyciągniecia wałka zaw. dolotowych, oczywiście opisanym przez ciebie sposobem? :shock:
Ale czy płytki musza byc orginalne ,szlifowane podobno traca swoja utwardzona powłoke, jak to dokładnie bylo u ciebie?
I czy gdy sprawdzałeś luz pierwszy raz po zakupie regulacja była potrzebna czy było ok.?
:shock:
-
czy dobrze zrozumiałem regulacje zaworow dolotowych (dokladania lub zmniejszanie liczby płytek) można zrobic bez wyciągniecia wałka zaw. dolotowych, oczywiście opisanym przez ciebie sposobem? :shock:
Tak :-DD Nie tylko dolotowych, ale i wydechowych ;)
Płytek sie nie dokłada ani nie odejmuje. Płytka jest jedna na zawor. Dobiera sie tylko jej grubośc.
Ale czy płytki musza byc orginalne ,szlifowane podobno traca swoja utwardzona powłoke, jak to dokładnie bylo u ciebie?
Ta kwestia do dnia dzisiejszego jest dla mnie tajemnicą, czy płytki są utwrdzane powierzchniowo, czy w całości :( Ja korzystałem z płytek wydłubanych z drugiego silnika i całe szczeście udało mi sie dobrac odpowiednie :) A czy one były szlifowane, czy nie tego nikt pewnie już nie wie.
Jak masz troche szcześcia to wystarczy tylko poprzekładac płytki miedzy zaworami żeby wszystkie doprowadzic do ładu :)
I czy gdy sprawdzałeś luz pierwszy raz po zakupie regulacja była potrzebna czy było ok.?
:shock:
Tego Ci nie powiem :( Pierwsze zdjecie wałkow było w ASO, a ja płźniej dłubałem w zaworach dawno, dawno temu. Poza tym nie szczykałem sie, tylko zdjąłem od razu wałki bez mierzenia, bo i tak musiałem wymienic uszczelniacze zaworow. Dopiero po złożeniu wszystkiego zabralem sie za pomiary.
Pozdro.
-
U mnie pierwsza kontrola byla przy ok 140 tys o ile dobrze pamietam - wtedy juz mialem gaz zalozony (od 30 tys.) regulacji wymagalo 11 plytek. Na nastepnym przegladzie chyba byly 2. Potem juz nie pamietam ale konieczna byla kolejna regulacja na jednym zaworze i grubosc plytki juz byla tak mala ze strach bylo ja szlifowac i jakos moj mechanik ze specem od szlifowania cos tam szklanke lizneli i sie udalo jeszcze jakis luz zlapac. Od ok 30 tys luz sie utrzymuje na akceptowalnym poziomie wiec nic nei trzeba bylo robic. Plytek nigdy nie kupowalem - zawsze byly szlifowane.
-
Na początek witam wszytkich, od miesiąca jestem posiadaczem Cariny E 1.6 XLi + LPG (silnik 4AFE), naturalną koleją rzeczy trafiłem na to forum poszukując pomocy. Zaniepokoiły mnie dźwieki wydawane przez silnik, ktłry charakterystycznie klekocze jak diesel, może nie aż tak głośno ale podobnie. Pomyślałem, że może zaworki są do regulacji, ale zanim wybiore sie do mechanika zrobiłem sobie diagnostyke silnika korzystając ze wskazłwek zamieszczonych na tym forum. Odczytałem błedy:
25 - niewłaściwy skład mieszanki paliwowo-powietrznej
52 - sygnał czujnika spalania stukowego
Macie może jakieś sugestie, czy może byc związek pomiedzy tymi kodami usterek a opisywanymi przeze mnie dźwiekami silnika?
Zakładam że mimo instalacji gazowej, takie kody błedow nie powinny wystepowac - czy słusznie?
Przebieg mojego auta 196tys km, chociaż podejrzewam że ma wiecej przejechane - jeździł kilka lat w firmie.
-
Przede wszystkim sprawdź luzy zaworowe i ewentualnie wyreguluj. Od tego zacznij bo jeżeli auto było eksploatowane na ubogiej mieszance LPG mogły powstac za małe luzy zaworowe i bedzie słychac klekotanie.
A oba błedy 25 i 52 mogą zie pojawiac przy skrajnie złych luzach zaworowych.
-
Jeszcze napisz jaka instalka i ile na nie j przejechałeś. Poszukaj lewego powietrza za przepustnicą, wygląda mi to na nieszczelnośc kolektora dootowego. Patrz na wszystko uszczelki , weżyki kompensacji, szczegłlnie piny ich mocujące i redutor. Potem tradycja - filterki i regulacja LPG.
-
Jeszcze napisz jaka instalka i ile na nie j przejechałeś.
Instalacja gazowa Tomasetto, zakładana 2 lata temu chyba jakaś prosta bo kosztowała 1300zł,niestety nie mam pełnych informacji o niej. Jeżeli chodzi o przebieg na gazie to raczej jest niewielki, ostatni właściciel ktłry użytkował auto przez rok przejechał 9 tys (jest wiarygodny bo to moj kolega).
Poszukaj lewego powietrza za przepustnicą, wygląda mi to na nieszczelnośc kolektora dootowego. Patrz na wszystko uszczelki , weżyki kompensacji, szczególnie piny ich mocujące i redutor.
Znalazłem jeden weżyk korego jeden z koącow sobie luzem wisi. Nie mam pojecia co to jest, znalazłem go na zdjrciu w książce ale nie ma do niego opisu. Gdyby ktoś chciał na niego rzucic okiem chetnie wyśle zdjecie ze stosowną strzałeczką.
-
chetnie wyśle zdjecie ze stosowną strzałeczką.
zamieśc na forum albo prześlij na maila to zamieszcze
-
Fotka nadesłana przez Aztek'a
(http://img374.imageshack.us/img374/1939/wyk9hh.th.jpg) (http://img374.imageshack.us/my.php?image=wyk9hh.jpg)
-
:oops: Czy aby nie jest to weżyk do czujnika ciśnienia zasysanego powietrza powietrza w dolocie? :icon_police:
-
jeśli wychodzi z kolektora dolotowego, bądź spadł z pinu na kolektorze dolotowym - jest to na 100 % przyczyna szarpania na wolnych obrotach - u mnie w Nissanie jak zdejme taki weżyk - mam efekt jakbym odpiął 3 i 4 cylinder - i chodzi trach trach - jak traktorek, jak dodam gazu na wyższych obrotach - jest juz rłnomiernie, bo dolot (przepustnica) jest otwarta i domieszka lewego powietrza jest niewielka - silnik se radzi.
-
Kryspin,
oj panowie mechanicy ;) to jest nie mniej nie wiecej jak weżyk doprowadzający pary paliwa z filtra weglowego ktłry znajduje sie z prawej strony pojazdy blisko ściany grodziowej, do kanału dolotowego. Idzie on do zaworu dwudrożnego, sterowanego temperatura cieczy chłodzącej, zamontowany jest on tuż koło jednego z czujnikow temeratury(juz nie pamietam czy tego do ECU czy do wsakaźnika na desce) do obudowy filtra par paliwa(czarna plastikowa puszka w głebi prawego rogu komory silnika) W każdym bądź razie jest on wkrecony w głowice po jej lewej stronie pod kątem do osi auta tuz pod wspornikiem przepustnicy. Z tego zaworku wychodzi drugi przewod, nieco krłtszy biegnący do obudowy przepustnicy (u gory). Po osiągnieciu odpowiednej temperatury zawor ten otwiera sie, jesli weżyk wala sie luzem po komorze silnika to lewe powietrze i to w niezłej ilości gwarantowane
Pozdro
-
U mnie ten zawór dwudrożny sprawia wrażenie jakby miał ukruszony ten plastikowy "wypustek" do wężyka pewnie przy próbie zdjęcia wężyka ktoś ułamał i zastosował kombinowane rozwiązanie żeby nie wymieniać całego elementu (zmienił końcówkęwężyka na gumkębardziej elastyczną i naciąnął na tą pozostałość).
Orientujecie sięile może kosztować ten zawór dwudrożny?
-
Czy możecie podpowiedziec w nastepujacycm problemie.
1. Gdzie dostac płytki regulacyjne zaworow i w jakich wymiarach są dostepne?
2. Czy do wymiany uszczelniaczy zaworow trzeba demontowac głowice?
Wiedza potrzebna do walki z bardzo dobrym " aczkolwiek" lekko naciągającym mechanikiem.
-
. Gdzie dostac płytki regulacyjne zaworow i w jakich wymiarach są dostepne?
płytki oryginalne są napewno od 2500 do chyba 3900. Dostepne są praktycznie tylko w ASO (35 PLN sztuka) lub też można szlifowac (10 -15 PLN) płytki używane do wymaganego wymiaru na szlifierce magnesowej.
2. Czy do wymiany uszczelniaczy zaworow trzeba demontowac głowice?
Nie, można to zrobic bez demontażu głowicy ale potrzeba do tego troche wprawy (trzeba pamietac o "podpieraniu" zaworow) i znajomości tematu. Bywa i tak że trzeba zrzucic głowice bo może spaśc niezabezpieczony zawor do cylindra.
-
Podpowiem tylko ze do wymiany uszczelniaczy przydaje sie troche sznurka ktory wciskamy przez otwor na świece do cylindra zeby nam zawory nie opadaly.Bardziej "wyposazeni" mechanicy maja krociec wkrecany w miejsce swiecy i podaje sie tam sprezone powietrze.Jezeli podniesiemy tlok w gorne polozenie to zawory napewno nam nie wpadna do srodka i mozna spokojnie sobie grzebac.
Co do luzow zaworowych to jest sprawdzony sposob na braki w grubosci plytki.Mozna uzyc do tego szerokiej zwijanej tasmy mierniczej ktorej grubosc wynosi 0.1mm.Prostujemy ja do wymaganej geometrii i docinamy tak aby weszla nam pod plytke.Dosyc twarda i sprezysta blacha weglowa przy zachowanym prawidlowym luzie nie powinna sie rozklepac.Same plytki dystansowe mozna szlifowac ale tylko od spodu gdzie nie musi byc utwardzona powierzchnia.
-
można to zrobic bez demontażu głowicy ale potrzeba do tego troche wprawy (trzeba pamietac o "podpieraniu" zaworow) i znajomości tematu. Bywa i tak że trzeba zrzucic głowice bo może spaśc niezabezpieczony zawor do cylindra.
Podpowiem tylko ze do wymiany uszczelniaczy przydaje sie troche sznurka ktory wciskamy przez otwor na świece do cylindra zeby nam zawory nie opadaly.
Wystarczy dac tłok w gore na obrabianym w danym momencie cylindrze i można spokojnie puścic zawor luzem.
Same plytki dystansowe mozna szlifowac ale tylko od spodu gdzie nie musi byc utwardzona powierzchnia.
Nawet mnie nie strasz. Nigdy nie zwracałem uwagi ktłrą stroną zakładam płytki :(
Pozdro.
-
ame plytki dystansowe mozna szlifowac ale tylko od spodu gdzie nie musi byc utwardzona powierzchnia.
Nawet mnie nie strasz. Nigdy nie zwracałem uwagi ktłą stroną zakładam płytk
przy tak malej grubosci raczej nie ma szans na zahartowanie powierzchniowe plytki /wynika to z samego procesu technologicznego/ ewentualnie wchodzi w gre hartowanie indukcyjne powierzchni na glebokosc min. ok. 1 mm, ale to tez troche przy cienko. istnieje inna mozliwosc: plytka jest azotowana /wtedy grubosc twardej powierzchni ok. 0,1mm/ albo wykonana z jakiegos materialu trudnoscieralnego / i wtedy mozna by ja szlifowac/ pozdro...
-
Mam problem z taką cariną 1,6 (4A-FE) + LPG.
Wcześniej przy schodzeniu z obrotów w okolicy 2500 a 1700 słychać delikatne klekotanie jakby zaworów. Teraz już także przy delikatnej przegazówce do 1500 słychać dziwny klekot. Przypomina źle wyregulowane zawory, jednakże zaworki świeżo po regulacji przebieg auta 190 tys - 100%.
Ciśnienie sprężania 12,12,13 i 13.
Jak sądzicie co może być przyczyną??
-
witam
-ja mam to samo cari 2.0 (3sfe) klepie jak disel a zawory wyregulowane
-znachorzy tłumaczyli to złym montażem jakiejś blaszki która synchronizuje
wałki rozrządu (utrzymuje je w odpowiedniej odległości czy coś) i właśnie
jak się jej dobrze nie założy to będzie klepać
pozdro
-
Kizon, jest to tzw kasator luzu międzyzębnego wałków. Owszem wyjmowałem wałek ssący do regulacji ale jednocześnie blokowałem wydechowy więc raczej możliwości nie było żeby się przestawił. A klekot się nasila poprostu, ot tak sam sobie...
-
Ciśnienie oleju w silniku. Pomiar składu mieszanki, jak wszystko bedzie ok to pozostaje jeszcze jedno panewki na wale :(
-
Skład mieszanki, za bogata na Pb ale jest mikser 32 mm i to na 90% przez to. Jak odpalam i jest zimno poniżej 12 czy 15 na minusie to puszcza czarną chmurkę przy pierwszych 10 sekundach pracy. I chodzi jakby na 3 garach.
Ciśnienia oleju nie sprawdzałem.
PS. Ten klekot nijak nie przypomina głuchego dźwięku panewek.
-
Czesc, mam chyba to samo, silnik 1.8 - jak mechanior posłuchał, pomyślał i powiedział - to nie zawory - to też się zacząłem zastanawiać co. I tak się zastanawiam od lipca.
-
No i znalazłem odpowiedź. Winowajcą klekotów są prowadnice zaworów. Nic stasznego poza kaleczącym uszy dźwiękiem. Ale jeździć się da i to spox bez uszczerbków. Z twego co się dowiedziałem to bolączka wielu silników carin 1,6 a także corolek 1,4.
-
Jam mam też klekotanie w cari 1.8. Mechanik powiedział że to źle spiete wałki rozrządu. Pojechałem do innego mechanika, który stwierdził ze wałki sa spiete dobrze. Wiec sam juz niewiem. Niestety nieznam się na tym i niejestem w stanie samemu stwierdzic jak jest faktycznie. Niestety mam tez coś w stylu mechanikofobii. Poprostu zawsze mam wrażenie ze jak zostawię auto u mechanika to mi wynajdzie jakąś "usterke", żeby wyłudzić więcej forsy.
Wracajac do wałków rozrządu. Jeżeli są źle spięte, to czym to grozi (poza tym że auto klekocze) ??
-
@Kryspin
Jak zdjagnozowałeś prowadnice zaworowe?
Mi to wygląda na panewki korbowodowe! Słychać je właśnie w okolicy zaworów - Tak 4AFE przenosi. Podjeć do kogoś kto robił u siebie panewki korb., niech posłucha!
-
panewki korbowe nie są - (stetoskop).
swożenie tłokowe nie są - (metoda pręta w tłok)
zawory ustawione, wałki względem siebie również tak jak powinny być
wprawny, sprawdzony mechanik z ASO już nieraz likwidujący takie klekotanie jasno określił po jakiś tam cechach charakterystycznych - prowadnice zaworów
-
Hej, Kryspin, a mógłbyś dokładniej opisać ten dźwięk? U mnie jest tak, że najbardziej słychać gdy przyspieszam na przyład na 3 biegu między 1700 - 2500 obortów, i jak puszczę gaz to tak schodzi ten dźwięk, ale nie równomiernie tylko tak jakby szybkimi falami (1 sekunda w okresie:)
-
na wolnych obrotach: robisz przegazówkę przy wkręcaniu na obroty też jest ale cichszy , a jak schodzi z obrotów dobiero task naprawdę słychać klekotanie w zasadzie najbardziej od 2000 w dół. jeśli utrzymujesz auto na np 1500 obrotów także słychać klekot, u mnie akurat niejednostajny bo mi delikatnie falują obroty na LPG około 100 wdórę i w dół. Klekot jest identyczny jak pochodzący z źle wyregulowanych zaworów, u mnie słychać największe nasilenie w okolicy korka wlewu oleju na ssących (stetoskop)
-
Witam.
Problem mam taki że zawory są u mnie tak rozregulowane że silnik chodzi ja diesel. W Faq jest taki wątek ale nie chce się wyświetlić. Jak ktoś ma coś takiego u siebie albo już się z tym uporał to niech się podzieli swoją wiedzą.
pozdr.
Już - FAQ poprawione, wątki poscalane /sporo tego było... :oops:/
ayrsen
-
A czym tu sie dzielić ? Sprawdzić luz i zniwelować . W ASO 300 zł sprawdzenie plus 35 za plytke a jest ich w najgorszej opcji 16 . To jest cenowy kosmos . Regulować trzeba i szukać tańszych rozwązań też . Ale płytki tylko w ASO .
-
A czy da się wcześniej ustalić jakoś liczbę płytek do wymiany, czy trzeba kupić te 16 potem bujać się tymi co zostaną :)???
-
A czy da się wcześniej ustalić jakoś liczbę płytek do wymiany, czy trzeba kupić te 16 potem bujać się tymi co zostaną :)???
-
Pomierzyć trzeba luzy czy za duże czy za małe wyjąć starą płytkę i dodać lub odjąć odpowiedni wymiar tak aby luz był odpowiedni ( dla zaworów dolotowych ma być 0,20 +- 0,05mm dla wylotowych 0,40 +- 0,05mm) . Płytki regulacyjne są produkowane od 2,55 do 3,30 mm i stopniowane co 0,05 mm . A w głowicy płytki są różnej grubości . Kupujesz tylko te które wymagają regulacji ( wymiany ze względu na złą wartość luzu ) . Cena 35 zł szt . Dostępność tylko ASO .Pozdro .
-
Czy te (właściwe) luzy są takie same dla wszystkich silników benzynowych, dla 1.6LB też?
-
Tak .
-
moment Panowie.
Po pierwsze to podany luz jest nie własciwy wylotowe mają 0,35 a nie 0,40( tak podaje książka sam naprawiam ale tam jest błąd)
A po drugie to 2,0 ma inne wartości niż 1,6 z tego co pamiętam.
-
Czyli dla silnika 1.6 właściwy luz dla zaworów dolotowych ma być 0,20 +- 0,05mm, a dla wylotowych 0,35 +- 0,05mm, czy jeszcze jakoś inaczej?
Pozdrawiam
-
Tak dokładnie jak napisałeś
ssące 0,20 +- 0,05mm, a dla wylotowych 0,35 +- 0,05mm,
-
wiec odpisalem. Poza tym pisales o sytuacji gdy luz jest za duzy a na gazie przewaznie jest odwrotna sytuacja ze luz sie zmniejsza. I wlasnie o benzynie piszesz a zakladajacy ten
z moich obserwacji po 5 latach na lpg (civic 1,4 LPG) moge powiedziec ze z tym zmniejszaniem sie to jeden wielki kit i tyle
Przemek
-
A to w tej książce same błędy ale dobrze że jest forum . Pozdro i juz poprawiam cyferki w ksiązce .
-
Witam . Wczoraj dzwonilem do ASO i podali mi luz dla dolotowych 0,15 - 0,25 dla wylotowych 0,25 - 0,35 . Moje wylotowe w 1,6 LB mają wszystkie 0,25 a jeden 0,3 i się zdziwilem że wszystkie do wymiany ale na szczęście tak nie jest . Dwa w dolocie mam do wymiany mają po 0,1 ale może przekladka starczy . Pozdro .
-
wiec odpisalem. Poza tym pisales o sytuacji gdy luz jest za duzy a na gazie przewaznie jest odwrotna sytuacja ze luz sie zmniejsza. I wlasnie o benzynie piszesz a zakladajacy ten
z moich obserwacji po 5 latach na lpg (civic 1,4 LPG) moge powiedziec ze z tym zmniejszaniem sie to jeden wielki kit i tyle
A moze cos bardziej konstruktywnego ?
Ja mam inne doswiadczenia.
-
Czy silnik benzynowy 2.0 nie ma przypadkiem automatynej regulacji luzów zaworowych ?? Pytam bo tak twierdzi mój mechanik.
-
Czy silnik benzynowy 2.0 nie ma przypadkiem automatynej regulacji luzów zaworowych ?? Pytam bo tak twierdzi mój mechanik.
Jeśli chodzi o 3s-fe - to zmień mechanika.
-
A można kupić płytki zamienniki nieco tańsze?
-
Z tego co wiem to dobry fachowiec nie powinien mieć problemu z dorobieniem płytek we własnym zakresie.
-
Czy silnik benzynowy 2.0 nie ma przypadkiem automatynej regulacji luzów zaworowych ?? Pytam bo tak twierdzi mój mechanik.
Jeśli chodzi o 3s-fe - to zmień mechanika.
Tak chodzi o 3S-FE. Czyli mam rozumieć, że są płytki tak ??
-
Tak chodzi o 3S-FE. Czyli mam rozumieć, że są płytki tak ??
tak cza ręcznie wyrególowac
-
2S-E ma automatyczne za pośrednictwem hydraulicznych samoregulatorów
3S-FE już chyba płytki bo jest 16-stozaworowy
-
W 3s-fe są płytki.
Jak ktoś będzie miał szczęście to może je wymienić w zakładach regenerujących głowice;
mnie się udało - w te wakację zajrzę jak się sprawdziły po ok 15kkm.
Co do dorabiania we własnym zakresie - są wykonane z bardzo twardego materiału
(wymagana odpowiednia obróbka cieplno chemiczna po ich zrobieniu);
- zdarza się, że ktoś szlifuje na mniejszy wymiar (też trochę ryzykowne bo można je przegrzać).
-
Czy płytki kupione w ASO mają swoją wartość bazową i je się szlifuje czy ASO ma jakąś paletę z różnymi wartościami (chodzi oczywiście o grubość)????
Pozdr.
-
Jest ,,paleta" co 0,05 mm (ale od jakiego wymiaru do jakiego nie pamiętam).
-
Dziś odebrałem autko od mechanika po regulacji zaworów i ........ uwaga: po 410.000km (w tym prawie 300.000 na gazie) wszystkie płytki są ok i skończyło się tylko na samej kontroli. Dodam, że zawory NIGDY nie były wcześniej ustawiane.
Aż się wierzyć nie chce
Czy coś takiego w ogóle jest możliwe???
Generalnie pojechałem tam prewencyjnie. Nic specjalnie nie waliło itp.
Mechanik sprawdzony z bardzo dobrą opinią od wielu lat więc w kanał mnie nie wpuścił.
Co myslicie... ??
-
[...]
Co myslicie... ??
Myślimy, że Toyoty to bardzo fajne auta ;) :)
Pozdro.
-
MadMike mam przejechane 320 000 i tez nigdy nie zaglądano do zaworów - Perzan ma racje Toyoty to bardzo fajne autka
-
Też potwierdzę że toyoty to fajne autka pod warunkiem, że w przypadku cariny produkcja jest przed 94 r. Potem to już mniej fajne autka.
W mojej pierwszej carinie pierwsza regulacja była po 270 kkm z czego 160 na gazie przeleciała i to przeleciała w dosłownym słowa tego znaczeniu.
-
:)
-
220kkm(100kkm naLPG) kontrola - luzy ksiązkowe, regulacja zbędna. Tak powinny miec wszystkie auta.
-
witam.ostatnio moja carina zaczęła klekotać przy wyższych prędkościach,tzn.powyżej 100 słychać klekotanie,trochę miej jak dodaję gazu,mocniej przez chwilę jak puszczę gaz.jak trzymam w miarę równo to jest prawie ok.co może być przyczyną???silnik benzyna 3S-FE
bastiansd przed zakładaniem każdego nowego wątku zajrzyj do faq o carinie i użyj funkcji "szukaj".
Wątek scalam z odpowiednim.
Pozdrawiam Miche
-
no to moze byc dużo przyczyn. Możesz mieć uszkodzoną poduszke pod silnikiem( mocowanie silnika do budy - łapa tuleja) albo to co ja czyli nie wiem ale kombinuje :laugh:
-
jakoś nie widzę żadnych podpowiedzi :embarassed: szkoda,bo nie wiem czy jechać do mechanika czy dolewać jakiegoś specyfiku.na zegarze 260tys km,jakieś 10tys km temu wymieniany był silnik,i wiem że wszystkie płytki były wstawiane świeże(nowe).gdzieś wyczytałem,że może pasek rozrządu jest za słabo naciągnięty (odkręciłem obudowę tą plastykową od rozrządu i faktycznie jest trochę chyba za luźny-za mocno się ugina pod naciskiem palca.).czy wystarczy tak jak opisują odkręcić tą śrubę od rolki i sprężyna sama naciągnie odpowiednio rolkę?proszę o odpowiedzi,bo chciałbym to jutro zrobić jak będę miał czas
-
Tak - wystarczy poluzować śrubę (niektórzy zalecają przekręcić wałem na poluźnionej - ze dwa trzy obroty) i dokręcić - sprężyna ma ustalić naciąg.
Operację przeprowadzać co ok 10-15kkm.
Co do klekotu - poszukaj wątków o kasatorze luzów (to bym obstawiał, co nie oznacza, że to pewniak) ; np tu :
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=18039.0
-
czytałem co dałeś mi link.jeszcze pytanie.muszę obrócić wałem te dwa razy,czy to niekonieczne,a jeśli konieczne to jak nim obrócić??
-
czytałem co dałeś mi link.jeszcze pytanie.muszę obrócić wałem te dwa razy,czy to niekonieczne,a jeśli konieczne to jak nim obrócić??
jak obrocisz na pewno nie zaszkodzi.
jak obracac walem?
kola skrecone na max w prawa strone. plastikowa oslona z prawej strony silnika, masz w niej taka plastikowa zakladke, wyciagasz ja palcami, lub za pomoca srubokreta. i masz widok na kolo pasowe, tj na srube od kola pasowego. klucz nasadka 17 lub 19 nie pamietam;p i ze dwie lub trzy dlugie przedluzki zebys mogl dojsc nasadka do sruby i swobodnie krecic walem. to nie wymaga kanalu :-)
a jak masz kanal...
mozesz sobie odkrecic oslone i dojsc kluczem oczkowym gietym, w jezyku warsztatowym przez niektorych nazywanym ruskim kluczem;]
aha, obracaj zgodnie walem zgodnie z obrotami silnika :-P
-
Albo (co do kręcenia wałem) - wykręcasz świece; podnosisz na podnośniku 1 koło (przednie); wrzucasz 5-tkę; kręcisz kołem zgodnie z kierunkiem jazdy na wprost.
Jeśli będziesz używał klucza nasadowego (patrz poprzedni post) to obstawiam 22.
-
Klekotanie silnika nie ma związku z prędkością tylko z obrotami.
Jeżeli coś Ci hałasuje powyżej pewnej prędkości to czep się skrzyni, półosiek, kół i takich tam okolic, a silnik zostaw w spokoju.
Bez komentarza.
Pozdro.
-
Witam ostatnio i u mnie coś zaczęło klekotać a wiec silnik 3sfe obecnie jest zamontowany gaz . Jak auto pracuje na benzynie to jest ok a gdy się przełączy na gaz to zaczyna klekotać gdy silnik sie rozgrzeje to klekocze ale juz bardzooo cichutko . Czy i mnie juz czeka regulacja zaworów ?? Dodam ze auto ma niecałe 150 tys
-
witam
dziś kontrolowałem zawory i na jednym z wydechowych jest luz 0.2 (dolna norma o,25). Stąd pytanie do doświadczonych forumowiczów - czy jest konieczność regulacji czy dać sobie spokój?
-
Bym regulował - może da się podmienić płytki bez kupowania, a nawet jak jedną kupisz to chyba nie problem.
-
Nie chcę nikogo martwić,ale nie zawsze klekotanie pochodzi od nadmiernych luzów zaworowych.Przytarty tłok potrafi podobnie klekotać.
-
Witam wszystkich. A u mnie pojawiło sie klekotanie na wolnych obrotach po nagrzaniu silnika :-( Jest dość ciche, no ale słychać je i jak sie dotkine prawego haka od silnika do czuć uderzenia w rytm tego cichego stukania, a na lewym haku nie. Dałem Cari do mechaniora, rozebrał pomierzył i stwierdził,że wszystkie 16 sztk do regulacji :-( ale problem w tym,że nigdzie nie dostał płytek i powiedział "szukaj se pan płytek" Szukałem i nic z tego, najgorsze,że w środe mam jechać na wakejszon a tu Cari w proszku :-( Namierzyłem jeszcze sklep KAPITAN w Katowicach i tam gościu ma mi dać znać jutro czy dadzą załatwić. Jak nie to powiem by ją złożyli i pojadę na wakacje z tykającym silnikiem. Potrzebuję płytek 27mm gdzie 5sztk 2,8mm; 9 sztk 3,2mm i 2 sztk 3,0mm Chciałem was zapytac czym grozi jazda z za dużymi luzami (poza tykaniem na wolnych obrotach) i czy jak mi rozebrali Cari i tylko pomierzyli to po złożeniou sopowrotem nic sie nie zmieni i będę mógł jechać na wakacje? A i czy po przejechaniu na wakacjach 1,5k km trzeba będzie jeszcze raz mierzyć luzy przed doborem płytek czy mam zamówić teraz płytki i bedą dobre po moim wyjeżdzie ? Jeśli ktoś wie gdzzie możnna by je dostać to prosiłbym pomoc. Ja szukałem po sklepach w Sosnowcy,Dąbrowie Górniczej, Będzinie, w Toyota Konsek w Sosnowcy ( 40zł sztk :-O i na zamówienie za 2-3tyg) i nic. A wogóle to mogłyby sie wszystkie 16 zaworów rozregulować na raz, bo w zeszłym roku prosiłem o skontrolowanie przy okazji wizyty w serwisie i mechanik stwierdził że jest ok i sa w granicach normy, no ale może tylko tak powiedział bez pomiaru echhh... :-|
-
Za duże luzy - to w zasadzie tylko słabsze osiągi - silnikowi nic poważnego nie grozi, jeśli teraz chodził ,,równo"(co prawda nie podałeś jakie masz, grubość płytek to nie luzy).
Przez rok wszystkie 16 sztuk uciekło, nie jest to niemożliwe ale trochę dziwne.
-
No i zrezygnowałem z regulacji ponieważ płytek nie udało mi się zdobyć, a muszę jechać na wakacje. Co prawda płytki sa na zamówienie za 17zł/sztk ale nie zdążę tego zrobić. Mam pytanie czy 300zł za rozebranie silnika, pomierzenie luzów i złożenie to normalna cena? Bo wydaje mi sie to lekko naciągnięte. Macie do polecenia jakiegoś mechanika, któremu można bez stresu oddać Cari do regulacji zaworów w okolicy Dąbrowy Górniczej/ Będzina /Sosnowca by nic nie spaćkał i nie zawołał kosmicznej ceny? W końcu mimo,że moje autko jest warte 5tys to jest w super stanie jak na 16lat i dla mnie warta jest o wieleee wiecej :-)
-
Ja w ASO za pomierzenie zapłaciłem 183 zl :grin:
-
zdjecie pokrywy
rozpiecie rozrzadu
pomiar
wyjecie walkow
wymiana plytek,"dopasowanie"
poskladanie
troche roboty jest, wiec te 300zl to nie tak strasznie :-P
-
No i wyregulowane ale chyba gość zeszlifował płytki za bardzo i pojawił się klekot. Na gorącym silniku było 0,4 na wydechu,to na zimnym pewnie z 0,45 (jutro zmierzę na zimnym). Zostawić czy reklamować? Poza tym zauważyłem, że na gazie słychać wystrzały w tłumiku przy spadku obrotów - czy luz zaworowy może mieć na to wpływ? czy to tylko kwestia regulacji lpg
-
Zawory sprawdza się na zimno.
-
no ale chyba logiczne jest, że luz wraz ze schładzaniem się silnika będzie tylko rósł a nie malał :|, więc co radzicie?
-
i sprawdziłem na zimnym zawory sa w normie wydechowe max 0,35. Ale dziwny dźwięk nadal występuje. Przypomina to piszczenie jakieś rolki czy łożyska. Czy przy regulacji zaworów wydechowych musiał odpiąć rozrząd, a więc czy to może być głośna praca rolki napinacza?
-
A ja nie zrobiłem zaworów bo musiałem jechać na wakacje :-| Podobno na ssących mam ponad 0,3 (3s-fe) i wszystkie są do regulacji a wydechowe są w miarę ok- tak powiedział mech. Jak wrócę z wakacji to oddam do zrobienia. Najdziwniejsze jest to,że po rozebraniu silnika i tylko pomierzeniu zaworów a następnie złożeniu, silnik ma inny odgłos, tzn z wzrostem obrotów słychać takie ciche jakby to nazwać "bziuczenie" coś ala sprężarka w Mazdzie 626 2.0D Comprex :-O dziwne, po rozłożeniu i złożeniu tylko nic chyba nie powinno się zmienić. Ech ja to zawsze mam pecha do mechaników :-(. Z tego co wiem to wymienili tylko uszczelkę i zimmerring. Zresztą mech. stwierdził,że on by luzów nie robił tylko jeżdził bo to juz 16 letnie auto i nie ma sensu,wiem jedno już tam nie pojadę, a mieli całkiem przyzwoite opinie :-|
-
Problem rozwiązany. Przyczyną stuków była przeszlifowana płytka zaworowa. Po szlifierce magnezowej zostają na powierzchni nierówności i krzywka wałka po prostu tarła o nie. Po obróceniu płytki problem zniknął.
-
Witam i prosze o pilna pomoc. Dałem mechanikowi Cari do pomierzenia luzów zaworowych bo zaczeła klekotac jak traktor na wolnych obrotach :( Pomierzył i stwierdził, że 4sztk są na ssących blisko górnej normy, wiec załatwiłem płytki o danych przez niego wymiarach, zamontował i wszystkie sa w połowie norm a silnik dalej klekocze :( Stwierdził, że aby przestał klekotac musiałbym wymienic reszte plytek (12) by zmniejszyc luzy do dolnej granicy i wtedy powiinno ucichnac. Mam dosc tego klekotania, Cari stoi rozebrana w warsztacie a ja juz nie wiem co mam robic :-| Kupowac te 12 plytek? Jak teraz zawory sa w srodku normy to powinno chodzic juz cicho czy ma racje ten mechanik ? Mówiłem ze to moze cos innego, ale stwierdzil ze to ewidentnie zawory, sprawdzał wałki i sa ok. Co mam robic....Doradzcie coś.... 3s-fe bez gazu.
-
Byłem własnie u mechaniora. Powiedziałem mu,że przypomniało mi się, że rok temu gdy wymieniałem rozrząd to inny mechanik po wymianie oddał mi auto i efekt był taki ze przy 2800rpm chrobotał mi silnik wiec mu oddałem i poprawiał to coo zchrzanił. Od tamtej chwili stopniowo wolne obroty stały sie coraz głosniejsze az do stanu obecnego czyli diselka :-\ I po tym mój obecny mechanik stwierdził,że luzy mozemy sobie ustawiac do bólu a to i tak nie pomoże,bo to prowadnice. Mówił,że nie opłaca mi sie tego robić w tak starym aucie bo mnie to wyjdzie z 800zł a silnik używka to z 1800zł. No mi przeszkadza to tykotanie a'la diesel na wolnych obrotach, ale to jedyny efekt uboczny mojej Cari i się okazuje ze bede musiał z tym życ. Wiem ze to smieszne, tak sie tym przejmowac bo autko warte z 5tyś ale dla mnie jest warta o wiele wiecej i naprawde sie do niej przywiązałem... Cóż zostaje mi tak jeździć jak diselkiem, chyba ze macie jakies sugestie...? :| hmmmh
-
Czytaj jeszcze o kasatorze luzów na wałku rozrządu.
-
Czytaj jeszcze o kasatorze luzów na wałku rozrządu.
Czytałem, ale to nie one to prowadnice zaworów.
-
Skoro zawory klekoczą na prowadnicach to jak zużycie oleju ?
-
Skoro zawory klekoczą na prowadnicach to jak zużycie oleju ?
Jeszcze nie wiem. Bo niedawno wymieniałem olej. Obserwuje poziom, ale narazie jest ok. Czasem na zimno zaswieci mi sie kontrolka pomaranczowa od poziomu oleju ale jak pukne w szybke od zegarów to znika :-) wiec to raczej od zegarów. Czyli jak bedzie brało olej odkąd stukaja mi te prowadnice na wolnych obrotach to moge miec powiekszone zuzycie oleju? Mechanior powiedził mi,ze gdyby zacisnac zawory do okolic minimum normy (teraz mam w połowie)to klekot by zniknął ale silnik by cierpiał wiec odradził....
-
Jeżdżenie na minimum luzu to nie jest dobry pomysł (szczególnie dla wydechowych).
Skoro tak Ci ktoś podpowiada (co do tych luzów) - to może jak regulował zawory zdejmował wałek rozrządu (a nawet oba) - nie napiął kasatora - teraz się nie przyzna bo wyjdzie, że się nie zna.
Postawisz do niego aby zrobił minimalne luzy - napnie kasator - a skasuje za robociznę i 16 płytek.
Przemyśl to.
-
Prowadnice nie powodują klekotania,sprawdzic mozliwości stukania tłoka,lub tłoków o ścianki cylindra.Nawet po przekroczeniu minimalnym zakresu tolerancji luzu zaworowego nie będzie słyszalny stuk.
-
Prowadnice nie powodują klekotania,sprawdzic mozliwości stukania tłoka,lub tłoków o ścianki cylindra.Nawet po przekroczeniu minimalnym zakresu tolerancji luzu zaworowego nie będzie słyszalny stuk.
Było sprawdzane to co piszesz, a auto poza odgłosem na wolnych obrotach jeździ idealnie, pali mało, a odgłos pojawia sie dopiero po nagrzaniu silnika....