Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Flintstone w 11 Września 2020, 10:08:49
-
Cześć,
mam problem z odpryskiem farby, który zauważyłem na mojej Toyotce. To Corolla XSE, szary metallic z 2017 roku. Mam ją od około 10 miesięcy i kupiłem ją od jej pierwszego właściciela. Papiery były w porządku. Nie jeżdżę samochodem w ekstremalnych warunkach, nie miałem żadnego wypadku ani nigdzie nie przyrysowałem. Tymczasem, ostatnio zauważyłem kilka małych odprysków na masce samochodu i kilka na boku. Ze względu na kolor mojego samochodu, nie są one aż tak łatwe do zobaczenia, dopóki człowiek sie nie zbliży. Czy jest to dość znany problem z Toyotą ze względu na to, że lakier jest bardziej przyjazny dla środowiska? Miałem Sonic'a, który nie podobał mi się tak bardzo jak Corolla, ale nie pamiętam, żeby kiedykolwiek odprysnął lakier. Zamówiłem Dr. Colorchip z Amazona, bo się nasłuchałem dobrych rzeczy. Ale nie jestem ekspertem. Czy są jakieś inne opcje?
-
Mam od nowości Corollkę z 2017 r - ciemno szary metalik.
W pierwszym tygodniu na masce zauważyłem dwa takie drobne odpryski - przebijał biały podkład ( widoczne z bliska) a na prawych tylnych drzwiach powstały takie drobne nitkowate zatarcia ( nie przebijał podkład ) bo były płytkie - tu widocznie ktoś obtarł na parkingu jakąś torebkę czy czyś podobnym.
Najpierw byłem w szoku, że ten lakier taki delikatniutki - ale jak szok już minął to kupiłem jakąś ciemnoszarą pastę polerską - przypasowałem parę razy i delikatnie te nieszczęścia przy polerowałem. Normalnie już tego nie widzę - chyba,że z całkiem bliska bo wiem gdzie są te miejsca.
Ogólnie nie obserwuję już tego lakieru tak dokładnie i dalej jestem z autka zadowolony - co nie zmienia faktu, że lakier jest deeeelikatniuśki. :)