Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: loook1990 w 10 Października 2020, 16:54:33
-
Witam W dniu dzisiejszym byłem obejrzeć Toyotę Auris z ogłoszenia. Była na świeżo pomalowana bitexem spod dołu, mapa szpachlowane nie fachowo zrobione prawe tylne drzwi i próg oraz skorodowaną maskę która ma pełno purchli.
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20201010/557fa1d026174213215fbc699f73690e.jpg)
Wysłane z mojego JNY-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
12-sto letni samochód za 4 pensje, i zdyskwalifikowały go tylko jedne drzwi malowane, i to że ktoś go zabezpieczył antykorozyjne? Aż się boje zapytać czego ty szukasz :-)
-
i to że ktoś go zabezpieczył antykorozyjne? Aż się boje zapytać czego ty szukasz
Świeży bitex nałożony przed sprzedażą od razu rzuca się w oczy, bo najpewniej kryje mocno skorodowane podwozie :o
-
12-sto letni samochód za 4 pensje, i zdyskwalifikowały go tylko jedne drzwi malowane, i to że ktoś go zabezpieczył antykorozyjne? Aż się boje zapytać czego ty szukasz :-)
Samochód można fachowo naprawić a to była po prostu popelina. Po drugie facet twierdził upieram się że jest to jego prywatne auto na miejscu okazało się że stoi pełna auto facet ma lawetę handluję. Z dala od takich. zresztą niechlujnie zrobiony samochód budzi obawy co do wartości wskazań licznika był tak zmęczony spod dołu że niemożliwym jest ten przebieg który jest podany w ogłoszeniu. Co najmniej 80 100000 km więcej. Post jest ku przestrodze aby nikt więcej się nie naciął.
Wysłane z mojego JNY-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Nikt nie kupuje diesla aby nim jeździć 10 kkm rocznie. Prawdopodobnie ma ze 200 tys przebiegu. Kupiony tanio uszkodzony, byle jak tanio zrobiony i wystawiony z atrakcyjną ceną.
-
Nikt nie kupuje diesla aby nim jeździć 10 kkm rocznie. Prawdopodobnie ma ze 200 tys przebiegu. Kupiony tanio uszkodzony, byle jak tanio zrobiony i wystawiony z atrakcyjną ceną.
Dodam jeszcze że zdjęcia zrobione w taki sposób że samochód wygląda jakby był nowy. Nie ukrywam że to skusiło do oglądania go w ogóle.
Wysłane z mojego JNY-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Aż się boje zapytać czego ty szukasz :-)
Może ty lubisz strucle, kolega nie. Rynek jest przepełniony autami, więc i zdrowe egzemplarze, bezwypadkowe i bezkolizyjne też się trafiają, ale aby takie znaleźć trzeba włożyć trochę wysiłku i poświęcić sporo czasu. I być cierpliwym, bo takich padak jak ta niestety większość jest w tym przedziale cenowym.
-
I być cierpliwym, bo takich padak jak ta niestety większość jest w tym przedziale cenowym.
Jak kolega sobie chciał kilka lat temu kupić używaną RAV4, to dopiero 25 oglądany egzemplarz był nie walony z wiarygodną dokumentacją i przebiegiem. Za auto w dobrym stanie trzeba po prostu dać powyżej średniej ceny transakcyjnej i tyle, omawiany tu egzemplarz jest sklasyfikowany jako wyceniony poniżej przedziału wartości dla tego modelu i rocznika, i jak widać ma to uzasadnienie.
-
Post jest ku przestrodze
loook1990, a dlaczego tak ostrzegasz przed akurat tym autem? Przecież na rynku to większość aut taka jest. Miałeś jakiś zgrzyt z tą Toyotą, albo z właścicielem? Kobite ci podrywał ;)
-
To już nie jest twój problem. To po pierwsze. Po drugie wystarczy być normalnym człowiekiem żeby ostrzec innych przed niepotrzebną wyprawą. Jestem przekonany że też nie chciałbyś pojechać 150 km po auto i zobaczyć takiego złomu. Post umieściłem dlatego że samochód wygląda na zdjęciach na idealny a w rzeczywistości kupa złomu. Nieprawdą że jest że większość samochodów jest taka. To zależy jeszcze gdzie się szuka. W komisach są jeszcze gorsze tylko lepiej wypicowane. Polecam podróż do Starogardu gdańskiego. Stamtąd co najmniej 80% samochodów nadaje się prosto na przemiał. Ceny jak z kosmosu i kupa złomu w dodatku porabie wszystkie są cofnięte dlatego że Niemcy bardzo często nie udostępniają danych odnośnie przebiegu i taki Janusz biznesu jeden z drugim wykorzystuje takie sytuacje. Stąd za samej zasady już unikam samochodów z Niemiec bo one wcale nie są dobre dobre samochody w Niemczech kosztują bardzo dużo i Niemcy między sobą się nimi wymieniają a nam sprzedają te śmietniki które im nie zejdą.
Wysłane z mojego JNY-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Jest dokładnie tak, jak napisałeś o tych autach z Niemiec. Do nas idzie złom, a Lepsze auta zostają w Niemczech i nie tylko w Niemczech. Handlarze muszą sprowadzać do Polski złom, bo biorą je za grosze, picują i sprzedają naiwnym z zyskiem. Lepsze auta za granicą są drogie i handlarzowi nie opłacałoby się takich brać. Dlatego piszę, że w Polsce większość takich aut jest, głównie sprowadzane. Ale loook1990, rynku nie uzdrowisz tą jedną trefną Toyotą.
-
Oczywiście ale patologie trzeba tępić na każdym kroku. może jest to naiwne z mojej strony ale wierzę że jeżeli każdy zacznie opisywać takie rzeczy to w końcu się skończy takie dziadostwo może nie od razu ale w końcu to się stanie.
Wysłane z mojego JNY-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Aż się boje zapytać czego ty szukasz :-)
Może ty lubisz strucle, kolega nie. Rynek jest przepełniony autami, więc i zdrowe egzemplarze, bezwypadkowe i bezkolizyjne też się trafiają, ale aby takie znaleźć trzeba włożyć trochę wysiłku i poświęcić sporo czasu. I być cierpliwym, bo takich padak jak ta niestety większość jest w tym przedziale cenowym.
Z doświadczenia wiem że takie marudy to dopiero trafiają na mega minę. Idąc tym tokiem myślenia...wyjeżdżasz z salonu, obrysują Ci drzwi i w zasadzie samochód już kwalifikuje się na złom. Koleś zabezpieczył spód też na pewno zamaskował dziurawą podłogę. Jak się chce dziewice to się idzie do salonu wykłada ponad sto koła i wtedy się go trzyma pod kocem nie robiąc przebiegu, tylko okresowe przeglądy żeby następny właściciel był zadowolony. Nikt jednak nie nierze pod uwagę że za ta cenę to można w sklepie kupić średniej klasy rower zjazdowy.
Jeszcze raz powtarzam jak bym potrzebował takie auto, i powyżej wymienione wady były by jedyne jakie on posiada, to brał bym bez zastanowienia. Ostatecznie drzwi są elementem wymiennym i z czasem można trafić nawet w kolorze i sobie zmienić jak ktoś jeździ "lakierem" a nie samochodem.
-
Ja wiem że są osoby które zgadzają się na popelinę ale ja do nich nie należę. Jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia w tym temacie proszę cię opuścić go w przeciwnym wypadku proszę moderatorów o kasowanie wypowiedzi które zmierzają do kłótni. A swoje stwierdzenia odnośnie dziewicy i salonu to zachowaj dla siebie nikogo one tutaj nie interesują.
-
Z doświadczenia wiem że takie marudy to dopiero trafiają na mega minę.
maly v8! Co ty tu wypisujesz. Jakie marudy. Najlepiej w/g ciebie zamknąć oczy i na hurra! Brać, co popadnie, co nie? Ty pewnie jesteś handlarzem tej opisywanej tu Toyoty.
Idąc tym tokiem myślenia...wyjeżdżasz z salonu, obrysują Ci drzwi i w zasadzie samochód już kwalifikuje się na złom.
Obrysować zawsze mogą, ale takie auto na pewno nie na złom. Nie bądź taki skrajny, jakbyś nie wiedział, co to jest złom, jezu :(
Jak się chce dziewice to się idzie do salonu wykłada ponad sto koła i wtedy się go trzyma pod kocem nie robiąc przebiegu, tylko okresowe przeglądy żeby następny właściciel był zadowolony.
To też bzdura. Ja mam dziewicę z salonu. Normalnie eksploatuję, jeżdżę, a nie trzymam pod kocem, oczywiście tylko okresowe przeglądy robię, bo co, myślisz, że po serwisach nowym autem mam latać? I jestem zadowolony i chcę, żeby przy sprzedaży nowy właściciel też był zadowolony, coś nie tak w/g ciebie, jest u mnie?
-
a wiem że są osoby które zgadzają się na popelinę
Wątpię. Raczej dają się nabierać, oszukać.