Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: perpetz w 31 Października 2020, 10:34:19
-
Mam pytanie odnośnie zabezpieczenia Corolli przed kunami. Niedługo odbieram Corolle TS i zastanawiam się, czy zabezpieczenie środkiem TUNAP 398 komory silnika, jak w przypadku mojego dotychczasowego samochodu - Aurisa HSD, będzie równie skuteczne.
Może macie jakieś inne propozycje?
-
Mam pytanie odnośnie zabezpieczenia Corolli przed kunami. Niedługo odbieram Corolle TS i zastanawiam się, czy zabezpieczenie środkiem TUNAP 398 komory silnika, jak w przypadku mojego dotychczasowego samochodu - Aurisa HSD, będzie równie skuteczne.
Może macie jakieś inne propozycje?
Czuję spam, a nie kuny :czerwona:
-
Ja wypsikalem srodkiem K2 i kuny nie zagladaja pod maske.
https://allegro.pl/oferta/preparat-odstraszajacy-kuny-i-gryzonie-k2-spray-pn-7675174509
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Czuję spam, a nie kuny :czerwona:
[/quote]
To bardzo źle czujesz :) póki co jest to jedyny środek, który pomógł mi w walce z kunami. Ma tylko jedna wadę, wszystko pod maska się lepi.
-
Potwierdzam, w/w środek na kuny obkleja skutecznie wszystko na czym zostanie popsikany. W swojej prawie rocznej corollce nie zauważyłem jeszcze łapek pod maską. We wcześniejszej kia sportage - prawie od pierwszego dnia. W efekcie wymieniałem wtedy jeden z węży od chłodnicy...
W necie wyczytałem też, że niektórzy producenci stosują do robienia węży gumowych substancje, które mogą (ale nie muszą) zwabić te gryzonie.
Wydaje mi się, że w naszych autach jest bardzo ciasno pod maską... Że kuna tam wejdzie - jestem tego pewien, ale czy będzie jej na tyle wygodnie, aby coś tam nabroiła? Nie wiem... Na razie niczym nie psikałem, ale odstraszacz z blaszkami na prąd (z kia) leży w gotowości :wallbash:
-
u mnie po 5 latach ten środek sam odparował i zniknął z plastików które były ,,obsikane,,
-
z opinii wynika , że działa sierść psa z dodatkami ?:
https://allegro.pl/oferta/kunagone-odstraszacz-kun-dzikich-zwierzat-na-kuny-7137332268
-
Czuję spam, a nie kuny
z ciekawostek odnośnie kun. Mój brat mieszka pod lasem i problem kun zaliczył już w 3 autach. Stosował różne rzeczy i niestety nic mu nie pomaga. Największy problem to, że w tym roku kupił nowego Nissana Nawarę i jakiś miesiąc temu samochód nie odpalił. No to wezwał lawetę i do serwisu na gwarancję. A tam dzonk bo kable poprzegryzane przez kunę. Na szczęście serwis go po ludzku potraktował i nie zapłacił za naprawę, a za normalny przegląd na który i tak był umówiony za 3 dni. Gwoli ciekawostki poprzednio też kuny przegryzły kable w Nissanie. Wychodzi, że lubią Nissany. Nadzieja że nie lubią Toyot. Hehe
-
Czuję spam, a nie kuny
z ciekawostek odnośnie kun. Mój brat mieszka pod lasem i problem kun zaliczył już w 3 autach. Stosował różne rzeczy i niestety nic mu nie pomaga. Największy problem to, że w tym roku kupił nowego Nissana Nawarę i jakiś miesiąc temu samochód nie odpalił. No to wezwał lawetę i do serwisu na gwarancję. A tam dzonk bo kable poprzegryzane przez kunę. Na szczęście serwis go po ludzku potraktował i nie zapłacił za naprawę, a za normalny przegląd na który i tak był umówiony za 3 dni. Gwoli ciekawostki poprzednio też kuny przegryzły kable w Nissanie. Wychodzi, że lubią Nissany. Nadzieja że nie lubią Toyot. Hehe
Lubia Toyoty :) ale na razie tylko wygluszenie maski. Oby nie wiecej.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Przewody elektryczne i węże gumowe też.
-
Dokładnie, węże mają domieszkę soi i te też zżerają.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
U mnie działał dość skutecznie TUNAP (dopóki pamiętałem żeby go odświeżać w komorze co kilka tygodni) a potem K2.
-
Generalnie też o tym słyszałem a nawet widziałem wygłuszenie zjedzone przez kuny, ale co mogę powiedzieć - gdy jechałem gdzieś w dzikie rejony stosowałem dostępny na allegro KUNAGONE - taki woreczek z ścierścią różnych chyba psów itd... Bardzo spoko żadna kuna mi pod maskę nie weszła :P
-
U mnie działa najtańsz kostka za 5 zł do ubikacji
-
Ja polecam liqui moly - niestety zacząłem go stosować dopiero po fakcie, najpierw psikałem jakimś Boll czy coś w tym stylu, plus zawiesiłem z 5 kostek toaletowych i x2 sierść psa (kupiony produkt), wtedy zauważyłem, że kuny jeszcze trochę delikatnie pogryzły pokrywę silnika. Po zastosowaniu liqui moly na razie jest spokój (ale kostki toaletowe i sierść psa dalej wiszą).
PS: K2 to największe gówno jakie istnieje, a te pozytywne opinie są wystawiane przez nich samych :D
-
kuny uwielbiają toyotę :D (dwie roczne toyotki mocno pogryzły), gdzie vagów przez lata nie dotykały :grin:
-
Co się dziwić, wiedzą co dobre

Wysłane z mojego J23 przy użyciu Tapatalka
-
kuny uwielbiają toyotę :D (dwie roczne toyotki mocno pogryzły), gdzie vagów przez lata nie dotykały :grin:
Ja z kolei mam doświadczenia, że kuny uwielbiają VW. 4 różne samochody marki VW kilkuletnie, wszystkie po kilka razy miały pogryzione wężyki podciśnienia oraz wygłuszenia. Na tym samym parkingu stało parę innych marek i zawsze wybierały VW.
-
Ja z kolei mam doświadczenia, że kuny uwielbiają VW. 4 różne samochody marki VW kilkuletnie, wszystkie po kilka razy miały pogryzione wężyki podciśnienia oraz wygłuszenia. Na tym samym parkingu stało parę innych marek i zawsze wybierały VW.
Kwestia rocznika/generacji pewnie, znowymi vagami jest to samo (przynajmniej w przypadku skody), tylko teraz lubują się w przewodach :D
Dobrze, że w toyotcie gryzą tylko podbitkę, ściankę grodziową i pokrywę silnika.
-
Ja wcześniej a Aurisie a obecnie w Corolli hybrid używam elektronicznego odstraszacza f-my VIANO - wcześniej był jakiś tańszy model a teraz mam taki z dodatkowym stroboskopem.
Wg mnie się sprawdza.
Tylko drobna uwaga - zainstalowanie zleciłem serwisowi bo wolałem nie ryzykować wpinania się w instalację i utraty gwarancji
-
Na moim przykładzie mogę powiedzieć ze Warto się zabezpieczyć jeśli w okolicy macie problem. W zeszłym tygodniu po ponad 2 miesiącach odebrałem auto skończyło się na wymianie wiązki i prawdopodobnie popsuta wiązka spowodowała usterkę silnika także musieli mi cały silnik wymienić a łączny koszt to prawie 40 tys, gdyby nie ubezpiecznie i gwarancja to chyba bym sobie strzelił w łeb.
P.s jak odbierałem auto obok mnie siedział facet który oddawał nowa rawke, kuna dostała się do środka pod panel środkowy, koszty serwis mu również powiedział ze będą to dziesiątki tysięcy.
-
Ja wypsikalem pod maska Antykuna. Powtarzam zabieg co pol roku i jest ok.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Ja używam sprayu z Leroy Merlin, tani i od 4 lat skuteczny (lub mam szczęście) polecił znajomy który też stosuje i też mu ktoś...
Dodatkowo kiedyś wieszałem podchloryn w "tabletkach" nawet koty nie wchodziły, ale smród latem :thumbdown:
-
Polecam tą stronę.
https://www.odstraszanie.pl/k167,odstraszanie-kun-odstraszacz-kun-do-samochodu.html
Kupowałem z niej regularnie produkty firmy KEMO (odstraszacz w butelce oraz samo urządzenie). Przy pozbywaniu się kun należy WBIĆ sobie do głowy jedno: jeśli mieliście chociaż JEDEN raz kunę pod maską - żadne odstraszacze nie pomogą. Należy najpierw pozbyć się śladu kuny, a potem używać środka na odstraszanie. Na w/w stronie jest pianka do usuwania zapachu kuny. Używałem jej. Działa na zasadzie pianki do opon (rośnie na biało, potem znika i nic nie pozostaje). Jednak środki pomagały mi na kilka miesięcy... Dopiero odstraszacz na prąd (299 zł) (blaszki) uwolniły mnie od sierściucha... Problem miałem w poprzednim aucie. W corolli - brak oznak.
-
Dorzucę głos w dyskusji o kunach. Obecnie Corolla TS 2.0. To, że wszystkie kable, przewody, dziesiątki rureczek są na wierzchu silnika dla mnie jest jakimś nieporozumieniem w tym samochodzie. Widać koszulki pojedynczych kabelków w wiązkach. U Was też tak jest czy zapomnieli mi czegoś założyć? Do rzeczy. Poprzednie autko E12 HB 5d stoczyło nierówną walkę z kunami w miejscu gdzie bywam w okresie wiosna- lato- jesień-pogryziony kabel od sondy i zgryzione zostało wytłumienie komory silnika po czym kłębki tego wytłumienia kuna mozolnie powtykała w najdrobniejsze zakamarki silnika. Jak temperatura wzrosła zaczęło dymić. Na szczęście bez pożaru.
Nauczony doświadczeniem nowe autko wypryskałem środkami No-Pest No merten, i Boll stoper- opryskałem kable i gumy, do których z góry udało mi się dojść oraz oczywiście wytłumienie pokrywy silnika. Środki mają działać kontaktowo, tzn zabezpieczać przed pogryzieniem. Nie odstraszają zwierzaka na tyle że nie wchodzi do komory silnika, niestety. Dodatkowo nabyłem 2 ultradźwiękowe odstraszacze Viano- (zasilanie bateryjne biorąc pod uwagę pojemność akku w Toyce) i umieściłem je w komorze silnika. Jakież było moje zdziwienie, gdy po którejś deszczowej nocy odkryłem, iż na środku tego niedorzecznego kłębowiska kabli są ślady kuny!!!-ciapki błota łapek, kłaki sierści . Niestety zatopiła też zęby w wytłumieniu- ale tylko drasnęła parę razy na szczęście bez większych spustoszeń, węże i elektryka tez całe? Mogę wiec powiedzieć, że być może środki zadziałały zgodnie z przeznaczeniem. Obawiam się że do czasu. Kupiłem kamerkę do monitoringu i w nocy wyczaiłem bestię jak skacze od jednego auta do drugiego nic nie robiąc sobie z odstraszaczy.
Zastanawiam się nad zabezpieczeniem silnika metodą chałupniczą od spodu i od strony nadkoli/półosi może siatką stalową /budowlaną + trytytki. Może ktoś z Was coś podobnego robił? Lub coś wie na ten temat? Gada nic poza fizyczną trwałą barierą nie jest w stanie powstrzymać. Alternatywnie będzie też na szybko budowany blaszak?
-
Psikałem jakimś środkiem przeciw gryzoniom i teraz mam tłusto pod maską, wszystko się lepi do tego gówna - wygląda jak zarzygane olejem.
Ostatnio pod maską znalazłem 10 centymetrowy kawałek kaszanki. Bez flaka.