Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Mikolaj_M w 01 Stycznia 2021, 18:27:43
-
Szanowni mam problem z moją jak dotąd bezproblemową toyotą. Samochód był w trasie 700 km w dwa dni i w czasie świąt nie jeźdzony po dwóch dniach stania wsiadam do samochodu przekręcam kluczyk wszystko się inicjuje jak zawsze ale po próbie zapalenia silnika nic się nie dzieje, pierwsze co myślałem że omyłkowo zostawiłem gdzieś światło i się rozładował został doładowany brak zmian , dla pewności włożyłem inny o takich samych parametrach brak zmian, nie słychać rozrusznika.
Znalazłem drugi kluczyk też nic to nie zmieniło brak jakichkolwiek komunikatów o błędach. Bardzo proszę o pomoc co dalej robić , czy tylko została laweta i do serwisu.
-
odpalałeś z wciśniętym sprzęgłem?
-
Jeżeli sprzęgło jest wciśnięte i dalej zero reakcji to sprawdź czujnik.
Chyba że wytarł się styk w stacyjce, ale chyba za młode auto na to
Wysłane z mojego Redmi Note 8 Pro przy użyciu Tapatalka
-
Spróbuj postukać po rozruszniku bo mógł się zawiesić.A pod maską nie masz śladów po jakimś zwierzątku?
-
Bezpieczniki też dobrze sprawdzić w takiej sytuacji...
-
Wciśnięte sprzęgło tak oczywiście tego nie napisałem, czujnik odłączyłem i podłączyłem.
-
Bezpieczniki w kabinie i w komorze silnika sprawdzone przekaźniki pozamieniałem miejscem dla pewności bo nie mam ich możliwości sprawdzić nadal nic.
Czujnik sprzeęgła jak sprawdzić odpiąć i spiąć kabelek na krótko?
-
Miałem podobne zachowanie w Corolli i była to wina padniętej centrali alarmu fabrycznego tzn alarmu x-safe montowanego w salonie