Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Klin w 24 Stycznia 2021, 10:16:05
-
Witam. Parę razy zdławiłem silnik podczas ruszania pod górkę lub krawężnik, a wczoraj przy ruszaniu spod świateł. Problem jest taki, że przy próbie ponownego uruchomienia, po przekręceniu kluczyka nie dzieje się nic, cisza. Wyświetla się komunikat Brak gotowości do jazdy. Kontrolki świecą jak zawsze. Próbowałem wyciągać kluczyk, trzymałem lub nie hamulec, włączałem wyłączałem ręczny, światła itp i nic, za każdym razem muszę czekać kilkanaście sekund i dopiero wtedy zaskakuje. wtf?
-
Możliwe, że jakiś problem z immobiliserem. Tak czy inaczej, jeśli samochód jest na gwarancji, trzeba to zgłosić do ASO nie rozwiążą problem. Wymuszenie zadławienia silnika w manualu jest stosunkowo proste, stąd nie powinno nastręczać problemu zaprezentowanie awarii.
-
No powiem Ci, że o tym immobiliserze nie pomyślałem. Do ASO dzwoniłem i mówili mi o kombinacji luz, hamulec, hamulec ręczny. Dzięki, sprawdze i dam znać.
-
Problem rozwiązany. Czujnik położenia pedału sprzągła. Można sobie trzymać hamulec, wrzucić na luz i zaciągnąć ręczny i tak nie odpali. Musi zadziałać ten czujnik, który jest gdzieś tam pod pedałem zamocowany i w momencie wciśnięcia, gdzieś w okolicy 3/4 długości skoku pedału sprzęgła, słychać delikatne "stuknięcie". Bez tego ani rusz.
-
Problem rozwiązany. Czujnik położenia pedału sprzągła. Można sobie trzymać hamulec, wrzucić na luz i zaciągnąć ręczny i tak nie odpali. Musi zadziałać ten czujnik, który jest gdzieś tam pod pedałem zamocowany i w momencie wciśnięcia, gdzieś w okolicy 3/4 długości skoku pedału sprzęgła, słychać delikatne "stuknięcie". Bez tego ani rusz.
Ciesze się, że problem został rozwiązany. Szerokości!