Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: Afro w 17 Czerwca 2021, 17:21:49
-
Dzień dobry,
Jakieś dwa tygodnie temu wymieniłem samodzielnie tarcze + klocki hamulcowe na zestaw ATE.
Dzisiaj sprawdziłem co u nich słychać i zauważyłem, że tylne klocki są zeszklone. Prawdopodobnie źle je dotarłem.
Robiłem według instrukcji: 5 razy z 50km/h do zera, ale coś poszło nie tak.
Przetarłem klocki papierem ściernym 1000 i zeszklona warstwa zeszła, ale klocek w dalszym ciągu jest "gładki".
Nie "świeci" się już, ale nie jest chropowaty. Zastanawiam się czy klocki trzeba uznać za spalone. Czy ktoś miał podobne doświadczenia?
-
Nie znam się na docieraniu klocków, ale z tego co czytałem, według instrukcji przy docieraniu nie wolno wyhamowywać do zera, a rozpędzić się do ok. 50-60 km/h, delikatnie hamując spowolnić do 5-10 km/h i tak do max. 10 powtórzeń. Później pozwolić ostygnąć hamulcom, unikając gwałtownego hamowania.
-
Czemu potraktowałeś papierem o gradacji 1000? Jeśli mają być chropowate, to spokojnie 100.
-
Przetarłem klocki papierem ściernym 1000 i zeszklona warstwa zeszła, ale klocek w dalszym ciągu jest "gładki".
Papierem 1000 to się podkład szlifuje pod lakier a nie klocki. Przetrzyj je 80-100 na płaskiej powierzchni, załóż i przejedź jeszcze raz.
Docierać to można wyczynowe klocki, gdzie są określone procedury na to, a nie zwykłe ATE, które już po wyjęciu z pudełka hamują nieźle - po prostu załóż i jeździj przez pierwsze kilkadziesiąt-kilkaset km spokojnie a będzie dobrze.
-
Dzień dobry,
Jakieś dwa tygodnie temu wymieniłem samodzielnie tarcze + klocki hamulcowe na zestaw ATE.
Dzisiaj sprawdziłem co u nich słychać i zauważyłem, że tylne klocki są zeszklone. Prawdopodobnie źle je dotarłem.
Robiłem według instrukcji: 5 razy z 50km/h do zera, ale coś poszło nie tak.
Przetarłem klocki papierem ściernym 1000 i zeszklona warstwa zeszła, ale klocek w dalszym ciągu jest "gładki".
Nie "świeci" się już, ale nie jest chropowaty. Zastanawiam się czy klocki trzeba uznać za spalone. Czy ktoś miał podobne doświadczenia?
Masz gładkie tarcze hamulcowe to i klocki robią się gładkie. Ja raz w miesiącu przecieram tarcze i klocki papierem ściernym 80 i w ten sposób pozbywam się "zeszklemia".
Polecam to rozwiązanie...
-
Jeżeli chodzi o procedure docierania to sugerowałem się instrukcją z głównego profilu ATE: https://www.youtube.com/watch?v=vE6GRihYUs0 .
Nie chciałem zdzierać zbyt dużo nowego klocka dlatego zdecydowałem się na papier 1000. Tyle że jak teraz o tym myślę to faktycznie nie miało to sensu :|
Przejadę je raz jeszcze papierem 100.
Dziękuję za szeroki odzew!
-
Przejadę je raz jeszcze papierem 100.
Daj spokój z tym docieraniem a na pewno nie taka gradacją (80-100).Pierwsze 200 km delikatne hamowanie(jak sytuacja zagrożenia na drodze to oczywiście hebel w podłogę życie ludzkie najważniejsze) Później normalnie hamuj ,po dynamicznej jeździe z częstym hamowaniem sprawdź czy któraś tarcza się nie grzeje(chodzi tu o test porównawczy prawa lewa ,bo hamulce normalna rzecz grzeją się ). Niektórzy będą się smiać ja wkładam palec przez felgę i dotykam części bębna tej z otworami na śruby. Nigdy się nie oparzyłem a wychwyciłem w którym kole blokował cylinderek albo prowadnice. Oczywiście można użyć pirometru albo termometru elektronicznego.