Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => LPG => Wątek zaczęty przez: sp0rting w 30 Czerwca 2005, 00:02:20
-
witam !
jako że zaczynam nowy temat - a sa jestem całkiem nowy :) od 10 min. zarejestrowany witam wszystkich.
poczytalem to i owom, tu i tam - bo podobne tematy sie juz przez to forum przewijały i jestem ciekaw moze ktos ma taka instalke w swoim Ave? pomimo kategorycznego nie da sięz kilku stron.
ja celuje w BRC Sequenta albo w Mistrala....IV generacja
Jestem na tyle zdeterminowany że bede drążył do konca :-DD oczywiscie o wynikach drążenia dam znać.
dzieki za opinie
pozdrawiam
sp0rting
-
Nie zapomnij pochwalić sięgrupie wynikami badań, bo jesteś pierwszy odważny. I jeszcze napisz też ile ASO bierze za nowe wtryskiwacze ;).
Tak BTW jeśli już zamierzasz próbować, to chyba jednak wtrysk w fazie ciekłej, co? (V generacja)
T.
-
no wlasnie nie w ciekłej tylko w gazowej... czyli IV....ten ciekły ma dwie wady:
1. cena....
2. problemy z kiepskim polskim gazem (różnica jakościowa gazu na stacjach)
a co do wtryskiwaczy...czas pokaze :)
niestety wyniki badań dopiero w okolicach sierpnia/września (powody wakacyjno finansowe :cproblem )
-
Jakość gazu ma większe znaczenie dla fazy IV niż V - płyn jest wstępnie filtrowany między zbiornikiem a wtryskiwaczami (paprochy itp.), inne zanieczyszczenia pozostają rozpuszczone do ostatniej chwili - zaś w fazie IV osadzają sięna elementach instalacji podczas odparowywania gazu i powodują jej uszkodzenia. Przecież tu chodzi właśnie o to, że mniej lotne składniki rozpuszczone w skroplonym gazie pozostają płynne lub tworzą osady po odparowaniu gazu. Jeśli zaś opuszczą wtryskiwacze jako płyn, to pięknie spalą sięw cylindrze. Oczywiście pozostaje kwestia stosunku propan-butan, nadmiar butanu pewnie zamuli oba rodzaje instalacji.
Co do wad zaś fazy V to wymieniłbym inne - cena to rzecz względna, instalacja i tak zwraca sięszybko - ale przede wszystkim ryzyko oblodzenia kolektora przy nawet niewielkiej niedokładności montażu wtryskiwaczy - najlepiej kupić oryginalny kolektor z fabrycznie osadzonymi gniazdami wtryskiwaczy - Vialle sprzedaje na wymianęz kolektorem wymontowanym z auta, ale chyba tylko w Holandii. Czyli praktycznie instalacja musi być dedykowana do modelu silnika - Vialle ma chyba gdzieś na stronie listę, jednak bez Toyoty :(
Tu masz więcej na temat V generacji:
http://www.zss.pl/~moto/www_prasa/29.htm
T.
-
zastanawia mnie ciagle jeszcze tylko jak dokładnie ma działać to "chłodzenie" wtryskiwaczy....przeciez te w V generacji sa równie odległe od komory spalania i wtryskiwacza benzynowego co w generacji IV....
prawdopodobnie najprostszym rozwiazaniem byloby wylaczenie wtryskiwaczy benzynowych w momencie przejscia na lpg :) podobno w Vialle tak sie już dzieje...to dlaczego by nie mogla sie dziac tez w IV genracji? mysle ze ten element miałby najwiecej do powiedzenia jesli chodzi o trwalosc :) tychże...
-
A czy 2.0 D4 to czasem nie ma wtrysku bezpośredniego? Jeśli tak to jak tam sięgaz zakłada?
tx
-
no własnie ma ten wtrysk bezposredni :(
ale co ...polak nie potrafi?....
-
Problem z chłodzeniem wtryskiwaczy jest IMO taki, że wtryskiwacz benzynowy znajduje sięwewnątrz cylindra, a nie na zewnątrz, jak w silnikach bez wtrysku bezpośredniego. Dlatego, jeśli nie przepływa przez niego paliwo, to ulega on przegrzaniu - dla przykładu w silniku HEMI, gdzie przy małym obciążeniu odłącza siępołowa cylindrów problemu nie ma, bo w odłączonych cylindrach nie zachodzi spalanie paliwa ani sprężanie powietrza. Widocznie sprawa wygląda tak, że wtryskiwacz benzynowy jest chłodzony płynącym przez niego paliwem, zwykłe chłodzenie nie wystarcza. Jak już kiedyś pisałem, w tej sytuacji jedynym dobrym rozwiązaniem byłaby wymiana wtryskiwaczy benzynowych na podwójne - podające benzynęalbo LPG, zależnie od tego, który system ma pracować. Nie wątpię, że producenci instalacji LPG już nad tym tematem pracują (razem z producentami wtryskiwaczy). Jednak z oczywistych względów rozwiązanie takie byłoby znacznie droższe niż obecne instalacje IV czy V fazy - wtryskiwacze bezpośrednie są na pewno droższe od zwykłych.
Zastosowanie systemów IV czy V generacji do D-4 wiąże sięteż, być może, z innym problemem - prawdopodobnie systemy konwencjonalne nie będą w stanie przygotować mieszanki o takich parametrach, jak mieszanka powstająca przy wtrysku bezpośrednim - może okazać się, że silnik w ogóle odmówi pracy, albo nie będzie pracował w jakimś zakresie obrotów. Do tego dojdą kłopoty ze składem spalin i regulacją zapłonu oraz otwarcia zaworów - słowem, masakra.
Szkoda tylko, że producenci lub dealerzy lojalnie nie uprzedzają kupujących, że silniki z wtryskiem bezpośrednim nie nadają siędo zagazowania - ciekawe, jak wówczas wyglądałaby ich sprzedaż u nas, Holendrów czy Włochów... Zwłaszcza, że nie okazały sięwcale taką rewelacją jak zapowiadano kiedy wchodziły na rynek.
Na niniejszym forum co rusz pojawiają siępełni nadziei właściciele Toyek z D-4, a potem okazuje się, że kupili świetny samochód, na którym nie będą w stanie nic zaoszczędzić kiedy cena benzyny zwariuje do reszty. Jedyna nadzieja w producentach instalacji LPG, że wprowadzą wkrótce VI generację. Nawet gdyby kosztowała 15 tysięcy, to wielu ludziom opłaci sięją założyć, zwłaszcza, że teoretycznie powinna wyraźnie poprawiać osiągi samochodu i nie powodować szkód w silniku. Stawiam jednak brylanty przeciwko kasztanom, że VI generacja nie pojawi sięzbyt szybko, a kiedy wreszcie znajdzie sięna rynku, to jedynie w wersji OEM - do montażu fabrycznego. Mam jednak nadzieję, że sięmylę...
T.
-
15 tys. za instalację?!?! To nie lepiej w tej cenie przesiąść sięna diesla?
tx
-
Szkoda tylko, że producenci lub dealerzy lojalnie nie uprzedzają kupujących, że silniki z wtryskiem bezpośrednim nie nadają siędo zagazowania
:shock: :shock: :shock:
Szkoda też, że nie uprzedzają, że na wodęnie jeździ :twisted: :lol: :twisted:
O czym mają uprzedzać, przecież to urządzenie przeznaczone jest tylko i wyłącznie do pracy na benzynie - na taki rodzaj zasilania było projektowane.
Jeśli ktoś ingeruje w konstrukcjęurządzenia - robi to na własną odpowiedzialność.
ciekawe, jak wówczas wyglądałaby ich sprzedaż u nas, Holendrów czy Włochów...
Napewno jak nie do nas, Włochów czy Holendrów, to do jak woda szły by do Kambodży. Zresztą kto kupuje nowy, tej klasy samochód ze świadomością, że go nie stać na jazdęnim. Chyba, że ma kłopoty ze świadomością...
Zwłaszcza, że nie okazały sięwcale taką rewelacją jak zapowiadano kiedy wchodziły na rynek.
Nie pamiętam żeby obiecano, że rewelacyjnie będą pracowały na gazie. :?
-
15 tys. za instalację?!?! To nie lepiej w tej cenie przesiąść sięna diesla?
Możliwe, że lepiej - ja jednak podałem tęcenęz sufitu, nie mam pojęcia ile będzie kosztować instalacja LPG do wtrysku bezpośredniego. Obecnie V generacja oscyluje w okolicach 8-9,5 tys. - a więc to pewnie poziom zaporowy.
Diesel ma swoje wady, LPG także - jednak żadne z paliw nie ma u nas bezwzględnej przewagi.
T.
-
Szkoda też, że nie uprzedzają, że na wodęnie jeździ
Sęk w tym, że wielu klientów zakłada, że przejdzie na LPG po gwarancji - oczywiście powinni pytać i siędowiadywać, jednak IMHO nawet nie w pełni uzasadnione rozczarowanie klienta nie jest dobre dla wizerunku firmy - tak już to działa, nic na to nie poradzę. IMO lepiej byłoby uprzedzić, wtedy część klientów "poszłaby w diesla" i tyle, dla firmy czysty zysk - bo technologia dieslowska wciąż wymaga dużej sprzedaży dla zwrotu nakładów, ponadto przynosi większe zyski w obsłudze posprzedażnej, każdy to wie.
Zresztą kto kupuje nowy, tej klasy samochód ze świadomością, że go nie stać na jazdęnim. Chyba, że ma kłopoty ze świadomością...
Handlowiec z takim podejściem, jakie zaprezentowałeś, szybko straciłby klientów. Zyska ten, kto rozumie, że sprzedawca klienta musi zdobyć, a potem utrzymać, a osobiste "anse" nic tu nie znaczą. Klient czasami popełnia błąd i ma pretensje do sprzedawcy, że ten nie pomógł mu go uniknąć. Słusznie czy nie - klient głosuje swoimi pieniędzmi. "Klient ma zawsze rację". Poza tym - nie tak znowu dawno cena benzyny była na poziomie 3 zł, niedługo może sięgnąć 5 (choć w to wątpię). Oznacza to ZNACZNIE wyższe koszty eksploatacji - ktoś, kto mógł je łatwo znieść przy 3 zł, przy 5 już wcale nie musi. Ponadto - wielu jest ludzi, którzy zbyt optymistycznie podeszli do kosztów transportu, wielu takich, którym dojazdy nagle sięwydłużyły - np. na skutek zmiany pracy etc. Planowali sobie np. miesięczne wydatki na paliwo w wysokości 500 zł, a tu nagle zrobiło się800 czy 900 - i już jest problem z domknięciem budżetu (równie dobrze może to być 1400 a 2500 - jak u mnie). A co z drobnym biznesem? Wzrost kosztów paliwa może postawić niejedną działalność na skraju opłacalności. Czy to dziwne, że człowiek wówczas szuka alternatywy? I wtedy okazuje się, że ma silnik D-4, nie do zagazowania. Czy powie sobie "jakiż byłem nieostrożny, trzeba było zawczasu siędowiedzieć"? Możliwe, ale zapewne powie też "cholerni dealerzy, dlaczego nic nie napisali ani nie powiedzieli, że D-4 nie da sięzagazować? Przecież płaciłem także za informacje!" Handlarz, który zlekceważy albo wyśmieje takiego klienta to marny handlarz. Tym bardziej, że zazwyczaj folderowe deklaracje na temat zużycia paliwa nie do końca znajdują pokrycie w rzeczywistości...
T.
-
co do wtryskiwaczy...czas pokaze
z tym nie powinno być problemów
załóż lepiej np. Landi Renzo niż BRC, dużo czytałem i dowiadywałem sięo gaziku, sam jeździłem 2 latka na BRC coprawda 2-iej generacji w cari GTI i odradzam BRC, ze wzgledu na trwałość chociażby reduktora, szczerze ci radze
-
Powtórzęraz jeszcze. Silniki te projektowane są do pracy na benzynie. Widać nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Żaden dealer nie weźmie na siebie odpowiedzialności aby stierdzić, że dany silnik będzie pracował na gazie bo firma motoryzacyjna, którą on reprezentuje nie robiła takich badań(specjalnie dla paru Polaków, Holendrów czy Włochów). Takie badania prowadzą, co najwyżej, firmy produkujące instalacje gazowe i one powinny brać na siebiętaką odpowiedzialność. Jeżeli klijent z góry wie, że będzie chciał jeździć na gazie to najpierw powinien znaleźć instalacjępod dany silnik. Oczywiście dealer instalacji powie, że będzie ona pracowała wspaniale z każdym silnikiem. :twisted:
-
dobra - to może pytanie bardziej wprost zadane - czy ktos ma osobiste doswiadczenia z tym silnikiem i instalacja gazowa - (nikogo nie obrazajac :bangel) a wydaje mi sięże jeszcze takiego glosu tu nie widzialem...
-
Żaden dealer nie weźmie na siebie odpowiedzialności
Doprawdy? Toyota udziela normalnej gwarancji na silnik pod warunkiem, że montaż gazu wykonuje ASO. Oczywiście w silnikach VVTi, nie D-4.
T.
-
Doprawdy? Toyota udziela normalnej gwarancji na silnik pod warunkiem, że montaż gazu wykonuje ASO.
dokładnie tak samo jak w ASO Opla tylko że tam jest to jeszcze bardziej zaplątane
Cantrala Opla przewiduje montaż gazu firmy COLTEC (wtrysk ok 6 tys PLN) i tylko w takich autach obowiązuje gwarancja w całej Polsce, natoniast dealerzy żeby być w miarękonkurencyjny dla lokalnych zakładów montujących instalacje zakładają instalki II generacji(2,5-3 tysPLN).
Wtedy gwarancja na auto obowiązuje tylko w serwisie, który zakładał LPG, a trafiając do innej stacji ASO Opla w Polsce za usługi musimy normalnie zapłacić pomimo, iż auto jest niby na gwarancji(nie w tym ASO).
A zgodnie z wytycznymi centrali założenie jakiejkolwiek innej instalacji niż COLTEC i gdzie indziej niż w ASO powoduje utratęgwarancji.
Zwracajcie na to uwagępodaczas montażu w ASO :!:
-
Otóż nik nie wie, czy niepracujące wtryskiwacze benzynowe padną. W silnikach z niebezpośrednim wtryskiem wiemy - że padają wskutek nieużywania - czyli wystarczy odpalanie na benie i od czasu do czasu jazda na benzynce. Jeśliby ktoś chciał olać całkiem wtryski benzynowe i przerobić D-4 na gaz - da siępod kilkoma warunkami. Po pierwsze elektryczne grzałki gazu (potrzebne w zimie, po drugie podgrzewane wtryskiwacze gazowe) - tu odpada już nam odpalanie na benzynie (zapominamy o wtryskach, które padną, albo nie). Teraz - który ze sterowników gazowych obrobi sygnał wtrysku bezpośredniego tak, by wysterować instalkęgazową. Przecież moment wtrysku bezpośredniego jest inny niż niebezpośredniego w stosunku do fazy rozrządu. Trzeba by było zbudować centralkęgazową analizującą położenie wałka rozrządu, zczytującą położenie z czujników Halla, położenie przepustnicy, przepływomierz, lambda - toć to przecież cały nowy komputer.
-
albo zainstalowac instalke II generacji.......
-
albo zainstalowac instalke II generacji.......
jak kolektor plastikowy to zycze powodzenia i jeszcze ciekawe czy znajdziesz emulacje
-
albo zainstalowac instalke II generacji.......
nie no bez przesady, że II gen :lol:
-
dobra - to może pytanie bardziej wprost zadane - czy ktos ma osobiste doswiadczenia z tym silnikiem i instalacja gazowa - (nikogo nie obrazajac :bangel) a wydaje mi sięże jeszcze takiego glosu tu nie widzialem...
Czy może być nie całkiem bezpośrednie doświadczenie? Kumpla, ale z silnikiem 1AZ-FSE?
Założył u "dobrego gazownika" w Krakowie czy Katowicach 2 lata temu.
Chyba Landi, czy BRC, nie pamiętam. Efekty były, a jakże, 170 km i wtryskiwacze benzynowe poszły się, znaczy szlag je trafił.
-
i co było potem? zdjeli mu instalke oddali pieniądze i przeprosili?
-
Nie, sholował siędo domu (koło Poznania) jak rozebrali go w warsztacie to wyszło co i jak. Gostek na telefony nie reagował, po 3 tygodniach to tylko wkurwionego właściciela "warsztatu" (podwójny garaż z kanałem) i 2 klientów także wkurwionych na maksa w podobnej sytuacji zastał. Gaziarz sięrozpłynął w powietrzu....
Wtryski musiał kupić sam, nie pomnęile to było, ale sporo, plus demontaż instalki i nowy kolektor dolotowy... no i sama robocizna za wymianęwtrysków....
Oj długo był wnerwiony na to....
-
no to ktos zrobil szybki biznes...szkoda :( no nic zostaje czekac na jakas kolejna generacje lpg....albo na tego cieklego az ktos sie zlituje i bedzie robil :)
-
to ktos zrobil szybki biznes...
Raczej nie był to mój kumpel :twisted:
-
myślę, że uniwersalny, "podwójny" wtryskiwacz gazowo- benzynowy załatwi sprawętych silników. A gdyby tak do listwy benzynowej podać ciekły LPG? zamiennie?
może to moje bajanie, ale może by zadziałało