Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: bebus17 w 14 Lipca 2021, 17:21:50
-
Witam,
mam pytanie skoro Toyota Auris Hybrid z tego co czytam nie ma rozrusznika i alternatora, to w jaki sposób uruchomić samochód gdy baterie padną ? Holowanie do serwisu ? Czy Toyota podaje instrukcje w tym zakresie czy można uruchomić urządzeniem typu JUMP START ?
-
W instrukcji opisana jest opcja uruchomienia z innego pojazdu za pomocą kabli. (https://am3pap006files.storage.live.com/y4mRWyPbWMOHBBeFPTjYpypvRasV2BkNKqtzXywupq2DKGcj8qYbPprsJXXW5rOgwOa9WD5AdN_LUqaJykc6cVa4RixeDQdTYMglTlTb8ogkUwIqvhTAmmFdnJx9kTaqtt355pmaANWrUph2DGwolLF0ccJNn233uPcGnvi9w2wqvrM0r9GEpAOQkdv6VYlQtuNyuV4RJ9auHZdSgq0VvgpLg/akumulator.jpg?psid=1&width=800&height=600)
-
Pod warunkiem, że problem tkwi w aku 12V.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
A nie prościej jest podłączyć kable bezpośrednio do małego aku w bagażniku? I jeszcze jedno pytanie mam ja, czy aku w bagażniku można ładować.
-
Po pierwsze nie powinno się łączyć minusów bezpośrednio, po drugie, chyba producent z jakiegoś powodu nie dopuszcza bezpośredniego łączenia.
-
A co z ładowaniem?
-
Ładowanie akumulatora jest z baterii trakcyjnych. Które jednak mają więcej mocy.
-
A co z ładowaniem?
Ładować można normalnie - prostownikiem podpiętym bezpośrednio pod klemy aku 12V.
Prostownik powinien być z funkcją ładowania aku AGM.
-
Taki właśnie jest dzięki za odp.
-
Ale ładowanie aku 12V chyba tylko po odłączeniu aku od instalacji auta?
-
Ale ładowanie aku 12V chyba tylko po odłączeniu aku od instalacji auta?
Nie koniecznie.
Jak masz dobry (nowy) prostownik to nie ma obawy podłączyć go bez odłączania.
Ja mam prostownik CETEC i producent dołączył do niego "końcówka kabla do zainstalowania na stałe w pojeździe (umożliwia szybkie podłączenie ładowarki, bez - konieczności używania krokodylków)" :beer:
https://allegro.pl/oferta/prostownik-ladowarka-ctek-mxs-5-0-cetek-radom-10830273396
-
A ja dziś w garaż swoim prostownikiem który może ładować aku agm lądowałem na podłączonym aku do instalacji i wszystko gra. O taki mam,
https://www.ceneo.pl/70379542
-
Dziękuję za odpowiedź. Czyli jest ratunek jeśli to akumulator do rozruchu a nie ten "napędowy". Przeczytałem gdzieś słuchając o hybrydzie Aurisa, że z wymianą aku to też nie tak prosto... i ludzie jeżdżą do serwisu + montowany jest jakiś za 800 zł nieznanej mi firmy, czyli przy ewentualnym rozładowaniu aku 12v nie ma opcji żebym go odpiął i zabrał naładować i później ponownie podpiął? W garażu nie mam prądu więc pytam o różne opcje w sytuacji gdybym wybrał hybrydę zamiast tradycyjnego 1,6 w benzynie.
-
Normalnie wyciągasz akumulator 12V jak każdy inny. Trakcyjny akumulator to inna sprawa ale żeby on się rozładował to auto musiałoby stać nie uruchamiane bardzo długo. Po wyłączeniu auta akumulator trakcyjny jest odłączany od elektroniki i jedyne co mu zagraża to efekt samorozladowania.
-
Przeczytałem gdzieś słuchając o hybrydzie Aurisa, że z wymianą aku to też nie tak prosto...
Odpalasz z powerbanka albo z kabli rozruchowych i jedziesz. W trakcie jazdy się podładuje i już następnym razem powinien się uruchomić.
-
Dziękuję za odpowiedź. Czyli jest ratunek jeśli to akumulator do rozruchu a nie ten "napędowy". Przeczytałem gdzieś słuchając o hybrydzie Aurisa, że z wymianą aku to też nie tak prosto... i ludzie jeżdżą do serwisu + montowany jest jakiś za 800 zł nieznanej mi firmy, czyli przy ewentualnym rozładowaniu aku 12v nie ma opcji żebym go odpiął i zabrał naładować i później ponownie podpiął? W garażu nie mam prądu więc pytam o różne opcje w sytuacji gdybym wybrał hybrydę zamiast tradycyjnego 1,6 w benzynie.
Nie zrozumiałeś. W hybrydzie akumulator 12V nie służy do uruchamiania silnika tylko do zasilania instalacji 12V tak jak w normalnym samochodzie. Jeżeli padnie to mozesz go wyjąć, naładować, zamontować z powrotem .
Do uruchamiania służy akumulator trakcyjny, który za pomocą silnika/generatora uruchamia silnik spalinowy.
Dodatkowo z tego akumulatora , za pomocą przetwornicy, jest zasilana w czasie jazdy instalacja 12V oraz ładowany akumulator 12V.
-
Dziękuję za odpowiedź. Czyli jest ratunek jeśli to akumulator do rozruchu a nie ten "napędowy". Przeczytałem gdzieś słuchając o hybrydzie Aurisa, że z wymianą aku to też nie tak prosto... i ludzie jeżdżą do serwisu + montowany jest jakiś za 800 zł nieznanej mi firmy, czyli przy ewentualnym rozładowaniu aku 12v nie ma opcji żebym go odpiął i zabrał naładować i później ponownie podpiął? W garażu nie mam prądu więc pytam o różne opcje w sytuacji gdybym wybrał hybrydę zamiast tradycyjnego 1,6 w benzynie.
Nie zrozumiałeś. W hybrydzie akumulator 12V nie służy do uruchamiania silnika tylko do zasilania instalacji 12V tak jak w normalnym samochodzie. Jeżeli padnie to mozesz go wyjąć, naładować, zamontować z powrotem .
Do uruchamiania służy akumulator trakcyjny, który za pomocą silnika/generatora uruchamia silnik spalinowy.
Dodatkowo z tego akumulatora , za pomocą przetwornicy, jest zasilana w czasie jazdy instalacja 12V oraz ładowany akumulator 12V.
Wygląda, że tak. Ogólnie te artykuły były w sensie, że są dwa akumulatory na zasadzie normalny 12v i akumulator z ogniwami, do tego informacja, że nie odpalę auta bez aku 12v bo dzięki niemu mogę uruchomić spalinowy, a jak padnie ten napędowy to tylko laweta. Czyli wychodzi, że ten 2 gi jest do odpalenia silnika benzynowego. W takim układzie czy łatwo rozładować akumulator trakcyjny co skutkowałoby unieruchomieniem auta i lawetą (chyba, że są inne opcje). W zasadzie w hybrydzie martwi mnie tylko ta kwestia - laweta z uwagi na rozładowaną baterię.
-
Silnik spalinowy jest uruchamiany przez jeden z silników elektrycznych. Małe aku w bagażniku jest tylko do prądu w aucie radio, szyby itp. Ale jak ten mały padnie do odcina możność uruchomienia silnika elektrycznego do odpalania motoru spalinowego.
-
Ale mały można wyjąć bez kłopotu i naładować to tyle dobrze, czyli grunt żeby ten trakcyjny był odpowiednio naładowany. Nic poszukam informacji czy komuś padł bo np. poleciał na 2 tyg. urlopu :D Właśnie wylot do Hiszpanii, Grecji pewnie ktoś z Was był. Toyota przetrwała wycieczkę ;> ?
-
Przecież napisałem parę postów wyżej o możliwości rozładowania akumulatora trakcyjnego.
-
W takim układzie czy łatwo rozładować akumulator trakcyjny
Bardzo trudno.
-
A czy ktoś poda szacunkowo okres przez który hybryda może stać nieuruchamiana? Zakładam że oba akumulatory są w przeciętnie dobrym stanie.
-
Przypuszczam, że kilka tygodni. Może nawet miesiąc albo dwa. Dwa tygodnie urlopu nie powinny być problemem :)
Uwaga, jak rozładuje się akumulator 12V to system nie uruchomi się i auto nie będzie jeździć. Także chociaż sam akumulator 12V nie napędza rozrusznika to jest niezbędny do pracy całego układu hybrydowego.
-
No to, to już chłopak zakumal. Chodzi mu pewnie o to czy aku trakcyjny można do cna długim postojem rozładować. A jeśli tak to ciekawe co wtedy trzeba zrobić.
-
Znam przypadek rozladowanej baterii trakcyjnej. Bateria zmęczona życiem (340 tys.km na taxi), auto nieuruchamiane przez dwa tygodnie podczas tegorocznych, kilkudniowych mrozów -20st. Uruchomienie auta niemożliwe, ASO jedyne co mogło zrobić to odplatnie wymienić baterię na nową (ładowarki podobno nie posiadają). Skończyło się na wymianie baterii przez mobilny serwis baterii hybrydowych na uzywan, sprawną z bodajże 6-cio miesięczną gwarancją. Koszt 2500zl, czas wymiany 40 minut. Można było baterie wyjąć z auta, rozebrać, podładować ogniwa ładowarką modelarską ale znajomy nie zdecydował się na ten wariant.
Moim zdaniem warto przed dłuższym postojem zostawić baterię trakcyjną w stanie naładowanym a nie z dwiema kreskami.
-
Jeśli chodzi o mnie wszystko jasne :-) Jeśli chodzi o teorię i obawy związane z hybrydą, bo nie znam nikogo w okolicy kto by miał nawet w Toyota Yaris, bo jednak Aurisy są średnio popularne a w kombi to w mieście może 2 razy widziałem na obcych rejestracjach :-)
-
Eee Prudnik to nie taka dziura żeby hybrydy nie jeździły <taniec>
-
Moje auto tej zimy miesiąc stało na polu bez ruszania i bez problemu opaliła hybryda. Chyba godzinę śnieg ogarniałem bo bardziej to przypominało iglo aniżeli samochód. Kupa śniegu i ani kawałka metalu nie było widać
-
Ja byłem teraz na wakacjach jeśli o to pytasz, auto stało bite 15 dni na parkingu, odpalił bez mrugnięcia, ale mój ma dopiero 30k przejechane, także nie wiem czy to też ma znaczenie.Tez miałem obawy.