Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: nataszam w 05 Sierpnia 2021, 15:21:44
-
Dzień dobry. Spróbuję opisać w skrócie.
Corolla E 12, 1.6 benzyna, rocznik 2002, hatchback, przebieg 359 tyś. Jeżdżę od roku - typ jazdy: umiarkowanie spokojny, po mieście, do sklepu. Rzadko mi się zdarza więcej niż 50 km na dzień. Bardziej jak 10-30 km.
Kontrolka pomarańczowa silnika pali się już kilka msc. Była sprawdzana komputerem wyszło coś z kolektorem. Nie pamiętam dokładnie błędu, ale miał być niegroźny i umożliwiający dalszą jazdę. Po odpięciu akumulatora gaśnie.
Dzisiaj podczas jazdy zaczął szarpać po zmianie biegu podczas dodawania gazu - po ruszeniu, po zmianie z 2-3, 3-4... Musiałam bardzo delikatnie (bardziej niż zwykle) zdejmować nogę ze sprzęgła i naciskać gaz do oporu, żeby nie szarpał i się nie dusił?
Po zmianie z 3-4 przy prędkości na oko 60 km/h musiałam gaz docisnąć żeby dojść do 70-80 i dopiero jechał stabilnie. Silnik pracuje ładnie, nie słychać nic dziwnego.
Druga kwestia niskie wolne obroty. Na oko ok 600 czuć, że auto drga i przy dłuższym staniu na światłach brzmi jakby miało gasnąć, ale nie gaśnie.
Co to może być i czy można sprawdzić samemu (mamy kanał) oraz najważniejsze... ile będzie kosztować naprawa. Mogę być widełki najlepszy - najgorszy scenariusz.
-
Piękny opis - wydrukuję sobie :cheesy:
Przede wszystkim - kod błędu. Bez tego nic nie zaczniemy.
Po drugie - podpiąć tester, przejechać, sprawdzić parametry bez i z obciążeniem.
Na oko, słuch i odczucia to może być wszystko i nic, chyba, że macie dojścia do wróżbity-jasnowidza.
-
Tak jak pisze marcin - może być wszystko, począwszy od czujników, przez świece, kable, na układzie paliwowym kończąc.
Jestem wręcz świeżo po podobnym (ale niestety bardziej odczuwalnym) problemie, przy czym u mnie niestety nawet błędu na komputerze nie było. Oprócz szarpania i nierównej pracy na wolnych obrotach był jeszcze problem w ogóle z odpalaniem.
Po samodzielnej wymianie i sprawdzeniu kilku elementów w końcu się poddałem i oddałem samochód do mechanika - okazało się, że winna była pompa paliwa z jakąś nieszczelnością na jednym z przewodów oraz... korek wlewu paliwa. Nawet nie wiedziałem, że on ma wbudowany zawór odpowietrzający i że może to aż tak wpływać na utrzymanie odpowiedniego ciśnienia.
Obawiam się, że treść mojego posta jest mało pocieszająca ale przynajmniej już wiesz, że nie można się poddawać za szybko a winowajcą w tym przypadku może być każda, najmniej oczekiwana pierdoła;)
-
Czyli najszybciej będzie sprawdzić kod błędu. Pytanie czy ja do mechanika dojadę i ogólnie czy mogę chwilę jeździć na krótkie trasy tak 30 km w dwie strony, czy lepiej dać sobie spokój i od razu jechać?
Korek jest w porządku. Nigdy nie wyjeżdżam auta do poziomu rezerwy, ale pytanie co robił poprzedni właściciel. Fakt faktem ja filtru paliwa nie wymieniałam, tylko wymieniałam powietrza i oleju (wraz z wymianą oleju) i nie mam dokumentów, że było to robione choćby w zeszłym roku.
Kodu błędu nie pamiętam i niestety nie mam zapisane. Ale miał być niegroźny, do olania, że można dalej jeździć i się nie przejmować. Aczkolwiek nie mam też pojęcia czy to powiązane. Bo ostatnio jak mi się zaświeciła ta kontrolka to okazało się, że walnął termostat. Kontrolka dalej się świeci, a termostat wymieniony i wszystko działa pod tym kątem.
-
W E12 w zasadzie filtra paliwa się nie wymienia (tzn. chyba się da ale ponoć sama pompa jest na tyle żywotna, że raczej nie ma takiej potrzeby), niemniej możesz do tej pompy zajrzeć - ja za szybko odpuściłem dlatego jestem trochę PLN w plecy za diagnostykę ;).
Polecam kupić nawet najtańszy interfejs ELM 327 np. na bluetooth - jakość tych urządzeń jest oczywiście marna ale wystarczająca do odczytania kodów błędów.
Na szybko możesz też spróbować "wybłyskać" kod błędu: https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=124.0 , tylko musisz poszukać listy tych błędów, no i nie jestem pewien na ile jest to wiarygodna metoda - ja w ten sposób otrzymałem kiedyś nieco sprzeczne komunikaty.
-
Zacznij od świec dobre świece ngk lub denso.
-
Na moje nieszczęście to nie świece. Ale podczas ich wymiany okazało się, że olej jest wszędzie...
W poniedziałek mam umówionego mechanika. Jednak po objawach i tym oleju, który się pojawił wygląda na to, że to:
a) odma olejowa, bo naprawdę mało jeżdżę
b) w najgorszym wypadku uszczelka pod głowicą, bo walnięty termostat jakiś czas temu i reszta objawów też na to może wskazywać
Jak dowiem się konkretnie co to, to zaktualizuję post. Może ktoś ma podobne objawy, to już będzie miał większą wiedzę.
-
Komentarz powinien być jeden.
Jak dbasz tak masz.
Olałeś pierwszy problem, wystąpiły następne.
I teraz będziesz ponosił finansowe konsekwencje swojego zaniedbania