Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: WPRpawelek w 02 Października 2021, 15:20:34

Tytuł: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: WPRpawelek w 02 Października 2021, 15:20:34
Po odpaleniu silnika auto wibruje, pomimo że obroty są na poziomie 1000-1100. Ponadto słychać z silnika stukanie i terkotanie, zbliżone do ogłosu traktora. Jechać się da, jak najbardziej. Tylko, że operując gazem czyli zwiększając obroty wibruje i hałasuje coraz bardziej.

Czego to mogą być objawy?
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 02 Października 2021, 17:05:43
Wygląda jak by jeden cylinder nie pracował ( świeca ?)
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: bazi w 02 Października 2021, 17:47:04
Wykręć świece i pooglądaj elektrody, może już dość wypalone, albo zalepione nagarem i iskra nie może przeskoczyć. W szczególności w egzemplarzach, które biorą olej.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: WPRpawelek w 02 Października 2021, 20:13:24
Czyli to mogą być świece?

Pytam bo mam kontakt z poprzednim właścicielem, a w zasadzie właścicielką tego samochodu. I mówiła, że tak bywało czasami i to właśnie była wtedy wina świec. Ale czytając w necie to jednak nie są typowe objawy świec.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: WPRpawelek w 02 Października 2021, 20:44:26
https://www.szybkiplik.pl/5jKctPv5ge

Tutaj wrzuciłem nagranie dźwiękowe. Jak się odpowiednio głośno posłucha to słychać to stukanie.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 02 Października 2021, 22:42:05
Czyli to mogą być świece?

Pytam bo mam kontakt z poprzednim właścicielem, a w zasadzie właścicielką tego samochodu. I mówiła, że tak bywało czasami i to właśnie była wtedy wina świec. Ale czytając w necie to jednak nie są typowe objawy świec.

Do lekarza też nie chodzisz tylko czytasz w necie co to może być i jak to leczyć ?
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: WPRpawelek w 03 Października 2021, 00:25:19
A ten komentarz to co ma na celu?

Samochód to nie człowiek. A silnik to nie organizm. Idąc do mechanika wolę wiedzieć czego mam się spodziewać, choćby po to by nie dać się oszukać. Póki co mam bardzo dobre doświadczenia z poradami na forach tematycznych aut (nie tylko Toyoty, ale też moich poprzednich marek) i myślę że dzięki doświadczeniom użytkowników, którzy mi doradzali zaoszczędziłem sporo czasu i pieniędzy. A przede wszystkim nerwów.

Czy masz jeszcze jakieś pytania?
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 03 Października 2021, 09:46:09
Tak czy sprawdziłeś już te świece.
Od nich trzeba zacząć.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: WPRpawelek w 06 Października 2021, 16:06:36
Sytuacja ma się następująco.

Samochód po podpięciu pod OBD pokazał błąd P0302 czyli wypadanie zapłonów w cylindrze nr 2. Postanowiłem w pierwszej kolejności wymienić świece jako najtańszego potencjalnego winowajcę.

Dziś auto trafiło do znajomego mechanika. Okazało się, że świece 1, 3 i 4 są rzeczywiście zużyte, ale jeszcze nie na tyle by robiły jakieś większe problemy. Źródłem całego zamieszania okazała się zgodnie ze wskazaniami komputera świeca 2, bowiem okazało się że cała jest oblepiona, najprawdopodobniej olejem. Podczas naprawy okazało się też, że akumulator skończył żywot, bo wstyd się przyznać, ale po wymianie świec nie chciał zapalić.

Tak czy inaczej. Na tą chwilę mam już nowy akumulator. Nowy komplet świec. Skasowany check engine. Zapala bezbłędnie. Jeździ w sumie normalnie. Aczkolwiek mam jakieś takie wrażenie, że przy początkowym rozpędzaniu jakoś tak wibruje. Ale potem już nie. Ale może się wydaje. Będę obserwował.

No i teraz pytanie brzmi co dalej z tym olejem na świecy. Jeśli znów pojawi się problem z tym cylindrem to zapewne właśnie taka będzie jego przyczyna. Co wtedy wymieniać? Czy też możliwe jest to, że ten olej tam to incydentalna sprawa, bo np. świeca była źle dokręcona? Jeżdżę tym autem od około dwóch lat i przez ten czas nic w kwestii świec, cewek, przewodów itp nie było robione.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: bazi w 06 Października 2021, 16:39:07
jaki przebieg tego auta?
czy bierze olej ?
czy było sprawdzane ciśnienie sprężania ? Może już być tak , że kompresja na tym cylindrze jest już wyraźnie słabsza
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: WPRpawelek w 06 Października 2021, 17:32:52
Auto ma około 243 tys. km. przebiegu.

Z olejem to ciekawa sprawa. Tak jak napisałem mam go od około dwóch lat. I początkowo pochłaniał naprawdę duże ilości oleju. Przykładowo dolewałem do górnej granicy bagnetu i po przejechaniu kilkuset kilometrów on był poniżej dolnej granicy. Od poprzedniego właściciela wiem, że np jadąc z Warszawy do Rewala i z powrotem (ok. 1200km) Toyotka oprócz paliwa spalała też 4 litry oleju :D Natomiast od kilku miesięcy to się zmieniło. Teraz jak się zaczęło coś psuć to sprawdziłem i było minimalnie poniżej poziomu dolnej kropki. Wcześniej uzupełniałem kilka miesięcy temu. Więc jakby mniej ten olej bierze, choć w międzyczasie nic nie było robione.

Co do ostatniego pytania - nie było robione.

Mogę też dodać, że w tzw międzyczasie przetestowałem znów auto robiąc kółeczko. No i niestety mój poprzedni post był nadto optymistyczny. Auto nadal wibruje, choć znacznie mniej niż przed wymianą świec. Na pewno jest to dalekie od normy. Momentami przy szybszej jeździe (na wyższych obrotach) check engine miga, a potem samoczynnie gaśnie. Wychodzi więc na to, że ten cylinder nadal nie pracuje prawidłowo. Lepiej niż przed wymianą świec, ale nadal nie tak jak powinien.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: bazi w 06 Października 2021, 20:06:05
Wypada jeszcze sprawdzić resztę układu zapłonowego - cewki, przewody itp. Może coś z tego niedomaga.

Jak Ci nikt tu nie napisze nic więcej mądrego to moje zdanie jest takie , że na cylindrze nr 2 jest ciśnienie sprężania niższe od pozostałych cylindrów o kilka barów. Najpewniej jest to spowodowane nieszczelnymi pierścieniami tłokowymi, stąd też zaolejenie/zanagarowanie świecy. Dlatego też są nieco większe wibracje na mniejszych obrotach , a mniejsze wraz ze wzrostem obrotów (większa częstotliwość zapłonów to i wydaje się, że silnik równiej pracuje). Teraz kwestia czy w takiej ewentualnej sytuacji naprawa jest w ogóle ekonomicznie uzasadniona.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 06 Października 2021, 23:34:40
A o jakim silniku wogóle jest tu mowa ? 1.33 czy 1.6 - który rok ?
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: WPRpawelek w 07 Października 2021, 00:25:57
1.4 benzyna. Rocznik 2002.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 07 Października 2021, 08:26:13
1.4 benzyna. Rocznik 2002.

No to już prawie 20 lat. A ten przebieg 243K pewny jest ?
Bo jak masz go od 2 lat to mógł być wcześniej już 2 x kręcony i po prostu silnik się kończy zwłaszcza że olej już bierze litrami (4 na 1200 ) a nawet jak teraz bierze połowę mniej to i tak pewno silnik do remontu.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: eref w 07 Października 2021, 10:11:36
Jak się opłaca to silnik do zrobienia. Jak nie opłaca się ale chcesz jeszcze pojeździć to możesz spróbować z czymś innym. Miałem parę lat temu Punto II 1.2, taki na dojazdy do pracy po kilkanaście km w jedną stronę. Też zaczął palić takie ilości oleju, silnik też tak chodził jak traktor, ale w tym przypadku nie opłacało się go oczywiście robić. Zalałem raz uszczelniacz do oleju, zainwestowałem w Liqui Moly, to nie reklama :) ale akurat mam słabość do tej firmy, po zalaniu i jakiś 1000 km zaczęło być jakby lepiej, oleju ubywało mniej ale bez jakiś spektakularnych efektów, kupiłem jeszcze jedną puszkę, zalałem i zanim samochód trafił na załom to jeszcze ze 2 lata woziłem się nim do pracy i po mieście i okolicy a oleju dużo mniej ubywało i to naprawdę na tyle mniej, że dolewałem max litr na jakieś 5 tys km. Do tego silnik w miarę normalnie zaczął chodzić, nie, że jak nowy, bo takich cudów nie ma, ale dało się tym w miarę normalnie jeździć (nawet lepiej się zbierał jak kolejna w domu nowa kropka grande z silnikiem 1.2). Ale to opcja jak nie chcesz remontować a musisz jeszcze jakiś czas mieć ten samochód, bo inaczej tylko remont ma sens.
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: WPRpawelek w 07 Października 2021, 11:19:33
Przebieg jest pewny :)
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: Piotr Sas w 08 Października 2021, 08:07:06
Przebieg jest pewny :)
WPRpawelek sprawdź kompresję na cylindrach.
Będziesz wiedział czy silnik nadaje się do remontu czy trzeba szukać jakiegoś innego.
Poczytaj o preparatach pod tytułem "uszczelniacz cylindrów" może on Ci pomoże?
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: WPRpawelek w 09 Listopada 2021, 19:35:13
Żeby temat nie został taki urwany napiszę jak to się skończyło. A przy okazji zadam jeszcze pytanie.

Mechanik stwierdził, że cewka nr 2 (ta od zalanej olejem świecy) nie działa. A przez to nie działał też cylinder. W sumie całość naprawy skończyła się na wymianie kompletu świec, wymianie cewki i wymianie uszczelki pod głowicą zaworu. Mechanik przeprowadził też to o czym pisaliście tj. kompresję na cylindrach i stwierdził, że wszystko jest ok. Od naprawy minął prawie miesiąc. Toyotka odpala bez problemu, chodzi bez problemu, silnik organoleptycznie pracuje najzwyczajniej w świecie. Kontrolka check engine się nie pali.

No ale teraz pytanie. Piszę w jednym temacie, bo problem może (ale nie musi) być związany z całą tą awarią i jej naprawą.

Normalne spalanie (benzyna) w mojej Toyocie według komputera pokładowego waha się w granicach 9-9,5l/100km, co jest raczej typowe dla jeżdżenia po mieście na bardzo krótkich dystansach. Odbierając samochód od mechanika komputer pokazywał ponad 17l/100km. Tak wysoka wartość wynikała zapewne z testów kompresji, co wynika z ostrego gazowania silnika, przy czym spalanie może być na kosmicznym poziomie.

No więc zostawiłem to tak jak było z przekonaniem, że wkrótce spadnie do normalnego poziomu. Ale nie spadło - po miesiącu wciąż oscyluje w granicach 14-14,5l/100km. I to wskazanie komputera chyba nie kłamie. Normalnie wlewając do baku 10 litrów mogłem przejechać ok. 90km. Na poprzednim tankowaniu (wtedy gdy była awaria i naprawiał go mechanik) przejechałem ok. 70km. Natomiast na kolejnym ledwie trochę ponad 50km...

Googlałem co może być przyczyną nagłego, drastycznego wzrostu spalania w benzyniaku i mówiąc szczerze jakichś konkretnych przyczyn nie znalazłem.

Co to może być? I czy związane z naprawą? Mechanik coś sknocił? :>
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: Krisman w 09 Listopada 2021, 20:05:57
A dlaczego nie skasujesz średniego spalania do "0",by zobaczyć czy pali więcej po naprawie  w Twoich rękach?
Tytuł: Odp: Corolla niczym traktor!
Wiadomość wysłana przez: czp w 09 Listopada 2021, 20:59:45
WPRpawelek - tak jak kolega wyżej napisał skasuj wskazania średniego spalania do zera  - no, a dla pewności to starym sposobem zatankuj samochód pod korek i wyjeźdź do zera i znowu zatankuj pod korek i przelicz spalanie. Będzie to na pewno najbardziej wiarygodne spalanie takie wyliczenie, a jak powtórzysz ze 3 razy to jeszcze bardziej pewne. :)

Włącz (ustaw sobie) to średnie chwilowe spalanie od włączenia zapłonu, jedź gdzieś na w miarę pustą i prostą drogę  poza miasto i przejedź się parę kilometrów z prędkością 65 km/h na V biegu i jak spalanie na komputerze będzie w granicach 5,0 - 5,7 l/100 km to wszystko z autkiem w porządku.