Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: pakeroso w 24 Października 2021, 17:15:44
-
Cześć. Muszę wymienić piastę tylnego koła, czy orientujecie się która firma ma dobry stosunek jakości do ceny?
SKF czy FAG to cena 600 zł ale są marki jak Master-Sport, ASQ, NTY, Starline w cenie poniżej 150 zł. Warte one są czegokolwiek, czy lepiej wziąć jakąś starą używkę z Alle?
-
SKF to pewniak na lata, FAG tez super. Chcesz ryzykować dwa razy? to kup tanio, byleby przez warsztat z gwarancją/rękojmią i ich komplet...tylko wtedy cena rośnie...
-
Cześć. Muszę wymienić piastę tylnego koła, czy orientujecie się która firma ma dobry stosunek jakości do ceny?
SKF czy FAG to cena 600 zł ale są marki jak Master-Sport, ASQ, NTY, Starline w cenie poniżej 150 zł. Warte one są czegokolwiek, czy lepiej wziąć jakąś starą używkę z Alle?
Kup KANACO, tam zawsze siedzi orygianał z łożyskiem KOYO/NTN/NSK w zależności od modelu. Przerabiałem już to w kilku japończykach włącznie z SUZUKI.. zawsze byłe mega zadowolony:)
-
Wg katalogu mam piastę o numerze 42450-02060 a takiej fimy Kanaco nie mogę nigdzie znaleźć.
Myślę nad używką, bo oryginalna piasta jest w zasadzie nie do zajechania.
-
42450-02060
z KANACO wychodzi mi H22100ale po OE to Prius - także faktycznie do E12 nie produkują... do Yaris kupiłem właśnie Kanaco za niecałe 400 Pln i siedziało KOYO - jak oryginał tylko bez logo Toyoty i 1/3 ceny.
Na bank dobry też jest SNR - tam też będzie japońskie łożysko.
A odkręciła się piasta? Ciekawe czy tarcza kotwiczna nie poleci bo tam korozji na bank sporo..
Jak urwiesz śruby to wtedy lepiej całą tylną belkę kupić... Była ostatnio na allegro za 1200 PLN -> nowy oryginał
-
Piasta odkręciła się, choć użyć musiałem specjalistycznych nasadek, bo śruby się obrobiły. Problemem okazała się natomiast tarcza kotwiczna, która po prostu zrosła się z piastą, która to z kolei uległa uszkodzeniu z mojej winy przy próbie ich rozdzielenia - ale pewnie nie jestem pierwszym, który uszkodził piastę przy demontażu.
Ogólnie nie wiedzieć czemu piasty do Toyoty są mega drogie, do swojej Octavii kupiłem SKF poniżej 300 zł, a do Toyoty wszystko kosztuje x2. Nawet na szrocie chcą minimum 100 za takie z 2002 roku.