Toyota Klub
.: Giełda :. => Samochody => Wątek zaczęty przez: Forsberg w 17 Listopada 2021, 12:09:32
-
Hej, widziałem ogłoszenie Auris 2 hybryda z 2016 roku lecz auto to ma 350 tys km. Świadczy to o tym, że to było auto firmowe, nawet numer telefonu właściciela prowadzi do jego własnej firmy.
Pytanie czy toyoty dobrze znoszą takie dystanse? Taki opel, który mam obecnie już by się nadawał do remontu - głównie silnik itd., a jak to jest z Aurisami przy takich przebiegach? Warto się pchać czy lepiej odpuścić?
-
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Mój Auris ma 310tys.km i wszystko z nim w porządku. Nie wiadomo jednak jak traktowane było auto o którym piszesz. Czy jeździło po mieście czy w trasie. Jeśli po mieście to zapewne jako taksówka. Jeśli jako taksówka to czy wynajmowana była pdzypadkowym kierowcom czy jeździła nim jedna osoba odpowiedzialna za stan auta. Jak było serwisowane auto. Po ilu jest kolizjach i jak przeprowadzane były naprawy. Pytań wiele...
-
O jednostkę napędową przy tym przebiegu bym się nie martwił.
-
wszystko zależy jak często zmieniał olej, i czy wiedział do czego służy miarka olejowa.
-
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Mój Auris ma 310tys.km i wszystko z nim w porządku. Nie wiadomo jednak jak traktowane było auto o którym piszesz. Czy jeździło po mieście czy w trasie. Jeśli po mieście to zapewne jako taksówka. Jeśli jako taksówka to czy wynajmowana była pdzypadkowym kierowcom czy jeździła nim jedna osoba odpowiedzialna za stan auta. Jak było serwisowane auto. Po ilu jest kolizjach i jak przeprowadzane były naprawy. Pytań wiele...
Trudno powiedzieć czy to taksówka, raczej firma produkująca armaturę łazienkową. Auto zostało przerobione na LPG, wkleję link: https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-auris-hybryda-lpg-stan-bardzo-dobry-skora-alcantara-lift-export-ID6E8Al5.html#1180c64912
Jeśli to przeczy regułom proszę o usunięcie :P
Wiem, że Toyoty hybrydy są pancerne, ale wiadomo - wszystko ma swoją wytrzymałość - szczególnie w polskich realiach.
-
Jeśli auto jeździło w trasie silnik spalinowy będzie miał przebieg taki jak auto ale baterią trakcyjna będzie prawdopodobnie mało zużyta. Jeśli auto jeździło w mieście i było eksploatowane jak hybryda to silnik spalinowy będzie miał mniej więcej połowę przebiegu auta ale za to bateria może być już mocno zużyta.
-
To te auto widziałem już z 2 miechy temu długo już stoi do sprzedania. Też mnie cena zastanawiała widziałem przebieg ale ja pół roku temu za 13 rok zapłaciłem prawie tyle co ta jest wystawiona, prawda przebieg mam o ponad połowę mniejszy. Poprostu załatw nr VIN i zadzwoń do Toyoty niech Ci powiedzą jaki przebieg i co było robione. Aha ale ona zagazowana już jest moim zdaniem lepiej kupić bez i jak już coś to samemu założyć.
-
Dziękuję, dobrze wiedzieć.
No nic poproszę o numer VIN i się jutro wypytam o więcej danych auta. Trochę martwi mnie, że widziałeś samochód wcześniej, a dobre auta sprzedają się szybko.
Normalnie wolałbym kupić auto tam gdzie mieszkałem, w Holandii ale z powodów osobistych muszę być w PL i nie mam jak tam jechać by się rozejrzeć na miejscu. Muszę więc liczyć i przebierać w polskich paździerzach :p
-
Dziękuję, dobrze wiedzieć.
No nic poproszę o numer VIN i się jutro wypytam o więcej danych auta. Trochę martwi mnie, że widziałeś samochód wcześniej, a dobre auta sprzedają się szybko.
Normalnie wolałbym kupić auto tam gdzie mieszkałem, w Holandii ale z powodów osobistych muszę być w PL i nie mam jak tam jechać by się rozejrzeć na miejscu. Muszę więc liczyć i przebierać w polskich paździerzach :p
Nie musisz przebierać w ,,pażdzierzach,, dołóż 10tys i kup używane auto u dealera Toyoty.
20 lat temu potrzebowałem busa , nie stać mnie wtedy było na nowego , za namową znajomego pojechałem szukać do Holandii.
Na jednym placu było ze sto aut , ale nie wybrałem żadnego ,zobaczyłem jak miejscowi te auta naprawiają. Zwykłe picowanie , i naciągactwo, żeby ,,dobrze,, wyglądało.
Wróciłem do Polski i znalazłem Iveco daily w komisie w Pyrzycach. Kupiłem i jeździłem nim 10 lat , żadnych napraw, tylko serwis i paliwo.
Sprzedałem koledze który nadal to auto ma i użytkuje.
Z mojego punktu widzenia , Holandia to kraina ,,paździerzy,,
-
Dziękuję, dobrze wiedzieć.
No nic poproszę o numer VIN i się jutro wypytam o więcej danych auta. Trochę martwi mnie, że widziałeś samochód wcześniej, a dobre auta sprzedają się szybko.
Normalnie wolałbym kupić auto tam gdzie mieszkałem, w Holandii ale z powodów osobistych muszę być w PL i nie mam jak tam jechać by się rozejrzeć na miejscu. Muszę więc liczyć i przebierać w polskich paździerzach :p
Nie musisz przebierać w ,,pażdzierzach,, dołóż 10tys i kup używane auto u dealera Toyoty.
20 lat temu potrzebowałem busa , nie stać mnie wtedy było na nowego , za namową znajomego pojechałem szukać do Holandii.
Na jednym placu było ze sto aut , ale nie wybrałem żadnego ,zobaczyłem jak miejscowi te auta naprawiają. Zwykłe picowanie , i naciągactwo, żeby ,,dobrze,, wyglądało.
Wróciłem do Polski i znalazłem Iveco daily w komisie w Pyrzycach. Kupiłem i jeździłem nim 10 lat , żadnych napraw, tylko serwis i paliwo.
Sprzedałem koledze który nadal to auto ma i użytkuje.
Z mojego punktu widzenia , Holandia to kraina ,,paździerzy,,
Jeśli chodzi o typowe wielkie place to sprzedają tam głównie Turki (lub to właściciele) i trzeba uważać. Lecz całościowo jako system, który tam działa jest o niebo pewniejszy niż polski burdel - zarówno pod względem pewności, ochrony jak i mentalności ludzi. Wszędzie mogą być miny, ale kupno auta w NL czy DE u normalnego człowieka-handlarza, a nie Abdullaha z szopą jest pewniejsze niż taka sama sytuacja w PL.
Propo aut, trafił się Auris, ale po taksówce i był walnięty w tył. O dziwo sprzedaje je autoryzowany dealer Toyoty Pewne Auto. Zastanawiam się czy w ogóle warto w to iść dalej?