Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: filnak w 17 Stycznia 2022, 10:44:12
-
drodzy Forumowicze, jutro rejestruję wyczekaną Ravcię exe
dostałem propozycję z Toyoty, pakietu dealerskiego za bagatela 6500zł (allianz)... nie widzę ubezpieczenia szyb, assistance podstawowy
pytanie do osób które ubezpieczały ravkę w ostanim czasie:
Ile placiliscie za ubezpiecznie, u kogo ubezpieczaliscie, czy braliscie ubezpieczeni szyb, zdrzenia ze zwierzętami i itd.
No i GAP, ile za ten gap i na jak długo?
Dzięki za porady
-
weź pełne autocasco w Pzu i nie kombinuj. cena zależy od zniżek ,więc u każdego jest inaczej.
-
Jak zamawiałem, to dostałem ofertę na GAP - na 5 lat 3026 do kwoty 80k lub 4543 do kwoty 120k
Oferta na ubezpieczenie to:
PZU 5444 (z assistance do 150km lub + 150 zł i assistance do 1200)
HESTIA 3999 - assistance do 500km
WARTA 6372 assistance (800 zł PL i 300 EUR EU)
Jeszcze nie wnikałem w warunki (chciałem się tylko zorientować) ale osobno szyby mogą być spoko bo nie stracisz zniżki na AC jak Ci kamień szybę rozwali (a oryginał podgrzewany pewnie kosztuje trochę)
-
U mnie pełen pakiet dealerski w PZU to było 3% wartości auta, za dodatkowy alarm, historię, wiek itp. dostałem zniżkę 0.6% i wyszło 2.4% - Szczecin bo miasto też ma znaczenie.
GAP opłaca się poszukać w firmach zewnętrznych, w tym się specjalizujących.
-
Odnośnie GAP dostałem ofertę w salonie na sumę ubezpieczenia 120tys- składka 4,5 tys(5 lat), nie było mowy o niższej sumie ubezpieczenia. Warto jednak śledzić forum ,dzwonię do salonu i owszem mogę ubezpieczyć do wysokości 80tys, co w pełni mnie zadowala- składka 3tys. Do odbioru mam jeszcze ok 1miesiąc ale już chce mieć trochę spraw ogarniętych. Dzięki "parasite85" bo niepotrzebnie brałbym gap na 120tys. OC,AC- PZU, 5,5tys.
Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
-
Tak czy siak drogo. 100-150kpln można kupić fakturowe za ok.2200-2400 na 5 lat
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
ale to nie tak - powiedzmy przy GAP do 80k faktura będzie na 180k, auto w dniu szkody całkowitej będzie wyceniane na 80k - z AC dostanie 80k, z GAP 80k - jest 20k w plecy. Jeśli weźmie do 120, to dostanie 100k z GAP + 80 z AC. Ale zapytam też poza dilerem jak się koszty kształtują....ale to jak będzie bliżej
-
Dostałem gap 36 m 1929 zł
48 m 2461 zł
60 m 4543 zł a ubezpieczenie z szybami
Co myślicie? (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20220117/87ca386628861f56fd2ec06da444d9d7.jpg)
Wysłane z mojego M2010J19SY przy użyciu Tapatalka
-
Nie sądzę, by nawet w piątym roku auto było wyceniane na mniej niż połowę wartości, stąd GAP do 80tys.
Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
-
Nie sądzę, by w ciągu pięciu lat auto straciło połowę wartości, stąd GAP do 80tys.
Czy Ty aby na pewno dobrze rozumiesz zasadę wypłacania odszkodowania z GAP? (różnica między wartością auta po szkodzie a sumą ubezpieczenia gap)
Jeśli kupisz GAP na 80kPLN w wersji najdroższej (fakturowa) to gdy w chwili kradzieży auto będzie warte 80kPLN i tyle wypłacie ubezpieczyciel, to moim zdaniem nie dostaniesz ani złotówki z GAP.
Auto nowe 180k GAP fakturowy na 180k, np. po 3 latch ukradli. Ubezpieczyciel wycenił wartość po 3 latch 100kPLN - GAP dopłaca 80kPLN.
Tak mi to przedstawiono i ja tak to rozumiem, być może nie mam racji.
edit:
Zresztą poczytaj, strona przypadkowa:
https://mubi.pl/poradniki/ubezpieczenie-gap/
-
No tak, uważam, że w moim przypadku nawet w piątym roku gap 80tys pokryje w zupełności różnicę między kwotą zakupu z faktury, a wysokością odszkodowania AC bądź OC sprawcy przy szkodzie całkowitej(też kradzieży czy spalenia)
Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
-
Nie sądzę, by w ciągu pięciu lat auto straciło połowę wartości, stąd GAP do 80tys.
Czy Ty aby na pewno dobrze rozumiesz zasadę wypłacania odszkodowania z GAP? (różnica między wartością auta po szkodzie a sumą ubezpieczenia gap)
Jeśli kupisz GAP na 80kPLN w wersji najdroższej (fakturowa) to gdy w chwili kradzieży auto będzie warte 80kPLN i tyle wypłacie ubezpieczyciel, to moim zdaniem nie dostaniesz ani złotówki z GAP.
Auto nowe 180k GAP fakturowy na 180k, np. po 3 latch ukradli. Ubezpieczyciel wycenił wartość po 3 latch 100kPLN - GAP dopłaca 80kPLN.
Tak mi to przedstawiono i ja tak to rozumiem, być może nie mam racji.
edit:
Zresztą poczytaj, strona przypadkowa:
https://mubi.pl/poradniki/ubezpieczenie-gap/
Ale GAP się opłaca od różnicy między wartością fakturową a wartością auta, a nie od fakturowej wartości auta.
-
Nie sądzę, by w ciągu pięciu lat auto straciło połowę wartości, stąd GAP do 80tys.
Czy Ty aby na pewno dobrze rozumiesz zasadę wypłacania odszkodowania z GAP? (różnica między wartością auta po szkodzie a sumą ubezpieczenia gap)
Jeśli kupisz GAP na 80kPLN w wersji najdroższej (fakturowa) to gdy w chwili kradzieży auto będzie warte 80kPLN i tyle wypłacie ubezpieczyciel, to moim zdaniem nie dostaniesz ani złotówki z GAP.
Auto nowe 180k GAP fakturowy na 180k, np. po 3 latch ukradli. Ubezpieczyciel wycenił wartość po 3 latch 100kPLN - GAP dopłaca 80kPLN.
Tak mi to przedstawiono i ja tak to rozumiem, być może nie mam racji.
edit:
Zresztą poczytaj, strona przypadkowa:
https://mubi.pl/poradniki/ubezpieczenie-gap/
właśnie - przeczytaj :)
tam jest dobrze opisane a Ty opisujesz coś dziwnego co nie jest ubezpieczeniem GAP (i zapewne nawet nie istnieje)
-
Macie rację, zakręciłem się na maxa.
-
CZesc,
nie wiem ile zamierzasz pojezdzic, ale Warta oferuje utrzymanie wartosci fakturowej przez 3 lata.
W zeszlym roku za polise Warta na kwote 141700 zaplacilem 3233.
W tym roku otrzymalem oferte kontynuacji (kwota ubezpieczenia taka sama) na 3332. Jak porównałem OC wzrosło ok 80pln i podniesiona jest kwota ubezpieczenia szyb do 5k.
Dostalem jeszcze oferty z Hestii 126k pln wartosc auta, skladka 3692 i z PZU kwota ubezpeczenia 115k PLN, skladka 4023.
Jesli chodzi o GAP to fakturowy - najdrozszy wypłaca Ci róznicę między wartoscia auta z dnia szkody/kwota wyplacona z AC, a kwota jaka masz na fakturze. Wystepuje jedynie limit 80/120k pln wyplaty z GAP.
Czyli jezeli masz GAP fakturowy na 80k PLN (wartosc auta z faktury 150k pln) i w 5 roku ktos Ci buchnie auto, czego nikomu nie zycze, to z AC dostaniesz powiedzmy 80k PLN (wartosc auta w 5 roku) + z GAP 70k PLN jako różnica miedzy kwota z AC i kwota z faktury.
W zeszlym roku za GAP fakturowy z limitem 80k PLN na 5 lat placilem 2800. Ale progi mieli do 150 i powyzej, wiec jak masz wartosc auta >150k pln skladka moze byc wieksza, choc nie wiem czy nie zmienili progów.
Pozdrawiam
-
mi dealer zaproponował polisy z 3 towarzystw. rozstrzał niezły, bo od 4050zł do 6800 (o ile dobrze pamiętam). Poza dealerem mam już ofertę na 3.3k w pełnej opcji od szanowanego ubezpieczyciela... jeszcze negocjuję...;P
-
a co do GAPa - jakoś nie potrafię podjąć decyzji...
w pierwszym roku wiadomo, że mam pełną kwotę w AC, więc nie ma znaczenia. zakładam, że auta jeszcze będą drożeć, więc pytanie o ile mniej będzie warte w 2, czy 3cim roku - może się okazać, że naprawdę niewiele i cała kasa wydana na GAP będzie wyrzucona w błoto...
-
Olałem gapa, ryzykować trzeba umieć. 1,5 roku, 25kkm, żyję i się nie stresuję :).
-
Olałem gapa, ryzykować trzeba umieć. 1,5 roku, 25kkm, żyję i się nie stresuję :).
Ja ravkę kupiłem za gotówkę, więc GAP też olałem.
Przy lease z innym autem, nie ryzykowałem i GAP wziąłem.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
więc pytanie o ile mniej będzie warte w 2, czy 3cim roku - może się okazać, że naprawdę niewiele i cała kasa wydana na GAP będzie wyrzucona w błoto...
Tylko że aktualnie, oficjalne wyceny samochodów używanych, na podstawie których opłaca się ubezpieczenie są zdecydowanie niższe niż ceny tych aut na rynku. Dlatego w/g mnie GAP jest mimo wszystko opłacalny, tylko trzeba się zastanowić nad jego kwotą.
-
Olałem gapa, ryzykować trzeba umieć. 1,5 roku, 25kkm, żyję i się nie stresuję :).
Ja ravkę kupiłem za gotówkę, więc GAP też olałem.
Przy lease z innym autem, nie ryzykowałem i GAP wziąłem.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
wydaje mi się, że forma finansowania nie jest tak istotna (cesja z AC załatwia sprawę, chyba, że ktoś wziął kredyt na jakieś 30 lat - wtedy faktycznie kapitał pozostały do spłaty będzie większy niż kwota z AC, ale nikt nie daje takich długich kredytów na samochód...) jak np fakt czy np planujemy w ciągu następnych 2 lat jechać do Warszawy swoja toyotą, należącą do najpopularniejszych marek wśród złodziei w Warszawie :)
-
Biorąc powyższe pod uwagę gdy wybieram się z wizytą do jednego z moich synów do Warszawy lub na spotkanie z kontrahentem, zaczynam od ustalenia parkingu strzeżonego ;)
Żona się śmieje, że mam chyba świra na punkcie tej mojej RAVki ale ja tam wiem swoje. ;)
-
Tylko że aktualnie, oficjalne wyceny samochodów używanych, na podstawie których opłaca się ubezpieczenie są zdecydowanie niższe niż ceny tych aut na rynku.
W wielu ubezpieczalniach (jak nie we wszystkich) można poprosić o zmianę wartości auta. Mają widełki, które mogą zaakceptować
-
Mają widełki, które mogą zaakceptować
Tylko że są one niewielkie. Nawet max suma ubezpieczenia będzie niższa niż wypłata z GAP. Szczególnie przy drogich samochodach.
-
Jasne, że tak, ale trzeba to rozważyć pod kątem kosztów, ewentualnych korzyści i prawdopodobienstwa... Czy opłaca się wydać 2.5k, żeby w razie czego dostać 10k więcej? Matematycznie prawdopodobieństwo szkody całkowitej/kradzieży musiałoby wynosić >25%, żeby miało to sens. Oczywiście, że w tej "grze" zawsze musi wygrywać kasyno (ubezpieczyciel) i oczywiście, że wszyscy to akceptujemy ubezpieczając swoje mienie, ale trzeba podejść do tego zdroworozsądkowo, a każdy z nas ma nieco inna "granice były"
-
o ile nie kupiłeś najtańszej rav4 (active fwd 2.0 manual, ), to po roku utrata wartości wg ubezpieczyciela na pewno wyniesie te min 10k; a teraz stracisz samochód np po 3 latach to już będzie znacznie więcej niż 10k - 3k za gap na 5 lat, daje 600zl na rok, 50 zl na miesiąc; każdy powinien sobie sam to przekalkulować (chyba, że jest z Wawy to nie powinien nawet się zastanawiać, choć na początku roku też tucsony zaczeły tam często ginąć - nawet 2 jednej nocy...)
-
Statystycznie, ubezpieczenie się kompletnie nie opłaca - w każdym TU musi być aktuariusz, który dba o to, żeby sprzedaż ubezpieczenia się opłacała. IMHO takie matematyczne podejście do tematu nie jest wyczerpujące - kupując ubezpieczenie, wykupujesz spokój - to już sobie każdy musi odpowiedzieć czy to jest dla niego warte
-
Statystycznie, ubezpieczenie się kompletnie nie opłaca - w każdym TU musi być aktuariusz, który dba o to, żeby sprzedaż ubezpieczenia się opłacała. IMHO takie matematyczne podejście do tematu nie jest wyczerpujące - kupując ubezpieczenie, wykupujesz spokój - to już sobie każdy musi odpowiedzieć czy to jest dla niego warte
Jak ci auto zapie........... to dostaniesz kasę od ubezpieczyciela. To jak sie nie opłaca??????????????????
-
Statystycznie, ubezpieczenie się kompletnie nie opłaca - w każdym TU musi być aktuariusz, który dba o to, żeby sprzedaż ubezpieczenia się opłacała. IMHO takie matematyczne podejście do tematu nie jest wyczerpujące - kupując ubezpieczenie, wykupujesz spokój - to już sobie każdy musi odpowiedzieć czy to jest dla niego warte
Jak ci auto zapie........... to dostaniesz kasę od ubezpieczyciela. To jak sie nie opłaca??????????????????
A jakie jest prawdopodobieństwo kradzieży? Na X klientów wypłacą jedno odszkodowanie - wszyscy płacą, nieliczni użyją
Wysłane z mojego SM-N986B przy użyciu Tapatalka
-
wszystko fajnie jak jest dobrze, ale jedna stłuczka reflektor, zderzak , błotnik plus masa plastików i robocizna robi się 20kpln z górką. Każdy musi sam sobie odpowiedzieć co woli.
-
@parasite85 mnie "zmusił" do policzenia zysków i strat i jeśli chodzi o AC, to jestem "w plecy jakiś 45k w okresie ok. 20 lat, ale nie każdy ma tyle szczęścia ;) jeśli chodzi o bezwypadkowość i brak, tfu, tfu, kradzieży.
No i inflacja itp.
"Kasyno" górą :/
Edit: Jakoś wolę przegrywać w tą grę i nich tak zostanie. :cool:
-
grunt to podejmować świadome decyzje
Wysłane z mojego SM-N986B przy użyciu Tapatalka
-
po dwóch miesiącach jeżdżenia ravka rozp... zderzak , naprawa z autocasco w ASO Toyoty . Cena na fakturze, dla ubezpieczyciela 6tys, czyli tyle co autocasco.
Nie opłaca brać drogiego ubezpieczenia dla samochodów niskiej wartości , bo i tak w ASO nie będziemy naprawiać , tylko pan,,Zdzisiu,, wyklepie i pomaluje w swoim warsztacie.
parasite85, nie kupiłbyś autocasko wydając na samochód prawie 200tys???? Jakby ukradli samochód , lub miałbyś szkodę całkowitą (nigdy nie wiadomo co nas spotka na drodze ) i dostałbyś z OC zero zł.
-
o ile nie kupiłeś najtańszej rav4 (active fwd 2.0 manual, ), to po roku utrata wartości wg ubezpieczyciela na pewno wyniesie te min 10k; a teraz stracisz samochód np po 3 latach to już będzie znacznie więcej niż 10k - 3k za gap na 5 lat
W normalnych czasach po 3 latach auto byłoby warte sporo mniej, ale przy obecnej inflacji i problemach z półprzewodnikami normalnie nie jest. Załóżmy, że to 3-letnie auto będzie warte 30k mniej. Gap to "tylko" 3k (nie wiem gdzie - ja najtaniej 5-letni widziałem za blisko 4, ale niech będzie...), Czyli 1/10 ceny. Jak ukradną, to oczywiście warto, ale czy szansę kradzieży oceniasz na >10%? Raczej nie... A nawet jeśli się zdarzy, to kradną ci przedmiot warty X-30k i tyle właśnie pieniędzy dostajesz, żebyś mógł odkupić coś o tej samej wartości - tragedii nie ma...
No, ale jak sam napisałeś - każdy musi sam podjąć decyzję. Ja przed odbiorem zdecydowałem, że jeśli będę miał znakowanie SelectaDNA, to nie biorę GAPa i tak też się stało
-
Wg wyceny TU wartość mojego auta po roku (c+s awd) spadła 5 k PLN.
Nad GAP się nie zastanawiałem zbyt długo, bo nie ma zabezpieczenia, które zatrzyma złodzieja. Alarmy rozbrajają, z bear lockiem lądują na lawetę, itp. Przy czym GAP nie trzeba kupować przed odbiorem samochodu, bo to nie jest ubezpieczenie komunikacyjne (auto odebrałem w listopadzie, ubezpieczenie kupiłem w lutym, bo sprawdzałem opcję poza ASO).
U dealera za AC/OC płaciłem jakieś 4 k PLN Allianz).
Po roku wziąłem poza dealerem za 3,2 (ergo hestia).
GAP (80 k) chyba niecałe 2,8 k u dealera.
Ogólnie rzecz biorąc uważam, że pakiety dealerskie złe nie były. Możesz się odezwać do ASO Romanowski w Krakowie, do p. Anny Goryckiej i poprosić żeby Ci przeliczyła ofertę.
Wysłane z mojego Mi 9 Lite przy użyciu Tapatalka
-
parasite85, nie kupiłbyś autocasko wydając na samochód prawie 200tys???? Jakby ukradli samochód , lub miałbyś szkodę całkowitą (nigdy nie wiadomo co nas spotka na drodze ) i dostałbyś z OC zero zł.
Nigdzie nie napisałem, że nie kupiłbym. Dla mnie warto - kupuję za określoną kwotę spokój. Nie wszystko musi być opłacalne z finansowego punktu widzenia.
-
W normalnych czasach po 3 latach auto byłoby warte sporo mniej, ale przy obecnej inflacji i problemach z półprzewodnikami normalnie nie jest.
tym gorzej jeśli nie masz GAPa, bo ubezpieczyciel nie bierze w swoich wycenach pod uwagę tego co na rynku się dzieje i ile kosztują auta używane - mi po 1 roku obniżyli wartość o ok 10%, czyli niecałe 20k; można było zwiększyć wartość samochodu o niecałe 10k (na tyle widełki pozwalały), ale oczywiście cena ubezpieczenia rośnie...
zatem to:
Załóżmy, że to 3-letnie auto będzie warte 30k mniej.
może będzie prawdziwe dla tańszych samochodów (niższa kwota startowa, więc przy takim samym spadku % mniej się traci), ale nie dla topowych wersji rav4;
i tutaj jeszcze trzeba doprecyzować wartość - faktycznie sprzedając samochód po 3 latach może stracisz 30k (albo i mniej), ale jak już pisałem - patrząc na mój przypadek wychodzi, że katalogi ubezpieczycieli nie odzwierciedlają rynkowych wartości aut używanych, więc wartość samochodu dla ubezpieczyciela będzie znacznie mniejsza; podsumowując: kwota z AC nawet nie wystarczy na kupienie identycznego używanego samochodu (bo AC teoretycznie ma pozwolić na kupienie identycznego samochodu [czyli wiek i przebieg] a niekoniecznie nowego, jeśli szkoda nie powstała w 1. roku) a dziura (nomen omen gap) będzie tym większa im droższy był samochód
Gap to "tylko" 3k (nie wiem gdzie - ja najtaniej 5-letni widziałem za blisko 4, ale niech będzie...),
napisałeś o wydatku 2,5k; ja płaciłem niecałe 3,5k, więc stwierdziłem, że spotkamy się po środku ;)
No, ale jak sam napisałeś - każdy musi sam podjąć decyzję. Ja przed odbiorem zdecydowałem, że jeśli będę miał znakowanie SelectaDNA, to nie biorę GAPa i tak też się stało
pamiętam jak w latach 90tych było popularne znakowanie części i nic to nie zmieniło... tutaj jest jak w każdej "branży" jedni zabezpieczają, drudzy łamią zabezpieczenia - czasem szybciej, czasem wolniej, ale zawsze znajdzie się sposób
poza tym AC i GAP nie chronią tylko przed kradzieżą - nic Ci nie pomoże SelectaDNA jak za 3 lata ktoś przejedzie na czerwonym i skasuje Ci całkowicie samochód (czego nie życzę)
ubezpieczenie to nie kasyno - bo w sumie masz chociaż spokój ducha (dla niektórych bezcenne); jeśli ktoś podchodzi do tego matematycznie i chce na tym zarobić to w sumie pewnie wyjdzie, że AC też nie warto brać - w moim poprzednim samochodzie przez 5 lat nie musiałem korzystać z AC a jednak teraz też wziąłem AC (a nie musiałem)
-
Ja przed odbiorem zdecydowałem, że jeśli będę miał znakowanie SelectaDNA,
A co da Ci to oznakowanie przy szkodzie całkowitej albo kradzieży samochodu ? Dla mnie to strata pieniędzy, przed niczym nie zabezpiecza ani nie chroni. Przy kradzieżach części, które są tak oznaczone , to wystarczy zwykłe AC.
-
Najwyżej straci te 0 zł...
-
tym gorzej jeśli nie masz GAPa, bo ubezpieczyciel nie bierze w swoich wycenach pod uwagę tego co na rynku się dzieje i ile kosztują auta używane - mi po 1 roku obniżyli wartość o ok 10%, czyli niecałe 20k; można było zwiększyć wartość samochodu o niecałe 10k (na tyle widełki pozwalały), ale oczywiście cena ubezpieczenia rośnie...
A nie jest tak, że katalogi eurotaxa bazują na średnich cenowych , kilku lat, żeby były wiarygodniejsze? To by znaczyło, że za rok, czy 2 ceny używanych zrównają się z rynkiem i problem zniknietym gorzej jeśli nie masz GAPa, bo ubezpieczyciel nie bierze w swoich wycenach pod uwagę tego co na rynku się dzieje i ile kosztują auta używane - mi po 1 roku obniżyli wartość o ok 10%, czyli niecałe 20k; można było zwiększyć wartość samochodu o niecałe 10k (na tyle widełki pozwalały), ale oczywiście cena ubezpieczenia rośnie...
Ubezpieczalnie biorą wyceny z eurotaxa albo info-ekspert. To firmy, które nie robią nic innego, tylko szacują wartości. Czy i czemu są rozbieżne z rynkiem - nie jestem w stanie powiedzieć. Na pewno jedna z różnic jest fakt, że oni mają ceny transakcyjne, a ty patrzysz na ofertowe. Być może też oni bazują w jakiś sposób na średnich (ważonych?) Z dłuższego okresu, co powoduje, że anomalie, które teraz obserwujemy trafiają do nich z opóźnieniem (ale za rok czy 2 się wyrównają). Wiem jedno - te ceny nie są wyssane z palca i jakieś wytłumaczenie musi być... Poza tym niektóre TU specjalnie zaniżają na starcie wartość pojazdu, żeby ich oferta wydawała się atrakcyjna
pamiętam jak w latach 90tych było popularne znakowanie części i nic to nie zmieniło... tutaj jest jak w każdej "branży" jedni zabezpieczają, drudzy łamią zabezpieczenia
Jasne, że tak. Nie traktuje oczywiście znakowania jako remedium na kradzieże, ale zakładam, że jak złodziej będzie miał do wyboru 2 auta o podobnej wartości, to wybierze to nieoznakowane. Trochę to obniża prawdopodobieństwo kradzieży)
ubezpieczenie to nie kasyno - bo w sumie masz chociaż spokój ducha (dla niektórych bezcenne); jeśli ktoś podchodzi do tego matematycznie i chce na tym zarobić to w sumie pewnie wyjdzie, że AC też nie warto brać
Oczywiście, że matematycznie nie warto, ale AC to jak piszesz bezpieczeństwo. Zarówno w przypadku szkody całkowitej (w tym kradzieży), jak i częściowej. W przypadku w miarę nowych aut wartości takiej rav4 naprawdę nie trzeba dużo, żeby mieć szkodę na kilkadziesiąt k, a to już może zaboleć...