Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: B0B w 17 Marca 2022, 21:52:54
-
Czy używacie/używaliście dodatków do benzyny?
Kiedyś przede wszystkim produkowane były dodatki do diesla, dziś są uszlachetniacze do benzyny a nawet produkty zrobione specjalnie dla hybryd.
Warto Waszym zdaniem, zdaniem Waszych mechaników, co jakiś czas dolać buteleczkę takiego preparatu do baku?
-
Od czasu do czasu stosuję w swoich samochodach preparat do czyszczenia zaworów czy inne dodatki widoczne tu https://liquimoly.sklep.pl/24-dodatki-do-benzyny (https://liquimoly.sklep.pl/24-dodatki-do-benzyny) Nie zaszkodziły więc chyba pomagają :-)
-
Ja używałem, używam i raczej będę używał (STP) Polecił mi kiedyś doświadczony mechanik Mitsubishi (szczególnie do silników z bezpośrednim wtryskiem) i tak wlewam to raz na kilka tyś.km.
-
Wypada o to zapytać użytkowników flot i tirów, robiących ogromne przebiegi. Obstawiam że nie dolewają :laugh: lub nawet jeszcze chrzczą paliwo. Mówiąc do rzeczy, najbardziej szkodzą zanieczyszczenia (siarka, woda, celowe oszustwo), których takimi uszlachetniaczami i tak nie zneutralizujemy. Poza tym tego typu dodatki są w paliwach premium. Jest jeszcze kwestia nagaru, który tego typu dodatki mogą rozpuszczać. Osobiście w ciągu swojego życia nie znalazłem na to dowodów. Za to wiem na pewno, że pewne silniki maja skłonności do gromadzenia się nagarów, wynikające prawdopodobnie z nieprzemyślanej lub nieudanej konstrukcji. Takim silnikiem bez wątpienia jest 1,6THP. Najważniejsze jest użytkowanie samochodu, tzn szybkie nagrzanie silnika, unikanie dziadkowego stylu jazdy oraz od czasu do czasu dać silnikowi "popalić".
-
Wypada o to zapytać użytkowników flot i tirów, robiących ogromne przebiegi. Obstawiam że nie dolewają :laugh: lub nawet jeszcze chrzczą paliwo. Mówiąc do rzeczy, najbardziej szkodzą zanieczyszczenia (siarka, woda, celowe oszustwo), których takimi uszlachetniaczami i tak nie zneutralizujemy. Poza tym tego typu dodatki są w paliwach premium. Jest jeszcze kwestia nagaru, który tego typu dodatki mogą rozpuszczać. Osobiście w ciągu swojego życia nie znalazłem na to dowodów. Za to wiem na pewno, że pewne silniki maja skłonności do gromadzenia się nagarów, wynikające prawdopodobnie z nieprzemyślanej lub nieudanej konstrukcji. Takim silnikiem bez wątpienia jest 1,6THP. I tu żadne dodatki nie pomogą, a do czyszczenia trzeba rozbierać silnik. Najważniejsze jest użytkowanie samochodu, tzn szybkie nagrzewanie silnika, unikanie dziadkowego stylu jazdy oraz od czasu do czasu dać silnikowi "popalić".
-
Czy używacie/używaliście dodatków do benzyny?
Ja nigdy w życiu tego nie stosowałem i nigdy nie zauważyłem, żeby moje silniki miały z tego powodu jakiekolwiek problemy. Mam ograniczone zaufanie do tego typu dodatków, uważam trochę, że w dzisiejszych czasach bardziej chodzi o kasę dla producentów tych wynalazków, niż o korzyści dla silnika. To tak, jak z reklamami leków w TV - można kupić wszystko i na wszystko, ale lwia część tych leków to zwykłe placebo, bo chodzi wyłącznie o drenaż kieszeni dziadków. Ale dziadki kupują - na głowę, na brzuch, na kości, na pamięć, na młodość, na gardło, na oczy, na wątrobę i serce, słowem, na wszystko.
-
Zgadzam się z przedmówcą i też nie stosuję żadnych uszlachetniaczy i znam takich co po kilkaset km zrobili przebiegu i też nic nie uszlachetniali i zawsze jeździli na zwykłej benzynie i nigdy nie kupowali drożej benzyny Premium i nie mieli żadnych problemów z układem paliwowym. Jedynym uszlachetniaczem jakim stosowałem w ostatnich 10 latach to dodatek do diesla na dużych mrozach i to też pewno nie potrzebnie tylko zapobiegawczo. Do benzyny nie ma chyba sensu. Nawet do paliwa Premium nie ma sensu dopłacać. Ja co prawda często tankuje benzynę Premium ale tylko dla tego że we wtorki jest w cenie zwykłego paliwa na Schelu.
PS porównanie uszlachetniaczy do suplementów z apteki jest świetnym porównaniem.
-
https://liquimoly.sklep.pl/24-dodatki-do-benzyny
Boże, zobaczcie, ile tego jest - do gazu, do zaworów, do katalizatorów, do wtryskiwaczy, do silnika, do benzyny, do oleju, do hybryd, do diesli i pewnie jest jeszcze więcej na innych aukcjach. Nic, tylko kupować i lać a nasze silniki będą w idealnym stanie i będą osiągały zawrotne przebiegi ;) Ja to już taki jestem, że im więcej czegoś, to mnie bardziej zniechęca. W gamie tych wszystkich dodatków z pewnością znalazłoby się coś, co rzeczywiście pomaga, ale to trzeba umieć wybrać. Ja nie znam się na tym :(
-
PS porównanie uszlachetniaczy do suplementów z apteki jest świetnym porównaniem.
Tu też jest porównanie do zdrowia, warto poczytać komentarze pod filmem jednak reklamowym - moim zdaniem.
https://youtu.be/Xu_g290Om8Y
No i mój ulubiony STP
https://www.youtube.com/watch?v=2u_x99EuTNc
-
Tu też jest porównanie do zdrowia
Analogia jest oczywista. Jeżeli ktoś jest młody i piękny lub ma nowy samochód, to cieszy się życiem i cieszy się jazdą. Z wiekiem stan samochodu zaczyna spędzać sen z oczu. I zaczyna się poszukiwanie suplementów do ratowania leciwego silnika :roll:. Taka ludzka natura. Najważniejsze że klient i producent jest zadowolony.
Aczkolwiek ja uważam, że producent projektował silnik do płynów referencyjnych i nie widzę potrzeby stosowania ulepszaczy.
-
Chyba nie wiecie, że stosuje się dodatki bio do paliw, które zalepiają wtryski i oszczędza się na drogich dodatkach do paliw, które by je usuwały. Tak więc uważam, że warto wlać do baku środek choć raz w roku wystarczy taki za 15zł to nie wydatek. Warto poczytać http://www.aa1car.com/library/2004/us80414.htm
-
Przeczytałem. Jest opis standardowych procedur serwisowych. Wnioskuję, że wspomniana polieteroamina powinna być stałym dodatkiem do paliwa w ilości 50ml/50l. Wszyscy producenci zachwalają swoje produkty, ale np. na stronie firmy Techron jest informacja, że Ford w biuletynie z 2011r zabrania stosowania preparatów innych niż Techron Concentrate Plus. Toyota również ma swój produkt, który równe dobrze może być niedozwolony przez innych producentów silników. To wszystko nie jest jasne i raczej sprowadza się do potencjalnych (a nie rzeczywistych) korzyści - zupełnie jak w przypadku suplementów diety. Brak jest jednolitych norm i określenia warunków technicznych, jak np w przypadku olejów silnikowych.
-
No i mój ulubiony STP
https://www.youtube.com/watch?v=2u_x99EuTNc
Dlaczego ulubiony? Używasz tego? Przecież twoja RAVka jest sprawna. Lejesz zapobiegawczo? Ja, jakbym już musiał to zastosować, to chciałbym wiedzieć, jaki jest tego skład, czy nie ma to negatywnego wpływu na kosztowny katalizator np., który nie lubi zanieczyszczeń, dodatków w paliwie.
-
Chyba nie wiecie, że stosuje się dodatki bio do paliw, które zalepiają wtryski i oszczędza się na drogich dodatkach do paliw, które by je usuwały. Tak więc uważam, że warto wlać do baku środek choć raz w roku wystarczy taki za 15zł to nie wydatek. Warto poczytać http://www.aa1car.com/library/2004/us80414.htm
W swoim życiu zrobiłem kilka milionów kilometrów. Nigdy nie używałem żadnych środków do paliwa, i nigdy nie zalepiły mi się wtryskiwacze. :cheesy:
-
Chyba nie wiecie, że stosuje się dodatki bio do paliw, które zalepiają wtryski i oszczędza się na drogich dodatkach do paliw, które by je usuwały. Tak więc uważam, że warto wlać do baku środek choć raz w roku wystarczy taki za 15zł to nie wydatek. Warto poczytać http://www.aa1car.com/library/2004/us80414.htm
W swoim życiu zrobiłem kilka milionów kilometrów. Nigdy nie używałem żadnych środków do paliwa, i nigdy nie zalepiły mi się wtryskiwacze. :cheesy:
Bo to jest tak że wszelakie dodatki tak naprawdę pomagają tylko poczuć się lepiej właścicielom - którzy myślą że pod dodaniu czegoś będą mieć coś lepsze/szlachetniejsze/trwalsze :-) :-) :-)
A producenci tej nafty w kolorowych buteleczkach za nie małe pieniądze w przeliczeniu na litr liczą $$$$$$$$$$$$$$$$$$ :grin: :grin: :grin: :grin:
-
Bardzo wiele silników teraz nie ma przelewu powrotnego do baku lecz stałe ciśnienie, pompa w baku z regulatorem i filtrem. Często jak jest dodatkowo gas to najbardziej brudzą się brudzi ostatni wtrysk. Ja polecam na głębokiej rezerwie zalać produkt do czyszczenia wystarczy taki za 15-20 zł np. Xeramic czerwony odpalić na 10 min dać obroty z 2000tyś potem następnego dnia dopiero na stację benzynową nalać z pół baku i jazda z różnymi obrotami też powyżej 5000 tys. Tu filmik o czyszczeniu wtrysków https://youtu.be/IelY79clKDY i o braku przelewu artykuły http://www.aa1car.com/library/2004/us80414.htm http://www.aa1car.com/library/returnless_efi.htm
-
Ja polecam na głębokiej
Kolego, nikt nie chce negować faktu że wtryskiwacze lub inne podzespoły silnika mogą ulec zabrudzeniu. Chodzi o to że w samochodzie mamy szereg płynów eksploatacyjnych, które mają normatywnie ściśle określone parametry, przez co jasno zadeklarowany wpływ na pracę samochodu. Nie ma tu miejsca na sielankowe obietnice typu zalej płyn hamulcowy naszej produkcji, a samochód będzie hamował długo i szczęśliwie. Proszę poczytać np. kartę charakterystyki Liqui Moly 1971 i ja bym chciał zobaczyć choć jedno zdanie na temat unormowania skuteczności działania tej kompozycji oraz zgodności z producentami silników. Ja się nie znam, ale widzę że głównym składnikiem jest naftalen, czyli naftalina wyceniona na wagę złota. I nieźle rozcieńczona... no ale musi wyglądać, bo jaki jeleń dałby 50zł na buteleczkę wielkości lakieru do paznokci... Nawiasem mówiąc, wlanie do baku diesla 300ml nafty (wytrącanie parafiny) może spowodować zniszczenie wtrysków. Druga sprawa, to w/g producenta opakowanie za 40-50zł wystarcza na 70 litrów paliwa a hipotetyczny efekt stosowania wystarcza na 2000km. Można wnioskować, że stabilizacja efektu działania w przypadku akurat tego produktu, wymaga ciągłego stosowania a nie raz w roku. No ale czego się spodziewać.... zębów na zapas również nie da się umyć.
-
Zgadza się większość tych środków to wyciąganie kasy, ale ja polecam raczej tani środek, kiedyś na YouTube gościu z USA testował te wszystkie wynalazki i wyszło mu, że te co miały w składzie n-alkany to rzeczywiście czyszczą, reszta działa słabo, działa no może jedynie na usuwania wody z paliwa.
-
W zyciu nie stosowałem zadnych uszlachetniaczy do benzyny, nawet mi przez myśl nie przeszło, że powinienem. Myslę wręcz odwrotnie, wyciąganie kasy i myslę tez nad ewentualnymi nieszczęściami jakie moga sie przydarzyć w wyniku długoterminowego ich spalania przez silnik.
Jedyne co robię we wszystkich autach benzynowych jakie miałem, to stosuje paliwo premium, które z zalożenia lepiej sie spala, ma srodki czyszczące/myjące i jest rekomendowane przez producenta. No i chyba taniej wychodzi, choc dzisiaj niekoniecznie.
-
Większość tanich środków nie ma w ogóle PEA więc można zapomnieć o jakimkolwiek czyszczeniu wtrysków :)