Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: emigrant w 21 Kwietnia 2022, 20:18:11
-
Cześć,
Yaris HSD z 2015 roku, na liczniku 31 tys. km. Chyba czas najwyższy wymienić płyn chłodniczy bez względu na to, że tak mało jest km przejechanych. Zgadza się? Przy okazji, co ile wymienia się płyn hamulcowy nie patrząc na zrobione kilomery?
-
Ja zmieniam , dotyczy manuala w benzynie.
Płyn hamulcowy - co dwa lata,
płyn chłodniczy - co dwa lata,
olej w silniku - co 8 -10 tys ,
olej w skrzyni - co 4 lata ,
płyn w wysprzęgliku razem z hamulcami,
filtr kabinowy i powietrza , olejowy razem z wymianą oleju.
-
Widzę, że bardzo dbasz o silnik. Nie jest przesadą wymiana płynu chłodniczego co 2 lata?
-
Generalnie w tej chwili zależności na jakim są alkoholu, płyny np.niebieski, zielony mają datę przeznaczenia do użytku przez 5 lat, wszystkie czerwone,różowe, żółte do 10 lat.Ale faktycznie dobrze co 2 lata sprawdzić ich temperaturę krzepnięcia, bo to różnie znimi bywa.
-
wg książki po 150 000 km, następnie co 90 000 km
-
Widzę, że bardzo dbasz o silnik. Nie jest przesadą wymiana płynu chłodniczego co 2 lata?
Jak dla mnie to nie. Płyn chłodniczy nie kosztuje majątku , troszkę czasu trzeba poświęcić. Po spuszczeniu płynu do miednicy i stwierdzeniu że jest jednolitej barwy , bez oleju i różnych dziwnych rzeczy jestem spokojny.
-
wg książki po 150 000 km, następnie co 90 000 km
Tak, tylko ten Yaris prędzej zgnije niż zobaczy 90 czy 150 tys. km. Yaris robi rocznie średnio 4-5 tys. km. Ja nawet nie biorę przebiegu pod uwagę. W czerwcu minie 7 lat a płyn chłodniczy nie wymieniony. Wydaje mi się, że o 2 lat już jest przeholowane jak nie więcej.
-
Generalnie w tej chwili zależności na jakim są alkoholu, płyny np.niebieski, zielony mają datę przeznaczenia do użytku przez 5 lat, wszystkie czerwone,różowe, żółte do 10 lat.Ale faktycznie dobrze co 2 lata sprawdzić ich temperaturę krzepnięcia, bo to różnie znimi bywa.
Do hybryd jaki leją? Mam tu głównie na myśli silnik 1.5 z tego Yarisa i ten sam silnik był w Prusie C.
-
Tak, tylko ten Yaris prędzej zgnije niż zobaczy 90 czy 150 tys. km. Yaris robi rocznie średnio 4-5 tys. km. Ja nawet nie biorę przebiegu pod uwagę. W czerwcu minie 7 lat a płyn chłodniczy nie wymieniony. Wydaje mi się, że o 2 lat już jest przeholowane jak nie więcej.
Na twoim miejscu nie zastanawiał bym się tylko wymieniał.
Wysłane z mojego VOG-L29 przy użyciu Tapatalka
-
Powiem ci tak nie wiem jaki jest w yarisie HSD ale przypuszczam że różowy taki jak w Priusie, Aurisie itp. Więc żywotność jest 10 lat ale mówię podjedź do każdego mechanika niech ci sprawdzi temperature dobry nowy płyn ma wytrzymywać -35, jesleli nie będziesz miał wytrzymałości -30 ja bym wymienił.
-
Dzwoniłem do ASO. Do hybryd leją tylko różowy, ten najdroższy. Interwał wymiany co 150 tys. km, albo co 10 lat. Ja nie wierzę w te 10 lat. Jakieś totalne bzdury. Płyn max 5 lat i wymiana bez względu jaki on by nie był imho... Te tańsze, gorsze co 2 lata wymiana.
-
Mówiłem że co 10 lat, do silnika spalinowego śmiało możesz zalać różowe G12 lub jeszcze nowszej generacji G12+ lub G13. Ale do inwertera ja zalalem OE Toyoty dla mojego spokoju chodź Toyota twierdzi że silnik spalinowy jak i elektryczny są chłodzone tym samym płynem
-
Ile wchodzi do inwertera płynu i jaki koszt? BTW, wymiana płynu w ASO 450 złotych a hamulcowy 150 złotych.
-
No ja do Aurisa wlałem niecałe 2 L i full. Za 3 literówki w ASO zapłaciłem niecałe 150zl ale mam nr klienta i rabaty. Jeśli oni biorą 450zl za wymianę to daj spokój. Odkrecasz korek od zbiornika, i jeden korek na skrzyni centralnie na spodzie czekasz aż wszystko wyleci, zakrecasz i wlewasz nowy, wlewasz na full uruchamiasz na max 5 sekund, dolewka odpalasz na dłużej i jeszcze dolewka do stanu i koniec.
-
test test test test
-
Nie wiem co jest grane, ale nie mogę pisać na forum. Test.
-
Błąd bazy danych. Spróbuj ponownie. Jeśli powrócisz do tego komunikatu, zgłoś błąd administratorowi.
-
Jednak płyn chłodniczy wymienię za rok. Za to pojadę wymienić płyn hamulcowy, bo minęło 2 lata. Od razu drugi problem. Nie wiem, czy to tylko w naszym Yarysie HSD tak jest, ale rok temu były czyszczone jarzma, prowadnice hamulców, bo w tylnych kołach klocki szurały o tarczę. Niby zapieczone, czy zabrudzone, już nie pamiętam. Mija rok i znowu to samo. Znowu klocki szurają o tarcze podczas jazdy na EV, bo wtedy to słychać. Tarcze nie są pokrzywione. Tak jakby nie odbijał do końca tłoczek. To jest normalne w Yarisach, czy raczej nie? Nie wiem, czy to zgłaszać jako reklamację, czy znowu za to zapłacić, bo ten "typ tak ma".
-
Płyn Toyota SLLC ma zupełnie inną specyfikację niż płyny innych producentów. Zawiera przede wszystkim dużo fosforanów, które konserwują aluminium.
W Yarisie będącym pod moim nadzorem płyn był wymieniany po 10 latach - powierzchnie w pompie wody IDEALNIE czyste - błyszczące.
To samo u mnie w Corolli - pierwsza, częściowa wymiana przy montażu LPG (po 6 latach), potem po 10 latach, potem w ubiegłym roku (17 lat przy wymianie termostatu).
-
Czyli śmiało tym różowym płynem SLLC można poczekać do 10 lat. Kilometrów nie biorę pod uwagę, bo samochód robi rocznie max 5k km. Aktualnie 33k km przejechane. Daleka droga do 150k km. Tutaj rolę tylko odgrywa czas. Wymiana za 3 lata.
-
Emigrant u mnie w Yarisie z hamulcami nic takiego się nie dzieje, jadąc na prądzie nic nie szura za to przy hamowaniu szura nad wyraz głośniej niż w mojej Kii ale to może też kwestia wygłuszenia. Ew. mogę się poskarżyć że ostatnio jak hamowałem na neutralu to czułem że tarcze minimalnie pływają; raz hamował ciut mocniej, raz ciut słabiej ale to szczegół. Gorzej że czasami ściągając ręczny klocki się nie odkleją od tarcz i solidnie autem szarpnie, niby było czyszczone kilka miesięcy temu na konserwacji podwozia ale jakieś 2tyg temu znowu to się stało. W kii winą były tragicznej jakości tarcze i klocki, po wymianie na zimmermany nigdy takiego czegoś już nie miałem, zakładam że tu też kwestia kiepskich fabrycznych hamulców.
-
Jak pojadę do ASO bardziej tym się zainteresuję z tymi hamulcami. Tak nie może być, że co roku będę jeździć na jakieś czyszczenia. Yaris HSD ma prawie 7 lat, ale przejechane tylko 33 tys. km. Klocki hamulcowe w hybrydach niby zużyją się dopiero mniej więcej po 150 tys. km.
-
Co do hamulców to mocno zależy od umiejętności i przyzwyczajeń, ja staram się zwykłą Kią jeździć bardzo zachowawczo + gdzie się da hamuję silnikiem i komplet zmieniałem dopiero po 105tys. km bo już klocki piszczały ale "mięsa" było jeszcze na nich całkiem sporo... natomiast inni z forum potrafili już kończyć hamulce po 30-35tys. km ;P
Jak ktoś potrafi i stara się tak hamować aby nie korzystać z tarcz i klocków tylko regeneracją to imo. 300tys km powinno się udać patrząc na to co udało mi się Kią osiągnąć.
Trochę "boli" że Yaris hamuje mocą zaledwie 17,5kW i to przy temp. baterii >=29C, przy wysokich prędkościach tych 17kW praktycznie nie czuć a zimą gdy bateria oscyluje w okolicy 0C limit wynosi 7-8kW. Nowy Yaris na li-ionach ma regenerację na poziomie aż do 35kW, to już musi robić robotę... jeszcze nie miałem okazji jeździć ;)
-
Mnie eko jazda totalnie nie interesuje. Jeżdżę normalnie, ale do Yarisa HSD rzadko zasiadam.
-
Tyle że nic nie napisałem o eko jeździe ;) wystarczy trzymać dystans, nie jeździć z gazem w podłodze i nie przyśpieszać wiedząc że za chwilę trzeba będzie tą energię zmarnować w ciepło bo czerwone, bo przechodzień dochodzi do przejścia dla pieszych itp itd. W sumie nie licząc hybryd to "wleczenie się" jest przeciwieństwem jazdy ekonomicznej...
-
W sumie nie licząc hybryd to "wleczenie się" jest przeciwieństwem jazdy ekonomicznej...
"Hybrydowość" nie ma znaczenia. Ja wlekę się każdym autem, również dlatego, że tak jest taniej.
-
Jadę jutro do ASO z tymi hamulcami - zgłoszone jako reklamacja, a czy zapłacę za usługę to się okaże. Od razu wymiana płynu hamulcowego, bo minęło 2 lata. Zostanie także sprawdzona krzepliwość płynu chłodniczego - o ile da się to zrobić, bo płyn musi być zimny.
-
Płyn chłodniczy ma krzepliwość -38 stopni, więc śmiało można jeździć do 10 roku, więc jeszcze zostało 3 lata i wymiana płynu chłodniczego. Co do hamulców to założyłem nowy temat https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,53211.0.html
-
Odgrzeję temat
Mam od niedawna hybrydkę i staram się poznać mechanikę auta. Z tego co tu czytam, auto to ma dwa układy chłodnicze silnika i inwertera. Czy są to dwa oddzielne układy i czy płyny są różne. Czy dotarł ktoś do opisu wymiany płynu?
Będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje.
-
Poszukajcie moich postów o płynach Toyoty
-
Dzięki za odp. kol. @Wojak WRO lecz tematy jakie znalazłem dotyczą tego jaki płyn stosować (tez się przyda) ale mnie chodzi o budowę układu chłodzenia a przede wszystkim czy auta te maja dwa oddzielne układy i trzeba zalewać oddzielnie. Czy płyny w tych układach takie same czy się różnią.