Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Avensis => Wątek zaczęty przez: McRancor w 09 Lipca 2005, 16:14:45
-
Witojcie!
Mam problem z hamulcami w Avensis z roku 2003, mianowicie piszcz�¹!
Auto ma wyjechane 15tys.... dopiero, niedawno zaczĂ�ÂŞĂ�Âły piszczeĂ�ć hamulce, byĂ�Âła w serwisie, mĂ�Âłwili �Âże naprawili i faktycznie przestaĂ�Âły, ale po jakichĂ�ć 100km problem powraca... Generalnie autko jest zrobione bardzo mizernie, ale �Âżeby hamulce piszczaĂ�Âły?? po 15tys?? JeĂ�ÂżdĂ�Âże teĂ�ż CarinĂ�Âą E i przyznam �Âże kupiĂ�Âłem tĂ�Âą nowĂ�Âą ToyotĂ�ę wĂ�ÂłaĂ�Âśnie przez niezawodnoĂ�ÂśĂ�ć poprzednika, a tu lipa i to straszna! MaĂ�Âło tego niedawno wymienili mi licznik, bo orginalnie byĂ�Âł wsadzony od Diesla (!) a to jest benzina 1.8 przez co spalanie byĂ�Âło pokazywane �Âźle... ale pomijam to �Âże auto byĂ�Âło skĂ�Âładane przez debili... sam je skĂ�ÂładaĂ�Âłem drugi raz przy wymianie �ÂżarĂ�Âłwki w reflektorze.
Co zrobiĂ�ć z tymi hamulcami?? auto byĂ�Âło jeĂ�ÂżdĂ�Âżone delikatnie i hamulce nie powinny jeszcze piszczeĂ�ć?
Dzi�ªki za rady!
-
Jeśli auto jest z rocznika 2003 i ma przejechane tylko 15k km to problemem powinno zająć sięASO. Niech wymienią w pierwszej kolejności klocki/na marginesie nie napisałeś kolego czy odgłosy pochodzą a przednich czy tylnych hamulców?/.
-
Jak chmulce piszcza to klocki do wymiany sa (u mnie w Yarisie tarcze padly po 30 000 km)
-
Ciężko wyczuć czy to z przodu czy z tyłu, wydaje mi sięże piszczą i przednie i tylnie, w serwisie twierdzili że naprawili, sprawdziłem faktury i okazało sięże wymienili klocki! Jednak hamulce dalej piszczą!
-
sprawdziłem faktury
tylko?? to nie jest rownoznaczne z tym ze je wymienili :lol:
-
kurcze a jak wymienili klocki to wyrownali ci tarcaze chociaz ?, bo pewnie byly troche nierowne od ostatnich klockow.
Ja mam tez niedawno zmieniane klocki i tez popiskuja przy wolnej jezdzie jak leciutko hamuje ale mi to nie przeszkadza :-)
-
piszczace hamulce ( hamowanie przy wolnej jezdzie) , stukot w lewych przednich drzwiach, parowanie reflektorów ( czwarte dalej parują ) to STANDARD w toyocie awensis r 2003. wymiana, poprawa itd przez serwis pomaga na kilkaset km.
-
Właśnie, do tego dołączam jeszcze żle poskładane plastiki, u mnie stukot też był, ale jak na razie poprawili i jest OK, cyrki ze spalaniem (źle pokazywało, dopiero jak wymienili cały licznik, pomogło, ale dokładnością to nie grzeszy).
Generalnie cienko z jakością u Toyoty ostatnio! Co ciekawe żarówki oryginalne w reflektorach są zrobione na około 200 godzin świecenia (z tego co słyszałem w serwisie) wymiana do najprostrzych nie należy.
Szkoda. Następnym razem zastanowięsię3 razy nim kupie kolejną Toyotę...
Dzięki za pomoc!
-
McRancor jak sie objawialo zle pokazywanie spalania i ta wymiana licznika napisz cos więcej u mnie myli sie w chwilowym o 1,5 litra. Co do klocków oryginalne są pagid i u mnie nie piszczaly 2 komplety na 90 tysi, teraz wsadzilem klocki ebc i czasem piszcza ale dlatego ze sa troche sportowe, nie przeszkadza mi to a za to jak hamuje!
-
U mnie mylił sięw chwilowym i średnim, pokazywał coś koło 5,5-6litra/100km co oczywiście z prawdą wiele wspólnego nie miało. Okazało sięże został błędnie zamontowany licznik od Diesla, w którym są inne przeliczniki. Wymienili na gwarancji, na fakturze koszt operacji wyniósł 3000zł Teraz spalaie pokazuje dobre, a poza tym ma zerowy przebieg ;)
Co do hamulców, to okazuje sięże to wada fabryczna i niewiele da siętu zrobić. Problem występuje przy wolnej jeździe i chodzi mi tylko o to że wioska jeździć autem które fajnie wygląda a hamulce mu piszczą...
-
McRancor, zadzwon do innego serwisu, albo dotrzyj pożądnie hamulce hamujac kilka razy ostro z duze j predkości i nie beda piszczec, u mnie na fabrycznych nigdy nie piszczaly a mialem 3 komplety klockow, piszcza teraz na sportowych
-
albo dotrzyj pożądnie hamulce hamujac kilka razy ostro z duze j predkości i nie beda piszczec
nooooo albo sie tarcze powichruja :lol:
-
Dziwnym trafem są bardzo dobre w t25 i nagrzanie ich do czerwoności nie powoduje ich wichrowania, sprawdzałem.
-
McRancor, dziś przy okazji przeglądu 90tys, zapytalem o twoje hamulce i nie maja prawa piszczeć, albo wstawiaja dziwnne klocki, albo nie zakladają podkładek antywibracyjnych, chcesz sie przekonac zadzwoń do nich to nic nie kosztuje 89 521-49-90 najlepiej z Michałem z serwisu. Pozdrowienia
-
Dzięki za pomoc!
Niedawno zrobiłem troszke dłuższą trasę, pare razy hamowałem ostrzej i problem zniknął, niestety autko postało przez noc i problem wrócił. Chyba kopsne siędo serwisu, co prawda już raz problem usuneli, ale mało skutecznie :/
Nie ma to jak zajechać pod uczelnie z zamysłem wylansowania sięprzed lokalnymi obserwatorkami, a tu taki przenikliwy pisk. Potem kumple obczajają czy moje autko przypadkiem czterech śladów nie zostawia, a jak mówie że salon, to nikt nie chce wierzyć ;)
-
jak ci piszcza to je nasmaruj hehehehehehe :D
-
U ojca w Ave też notorycznie piszczą. W serwisie byłem z tym 4 razy. Zawsze pomagało...na góra 15 kilometrów. A o plastikach w środku to szkoda gadać.
-
co ty gadasz u mojego nie piszcza anio hamulce ani plastiki
-
Dobrze trafileś.
-
[Twoje klocki zapewne są BOSCH. tak to jest z nimi że przy delikatnej jeżdzie stają sięgłośne.
Przy przeglądzie będą oczyszczone i to pomorze.
-
W toyocie jest smiesznie z tymi klockami. Wytłoczenie jest firmy pagid, znaczek z farny bosch i znaczek z farby toyota. Więc klocki dla toyoty zamawia bosch w pagidzie. Tak sie robi kase!
-
Witam Klubowiczów,
Posiadam Ave T25 o 3 tygodni. Rok produkcji 2008, przejechane 35kkm.
Mam takie pytanie, może ktoś się spotkał z takim problemem.
Ostatnio zauważyłem, że przy hamowaniu, szczególnie jak hamuję z niedużych prędkości, w końcowej fazie tuż przed zatrzymanie auta z lewego tylnego hamulca wydobywa się metaliczny dźwięk. Nie ma tego objawu zawsze ale widzę, że efekt się nasila.
Dodatkowo w weekend wymieniałem opony koła na zimowe i przy okazji spojrzałem na tarczę hamulcową lewego tylnego koła. Na powierzchni , mniej więcej w połowie powierzchni tarczy widać wyraźny rowek. Nie widziałem tego na pozostałych tarczach, gdzie powierzchnia zużycia jest równomierna.
Czy spotkał się któryś z Kolegów z takim przypadkiem?
I dodatkowe pytanie:
Jeżeli pojadę do ASO z tym problemem to zakładając, że stwierdzą jakąś usterkę, będę musiał coś za to płacić?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i pomoc.
Pozdrawiam,
-
A klocki Ci się przypadkiem nie skończyły?
pzdr
-
Nie mam pojęcia czy to koniec klocków. Trochę się dziwię, że po 35kkm mogą to już być klocki. No ale nie jeździłem wcześniej Toyotą.
Jeżeli są to klocki to czy mam je wymienić tylko w ASO, czy mogę samemu? (auto jest jeszcze na fabrycznej gwarancji).
-
a jaki problem sprawdzic grubośc okładzin
-
hmm 35kkm to rczej normalny przebieg jelsi ktos jezdzi ostrzej samochodem...
moje wytrzymaly (do zera) 65kkm, ale ja mamstyl totalnego emeryta...;)
zobacz, czy na tarczy przypadkiem nie zrobil sie juz jakis rowek, bo jesli zjechales klocek do zera i szlifujesz metalem to z cala pewnoscia bedzie to widoczne..
-
zobacz, czy na tarczy przypadkiem nie zrobil sie juz jakis rowek, bo jesli zjechales klocek do zera i szlifujesz metalem to z cala pewnoscia bedzie to widoczne..
Na powierzchni , mniej więcej w połowie powierzchni tarczy widać wyraźny rowek.
:)
-
:)
no to krzywo coś doczytałem...
dla mnie oczywiste jest, ze skonczyl sie klocek...
mialem podobnie, przy 65kkm... - jeden zjechal sie prawie do zera i tak wlasnie wygladala tarcza... - na szczescie zauwazylem to gdy jeszcze "rysa" byla malutka...
eddie - thx za czujnosc...;)
pzdr
-
do usług :)
Swoja droga podziwiam. U mnie klocki nie wystarczaja na wiecej niz 25 kkm... tarcze w Carinie 80 kkm, ale ja nie jezdze normalnie.
-
eddie ale przód to nie tył
-
Zgadza sie :)
-
I dodatkowe pytanie:
Jeżeli pojadę do ASO z tym problemem to zakładając, że stwierdzą jakąś usterkę, będę musiał coś za to płacić?
Jak znam życie to hamulce traktowane są jako część eksploatacyjna - usterka czy nie - na 99% zapłacisz. Pocieszenie jest takie, że klocki/tarcze na tył są dużo tańsze niż te na przód.
-
Na bank to koniec klockow - mialem to samo.
-
Na oryginalnych Boschach zrobiłem odpowiednio;
- przód 55 kkm
- tył 65 kkm
Wymieniłem kompletne zestawy dla świętego spokoju. Styl jazdy mam mocno "kapeluszniczy", wiec pewnie następnym razem zainwestuję w Skodę :grin:
-
dodajac do ciekawostek
moja Carina, ojciec kupil ja w salonie w grudniu '97 na oryginalnych klockach zrobila 160tys km, pozniej byly bodajze nippodenso i z tarczami dojezdzily do ok 250 000, po czym zmienione byly juz i tarcze bo nie za bardzo bylo co przetaczac...
szczeki z tylu do wymiany poszly po 190tys, za kilkanasie tys km bedzie ingerencja w tyl, albo seria albo wstawimy tarcze :-P