Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Krzysztof2910 w 16 Maja 2022, 14:57:18
-
Dzień dobry,
Jestem użytkownikiem Toyoty Auris 1.8 Hybrid z 2017 roku od stycznia tego roku. Auto użytkowane dość często (od 7 stycznia 7 tys. km przejechanych).
Dzisiaj rano kiedy jechałem swoim bolidem prędkości usłyszałem dziwny dźwięk dobywający się z przodu (wczoraj wróciłem z Krakowa i wszystko było dobrze). Dźwięk jest o tyle dziwny że brzmi jak radioodbiornik szukający fali (Żona twierdzi, że brzmi jak urządzenie elektryczne które pracuje w tle). Przyspieszając dźwięk nasila się aby po uzyskaniu pożądanej prędkości wyrównać, niezależnie od prędkości szumi tak samo.
Hamulce wymieniane ok. 2 miesięcy temu i wszystko dobrze. Dźwięk ustaje kiedy wskazówka jest na polu CHG.
Byłem u mechanika który wymieniał hamulce, początkowo obstawiał łożysko ale po jeździe próbnej stwierdził, że może być to skrzynia. Przed zakupem auta przeprowadziłem drobny wywiad, wszyscy mówili że skrzynie są nie do zdarcia do 400-500 tys. km. Moje auto ma 208 tys. km.
Jakieś rady? Może miał ktoś coś takiego?
-
Odwiedziłem człowieka od hybryd i mam werdykt - łożysko w skrzyni.
Wymieniał ktoś?
-
Obawiam się, że będziesz pierwszym. Napisz po naprawie czy to 100% łożysko w przekładni.
-
Zgłosiłem się do Serwis Toyota Bielany z moim dziwnym dźwiękiem wydobywającym się spod maski, Pan z Serwisu szybko i bezproblemowo namierzył usterkę, oraz naprawił w przeciągu dosłownie 10 minut (razem z jazdą testową).
Jak już pisałem, dzień wcześniej byłem u "Fachowca od hybryd" i według Niego usterka była wywołana awarią łożyska w skrzyni biegów. Dostałem dwa rozwiązania aby naprawić usterkę:
1. Naprawa skrzyni, koszt 6-8 tys zł.
2. Zakup używanej za 2 tys zł + 1,5 tys zł robocizna
Zaproponował również odkupienie samochodu.
W serwisie dziwny dźwięk zlikwidowano ( UWAGA ) za 100,74 zł, usterka nie polegała na awarii skrzyni jak to mówił Pan Fachowiec.
Usterka polegała na wymianie przelotki - jakiś gryzoń przegryzł.
-
Słyszałem głośny huk, to chyba kamień z serca Ci spadł :) Fajnie że problem niemal bezkosztowo rozwiązany.
-
Dokładnie, to kamień z mego serca spadł :D
-
Witam.
„Fachowiec” ewidentnie chciał Cie oszukać. Nie chce mi sie wierzyć, ze miał inny zamiar szczególnie gdy zaproponował odsprzedaż samochodu :). Ehh takim cwaniaczkom trzeba by antyreklamę robić.
Słysząc o podobnych od znajomych akcjach moim aurisem do aso jeżdżę nawet na wymianę opon - cena niewiele wyższa a sie człowiek kawy napije nie stojąc na mrozie czy w deszczu :)
-
uważajcie bo teraz każdy "debil" będzie proponował odkupienie przy "niby" poważnych usterkach bo teraz wszystkie fury idą na Ukrainę i to po zawyżanych cenach bo tam biorą wszystko jak leci obecnie
-
90% tych co idzie na UA, to automaty.
Co do mechanika, podjechałbym na Twoim miejscu do gościa i powiedziałbym co myślę o takich "fachowcach".
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Zgłosiłem się do Serwis Toyota Bielany
Wrocław, czy Warszawa
-
Myślę, że raczej Warszawa. We Wrocławiu napisałby, że jeździ do Nowakowskiego :P Ja polecam Długołękę i Dobrygowskiego, naprawdę obsługa na poziomie, choć ceny jak to ASO. Ale warto.
-
Co do mechanika, podjechałbym na Twoim miejscu do gościa i powiedziałbym co myślę o takich "fachowcach".
Z gęby mi to wyjąłeś, z tym że nie ma co jechać z pretensjami czy uwagami, bo udało się obronić przed naciągaczem, tylko podjechać i powiedzieć "fachowcowi", co było przyczyną i jaki był koszt i zobaczyć jego bezcenną minę ;)