Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: MarSo w 18 Czerwca 2022, 11:42:38
-
Witajcie
Tak się zastanawiam czy warto robić przegląd auta na 45000 km w serwisowanej stacji ASO. Powiedzieli mi za usługę 1300 zł. Myślę że w porządnym warsztacie zrobię to za połowę tej ceny.
Co tracę pomijając ten przegląd?
Czasy trudne i trzeba na czymś oszczędzić. :)
-
dyrektywa unijna nie zobowiązuje wymiany oleju z 1300 zł można robic przeglądy nie w asso i nie tracimy gwarancji pozdr
-
Dzwoniłem też w tej sprawie do serwisu i Pani powiedziała mi, że po tym przeglądzie będę miał wydłużoną gwarancję o rok, ale przecież auto zgodnie z zapisami w umowie podlega trzyletniej gwarancji. Więc chyba wprowadziła mnie w błąd. Musze to wyjaśnić bo kilometry rosną.
-
Przeczytaj zapisy gwarancji jakie warunki muszą być spełnione, by Ci ona przysługiwała.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Także do mnie dotarła (nieformalnie i z kilku źródeł) informacja, iż Toyota zamierza przedłużać gwarancję o rok do 4 lat, dla samochodów regularnie serwisowanych w autoryzowanych stacjach, w związku z problemami dostępności aut nowych. Jak będzie czas pokaże.
-
U mnie powiedzą na pewno - pierwsze słyszę, niemożliwe.
-
Także do mnie dotarła (nieformalnie i z kilku źródeł) informacja, iż Toyota zamierza przedłużać gwarancję o rok do 4 lat, dla samochodów regularnie serwisowanych w autoryzowanych stacjach, w związku z problemami dostępności aut nowych. Jak będzie czas pokaże.
A to ciekawe. Bo dzisiaj umawiałem przegląd po 3 latach. Dostałem ofertę przedłużenia gwarancji, ale nie bezpłatną.
na 1 rok - koszt to 3 549 zł
na 2 lata - koszt to 5 538 zł
Ktoś z was przedłużał 3-letnią gwarancję? Nie wiem, czy warto.
-
Nie wiem, czy warto.
Tego nikt nie wie, jak się coś rypnie to warto, jak nie , to nie warto. Ja zawsze wykupuję dla świętego spokoju. Ale cena dosyć zaporowa , w Mercedesie GLA 35 AMG za dodatkowe 3 lata zapłaciłem poniżej 2,9 tys. zł
-
akurat w mercedesie to każdą dostępna gwarancje warto wziąć.
natomiast w toyocie warto jechać na przegląd dla utrzymania gwarancji na baterie. przecież można tylko zmienić olej i zrobić test baterii online. max siedem stówek, zależnie od miasta..
-
akurat w mercedesie to każdą dostępna gwarancje warto wziąć.
Pewnie wiesz to z doświadczenia. Nurtuje mnie tylko jedno pytanie. Dlaczego Toyota za swój ponoć tak niezawodny pojazd, winszuje sobie aż tak dużą kasę, za przedłużenie gwarancji. Ponoć ich samochody się nie psują, to i koszty przedłużenia gwarancji powinny być symboliczne.
-
akurat w mercedesie to każdą dostępna gwarancje warto wziąć.
Pewnie wiesz to z doświadczenia. Nurtuje mnie tylko jedno pytanie. Dlaczego Toyota za swój ponoć tak niezawodny pojazd, winszuje sobie aż tak dużą kasę, za przedłużenie gwarancji. Ponoć ich samochody się nie psują, to i koszty przedłużenia gwarancji powinny być symboliczne.
dokładnie tak; w tej chwili nie wiem co doradzić klientom, którzy w prawie nowych mercedesach plugin muszą wymienić uzwojenia silnika za 30 tysięcy. prawidłowe osadzenie tych cewek w korpusie skrzyni jest nie lada wyzwaniem, stąd brak chętnych do wykonanie operacji.
tzw przedłużenie gwarancji to po prostu ubezpieczenie, produkt finansowy jak leasing czy najem. każdy ma prawo poszukać tańszego, ze skromniejszym zakresem ochrony..
-
w tej chwili nie wiem co doradzić klientom, którzy w prawie nowych mercedesach plugin muszą wymienić uzwojenia silnika za 30 tysięcy.
Jeżeli są prawie nowe to podlegają gwarancji i nic nie musisz mówić. tzw przedłużenie gwarancji to po prostu ubezpieczenie, produkt finansowy jak leasing czy najem. każdy ma prawo poszukać tańszego, ze skromniejszym zakresem ochrony..
Co nie zmienia faktu, że prawie wszyscy wykupują je w salonie importera, i w teoretycznie bezawaryjnym samochodzie, przy tym samym zakresie gwarancji, powinno być taniej, skoro się nie psuje.
-
W fordzie roczne przedłużenie gwarancji kosztuje koło 2 stów i można brać do 10lat lub (AFAIR) 200k km..
-
niepotrzebne te dwa złośliwe komentarze powyżej. wiadomo ze merc w trzecim roku a za dwie stówy nawet członka sobie nie przedłużysz, co dopiero uczciwą gwarancję..
-
To nie jest gwarancja producenta tylko polisa ubezpieczeniowa było już o tym na forum
-
To nie jest gwarancja producenta tylko polisa ubezpieczeniowa
Owszem, tylko w przypadku aut nowych, towarzystwo oferujące przedłużenie gwarancji jest składnikiem koncernu producenta auta.
-
za dwie stówy nawet członka sobie nie przedłużysz, co dopiero uczciwą gwarancję..
Nie wiem ile kosztuje przedłużenie członka, ale wiem ile kosztuje gwarancja w fordzie :-)
-
Chyba tu coś jest
https://www.ford.pl/oferta/z-mysla-o-tobie/gwarancje/ford-protect
Bez urazy, ale 200 to pierogi u Gesslerowej kosztują, dla dwóch osób :-) a tu chyba wychodzi drożej niż w Toyocie.
Na forach BMW ludzie opisują perypetie z silnikami 1,5 3 cylindry, które rozpadały się w okolicach 80-100kkm. Producent naprawiał poza regulaminową gwarancją, ale przy zachowanej ciągłości przeglądów.
Poza tym nie w każdym ASO golą wg cennika. W poprzednim się dogadałem, że przyjeżdżam ze wszystkim a on wycenia usługę po ludzku.
Czasem warto mieć jakiś kontakt w ASO, bo z biegiem lat w danym modelu wychodzą różne kwiatki i jest orientacja na co zwrócić uwagę.
-
Chyba tu coś jest
https://www.ford.pl/oferta/z-mysla-o-tobie/gwarancje/ford-protect
Bez urazy, ale 200 to pierogi u Gesslerowej kosztują, dla dwóch osób a tu chyba wychodzi drożej niż w Toyocie.
Miałem na myśli tą: https://www.ford.pl/oferta/z-mysla-o-tobie/gwarancje/gwarancja-12
-
Niezły rozrzut. Wypada doczytać, pies gdzieś musi być pogrzebany :shock:
-
Wypada doczytać, pies gdzieś musi być pogrzebany
Może tu?
https://forum.fordclubpolska.org/archive/index.php/t-280158.html
-
Oczywiście różne gwarancje mają różne zakresy elementów, które obejmują. Ford12 nie ma wielu rzeczy, ale ma te najistotniejsze i za tą cenę w mojej opinii zdecydowanie warto brać. Gdyby toyota miała opcje gwarancji z tym samym zakresem i byłaby nawet dwukrotnie droższa, to osobiście bym kupił
-
za tą cenę w mojej opinii zdecydowanie warto brać.
Oczywiście, w pełni się zgadzam. Chodziło tylko o to, żeby nie pisać że Ford ma za 200 a inni za kilka tysięcy. A o ile pamiętam, w Toyocie przedłużenie w momencie zakupu wychodziło znacznie taniej.
-
Z tego co piszą na linkowanym forum forda, nie jest gwarancja, a ubezpieczenie dla konkretnie wymienionych przepadków.
-
W toyocie też ubezpieczenie na konkretne elementy. Przy zakupie rabat wynosił 20%.
-
Odbierając samochód 10 czerwca wziąłem tą dodatkową gwarancję na dwa lata za 4300 zł po rabacie. W poprzedniej Ravce 2,2 d4d miałem na dodatkowy rok, czyli na czwarty. Oczywiście nie skorzystałem, bo nic się nie psuło do 8 roku, a potem już samochód sprzedałem. Na kolejne lata pożałowałem kasy i nie kupowałem. To było dobre posunięcie. Ale koleżanka w takiej samej ravce miała epizod z wydmuchaną uszczelką pod głowicą. Gwarancji nie miała, to było w 6-tym roku. Koszt naprawy silnika wyniósł 14 tys, z czego ona zapłaciła 4, a resztę w ramach gestu handlowego pokryła Toyota tylko dlatego, że samochód był u nich regularnie serwisowany. Także ja planuję serwisować tylko w Autoryzowanej stacji. Będę targował się o koszty, ale będę serwisował zgodnie z zaleceniami producenta w ASO.
-
Akurat od 1999 roku u mnie tylko ASO i też miałem epizod z silnikiem (nissan - 24kPLN), a rozszerzona "gwarancja" uratowała mi 4litery.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Może wystarczyłoby częściej wymieniać oliwę?
-
Wymieniłem co 8-10kkm, do tego serwis top, ale to był " słynny 1.5 dci/106KM od renault. Rozleciał się mimo chuchania i dmuchania przy osiemdziesięciu kilu tyś. km (panewki).
Na drugim biegunie miejska micra k12 żony. 17 lat, 170kkm, olej w skrzyni od nowości a w silniku co rok lub dwa jak zapomniała wymieniany.Pali i jeździ jak ta lala.Akumulstor spuchł po 12 latach dopiero. Silnik mały 1 2 80KM. Auto wybitnie bezproblemowe.
Do dziś służy jako wózek na zakupy.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka