Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: ard w 27 Czerwca 2022, 14:30:57

Tytuł: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: ard w 27 Czerwca 2022, 14:30:57
Fabryczny akumulator w moim Aurisie 1.6 z 2015 to Varta 60Ah 356A (!!!)
Będę go już wymieniał ale właściwie to od początku nie byłem z niego zadowolony. Nawet nowy, w pełni naładowany kręcił rozrusznikiem ociężale i to jeszcze zanim temperatura zeszła poniżej zera.
Mam porównanie z Hyundajem i10, gdzie 11-letni(!!!) akumulator 35Ah (a może 32?) kręci silnikiem 1.1 żwawo jak wiertarka u dentysty i to w każdych warunkach.
Zastanawiam się, czy to 356A to faktycznie tak podle niski prąd rozruchowy, czy coś innego mierzonego jakimiś innymi normami. Moje wrażenia subiektywne jest takie, że to jednak podły prąd rozruchowy.
Akumulatory o tej pojemności do kupienia na rynku mają prądy od 530 amperów w górę.
Już pewnie jutro go wymienię ale i tak zżera mnie ciekawość. Wy też takie macie? Jakie wrażenia?
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: RYBA1983 w 27 Czerwca 2022, 15:56:11
60ah powinien mieć od 480-520a. I jeżeli masz 60 to faktycznie bardzo niski rozruch.
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: bazi w 27 Czerwca 2022, 20:43:07
Fabrycznie był taki:
(https://images92.fotosik.pl/603/6b9a26ad94b9c143m.jpg) (https://images92.fotosik.pl/603/6b9a26ad94b9c143.jpg)

Teraz mam taki:
(https://images91.fotosik.pl/601/e8096e43e5817e4fm.jpg) (https://images91.fotosik.pl/601/e8096e43e5817e4f.jpg)

Zastanawiam się, czy to 356A to faktycznie tak podle niski prąd rozruchowy, czy coś innego mierzonego jakimiś innymi normami.
daj foto tego akumulatora
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: RYBA1983 w 27 Czerwca 2022, 22:07:23
No i teraz masz bardzo dobry akumulator.
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 27 Czerwca 2022, 22:20:26
Ja miałem przez kilka lat fabryczny, oryginalny akumulator Varta 60 Ah w poprzednim Aurisie 1,6 valvematic i żadnych problemów z kręceniem i rozruchem silnika nie zauważyłem. Do końca działał dobrze w każdych warunkach - w mrozy i w upały.
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: ard w 28 Czerwca 2022, 11:35:36
Cytuj
Zastanawiam się, czy to 356A to faktycznie tak podle niski prąd rozruchowy, czy coś innego mierzonego jakimiś innymi normami.
daj foto tego akumulatora

Ha! Foto już nie zrobię, bo go dzisiaj oddałem. Wyglądał inaczej - miał logo toyoty i varty.
Ale widzę, że to 356 to nie był jednak prąd rozruchowy, tylko jakieś CCA. U ciebie też to jest. A prąd rozruchowy masz 480A (też bez szału).
U mnie tego drugiego w ogóle nie było na naklejce.

Doedukowałem się. CCA to "moc zimnego rozruchu". Czyli jakaś norma na prąd rozruchowy na mrozie.

Upd:
"(CCA) To siła prądu (mierzona w amperach), jaką akumulator jest w stanie wygenerować w ciągu 30 sekund w temperaturze -17, 8 °C, czyli 0°F zanim napięcie spadnie poniżej poziomu użyteczności."

Upd2: widzę teraz, że ten 480A też masz oznaczony jako CCA, tylko z przydawką "EN". Czyli dalej jakaś niejasność.
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: mechu w 29 Czerwca 2022, 16:12:41
Niestety te fabryczne akumulatory to straszna padaka.
Często do mnie podjeżdzają klienci którym wymieniono na gwarancji i przy rozruchu dalej jest spadek do ok 7V.
Podobno toyota ma sporo akumulatorów na stanie i mają one już kilka lat a do tego są kiepskie.
A że mają ich dużo to chętnie wymieniają.

Tylko że to w żaden sposób nie rozwiązuje problemów.

Za to rozwiązują je akumulatory z poza UE - tam ilość metali nie ma już takiego znaczenia.
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: anoda w 30 Czerwca 2022, 16:12:31
Ja mam taki w Auris 2014r  1.33 i nie zauważyłem problemów z rozruchem nawet w zimie.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/c2f2fd828aac8570
Ładowany co roku przed zimą z powodu krótkich tras i jazdy miejskiej.
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: Rademenes w 30 Czerwca 2022, 22:59:43
Varta 60Ah 356A

Ja mam taki z 2013r.

(https://images90.fotosik.pl/330/dc4b07a017f54970med.jpg)

Już 10 rok zaczął i się trzyma. Po sprowadzeniu auta w 2019r, pokombinowałem jak tutaj.

https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,48006.0.html

Został odratowany ze stanu 12.11V. Do kiedy obserwowałem samo V, było super. Od kiedy mam lepszy tester i widzę więcej jak A.  To już w tym roku zauważam, że mała ilość km dziennie, nawet przy kombinacjach nie skutkuje ilością A na 100%. Zawsze kręcił i kręci dobrze, bezproblemowo i nie odczułem słabości. Jednak kolejna zima to znak zapytania, skoro nawet latem nie robi się w zużyciu 100%. W kwietniu stuknęło by mu 10 lat, ale nie wiem czy dotrwa. Podładowywanie automatem bez wypinania nie przynosi spektakularnych wyników, ani długiego lepszego stanu wartości.

Szukając nowego, rozglądałem się za EFB, taki kaprys. Też mnie zastanowiło, że odpowiedniki mają więcej A, no nie ma na rynku z taką niską wartością jak ori. Ale koledzy tu wyjaśnili, że nie ma się co przejmować różnicą, np 356A a 520A. Przy rozruchu będzie solidnie, a altek powinien doładowywać i takie. 

A dyskusja o tym była tu.

https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,52781.0.html
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: ard w 01 Lipca 2022, 17:59:03
Ja mam taki z 2013r.

Ta... mój był własnie taki.
Może gorszy egzemplarz, od razu zauważyłem, że w porównaniu do Hyundaja od żony kręci jakby miał zaraz zdechnąć.
Teraz poszedłem w ukraińską Amegę5. Kręci jak młynek do kawy :) Ciekawe jak będzie zimą.

Upd:
Fajny ten stary długi wątek o ładowaniu. Miernik w kabinie mam. Faktycznie na nowym aku widzę, że czasem napięcie ładowania spada na 12 z ułamkiem a czasem na 13 z ułamkiem. Uznałem, że spadek na 12 z ułamkiem to dobry znak mówiący, że aku jest 100% naładowany ale teraz nabrałem wątpliwości. Może się pobawię z postojówkami :)
A odnośnie napięcia na zimnym, to odkąd kupiłem ten miernik ze 4 lata temu, pokazywał mi około 11.8; teraz na nowym pokazuje 12.2. Spadku na instalacji nie sprawdzałem. No ale różnica jest różnica. Może jakąś celkę miałem padniętą?
Tytuł: Odp: Czy też macie w aurisach, corollach akumulator o tak małym prądzie rozruchowym?
Wiadomość wysłana przez: Rademenes w 01 Lipca 2022, 19:16:59
Nie gorszy egzemplarz, tylko traktowany jak mój do sprowadzenia, tylko tą huśtawką wartości V. Po sprowadzeniu miałem 12.11V, kręcił ale wartość dna, a jeszcze wtedy nie sprawdzałem A, bo bym wiedział jak może nisko w nim zejść ta wartość, tak by jeszcze kręcił normalnie. Tak czy inaczej na początku i już po przeciwdziałaniu huśtawce, kręcenie zawsze było OK. Dwa lata było super, ale już z racji wieku 10 lat, już teraz powoli odpływa mimo wszystkich działań in +. Czyli nawet kombinacje tam opisane i niemałe ilości km dziennie, czy podładowanie automatem, nie dają takich już rezultatów jak wcześniej.

Wątek to taki opis własnych obserwacji. Jednym nie pasi, innym pomaga, a jeszcze inni coś tam wyłapią wybranego. Poradzę Ci to co sam po czasie zauważam. To że V jest wysoko nie = A na 100% i odwrotnie. Może być 12.50V, a A będzie 20 ponad nominał. To akurat widzę w drugim aucie. Więc tak jak tam pisali koledzy, a ja po czasie zauważyłem, obserwacja samego V to lipa. Pewnie większość ma jakieś multi, ale dodatkowo warto zainwestować w choćby taki tester jak ja mam. Bo to już jest kompletny widok pomiarów, widać też zależności pomiędzy nimi. A ma jeszcze ten tester inne opcje dodatkowo. Tak myślę, że jeśli z czasem w aku stosunek zmian A/rezystancja, zmienia się z 1:1 na 1:2 czy 3, to też oznaczać może odpływanie aku na dno. Nadal mam pod 100% sprawności, jednak moje działania powinny przekraczać w A 100%, a już tak nie jest. Obecnie mało km, czy klima w upały na 20C i robi się 96%.   

No dobrze, że wspierasz UA, ja rozglądając się wcześniej upatrzyłem podobnie, tylko 7 EFB. Czemu taki, a z ciekawości jak będzie się spisywał, no i w drugim aucie z tym samym systemem ładowania, od nowości był EFB i nadal jest. No i cena tego była niewiele wyższa od innych marek standardowych, a jednak jakoś polecane te z UA u nas są dobrze.   

Co jeszcze, te w zapalniczkę mam 3 identyczne. Wszystko zależy jak je tam małe łapki ustawiły. Dwa wskazują z zaniżeniem o -0.3V, a jeden trafił mi się taki co pokazuje tyle ile na aku jest dokładnie. Loteria jest w tym jednak.

Sprawdzanie aku po jeździe i odstawieniu auta. Zauważyłem, że najlepiej sprawdzać po 4 do 6h od zgaszenia silnika. Do 4h wartości w aku się zmieniają mocnawo, po i do 6h stabilizują, a poza 6h mogą już spadać. Warto przyjąć metodę i sprawdzać zawsze po tym samym czasie.

Kup tester z A, rezystancją, posprawdzaj teraz z huśtawką jakiś czas. Polataj dalej z kombinacjami jak opisałem i sprawdź ponownie. Samo V po tym będzie wyżej i stabilniejsze u góry, ale obraz A więcej powie. Nowy huśtawkę jakiś czas wytrzyma, ale sztuka to zauważyć zanim wartości staną w dole na amen.