Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: TheMrSkiBar w 19 Sierpnia 2022, 21:10:31
-
Wiadomo, że do kierunków w lusterkach wystarczą zwykłe ledy i nie będzie hyperflash'ingu (szybkiego migania)
...ale do przodu i do tyłu trzeba do ledów zamontować oporniki 25W
...albo kupić żarówki z już wbudowanymi opornikami, co jest o wiele wygodniejsze bo po prostu wymieniamy żarówkę plug&play bez sztukowania w instalację.
Ja osobiście miałem takie żarówki
Z tyłu takie jak na foto PY21W a z przodu w zasadzie te same ale WY21W.
Po trzech miesiącach z przodu jedna z żarówek zaczęła świrować co powodowało czasami szybkie mruganie, a czasami dziwne nierównomierne miganie, co ciekawe przy włączonych światłach mijania wszystko było ok.
Wymieniłem więc z powrotem z przodu na zwykłe (z tyłu dalej zostały ledy)
rozebrałem te ledy sprawdziłem i kilkanaście diod już nie świeciło, a malutki opornik w środku wręcz był czarny z przepalenia. Druga niby sprawna ale też opornik lekko zjarany.
Kilka dni temu ta sama historia z tylnymi, lewa zaczęła świrować po niecałym roku od zamontowania więc tu też z powrotem zwykle i co ciekawe w tym uszkodzonym ledzie wszystkie diody ok ale opornik przepalony (w sensie nie uszkodzony ale temperatura robi swoje)
Widocznie takie mikro oporniki nie są długowieczne i o ile z przodu wymiana jest banalna, to z tyłu pół biedy jak wyjmiesz lampę ale zauważyłem, że te plastikowe kołki na śrubki lubią się niszczyć jak tak raz drug trzeci wyjmujesz i wkładasz lampę bo ten kołnierzyk musi przejść.
Ogólnie tych ledów nie polecam i może ktoś kto przerabiał temat ale na innych ledach, może lepszych trwalszych może się też wypowie?
(https://zapodaj.net/images/d3459f85b5cfe.jpg)
-
Pytanie po co w ogóle wymieniać żarówki kierunkowskazów na LEDy?
-
-nie przepalają się praktycznie nigdy więc temat na lata
-większa jasność świecenia, widoczne z dalszej odległości
-minimalny pobór prądu (średnio 0o 80% w dól) w porównaniu z żarówą 21W
-brak efektu powolnego gaśnięcia
-
Piszesz o oryginałach czy chinskich zamiennikach? LED-y mają długą żywotność ale częste włączanie im szkodzi. Oszczędność energii w przypadku zamiennika iluzoryczna ze względu na konieczność dodania opornika. Jaśniejsze niż fabryczne światło migającego kierunkowskazu to zmora po zmroku dla kierowcy stojącego z tyłu a przez brak efektu płynnego zaświecania i wygaszania jest to jeszcze bardziej dokuczliwe.
-
-piszę o markowym ledzie Philipsa, który nie mruga po dwóch tygodniach użytkowania i nie wymaga opornika, bo można to rozwiązać inaczej
-żywotność leda przewyższa zwykłą żarówkę dziesiątki razy więc ten argument raczej chybiony
-idąc dalej twoim myśleniem- zmorą po zmroku są też wdłg Ciebie wszystkie pozostałe setki ledów umiejscowione w lampach stopu aut stojących przed Toba w korku/na skrzyżowaniu i walące na czerwono łuną po oczach???
-
Zacytuję sam siebie i proszę abyś uważnie przeczytał jeszcze raz.
"Jaśniejsze niż fabryczne światło migającego kierunkowskazu to zmora po zmroku dla kierowcy stojącego z tyłu a przez brak efektu płynnego zaświecania i wygaszania jest to jeszcze bardziej dokuczliwe."
Słowo klucz: jaśniejsze niż fabryczne czyli strumień światła o większej wartości niż producenta auta przewidział.
W jaki sposób bez opornika a więc bez zwiększania poboru prądu można oszukać elektronikę po zamontowaniu LED?
-
-nie przepalają się praktycznie nigdy więc temat na lata
-większa jasność świecenia, widoczne z dalszej odległości
-minimalny pobór prądu (średnio 0o 80% w dól) w porównaniu z żarówą 21W
-brak efektu powolnego gaśnięcia
Jedyne w życiu przepalenie lamp kierunkowskazów zdarzyło mi się właśnie w przypadku LEDów - w poprzednim aucie poszły oba w bocznych lusterkach. Jasność świecenia PY21W / WY21W jest zupełnie wystarczająca, podobnie z szybkością gaśnięcia. Oszczędność energii w przypadku kierunkowskazów? Pewnie jakaś jest ale obawiam się że więcej zużyję sięgając po śrubokręt...
-
-idąc dalej twoim myśleniem- zmorą po zmroku są też wdłg Ciebie wszystkie pozostałe setki ledów umiejscowione w lampach stopu aut stojących przed Toba w korku/na skrzyżowaniu i walące na czerwono łuną po oczach???
Owszem, jeżeli nie są zamontowane w dedykowanych im światłach.
Homologacja- to jest słowo klucz.
-
jaśniejsze niż fabryczne czyli strumień światła o większej wartości niż producenta auta przewidział.
-w większości aut w reflektorze masz stop już na ledach - sądzisz że gdy umieszczę 10 cm obok w gnieździe kierunkowskazu w tym samym kloszu zamiast żarówki kierunkowskazu żarówkę ledową to powłoka reflektora jest niedostosowana do led-a i strumień na tyle Cię porazi że nic nie widzisz? Nie dysponuje ani ja ani skp ani
Policjant na drodze jakimkolwiek urządzeniem by to zweryfikować.
W jaki sposób bez opornika a więc bez zwiększania poboru prądu można oszukać elektronikę po zamontowaniu LED?
1. Wykonalne bez problemu
2. Nie patrząc na punkt pierwszy i skoro znasz markę Toyota to mówiąc "elektronika w Toyocie w oswietleniu " przesadziłeś i to grubo
Oszczędność energii w przypadku kierunkowskazów?
jest coś takiego jak bilans energii, chcesz powiedzieć że w danej jednostce czasu 0,5 ampera zamiast 5ciu to nie jest oszczędność?
pomnóż to przez kilka lat a zobaczysz, że słowo optymalizacja nabiera znaczenia
Jedyne w życiu przepalenie lamp kierunkowskazów zdarzyło mi się właśnie w przypadku LEDów - w poprzednim aucie poszły oba w bocznych lusterkach
- skoro poszły oba - wóz po blacharce? wada fabryczna? może problem z układem sterującym, bo sama dioda led jako złącze P-N działa naście lat non-stop ; fizyki nie oszukasz
Owszem, jeżeli nie są zamontowane w dedykowanych im światłach.
Homologacja- to jest słowo klucz.
owszem, homologacja zabrania, ale to mniejsze zło aniżeli ledowe mijania, chińskie xenony i ukraińskie auta na polskich drogach bez jakiejkolwiek kontroli
-
Nie masz racji ale dalej idziesz w zaparte. Do tego jakieś bzdurne teksty na temat niby braku elektroniki w oświetleniu w Toyocie.
-
jest coś takiego jak bilans energii, chcesz powiedzieć że w danej jednostce czasu 0,5 ampera zamiast 5ciu to nie jest oszczędność?
pomnóż to przez kilka lat a zobaczysz, że słowo optymalizacja nabiera znaczenia
Telewizor, pralkę, żelazko itp. itd też tak ulepszasz i modyfikujesz, żeby było oszczędniej?
-
Cytat: Zbig w Wczoraj o 16:59:26
Oszczędność energii w przypadku kierunkowskazów?
jest coś takiego jak bilans energii, chcesz powiedzieć że w danej jednostce czasu 0,5 ampera zamiast 5ciu to nie jest oszczędność?
pomnóż to przez kilka lat a zobaczysz, że słowo optymalizacja nabiera znaczenia
Przy obecnych cenach paliwa wyjdzie jakieś 2,50 zł na 100 tys. km przebiegu. Rzeczywiście imponująca oszczędność :-)
Cytat: Zbig w Wczoraj o 16:59:26
Jedyne w życiu przepalenie lamp kierunkowskazów zdarzyło mi się właśnie w przypadku LEDów - w poprzednim aucie poszły oba w bocznych lusterkach
- skoro poszły oba - wóz po blacharce? wada fabryczna? może problem z układem sterującym, bo sama dioda led jako złącze P-N działa naście lat non-stop ; fizyki nie oszukasz
Tam zdaje się było po 6 diod w każdym lusterku, przepalały się po jednej, nie wszystkie naraz. Auto fabrycznie nowe. Serwis oczywiście twierdził że to są żarówki w związku z czym nie podlegają gwarancji.
-
Przy obecnych cenach paliwa wyjdzie jakieś 2,50 zł na 100 tys. km przebiegu.
Kiedyś mierzyłem wpływ mijania na spalanie - na mieście wychodziło 0.1 - 0.2l ale tylko jeśli auto dużo stało w korkach.
A mijania to jak wiecie ok 150 - 200W non stop. tu mamy 100W w prostokącie i to bardzo sporadycznie - podejżewam że jakieś 1-2% jazdy.
Także chyba dobrze trafiłeś.
Żarówki zwracają sie po kilku milionach km.
-
Kolega Colin chyba nie ogarnia .. Auris II nie ma typowego przerywacza i moduł kierunkowskazów jest zintegrowany w komputerze zegarów.
Powiem krótko, żeby nie było hyperflash'ingu to taka żarówka musi pobierać min. 20W, nawet najbardziej markowa żarówka jeśli będzie miała mały pobór będzie szybko migać, właśnie po to montuje się oporniki zazwyczaj 25W 6ohm, lub kupuje żarówki z już wbudowanymi opornikiem, nie mylić z chipem canbus, bo przynajmniej Auris II (nie wiem jak nowsze) wgl nie ma sterowania światłami przez canbusa.
Więc pewnie Colinowi chodziło właśnie o "zaawansowane" żarówki Philipsa które faktycznie pobierają znikome ilości prądu i mają dekoder canbus (który w innych autach gdzie światła sterowane są przez can faktycznie nie będą mrugać i nie będzie ikonki spalonej żarówki) ale w Toyocie się nie sprawdzą bo zwyczajnie jak będą pobierać za mało to będą mrugać szybko jak spalona żarówka.
Reasumując, musi być coś w żarówce albo przed żarówka co pobierze te min. 20W.
-
Auris II (nie wiem jak nowsze) wgl nie ma sterowania światłami przez canbusa.
Oczywiście że ma sterowanie kierunkami po can-ie.
Mylisz pojęcia - żarówki nie mają żadnych chipów pod cana bo też żaden can nie idzie do żarówek.
Po prostu mają opornik i czasem kondensator który oszukuje system kontroli żarówek.
-
Pomijając niuanse działania canbus i aspekty prawne.
Skoro do prawidłowego działania żarówka w kierunkowskazie musi mieć odpowiednią moc - około 21W jak zwykła żarówka - to efektu oszczędności stosowania LED przecież nie ma. Nawet jeśli pobierałaby mniej prądu (LED bez opornika, czyli jakieś 6-7 razy oszczędniej i nie powodowałoby to migotania) to po tych wyliczonych milionach kilometrów na zwrot kosztów - oszczędność znikoma.
Jeśli - jak pisze TheMrSkiBar i widać to na ulicach, jak wymieniane przez kierowców LED-y mrugają zamiast świecić - trwałość LED w praktyce często jest dużo gorsza niż zwykłych żarówek. Pewnie to kwestia odpowiedniej jakości i ceny przy tym, markowe LEDY powinny rzeczywiście być o wiele trwalsze niż zwykłe żarówki, ale w praktyce tak nie jest.
W poprzednim moim aucie fabryczne żarówki (wszystkie w tylnych lampach) przeżyły całe auto (znaczy ponad 18 lat i blisko 200 tys. km).
To aspekt trwałości LED też jest wątpliwy.
To jakie jeszcze są te zalety LEDów, w szczególności w tym miejscu (jako kierunkowskaz)?
Byłoby super, jeśli to fabryka wyposażyłaby auto w dobrej jakości źródła światła LED (czytaj: wieczne) - najlepiej wszystkie, ale skoro nie ich ma, to po co tworzyć sobie problemy?
Sam powymieniałem sobie żaróweczki w oświetleniu wnętrza i jestem z tego zadowolony - jest jaśniej i nie rozładuję przypadkiem tego małego akumulatora przy otwartych drzwiach kiedy wyłączony jest napęd i ładowanie. To ma jakiś tam drobny sens...
Swoją drogą fabryczne lampy LED też się psują (znam przypadki w innych markach), a wymiana całej takiej (nierozbieralnej - nienaprawialnej) lampy trochę kosztuje.