Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Wiecho w 04 Września 2022, 21:26:22
-
Witam serdecznie. Mam pytanie , właśnie wymieniłem olej w silniku i chciałem skasować licznik przeglądu, ale nie mogłem . Z informacji jakie znalazłem w necie wynika ,że taką opcje posiadają silniki wysokoprężne. Jest to trochę dziwne , gdyż we wszystkich moich poprzednich autach benzynowych i dieslach była taka możliwość . Znalazłem co prawda filmiki jak to zrobić ,ale u mnie to nie działa. Nie wiem, mam zamiar zadzwonić do ASO i się dowiedzieć jak się to ma. A może ktoś zna sposób na skasowanie w silniku benzynowym licznika. Z góry dziękuję za podpowiedź :grin:.
-
a jaki komunikat Ci się wyświetla że chcesz go skasować?
nie ma przypominajki 1.6 benzyna, ani też oil resetu
reset w aurisue był tylko w:
- 1.6 1WW diesel
- sku....m 1,2 turbo 8NR benzyna
-
Dziękuję za odpowiedź. Tak sądziłem czytając różne fora internetowe. :cheesy:
-
Chciałem skasować ,żeby później nie pojawiał się komunikat- tak zapobiegawczo. :laugh:
-
Pilnuj wymiany oleju i filtra - to najważniejsze :)
-
@Wiecho Zapobiegawczo to wymień coś wcześniej i popłukaj czasem, w przedwczesnym kasowaniu komunikatu nie ma nic zapobiegawczego i mądrego. :|
Tak też się tym rozczarowałem lekko, widać niezawodność pozwala ograniczać. Zwyczajowo pilnuje, a nawet wymieniam, zanim jakiś komunikat piknie. Ale w poprzednim aucie zliczały się i dni i km. A w obecnym innym jest jeszcze z interwału średnia prędkość i RBH dodatkowo. A tu Toyota mocno polega na świadomości i pamięci klienta. :-)
-
Nie chciałem nić skasować zapobiegawczo ,tylko po wymianie oleju i filtrów :cheesy:
-
Pozostaje Ci, notatka w zeszycie, info w głowie, kartka w aucie, przypomnienie w tel. :-) Jedyny plus, to brak pamiętania o kasowaniu po wymianie, :shock: czy korzystanie z kompa.
-
Pozostaje Ci, notatka w zeszycie, info w głowie, kartka w aucie, przypomnienie w tel.
Przecież ma to w książce serwisowej. Data wymiany, przebieg itp.
-
Kolega do ASO tylko dzwonił, olej wymieniał nie tam. Nie wiemy ile ma kkm nalotu, od iluś to książki leżą w szafie w garażu. Chodziło o formę przypomnienia, przy braku gongu w aucie, nie mówiąc o szperaniu w papierach. Ja i tak mimo gongu kontrolowałem, bo jak pamiętam mało dawał zapasu czasu. W "moim" warsztacie to i 1mc mają kolejkę.
No jest jeszcze drugi podlicznik B, nie kasować od wymiany do wymiany i będzie info pod ręką.
-
W "moim" warsztacie to i 1mc mają kolejkę.
To Ty w warsztacie wymieniasz olej? Myślałem, że taki specjalista robi to osobiście, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik i zmierzone co do kropelki, i co do sekundy. A tego nawet najlepszy warsztat na świecie nie zapewni.
-
Tak, mój warsztat, znaczy tam gdzie zawsze bywam, od kiedy nie mam kanału. A że to już lata, to w warsztacie się znamy i wszystko jasne jest. W tym warsztacie, zawsze jestem z autem przy wymianie. Kontrola od dołu moja, a od góry już tylko ja działam. Większość jest dopracowana i zgodna z moją wizją. Latami sam robiłem i ubolewam, że muszę z tym obecnie latać, umawiać się i nie robię sam wszystkiego. Oczywiście przed jestem naszykowany, swój materiał, czasy są pod kontrolą, stan oleju sprawdzam w garażu po ostygnięciu silnika. Dlatego na wymianę zawsze zabieram tylko 4L, bo i tak dalej sprawdzam i uzupełniam do max. Wszystko tam nie przejdzie, ale tragedii brak.
Skończmy PryWatę, bo wątek tego nie dotyczy.