Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: 032gangster w 07 Stycznia 2023, 01:43:55
-
Cześć
Mam pytanie czy ktoś z was wie w jaki sposób poradzić sobie w przypadku zakopania się w śniegu. Jeśli chodzi o corollę 2.0 to tam mamy przy kierownicy łopatki które pozwalają na zmianę wirtualnych biegów natomiast w 1.8 łopatek nie ma trybu "snow" z tego co wiem to też nie ma a chyba rozbujanie samochodu przód/tył nie jest w przypadku automatycznej skrzyni biegów dobrym pomysłem. Nigdy nie miałem samochodu z automatyczną skrzynią więc nie za bardzo mam pomysł co w takiej sytuacji można zrobić bo nie będę przecież w bagażniku woził worków z piaskiem :grin:
-
xxx
-
Cześć
Mam pytanie czy ktoś z was wie w jaki sposób poradzić sobie w przypadku zakopania się w śniegu. Jeśli chodzi o corollę 2.0 to tam mamy przy kierownicy łopatki które pozwalają na zmianę wirtualnych biegów natomiast w 1.8 łopatek nie ma trybu "snow" z tego co wiem to też nie ma a chyba rozbujanie samochodu przód/tył nie jest w przypadku automatycznej skrzyni biegów dobrym pomysłem. Nigdy nie miałem samochodu z automatyczną skrzynią więc nie za bardzo mam pomysł co w takiej sytuacji można zrobić bo nie będę przecież w bagażniku woził worków z piaskiem :grin:
Nie mam CVT tylko klasyczny automat hydrauliczny, tutaj producent (Jeep) zalecał do 5 sekwencji bujnięcia przód-tył, potem przerwa aby nie przegrzać skrzyni. Nigdy jednak nie miałem potrzeby skorzystania z tej opcji. Najwyżej reduktor i ogień ;)
-
Corolla owner's manual na stronie 317 mówi:
Wyłączanie układu (TRC)
Gdy samochód ugrzęźnie w błocie,
piasku lub śniegu, układ (TRC) może
ograniczyć siłę napędową przekazywa-
ną z silnika na koła.
Naciskając przycisk , należy wyłączyć
układ (TRC), co ułatwi uwolnienie samochodu.
W celu wyłączenia układu (TRC) należy
szybko nacisnąć i puścić przycisk .
Na wyświetlaczu wielofunkcyjnym poja-
wi się komunikat „Układ kontroli napędu
(TRC) wyłączony”.
Ponowne naciśnięcie przycisku
włącza układ (TRC).
-
Nie mam CVT tylko klasyczny, tutaj producent (Jeep) zalecał do 5 sekwencji bujnięcia przód-tył, potem przerwa aby nie przegrzać skrzyni automat hydrauliczny
No właśnie, w przypadku eCVT przy przełączaniu D-R to jest operacja wyłącznie elektryczna, dla rozbujania auta można sobie przełączać do woli bez szkody dla skrzyni. Pozostaje tylko kwestia refleksu kierowcy...
-
Nie mam CVT tylko klasyczny, tutaj producent (Jeep) zalecał do 5 sekwencji bujnięcia przód-tył, potem przerwa aby nie przegrzać skrzyni automat hydrauliczny
No właśnie, w przypadku eCVT przy przełączaniu D-R to jest operacja wyłącznie elektryczna, dla rozbujania auta można sobie przełączać do woli bez szkody dla skrzyni. Pozostaje tylko kwestia refleksu kierowcy...
Pytanie czemu w instrukcji jest wyraźnie napisane, zmiana kierunku jazdy tylko po całkowitym zatrzymaniu samochodu.
Dla sprawdzenia proponuje pobawić się wiertarką ze zmianą kierunków obrotu.
Moim zdaniem nie skończy się to dobrze, ale niech się wypowiedzą pracownicy ASO. Może mieli już ciekawy przypadek?
-
Nie mam CVT tylko klasyczny, tutaj producent (Jeep) zalecał do 5 sekwencji bujnięcia przód-tył, potem przerwa aby nie przegrzać skrzyni automat hydrauliczny
No właśnie, w przypadku eCVT przy przełączaniu D-R to jest operacja wyłącznie elektryczna, dla rozbujania auta można sobie przełączać do woli bez szkody dla skrzyni. Pozostaje tylko kwestia refleksu kierowcy...
Pytanie czemu w instrukcji jest wyraźnie napisane, zmiana kierunku jazdy tylko po całkowitym zatrzymaniu samochodu.
Dla sprawdzenia proponuje pobawić się wiertarką ze zmianą kierunków obrotu.
Moim zdaniem nie skończy się to dobrze, ale niech się wypowiedzą pracownicy ASO. Może mieli już ciekawy przypadek?
Może dlatego, że w hydraulicznej skrzyni nie masz sztywnego połączenia silnika i kół. A w CVT jest. Dlatego w klasycznej skrzyni możesz przełączyć D-R przy 90 km/h to nic złego zaraz się nie stanie.
-
Mam pytanie czy ktoś z was wie w jaki sposób poradzić sobie w przypadku zakopania się w śniegu.
Worków z piaskiem wozić nie musisz, ale w razie śniegów, jakąś łopatkę wozić możesz i żaden problem odkopać spod kół trochę śniegu. To chyba najlepsze rozwiązanie, zamiast szarpać się z dźwignią biegów. Poza tym dobre opony zimowe. Mnie nigdy nie zdarzyło się w życiu, żebym zakopał się w śniegu i nie mógł wyjechać, a bywały śniegi aż po samo podwozie. Jeździsz zimą na letnich oponach, że się tak martwisz zakopaniem?
-
Nie jeżdżę na letnich oponach zimą ale moje doświadczenie jest marne bo mam prawo jazdy od 1,5 roku więc pewnie większość z was przejechała tyłem więcej niż ja przodem :D Jako pierwsze auto do nauki kupiłem corse żeby nauczyć się jeździć więc tym autem mogłem sobie pozwolić na błędy natomiast na nowym samochodzie z salonu nie za bardzo chcę próbować co można a czego nie. Moje pytanie jest spowodowane tym jak wygląda moje osiedle gdzie niezależnie od tego jakie są śniegi to pług nie zagląda i nie tylko ja starym gratem mam problem wyjechac tylko tu jest kilkudziesięciu mieszkańców więc są auta nowe najnowsze i stare i każdy ma z tym problem jak mocniej posypie stąd moje pytanie :)
-
Pytanie czemu w instrukcji jest wyraźnie napisane, zmiana kierunku jazdy tylko po całkowitym zatrzymaniu samochodu.
Dla sprawdzenia proponuje pobawić się wiertarką ze zmianą kierunków obrotu.
Moim zdaniem nie skończy się to dobrze, ale niech się wypowiedzą pracownicy ASO. Może mieli już ciekawy przypadek?
Instrukcja obsługi wiele rzeczy traktuje bardzo rygorystycznie...
Poczytaj tutaj - wiele osób się wypowiadało na ten temat - choć nie wszyscy wiedzą, ja działa napęd HSD, nie wszyscy rozróżniają CVT od eCVT, a to zupełnie co innego : https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=46618.585 (https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=46618.585)
Absolutnie nie namawiam nikogo do zmiany biegów przy dużych prędkościach.
Podejrzewam że auto jest na tyle idiotoodporne że na to nie pozwoli, podobnie jak włączenie P w czasie jazdy - to byłoby niebezpieczne.
Gdzieś na YT był filmik, jak ktoś próbował włączyć P przy dużej prędkości - nic złego się nie wydarzyło, zdaje się że włączyło się N.
Osobiście nagminnie przełączam R <-> D przy manewrach parkingowych, to są prędkości może 1-2 km/h.
Raz przypadkiem za wcześnie włączyłem P, kiedy auto jeszcze się toczyło (bardzo wolno, ale jednak) - efekt był nieprzyjemny i mógł się źle skończyć, zdecydowanie nie polecam...
Ale ja mam Aurisa - tu mam krótką dźwignię zmiany biegów - taki mały joystick. Genialne rozwiązanie do takich manewrów...
-
Zakopać się hybrydą jeszcze mi się nie udało, ale utrudniony wyjazd z dużej ilości śniegu i pod spodem lód zaliczyłem.
Do tej pory jeździłem tylko manualami, więc sam się zastanawiałem co w tej sytuacji.
1. Podstawa to dobre zimówki (z wielosezonówek nie korzystam, więc się nie wypowiem)
2. Już przy pierwszych objawach "ślizgawki" zrozumiałem, po co jest tryb ECO - polecam ustawić na ten tryb
3. Nawet przy trybie ECO i delikatnym wciśnięciu gazu, koła potrafiły boksować. Trochę wyczucia jest potrzebne.
4. Początkowo też myślałem, w jaki sposób się "rozbujać" - przecież przerzucanie między D a R raczej tu średnio zadziała. Nie okazało się to konieczne. O ile przy D zdarzał się duży poślizg, o tyle przy R autko sobie pojechało do tyłu praktycznie bez najmniejszych przeszkód. Po lekkim wycofaniu D z lekko wciśniętym gazem i najlepiej na prostych kołach. Wyjechałem bez najmniejszego problemu po powtórzeniu operacji 2-3 razy.
Nie testowałem wyłączania trybu TRC, nie wpakowałem się też w na tyle duże zaspy/błoto pośniegowe, żeby trzeba było bardziej kombinować.
A tak poza tematem, to brak dźwigni hamulca ręcznego to największy minus tego samochodu w zimie - nie da się pozarzucać dupką przy elektrycznym ręcznym :( A bączki się kręciło nawet litrowym 3cylindrowym Yarisem :(((
-
Pytanie czemu w instrukcji jest wyraźnie napisane, zmiana kierunku jazdy tylko po całkowitym zatrzymaniu samochodu.
Dla sprawdzenia proponuje pobawić się wiertarką ze zmianą kierunków obrotu.
Moim zdaniem nie skończy się to dobrze, ale niech się wypowiedzą pracownicy ASO. Może mieli już ciekawy przypadek?
Nie wiem jak jest w Corolli hybrydowej ale w RAV4 hybrydowej przy takich operacjach łatwo jest przez pomyłkę wrzucić P, a wtedy przekładnię (i koła) blokuje mechaniczna zapadka.
Włączenie tej blokady gdy koła są w ruchu ma nieprzyjemne konsekwencje w postaci zgrzytów.
Przy prawie zerowej prędkości ten mechanizm się tak od razu nie uszkodzi.
Gdyby to jednak zrobić przy prędkości rzędu 5 km/h lub więcej - coś można urwać.
W RAVce włączenie tej zapadki po wrzuceniu P odbywa się cięgnem - mechanicznie i auto nie kontroluje tego czy jest zatrzymane.
W takim np. Priusie wrzucenie P (i tej zapadki) podczas jazdy jest niemożliwe gdyż położenia P, R, N, D są wybierane przyciskami i włączenie P wymaga zatrzymania auta - jest to kontrolowane przez system.
-
Nie wiem jak jest w Corolli hybrydowej ale w RAV4 hybrydowej przy takich operacjach łatwo jest przez pomyłkę wrzucić P
No tak, a w Aurisie II z 2018 P wrzuca się przyciskiem, resztę elektryczną dźwigienką. W Corolli z tych roczników jest tak samo?
Bardzo fajne rozwiązanie, z D na R przełącza się w ułamku sekundy, przypadkowo P się nie da włączyć.
Zrezygnowali teraz, nie wiem czemu...
A czy "N" da się włączyć bez załączania układu?
-
Dodatkowo w Auris HSD przy niewielkich prędkościach można z D na R i z R na D przełączać bez wciskania hamulca. Przydatne podczas zawracania na 3, 5 czy 7 razy.