Toyota Klub
.: GARAŻ :. => RAV-4 => Terenowe => Rav4 TNGA => Wątek zaczęty przez: japan w 22 Września 2023, 09:49:17
-
UE ponownie chce nam zrobić dobrze i planuje wprowadzenie nowego prawa jazdy na pojazdy powyżej 1,8 tony. Ma to zniechęcić do zakupu większych samochodów. Ciekawe czym ich będą wozić i jakimi samochodami teraz jeżdżą. Narazie projekt jest na fazie konsultacji społecznych.
-
Przecież Rabka waży poniżej 1800 kg.
-
Chodzi o dopuszczalną masę całkowitą
-
Zdaje się, że pomysły są różne i niekiedy idące w zupełnie przeciwnych kierunkach, np:
- tu chcę podnieć DMC dla kat B: https://truck.intercars.com.pl/pl/aktualnosci/aktualnosci/unia-europejska-chce-podniesc-dmc-na-kategorie-b-do-4250-kg/
- a tu obniżyć DMC dla kat B: https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-nowe-prawo-jazdy-kat-b-nie-dla-kazdego-wiele-osob-moze-strac,nId,7034961
-
Polexit now!
-
I co jeszcze mądrego?
-
UE ponownie chce nam zrobić dobrze i planuje wprowadzenie nowego prawa jazdy na pojazdy powyżej 1,8 tony. Ma to zniechęcić do zakupu większych samochodów. Ciekawe czym ich będą wozić i jakimi samochodami teraz jeżdżą. Narazie projekt jest na fazie konsultacji społecznych.
Na fazie konsultacji społecznych? To spoko wszyscy będą utrzymywać na takich samych zasadach. Są tacy nerwowi że nie mogą pogodzić że ten ma Suva a ja per..... hatchbacka.
-
Zdaje się, że pomysły są różne i niekiedy idące w zupełnie przeciwnych kierunkach, np:
- tu chcę podnieć DMC dla kat B: https://truck.intercars.com.pl/pl/aktualnosci/aktualnosci/unia-europejska-chce-podniesc-dmc-na-kategorie-b-do-4250-kg/
- a tu obniżyć DMC dla kat B: https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-nowe-prawo-jazdy-kat-b-nie-dla-kazdego-wiele-osob-moze-strac,nId,7034961
dodając clickbajtowy tytuł można z wszystkiego zrobić tzw "nius"
-
Hahaha. Dobre. Jak dla mnie to w naszym cudownym kraju przydałaby sie dodatkowa kategoria na auta z silnikami o mocy ponad 100km i godziny doszkalające z jazdy po autostradzie, bo to co sie dzieje to dramat i absolutnie nie mówię o głośnej ostatnio sprawie z A1. Dużo jeżdżę autostradami i eskami i bardzo, bardzo mnie drażni nieogarnięcie sporej części użytkowników samochodów w zasadach jazdy na drogach z większa ilością pasów. Tak jakby nie którzy mentalne zatrzymali się na wyścigach polonezami po katowickiej.
Jeżdżę tez może nie bardzo dużo, ale jeżdżę po Niemczech Czechach Austrii i tam to jest inny świat.
-
Proponowane zmiany beda dotyczyć przyszłych posiadaczy prawa jazdy.
Kat. B+ nie zrobi 17 latek
-
Oj tam, dziś słyszałem że PiS chce prawo jazdy zafundować 18latkom :)
https://moto.pl/MotoPL/7,88389,30259081,pis-proponuje-darmowe-kursy-prawa-jazdy-czyli-co-mozna-znalezc.html
-
Hahaha. Dobre. Jak dla mnie to w naszym cudownym kraju przydałaby sie dodatkowa kategoria na auta z silnikami o mocy ponad 100km i godziny doszkalające z jazdy po autostradzie, bo to co sie dzieje to dramat i absolutnie nie mówię o głośnej ostatnio sprawie z A1. Dużo jeżdżę autostradami i eskami i bardzo, bardzo mnie drażni nieogarnięcie sporej części użytkowników samochodów w zasadach jazdy na drogach z większa ilością pasów. Tak jakby nie którzy mentalne zatrzymali się na wyścigach polonezami po katowickiej.
Jeżdżę tez może nie bardzo dużo, ale jeżdżę po Niemczech Czechach Austrii i tam to jest inny świat.
Mnie najbardziej wkurzają gamonie, którzy od razu z pasa rozbiegowego przeskakują na skrajny lewy pas, bo już będzie wyprzedzał…
A za mruganie długimi powinno być z automatu zabierane prawko na 3 m-ce.
-
Mnie najbardziej wkurzają gamonie, którzy od razu z pasa rozbiegowego przeskakują na skrajny lewy pas, bo już będzie wyprzedzał…
A za mruganie długimi powinno być z automatu zabierane prawko na 3 m-ce.
Mi często to się zdarza, ale w druga stronę, ze skrajnego lewego ma zjazd :roll:
Jeśli chodzi o mruganie długimi, w idealnym świecie kierowca jadąc autostrada nie patrzył by tylko przed siebie, ale zaglądał we wsteczne lusterko ustawione na widok przez tylna szybę (nie na twarz do kontroli jakości przypudrowanego noska, czy starcia szminki z ust), do tego potrafił ny poprawnie ocenić prędkość zbliżającego się pojazdu, żeby wiedzieć kiedy spier****ć na prawy, żeby nikt na niego nie musiał mrugać. Oczywiście nie mówię tu o dzbanach, którzy jadą 200 dojeżdżają na zderzak i mrugają jak po****ni, kiedy ktoś sobie grzecznie wyprzedza sznur ciężarówek i ma na liczniku 120-140.
Jeżdżę szybko (ale są tacy co jeżdżą szybciej) głównie lewym pasem. Nigdy na nikogo nie mrugałam nigdy nikt ma mnie nie mrugal, ale wiązanki zdarzają się często tak jak i wyprzedzanie prawym(uwierz przy yarisie ten prawy musi być baaardzo pusty). Niestety na beton umysłowy czasem nic się nie poradzi.
P.S. Nie zrozum mnie źle, ale jeżdżąc po Niemczech często zdarzało mi się, ze jadąc skrajnym lewym 200-210 jadący za mną 250 z daleka mrugal długimi, żebym go w porę zauważyła i szukała miejsca na środkowym pasie. Z reszta sama często u sąsiadów robiłam to samo. Tam zupełnie innego znaczenia nabiera powiedzenie patrz w lusterka sprawdź 2 razy. Jedziesz 140 chcesz wyprzedzić takiego co jedzie 120 a na lewym zasuwa 240. To tak jak byś u nas na autostradzie wyprzedzał traktor. Polakom brakuje kultury jazdy i wyjeżdżenia (doświadczenia) na autostradach.
-
A ja się z Tobą nie zgodzę. Absolutna większość ludzi w Polsce jeździ normalnie. Oczywiście, że zdarzają się oszołomy, ale oni zdarzają się też za granicą, myślę, że w podobnej ilości (może jedynie poza Austrią, gdzie chyba wszyscy jeżdżą przepisowo:)
Nie tak dawno pisałem tu o Czechu, który kilka km siedział mi na zderzaku i migał swiatlami, jak jechałem w sznurze aut 110km/h. Jak trochę się rozluzlilo, to zjechałem na prawy, żeby sobie pomknął i... pomknął 120km/h:) od razu go wyprzedziłem i pojechałem swoim tempem.
Dziś z kolei przejechałem prawie całą Polskę z rowerami na bagażniku, więc starałem się nie przekraczać 140km/h. Ruch był dość spory i kilka razy faktycznie lekko przyblokowalem komuś lewy pas nie mogąc sensownie zjechać na czas na prawy. Szczerze mówiąc, to nie kojarzę, żeby choć raz ktoś mnie popędzał światłami
-
Firek mnie tez nikt (w Polsce) nie popędza światłami tez tego nie robię. Piszesz, że się ze mną nie zgadzasz, choć zasadniczo z tego co piszesz wnosić można, że się zgadzasz. Lewy pas jest do wyprzedzania i powrotu na prawy, w miarę możliwości ustępowania tym, co jadą szybciej, żeby ich nie blokować, czyli sens mojego rozwleklego elaboratu w jednym zdaniu.
-
Zdajesz sobie sprawę, że w Niemczech mruganie światłami jest traktowane jak wymuszenie, za co grożą sankcje karne… :)
Ja jeszcze szybko ale nie mrugam ani światłami ani lewym kierunkowskazem. Normalne jest, że czasem jest zator i kolumna zwalnia nawet do 90. Nic mnie tak nie drażni jak buc próbujący mruganiem wymusić żeby go przepuścić.
Bo tylko jemu się spieszy…
-
Piszesz, że się ze mną nie zgadzasz, choć zasadniczo z tego co piszesz wnosić można, że się zgadzasz
Nie zgadzam się z twierdzeniem, że w Polsce kierowcy jeżdżą szczególnie źle/chamsko. Wydaje mi się, że wszędzie jest podobnie (poza jak napisałem Austrią, zaznaczam, że po Niemczech dawno nie jeździłem).
PS: nie wiem czy ktoś z was miał okazję jeździć np. po Gruzji - tam skrzyżowania mogą mieć po 10m szerokości bez żadnych pasów, a pierwszeństwo ma ten, kto ma głośniejszy klakson:) takich krajów to tu nawet nie wliczam.
-
We Włoszech np. często nie używają kierunkowskazów, widziałem (nie raz) też kierowców jadących w połowie między jednym a drugim pasem na autostradzie - takie spostrzeżenia z tego roku.
-
Pojeździli by po Teheranie albo w krajach arabskich…to zaraz nasi kierowcy jawiliby się jako niewinne baranki :D
-
Włochy Włochami. Istotnie nie używają kierunkowskazów. Ale Sycylijczycy..... to jest panie dopiero doświadczenie. Już w samolocie spotkana Polka mieszkająca tamże od lat ostrzegała nas, żeby uważać na drogach, bo oni zasadniczo nie stosują się do zadnych znaków. Jesli np. podjeżdżasz na skrzyżowanie mając pierwszeństwo ale nie czynisz tego dość zdecydowanie to gościu mający STOPa się wepchnie.... Wgl jeżdżąc tam z predkościami +20. +30 od ograniczenia miałem wrażenie że tamuję ruch.
Nowe prawka kat. B+ nic w tej materii nie zmienią ;)
-
Wróćmy na nasze podwórko. Dużo jeżdżę po mieście i co widzę? Przejeżdżanie na wczesnym czerwonym (to nie jest późne żółte tylko wjazd na czerwonym). Jazda prawo/lewo skrętem do samego końca i wpychanie się na chama na pas do jazdy na wprost. Nieużywanie kierunkowskazów przez kierowców głównie drogich aut BMW, Mercedes. Jazda przez długi czas lewym pasem z prędkością poniżej dopuszczalnej (50 na 70) bo będę na następnym (za 300m) skręcał w lewo. Ślamazarne ruszanie spod świateł i przesadna ostrożność (powolna jazda) na bezkolizyjnych skrzyżowaniach. Brak umiejętności jazdy podczas opadów atmosferycznych. Ślepia wgapione w smartfon stojąc na czerwonym to istna plaga !!!